Przyszłość Polski zależy od wiary
Na Jasnej Górze odbyły się główne uroczystości ku czci Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski.
Sumę odpustową z udziałem prymasa, przedstawicieli episkopatu Polski i tysięcy wiernych celebrował przewodniczący KEP abp Tadeusz Wojda. W czasie Eucharystii ponowiony został Milenijny Akt Oddania Polski w macierzyńską niewolę miłości za wolność Kościoła w Polsce i na świecie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
O tym, że przyszłość Polski zaczyna się w sercu człowieka, w jego wyborach, sumieniu i relacji z Bogiem, przypomniał o. Beniamin Bąkowski. Generał Zakonu Paulinów zawierzył Matce Bożej ojczyznę, młode pokolenie i zachęcał do żarliwej modlitwy o pokój: – Zawierzamy Królowej Polski wszystko, co składa się na życie naszej ojczyzny. Pragniemy oddać Jej rodziny, aby były miejscem miłości, wierności i wzajemnego szacunku. Powierzamy Jej młodych, żeby mieli odwagę budować swoje życie na trwałych wartościach. Zawierzamy Maryi rządzących i wszystkich odpowiedzialnych za życie społeczne, by kierowali się sumieniem, prawdą i troską o każdego człowieka. (...) Potrzebujemy serc zdolnych do słuchania, do dialogu i przebaczenia. Potrzebujemy mądrości, która szuka nie zwycięstwa nad drugim człowiekiem, ale dobra wspólnego – mówił o. Bąkowski.
W homilii abp Wojda przypomniał, że przed obliczem Maryi od wieków rozbrzmiewa to samo gorące wołanie: o opiekę, o siłę, o nadzieję. Wyjątkowym potwierdzeniem tej więzi były Jasnogórskie Śluby Narodu, które, napisane przez uwięzionego prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego, zostały złożone 70 lat temu. – Trzeba się zapytać: czy potrafimy jeszcze powiedzieć: „przyrzekamy”, i rzeczywiście według tego żyć? Czy bronimy życia? Czy troszczymy się o świętość naszych rodzin? Czy żyjemy uczciwie, w prawdzie? Czy podejmujemy walkę z własnymi słabościami i wadami? – pytał abp Wojda. Zwrócił uwagę, że przyszłość Polski zależy nie wyłącznie od postępu, struktur czy programów, lecz przede wszystkim od wiary. Dziś naszej ojczyźnie potrzeba wierności „Bogu, krzyżowi, Ewangelii i wartościom, które przez wieki były fundamentem naszej tożsamości” – podkreślił i dodał: – Polska będzie naprawdę wielka nie wtedy, gdy będzie silna jedynie ekonomicznie czy politycznie, ale wtedy, gdy pozostanie wierna Bogu. Gdy będzie służyć prawdzie, życiu, rodzinie i drugiemu człowiekowi.
