Reklama

Internet dla chrześcijan (cz. II)

Jak już pisaliśmy w poprzednim numerze "Niedzieli Łowickiej", od 11 do 13 lipca w Szymanowie trwał zjazd zakonny przełożonych, sióstr wychowawczyń, nauczycielek i sióstr odpowiedzialnych za formację we wszystkich szkołach i klasztorach zgromadzenia Sióstr Niepokalanek w Polsce. Temat zjazdu brzmiał: "Chrześcijanie wobec wyzwań wirtualnego świata".

Niedziela łowicka 32/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W słowie wstępnym matka Nina Michalak - przełożona generalna zgromadzenia - omówiła szeroko sytuację rodziny, dzieci i młodzieży w Polsce, powołując się na ostatnie badania i statystyki. Na tym tle ukazała zagrożenia, na jakie narażona jest młodzież ze strony telewizji, gier komputerowych i Internetu. Nawiązała również do ostatnich dokumentów papieskich, skierowanych do osób konsekrowanych, zajmujących się pracą wychowawczą. Cytując Ojca Świętego Jana Pawła II matka Nina stwierdziła: "Musimy stać się wychowawcami komunikacji".
W odpowiedzi na wszystkie te wyzwania stojące przed dzisiejszymi wychowawcami, w pierwszym dniu zjazdu z siostrami spotkali się: Dariusz Fabicki, który omówił historię Internetu i sprawy techniczne, oraz o. Wojciech Jędrzejewski OP, który przedstawił dwie konferencje: "Wirtualny świat ucieczki" oraz "W splątanej sieci relacji, czyli wpływ rzeczywistości wirtualnej na relacje międzyludzkie". 12 lipca przed południem Marek Robak z KAI omówił zjawiska związane z życiem w cywilizacji informacyjnej, a także postawę Kościoła wobec Internetu.
Drugiego dnia po południu do Szymanowa przybył Bohdan Woronowicz - doktor nauk medycznych, pracownik m.in. Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, od 30 lat zaangażowany w leczenie uzależnień. Przede wszystkim pracuje z alkoholikami, ale zajmuje się też ogólnie problemem uzależnień. Ostatnio ukazała się jego książka, zatytułowana: Bez tajemnic o uzależnieniach i ich leczeniu.
"Chodziło nam o kogoś, kto mógłby opowiedzieć siostrom o mechanizmach uzależnienia się od Internetu i gier komputerowych. Kto powiedziałby konkretnie o zagrożeniach ze strony Internetu w tym względzie" - mówi s. Wawrzyna, dyrektorka Liceum i Gimnazjum Sióstr Niepokalanek w Szymanowie, współorganizatorka konferencji.
Dr Woronowicz stawia w swej książce tezę, iż w XXI w., gdy dostępność Internetu będzie coraz większa i spadną koszty eksploatacji komputerów i Internetu, staną się one źródłem uzależnień na taką skalę, w jakiej w tej chwili występuje alkoholizm. To odważna teza, ale komputer zrewolucjonizował sposób patrzenia na świat, wtargnął w nasze życie z ogromnym impetem, cieszy się ogromnym zainteresowaniem zwłaszcza wśród ludzi młodych.
Zdaniem dr. Woronowicza jedyne, co w tej chwili ogranicza rozwój uzależnień, to kwestia dostępności Internetu. Już w tej chwili Internet jest - nawet w Polsce - bardzo dostępny, choć nie wszędzie w jednakowym stopniu. Coraz więcej jest programów popularyzujących korzystanie z Internetu, komputery pojawiają się w szkołach i coraz liczniej w domach. Także gry komputerowe są coraz popularniejsze i pochłaniają nawet dzieciom coraz więcej czasu. Komputer i Internet stały się modne - kto nie umie z nich korzystać, jest wykluczany ze społeczności, grupy rówieśników. Dlatego młodzi ludzie bardzo wcześnie nabierają pewnych nawyków - dobrego lub złego używania Internetu.
Ponieważ Internet jest obecny w świecie około 10 lat, jako zjawisko stosunkowo nowe, a wywołujące uzależnienie, nie jest jeszcze dosyć znany. Nie ma specjalistów, zajmujących się tylko tym uzależnieniem. Ale mechanizm wszystkich uzależnień jest dosyć podobny: to choroba zaprzeczeń.
Dr Woronowicz przedstawił niepokalankom problematykę różnych uzależnień, odnosząc je i porównując do uzależnienia od Internetu. Mechanizm uzależnienia od Internetu najbardziej przypomina uzależnienie od hazardu - bez używania środków psychoaktywnych, a z występowaniem dużego pobudzenia.
Niestety, uzależnienia kształtują się najmocniej w wieku młodzieńczym, a im wcześniej, tym głębsze są ich korzenie. Stąd ważne zadanie dla wychowawców i rodziców: dać dzieciom możliwość korzystania z komputerów i Internetu, ale pod kontrolą. Nie wolno też przegapić momentu, gdy młody człowiek przekracza granicę między używaniem a nadużywaniem, co potem bardzo trudno jest odwrócić, bo trudno jest zmienić nawyki. Słowem, najważniejsza i dająca najlepsze efekty jest profilaktyka uzależnienia od Internetu.
Po tak intensywnych dwóch dniach konferencji organizatorki postanowiły nieco odejść od problematyki Internetu - choć nie do końca - i zaprosiły dwójkę młodych ludzi z redakcji Katolickiego Radia Podlasie. Marcin Mazurek i Monika Sadowska poprowadzili spotkanie na temat muzyki chrześcijańskiej i młodzieżowej. Bo muzyka jest dziedziną, z którą młodzież ma szeroki kontakt. W klasztorze muzyka jest mniej obecna, zwłaszcza jeśli nie jest to muzyka poważna lecz popularna. Ale do klasztoru przychodzą dziewczęta, które znają także muzykę młodzieżową, popularną. A uczennice szkół sióstr niepokalanek to przecież zwyczajne nastolatki, również przyzwyczajone do słuchania takiej muzyki.
Dlatego młodzi dziennikarze przedstawili najważniejsze informacje o muzyce chrześcijańskiej w Polsce i na świecie. Siostry poznały nazwiska i nazwy popularnych wykonawców i zespołów, obejrzały wybrane teledyski. Chcą przecież zachęcać młodzież do słuchania muzyki wartościowej, nie tylko chrześcijańskiej, ale zawsze takiej, która niesie pozytywne przesłanie.
Na koniec trzydniowej konferencji ph. "Chrześcijanie wobec wyzwań wirtualnego świata" uczestniczki dokonały wspólnie jej podsumowania. Podkreśliły znaczenie głębokich przemian cywilizacyjnych w świecie, w którym żyjemy i ogromny przepływ informacji. "Te przemiany stawiają nas wobec zupełnie nowych problemów, nie występujących wcześniej na taką skalę" - stwierdziły.
"Ktoś może nas pytać: po co robić zjazd w klasztorze i zajmować się czymś, czego dostępność dla sióstr nie jest zbyt wielka? Ale ten zjazd miał uwypuklić pewne zjawiska. Być może warunki życia zmuszą nas, by za 10 lat komputer stał na każdym zakręcie w klasztorze. I będą przychodziły do klasztoru dziewczęta, które będą już wcześniej miały z komputerami i Internetem kontakt, mniej lub bardziej profesjonalny. Komputer będzie dla nich narzędziem pracy" - dodaje s. Wawrzyna.
Pojawienie się Internetu w klasztorach powoduje jednocześnie wzrost znaczenia i wagi zaufania. Bo to medium daje człowiekowi ogromne możliwości informacyjne i wchodzenia w kontakt przy stosunkowo niewielkiej możliwości ich skontrolowania. Jest to dziedzina, która w zasadzie może ujść kontroli przełożonych, daje duże możliwości samodzielnego używania. Korzystanie z Internetu wymaga naprawdę dużej odpowiedzialności osobistej. "Trzeba bardzo uważać, by nie przekroczyć granicy między używaniem a nadużywaniem komputera i Internetu. To zadanie stoi przed wszystkimi ludźmi, ale we wspólnocie zakonnej w jeszcze większym stopniu. Wzrasta znaczenie zaufania." - podkreśla Siostra Dyrektor.
Aby móc odpowiedzialnie korzystać z komputera i Internetu trzeba sobie postawić jedno zasadnicze pytanie: czego szukasz? Czy jest to konieczne? Może - z racji na niewielką na razie dostępność Internetu w klasztorach (przede wszystkim jego koszt!) - zagrożenie uzależnieniem od Internetu jest dla zwyczajnej zakonnicy niewielkie. Jednak nie przypadkiem na konferencję do Szymanowa przyjechały siostry w bardzo różnym wieku: od 21 do przeszło 70 lat.
"W swojej formacji i wychowaniu nie wolno przegapić cienkiej granicy uzależnienia. I to jest nasze przesłanie - mówi s. Wawrzyna. - Trzeba mieć z tyłu głowy pamięć, że może pojawić się taki problem. Władze zgromadzenia stwierdziły, że jest to problem istotny, a podejmowanie tego tematu nie jest przedwczesne. Komputer <<tylko>> stoi na stole, ale bardziej niż telewizja czy prasa może mieć wpływ na relacje międzyludzkie i kształt edukacji, zwłaszcza że stopniowo wypiera inne media".

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Masz już dość swojego krzyża? Pomódl się tą tajemnicą Różańca

2026-10-05 21:05

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Joanna Popławska/Niedziela

Są ciężary, których nie wybraliśmy. Choroba, samotność, trudna relacja czy odpowiedzialność, której nie można odłożyć. Jezus nie obiecuje, że każdy krzyż zniknie, ale pokazuje, że nie trzeba nieść go samotnie.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Zbliża się 47. Piesza Pielgrzymka Wrocławska do grobu św. Jadwigi Śląskiej

2026-10-07 15:00

Ks. Łukasz Romańczuk/Niedziela

Ks. Tomasz Płukarski – Główny Przewodnik Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę

Ks. Tomasz Płukarski – Główny Przewodnik Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę

Już 17 października tysiące wiernych archidiecezji wrocławskiej wyruszy na szlak prowadzący do grobu św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy. O tym, dlaczego warto wyruszyć na pielgrzymkowy szlak opowiada ks. Tomasz Płukarski, główny Przewodnik Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej.

–Pielgrzymka ta ma ogromne znaczenie dla naszej Archidiecezji, bowiem to św. Jadwiga Śląska jest patronką całej naszej archidiecezji, całego Śląska. W przepięknej bazylice w Trzebnicy znajduje się grób świętej Jadwigi Śląskiej i od wieków ludzie tam pielgrzymują. Tak jak my, chrześcijanie, pielgrzymujemy do grobów apostołów świętych Piotra i Pawła w Rzymie czy do świętego Jakuba w Santiago, tak tutaj wierni z Dolnego Śląska pielgrzymują do świętej Jadwigi. To niezwykły fenomen na tle całej naszej ojczyzny, że do grobu świętej tak wielka wspólnota będzie pielgrzymować. W ubiegłych latach było nas około ośmiu, dziewięciu tysięcy. To nie tylko pielgrzymi z Wrocławia, ale także z wielu innych parafii i miejscowości. Będzie nas naprawdę piękna wspólnota” – podkreśla ks. Tomasz Płukarski, dodając, że początki pielgrzymki są związane z czasem wielkich przemian w Kościele i w Polsce. – Myślę, że bardzo ważnym momentem był wybór polskiego kardynała Karola Wojtyły, dziś świętego Jana Pawła II, na stolicę Piotrową. Wydarzyło się to właśnie w dniu wspomnienia liturgicznego świętej Jadwigi. Od tego czasu, kiedy w Rzymie papieżem został Polak, ruch pielgrzymkowy jeszcze bardziej się rozwinął. Prekursorem był świętej pamięci ksiądz Orzech i przez prawie pięćdziesiąt lat wierni pielgrzymują do Trzebnicy. Co ciekawe, przyjeżdżają ludzie nie tylko z naszej archidiecezji, ale także z diecezji świdnickiej czy legnickiej. Mam nawet informację, że jedna z pań przyjedzie specjalnie z Bieszczad, aby przeżyć z nami ten wyjątkowy duch pielgrzymowania” – mówi kapłan.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję