Reklama

Sztuka

wystawa

Z narodowej galerii

Kolekcjoner.
Ignacy Korwin-Milewski (1846 – 1926)
Muzeum Naro

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Stańczyk Matejki, Babie lato Chełmońskiego, Rybacy Wyczółkowskiego, Święto Trąbek czy Żydówka z cytrynami Gierymskiego – m.in. te arcydzieła polskiego malarstwa znajdowały się w kolekcji zmarłego sto lat temu hrabiego Ignacego Korwina-Milewskiego, niespełnionego artysty, podróżnika, kawalera maltańskiego, a przede wszystkim zasłużonego mecenasa polskiej sztuki. Założeniem wystawy jest prezentacja zrekonstruowanej kolekcji, liczącej pierwotnie ok. 250 obrazów, która po śmierci hrabiego uległa rozproszeniu. Korwin-Milewski tworzył swoją kolekcję przez 30 lat, na przełomie wieków XIX i XX. Unikatowy zbiór, od początku udostępniany publiczności, miał stanowić zalążek narodowej galerii sztuki. Obrazy zamawiał u polskich malarzy wykształconych w Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Monachium – tam, gdzie i on studiował. Znajomość z poznanymi artystami podtrzymywał przez lata, niektórych otaczał opieką. Wyjątkową częścią kolekcji Korwina-Milewskiego były autoportrety najbardziej cenionych przez niego artystów, na czele z Janem Matejką. Na wystawie prezentowana jest kolekcja hrabiego, w której publiczność odnajdzie zarówno swoje ulubione obrazy, jak i te mniej znane czy też niedostępne na co dzień w polskich muzeach. Podczas zwiedzania wystawy możemy poznać nie tylko tę wspaniałą kolekcję, ale także nietuzinkową postać jej twórcy – ziemianina, właściciela wyspy na Adriatyku i konserwatywnego publicysty politycznego. /w.d.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2026-04-14 11:20

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tradycja po nowemu

Oryginalne śląskie stroje i inspirowane nimi współczesne projekty w jednej przestrzeni. Tak w skrócie można opisać najnowszą wystawę w Muzeum Śląskim.

We współczesnej sztuce daje się zauważyć coraz bardziej wyraźną chęć powrotu do korzeni, do tego, co już było – co ludowe, tradycyjne – tyle że już w nowej interpretacji. Trend ten widać np. w szeroko pojętym wzornictwie, w muzyce czy rękodziele. Nie ominął on także mody, która garściami czerpie z folkloru. Artyści w swoich współczesnych reinterpretacjach inspirują się tradycyjną estetyką, symboliką, powracają do materiałów dawniej używanych powszechnie; wykorzystują techniki z przeszłości, takie jak np. tkactwo czy haft, które kiedyś uchodziły za mniej wartościowe kulturowo. Korzystają z tego, co sprawdzone, a często niesłusznie zapomniane czy wręcz odrzucone – celowo zmarginalizowane na skutek historycznych zaszłości – by w ten sposób przywrócić własnym korzeniom należne im miejsce w kulturze.
CZYTAJ DALEJ

Archidiecezja poznańska publikuje oświadczenia ws. nieruchomości przy ul. Warszawskiej w Poznaniu

2026-09-04 13:24

[ TEMATY ]

Archidiecezja poznańska

PAP/Jakub Kaczmarczyk

POZNAŃ. EKSMISJA NA OSIEDLU MALTAŃSKIM

POZNAŃ. EKSMISJA NA OSIEDLU MALTAŃSKIM

W związku z informacjami medialnymi dotyczącymi wykonania prawomocnego wyroku dotyczącego eksmisji przypominamy, że od 29 stycznia 2026 roku właścicielem nieruchomości przy ul. Warszawskiej 82 w Poznaniu jest JHM Development. Wszelkie postępowania sądowe prowadzone są na rzecz spółki JHM - czytamy na stronie internetowej archidiecezji poznańskiej.

Zobacz więcej: archpoznan.pl.
CZYTAJ DALEJ

Męczennice z Nowogródka - jedenaście kobiet, jedna decyzja

2026-09-04 17:31

[ TEMATY ]

II wojna światowa

nazaretanki

męczennice z Nowogródka

archiwum CSFN/@Vatican Media

Polski Kościół 4 września wspomina jedenaście błogosławionych nazaretanek zamordowanych przez Niemców pod Nowogródkiem latem 1943 roku. Ofiarowały życie za około 120 aresztowanych mieszkańców miasta. Same zostały rozstrzelane już kilkanaście dni później. Znane jest ich męczeństwo, ale mniej wiadomo o nich samych.

W zbiorowej pamięci funkcjonują jako Męczennice z Nowogródka. Jedenaście kobiet w habitach, jedna wspólnota, jedna mogiła i jedna data śmierci. Tymczasem zanim połączył je las pod Batorówką, każda z nich miała osobną historię. Jedna miała wyjść za mąż, inna pracowała w fabryce. Kolejna kilka lat spędziła w Stanach Zjednoczonych. Była wśród nich nauczycielka prowadząca tajne lekcje, kobieta cierpiąca na ciężki artretyzm i 26-latka, która jeszcze niedługo przed śmiercią przeżywała kryzys powołania, ale w chwili próby nie zawahała się. To właśnie te różnice najlepiej pokazują, jak niezwykła była decyzja, którą podjęły wspólnie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję