W trakcie festiwalu każdy fan muzyki mógł znaleźć coś dla siebie. Swoje wokalne talenty prezentowały zarówno schole parafialne, które śpiewają zazwyczaj w trakcie Mszy św. dla dzieci i młodzieży, jak i klasyczne chóry muzyki sakralnej dla dorosłych. Były też zespoły specjalizujące się m.in. w muzyce uwielbienia oraz soliści. Gwiazdą specjalną festiwalu natomiast był zespół Siewcy Lednicy.
Przesłuchanie chórów odbywało się w murach siedleckiej katedry, a na profesjonalnej estradzie plenerowej można było usłyszeć schole, solistów oraz zespoły chrześcijańskie, które często wykonywały swój autorski repertuar. Przykładem może być zespół Bliżej Serca, który muzycznie asystuje w modlitwach uwielbienia w parafiach na terenie całej Polski. – Przyjechaliśmy na festiwal, by przez naszą muzykę przybliżać Pana Jezusa ludziom najlepiej, jak potrafimy – mówi wokalistka zespołu Lidia Jarcińska. – Jesteśmy tu również po to, by dać swoje świadectwo wiary, dzielić się naszą twórczością, razem z innymi śpiewać i dobrze się bawić – dodaje Kamil Jarciński, który jest mężem wokalistki i gitarzystą w zespole.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Nie dla własnej sławy
Reklama
W pierwszym etapie festiwalu jury złożone z profesorów sztuki muzycznej dokonało przeglądu chórów parafialnych. Po muzycznej rywalizacji chórzyści i ich dyrygenci mieli okazję zaprezentować swoje talenty w praktyce, bo ich śpiew tworzył oprawę muzyczną Mszy św. sprawowanej w siedleckiej katedrze. – W muzyce liturgicznej chodzi nie o to, by wierni słuchali nas, ale by dzięki nam usłyszeli Jezusa Chrystusa. Muzyka chrześcijańska ma swój styl i swoją wrażliwość, ale jej zadaniem jest nie autopromocja i głoszenie samego siebie, lecz prowadzenie ludzi do Boga – powiedział do muzyków biskup pomocniczy diecezji siedleckiej Grzegorz Suchodolski.
Konkurs chórów z katedry i zwykłych parafii był nowością na tegorocznym Hosanna Festival. Organizatorzy chcieli docenić tych wiernych, którzy poświęcają swój talent i czas dla całej wspólnoty parafialnej. – Te chóry prezentują naprawdę wysoki poziom, ale również schole i zespoły tworzą piękną muzykę. Szczególnie cieszy nas liczny udział dzieci i młodzieży, bo one są naszą przyszłością w muzyce, w życiu i w kościołach – mówi prof. Krystyna Krzyżanowska-Łoboda z Akademii Muzycznej w Katowicach, która była przewodniczącą festiwalowej kapituły.
Kilka pokoleń KSM-u
W trakcie festiwalu Siedlce zamieniły się w centrum modlitwy, muzyki i spotkań ludzi z całej Polski. Od 33 lat za całą logistykę i organizację odpowiadają młodzi z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Diecezji Siedleckiej. – Przygotowania do festiwalu ruszają już w grudniu, bo trzeba wszystko ustalić, rozesłać zaproszenia i szukać darczyńców. W całość zaangażowanych jest ok. 30 osób z naszego KSM-u – opowiada Aleksandra Drabińska, prezes zarządu KSM w diecezji siedleckiej.
Reklama
Festiwal jest największym wydarzeniem organizowanym przez siedleckie stowarzyszenie i jednym z pięciu największych wydarzeń KSM-u w Polsce. Hosanna ma tyle samo lat, ile diecezjalne KSM, które było jednym z pierwszych inicjatyw lokalnej młodzieży. W 1993 r. młodzi razem ze swoimi duszpasterzami zauważyli potrzebę stworzenia przestrzeni do prezentacji twórczości zespołów i solistów, wykonujących piosenki religijne, pielgrzymkowe, oazowe i szeroko pojętą muzykę chrześcijańską. Na organizacji tego festiwalu wychowały się już 3-4 pokolenia katolickiej młodzieży z diecezji siedleckiej. – Festiwal to bardzo dobra szkoła dla młodych, bo zdobywają nowe doświadczenia i jednocześnie muszą działać zespołowo przy organizacji tak wielkiego wydarzenia. Ta praca jest służbą dla innych, promocją kultury chrześcijańskiej i przede wszystkim naszą specjalnością na wielbienie Pana Boga – podkreśla ks. Łukasz Kałaska, asystent siedleckiego KSM-u.
Motywacja do pracy
Siedlecki festiwal ma charakter ogólnopolski, choć większość uczestników w tegorocznej edycji pochodziła z tej diecezji. W rywalizacji wzięły też udział Nadbiebrzańskie Nutki z okolic Biebrzańskiego Parku Narodowego, międzyparafialny zespół Better Life z Dęblina czy A Corde oraz Bliżej Serca z Warszawy i okolic. Wydarzenie jest przede wszystkim platformą skupiającą ludzi zaangażowanych w życie parafialnego Kościoła. Miło było posłuchać okrzyków kibicujących rodziców, dziadków i wujków, gdy na scenę wychodziło kilkudziesięcioro dzieci z ich parafialnej scholi. Nieco mniej emocji było w trakcie konkursu chórów parafialnych z dorosłymi uczestnikami, którzy śpiewają muzykę poważną w katedrze. Dla nich festiwal jest formą docenienia pracy z głosem na próbach i mozolnych ćwiczeń w domu. – To wspólne muzykowanie jest także doskonałym sprawdzeniem naszych umiejętności i tego, ile jeszcze pracy przed nami, by uzyskać satysfakcjonujący poziom. Taka konkurencja na festiwalu motywuje uczestników do dalszych ćwiczeń i systematyczności, dzięki którym muzyka chóralna odżywa i może będzie mieć wyższy poziom w naszych kościołach – mówi Łukasz Bialak, który w Parafii św. Teresy w Siedlcach jest organistą i dyrygentem dwóch parafialnych chórów.
Konkurencja sprawia, że wiernym chce się jeszcze bardziej angażować w ćwiczenia, śpiewanie i przede wszystkim w życie lokalnego Kościoła. Hosanna Festival jest więc świętem nie tylko dla zwykłych wiernych, ale także dla wielu wspólnot i zespołów, które mają ambicje muzyczne wykraczające poza teren parafii, miasta i diecezji. Dzięki takiej inicjatywie muzyka chrześcijańska tętni życiem i dalej się rozwija na chwałę Pana Boga.
