Reklama

Felietony

Komentator bez ogrodu

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Żyjemy w epoce komentatorów. Ludzi, którzy mają zdanie na każdy temat, ale nie mają odwagi zapłacić ceny za obronę któregokolwiek z nich. Potrafimy godzinami dyskutować o świecie, ale coraz trudniej nam wytrzymać w ciszy z własnym sumieniem. Współczesny człowiek wszystko „ogarnia”. Rozumie politykę, Kościół, psychologię, relacje, wychowanie dzieci, kryzys męskości, uzależnienia, świat. Nie rozumie jednak siebie oraz tego, że prawda kosztuje. Dlatego nasza epoka produkuje nie bohaterów, ale ekspertów od dystansu. Najbezpieczniejszym miejscem współczesności stała się ironia. Ironia to dziś nie żart. To bunkier. Człowiek ironiczny nigdy nie musi być wierny, ryzykować, stanąć po którejś stronie. Może wyśmiać wszystko: miłość, ojczyznę, Kościół, ideały, małżeństwo, świętość, heroizm, czystość, poświęcenie. Śmiech staje się dziś często ostatnią formą tchórzostwa ludzi inteligentnych. Bo jeśli wszystko obrócisz w żart, nic nie będzie mogło cię zranić. Jeśli wszystko nazwiesz „narracją”, nie będziesz musiał oddać życia za prawdę. Jeśli wszystko stanie się względne, zawsze zachowasz wygodę. Ale człowiek nie został stworzony do wygody. Został stworzony do sensu, który zawsze wymaga wysiłku.

Reklama

Tymczasem żyjemy w epoce 5-sekundowej percepcji i 5-dniowych zobowiązań. Człowiek współczesny nie chce już budować życia. Nie chce dojrzewać – chce „czuć”. Nie chce walczyć o miłość – chce chemii. Nie chce prawdy – chce komfortu psychicznego. Kiedyś ludzie potrafili całe życie pracować na zaufanie jednej osoby. A dziś niektórzy nie są w stanie wytrzymać 5 minut bez sprawdzenia powiadomień. Dawniej miłość oznaczała decyzję – dziś często oznacza nastrój. Dawniej słowo „przysięgam” miało ciężar granitu – dziś wiele obietnic trwa krócej niż żywotność baterii w telefonie. Coraz mniej ludzi chce się naprawdę starać.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Najbezpieczniejszym sposobem życia stało się dziś „nieangażowanie się za bardzo”. Obecnie dewizami życiowymi są: nie kochać za mocno; nie wierzyć za mocno; nie ufać za mocno; nie poświęcać się za mocno. Wszystko zostawić sobie „uchylone”: drzwi, relację. I tak powstało pokolenie ludzi wiecznie niezdecydowanych, którzy mają otwarte wszystkie opcje i coraz bardziej puste serca. Trochę przypominamy klientów wielkiego duchowego supermarketu. Tu joga, tam stoicyzm, trochę psychologii, szczypta Ewangelii, medytacja z podcastu i moralność z Instagrama. Wszystko lekko, wygodnie i broń Boże zbyt głęboko. Człowiek współczesny chce zbawienia bez nawrócenia, pokoju bez ciszy, szczęścia bez dyscypliny. I panicznie boi się śmieszności. Dlatego bardziej wstydzi się modlitwy niż cynizmu. Bardziej boi się bycia naiwnym niż podłym. Bardziej obawia się utraty wizerunku niż utraty duszy. To dlatego żyjemy w cywilizacji ludzi „ponad wszystkim”. Ponad patriotyzmem. Ponad wiarą. Ponad dobrem i złem. Ponad odpowiedzialnością. Tacy ludzie są „zbyt inteligentni”, by w coś uwierzyć. A przecież każda wielka cywilizacja była budowana przez ludzi zdolnych do rzeczy dziś wyśmiewanych: wierności, przysięgi, honoru, ofiary, dyscypliny, świętości, odpowiedzialności. Świat budowali ludzie gotowi poświęcić wygodę dla prawdy. Rodzice, którzy zostawali przy chorych dzieciach. Kapłani, którzy nie uciekali podczas epidemii. Żołnierze, którzy bronili swoich rodzin. Święci, którzy potrafili oddać życie za ludzi, których nie znali. Dzisiejszy świat „produkuje” ludzi niezobowiązanych. To ogromna różnica. Bo wolność bez gotowości do poświęcenia staje się tylko wygodą dobrze ubranego egoizmu. I może dlatego współczesny człowiek tak często czuje pustkę. Bo serce człowieka zostało stworzone nie do komentowania świata, ale do oddania się czemuś większemu od siebie. Dawniej ludzie umierali za prawdę – dziś wielu umiera ze strachu, że ktoś nazwie ich radykalnymi. Człowiek współczesny nie umarł za prawdę – umarł ze śmiechu z prawdy.

Barbarzyńca, wchodząc do ogrodu, szukał sensu i siebie. Zachwycał się katedrą, obrazem, świętością, tajemnicą człowieka. Bywał naiwny, czasem brutalny, ale miał w sobie głód świata. Komentator niczego już nie dotyka. Stoi z boku. Ocenia. Uśmiecha się półgębkiem. Wszystko już „wie”. Każdą ideę zdążył rozłożyć na części, każde wzruszenie nazwać mechanizmem, każdą świętość – psychologiczną projekcją. Nawet własne zmęczenie potrafi zamienić w inteligentny tweet. Problem w tym, że człowiek nie może żyć samym komentowaniem życia. Tak jak nie można najeść się czytaniem menu. I może właśnie dlatego współczesny świat ma tylu ludzi poinformowanych i tak niewielu naprawdę szczęśliwych. Bo ogród istnieje nie po to, by go analizować, tylko po to, by do niego wejść. Wejdźmy więc – nie po to, by zrobić rolkę czy stories, ale by zacząć pisać swoją historię.

2026-05-19 14:48

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Komu bije dzwon?

Polska może być wielka i wierna swemu dziedzictwu. Ale aby się tak stało, szkoła musi uczyć myśleć, musi czerpać z historii i z Ewangelii.

Szedł sobie Polak, Rusek i Niemiec... Minęły czasy, kiedy tak rozpoczęta historia mogła mnie rozbawić. Chodzi nawet nie o wątpliwą jakość większości żartów z tej serii, lecz o trzymające nas od lat w kleszczach straszliwe sąsiedztwo. Czuję wielką dumę z mądrej patriotycznej postawy moich rodziców oraz ogromną radość i wdzięczność wobec Dobrego Boga, że pozwolił mi urodzić się właśnie w Warszawie, nad Wisłą. Wiem, że historia mojego narodu jest w ogromnej większości chwalebna, pełna niezbitych dowodów na prawość, bezinteresowność, ofiarność, oddanie Bogu moich rodaków na przestrzeni ponad tysiąca lat, a jednocześnie kompletnie niedoceniona, lekkomyślna i często bezowocna. Nie jestem historykiem, ale śmiem twierdzić, że mało jest narodów tak skorych do ponoszenia ofiary, często ogromnej, dla ratowania innych, goszczenia ich, wspierania. Jesteśmy też wzorem w Europie, jak budować państwo otwarte, tolerancyjne, przyjazne zarówno jego mieszkańcom, jak i gościom. I choć zdarzały się i u nas pokolenia słabe i marne, o czym pięknie pisał jeden z tych największych w II Rzeczypospolitej – Roman Dmowski, Polska wyróżniała się na plus na tle innych państw świata, a już porównanie z najbliższymi sąsiadami wypadało dla nas szczególnie korzystnie.
CZYTAJ DALEJ

Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa ws. "abortomatu"

2026-10-27 08:53

[ TEMATY ]

abortomat

Adobe Stock

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia złożyła zażalenie na odmowę wszczęcia śledztwa w sprawie tzw. abortomatu. Domaga się uchylenia decyzji i wyjaśnienia sposobu działania urządzenia, pochodzenia udostępnianych preparatów oraz roli osób organizujących ich przekazywanie. W ocenie Federacji Życia uzasadnienie odmowy pozostawia bez przekonującej odpowiedzi najważniejsze pytania zawiadomienia.

Niezależnie od Federacji Życia już 30 września prokuraturę o możliwości popełnienia czynu zabronionego zawiadomił Główny Inspektor Farmaceutyczny. Postanowienie o odmowie w ogóle o tym nie wspomina. Samo zawiadomienie nie dowodzi przestępstwa. Federacja Życia oczekuje jednak ustalenia, jakie materiały przekazała inspekcja i czy uwzględniono je przy ocenie sprawy.
CZYTAJ DALEJ

Prezydent zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Kiedy się odbędzie?

2026-10-28 06:52

[ TEMATY ]

Rada Bezpieczeństwa Narodowego

Prezydent Karol Nawrocki

Mikołaj Bujak/KPRP

Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. 11 lutego 2026 r.

Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. 11 lutego 2026 r.

Prezydent Karol Nawrocki zwołał na wtorek, 3 listopada na godz. 15 posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego; podczas spotkania omówiona zostanie m.in. sprawa budowy stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce - przekazał szef BBN Bartosz Grodecki.

O zwołaniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego na przyszły tydzień Grodecki poinformował we wtorek we wpisie na X.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję