Stańczyk Matejki, Babie lato Chełmońskiego, Rybacy Wyczółkowskiego, Święto Trąbek czy Żydówka z cytrynami Gierymskiego – m.in. te arcydzieła polskiego malarstwa znajdowały się w kolekcji zmarłego sto lat temu hrabiego Ignacego Korwina-Milewskiego, niespełnionego artysty, podróżnika, kawalera maltańskiego, a przede wszystkim zasłużonego mecenasa polskiej sztuki. Założeniem wystawy jest prezentacja zrekonstruowanej kolekcji, liczącej pierwotnie ok. 250 obrazów, która po śmierci hrabiego uległa rozproszeniu. Korwin-Milewski tworzył swoją kolekcję przez 30 lat, na przełomie wieków XIX i XX. Unikatowy zbiór, od początku udostępniany publiczności, miał stanowić zalążek narodowej galerii sztuki. Obrazy zamawiał u polskich malarzy wykształconych w Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Monachium – tam, gdzie i on studiował. Znajomość z poznanymi artystami podtrzymywał przez lata, niektórych otaczał opieką. Wyjątkową częścią kolekcji Korwina-Milewskiego były autoportrety najbardziej cenionych przez niego artystów, na czele z Janem Matejką. Na wystawie prezentowana jest kolekcja hrabiego, w której publiczność odnajdzie zarówno swoje ulubione obrazy, jak i te mniej znane czy też niedostępne na co dzień w polskich muzeach. Podczas zwiedzania wystawy możemy poznać nie tylko tę wspaniałą kolekcję, ale także nietuzinkową postać jej twórcy – ziemianina, właściciela wyspy na Adriatyku i konserwatywnego publicysty politycznego. /w.d.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
