Jestem kawalerem na rencie, mam 39 lat. Chciałbym nawiązać z kimś kontakt, by móc korespondować, bo dokucza mi samotność. Chętnie poznam panią w podobnym wieku, aby wymieniać poglądy, a może poszukać wspólnej drogi życiowej.
Mam 58 lat, jestem sprawny fizycznie i intelektualnie. Bardzo poważnie traktuję swoją przynależność do Boga i Kościoła. Jestem wyczulony na krzywdę ludzką. Widzę człowieka przez pryzmat jego osobowości, wrażliwości, inteligencji, duchowości. Współczesny świat wiele oferuje, ale brakuje mu pokory. Staram się żyć w prawdzie i pomimo trudnej sytuacji (jestem w DPS) nie poddaję się. Jeżeli jesteś osobą podobną do mnie lub samotną – napisz. (Tylko listy zwykle).
7251 Czytelniczka ze Śląska
Mam 54 lata, jestem osobą wierzącą, wrażliwą i spokojną. Cenię szczerość, uczciwość i wierność, kocham przyrodę, lubię czytać książki i słuchać muzyki. Czuję się bardzo samotna. Chciałabym poznać katolika o dobrym sercu, na dobre i na złe. Szukam także przyjaciółek. Czekam na listy z Polski i zagranicy.
– Życie duchowe, życie wiary, należy rozwijać w sobie nieustannie, poczynając od najmłodszych lat. Najpierw pod kierunkiem własnych rodziców i opiekunów, potem dodatkowo pod kierunkiem duszpasterzy i katechetów, a także nauczycieli i wychowawców, instruktorów i przyjaciół, we wspólnocie sakramentalnej. Poznawanie Boga i Jego Miłości to piękna droga całego życia, prowadząca aż do granicy między doczesnością i wiecznością - pisze abp Andrzej Dzięga. Księża czytają w niedzielę 10 marca list metropolity szczecińsko-kamieńskiego w kościołach archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej.
– Z niepokojem zauważamy, że część katolików próbuje dzisiaj godzić wyznawaną wiarę z treściami sprzecznymi z pierwszym Przykazaniem. Potwierdza się zasada, że im niższa znajomość treści wiary – tym łatwiej o przyjmowanie poglądów dla niej szkodliwych, a nawet z nią sprzecznych - pisze abp Dzięga.
Litania Loretańska to jeden z symboli miesiąca Maja. Jest ona także nazywana „modlitwą szturmową”. Klamrą kończąca litanię są wezwania rozpoczynające się od słowa ,,Królowo”. Czy to nie powinno nam przypominać kim dla nas jest Matka Boża, jaką ważną rolę odgrywa w naszym życiu?
W miejscu, gdzie rzeka Huczwa malowniczo meandruje wśród zieleni, a wschodnie słońce najwcześniej wita granice Rzeczypospolitej, leży Hrubieszów. To najdalej wysunięte na wschód miasto Polski stało się godnym domem dla jednego z najbardziej niezwykłych wizerunków Maryi. Opiekę nad nim sprawują duchowi synowie św. Franciszka – Ojcowie Bernardyni, którzy przybyli do tutejszego kościółka w 2002 roku, odpowiadając na zaproszenie ówczesnego biskupa zamojsko-lubaczowskiego, Jana Śrutwy.
Historia wizerunku Matki Bożej Sokalskiej jest spleciona z cudami od samego początku. Sięga XIV wieku i postaci litewskiego malarza Jakuba Wężyka. Pobożne podanie głosi, że artysta, będąc zupełnie niewidomym, podjął się nadludzkiego trudu skopiowania Madonny Jasnogórskiej. Gdy trwały prace, stała się rzecz niezwykła – w jego pracowni odnaleziono obraz wykończony ręką anioła. Tak powstała „Sokalska Pani”, która wkrótce trafiła na kresy, do miasta założonego przez księcia Siemowita IV, słynącego z królewskich sokołów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.