Reklama

Kościół

ELEMENTARZ BIBLIJNY

Maria Magdalena

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Maria Magdalena, czyli Maria z Magdali – rybackiej osady położonej na zachodnim brzegu Jeziora Tyberiadzkiego (Galilejskiego), nieopodal wzgórza Arbel. Jej nazwa oznacza wieżę lub twierdzę. Nieopodal niej przebiegała droga – Via Maris, prowadząca w kierunku Damaszku. Obecne wykopaliska odsłoniły pozostałości Magdali: synagogę, liczne sklepy – w tym rybne – oraz domy mieszkalne. Była to miejscowość zamożna. Przypuszcza się, że znajdowała się pod silnym wpływem kultury rzymskiej. Flawiusz uważał ją za całkowicie zhellenizowaną, podczas powstania żydowskiego jednak stawiała ona opór Wespazjanowi. Tym samym świat Marii z Magdali był splotem kultur i religii. Żyła w miejscu, gdzie spotykali się wędrowcy, handlarze i żołnierze, poganie i Żydzi.

Reklama

Tradycja biblijna oraz pozabiblijna wskazuje, że Maria Magdalena była zamożną wdową. Bogactwo i niezależność nie dawały jej jednak spokojnego życia. Cierpiała nękana przez złe duchy. Dopiero spotkanie z Jezusem pozytywnie odmieniło jej życie. Nie znamy jednak ani konkretnych przejawów zła, którego doświadczała, ani szczegółów egzorcyzmu dokonanego przez Zbawiciela. Wzmiankę o tym znajdujemy w liście kobiet, które podążały wraz z Apostołami za Jezusem. To pierwsza informacja o Marii Magdalenie. Ona jest wymieniona na pierwszym miejscu tej listy jako uwolniona od siedmiu złych duchów. Tekst zaznacza też, że wraz z innymi kobietami wspierała materialne Jezusa i Jego uczniów (por. Łk 8, 1-2).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Maria Magdalena, idąc za Jezusem, opuściła Galileę i dotarła wraz z Nim oraz Jego uczniami do Jerozolimy na święto Paschy. Była jedną z nielicznych osób, które nie opuściły Go w godzinie śmierci. Synoptycy wspominają, że wraz z innymi obserwowała rozgrywające się wydarzenia (por. Mt 27, 57; Mk 15, 40; Łk 23, 49). Święty Jan precyzuje, że stała pod krzyżem Jezusa (por. J 19, 25). Ona przyglądała się również pogrzebowi Jezusa i zapamiętała miejsce, gdzie złożono Go do grobu (por. Mt 27, 61; Mk 15, 47; Łk 23, 55-56), a także wraz z innymi niewiastami przedsięwzięła zamiar namaszczenia ciała Jezusa.

Maria Magdalena wraz z drugą Marią udała się po szabacie do grobu i usłyszała orędzie o zmartwychwstaniu Jezusa (por. Mt 28, 1-8; Mk 16, 1-8; Łk 24, 1-10). Kobiety, by oznajmić je uczniom, musiały przezwyciężyć strach, ale zlekceważono ich słowa. Najbardziej rozbudowaną relację o tym zdarzeniu przekazuje św. Jan. Wspomina on o szoku Marii Magdaleny na widok pustego grobu i o poinformowaniu o tym fakcie uczniów. Zaznacza też, że po odejściu uczniów Maria Magdalena pozostała przy grobie i tu spotkała Zmartwychwstałego, choć początkowo myślała, że to ogrodnik, który przeniósł gdzieś ciało Jezusa. Dopiero gdy Pan wypowiedział jej imię, rozpoznała Go. Od Niego otrzymała polecenie oznajmienia Apostołom o zmartwychwstaniu, stąd w Kościele nazywa się ją „apostołką Apostołów”. Ponieważ opisywane wydarzenie miało miejsce w ogrodzie, tradycja chrześcijańska określała ją również jako „nową Ewę”.

2026-03-30 21:19

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Mario Magdaleno, witaj nam!

Niedziela zamojsko-lubaczowska 22/2019, str. 4-5

[ TEMATY ]

relikwie

sanktuarium

św. Maria Magdalena

Biłgoraj

Joanna Ferens

Koncert Chóru Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego

Koncert Chóru Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego

W sanktuarium św. Marii Magdaleny w Biłgoraju nastąpiła 12 maja uroczysta intronizacja relikwii tej wyjątkowej Patronki, pierwszego świadka Zmartwychwstania

Intronizacja relikwii św. Marii Magdaleny rozpoczęła się od ich uroczystego wniesienia do świątyni przez ks. Jacka Kucharskiego, przy pełnym radości śpiewie całej wspólnoty wiernych. Aktu intronizacji relikwii dokonał biskup diecezji zamojsko-lubaczowskiej Marian Rojek.
CZYTAJ DALEJ

Krew, o której zapominamy w środku lata

2026-07-17 14:33

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Jest druga połowa lipca, marzymy o urlopie, odpoczynku, chwili wytchnienia. I pewnie niewielu z nas pamięta, że mijają właśnie dni miesiąca poświęconego Najdroższej Krwi Chrystusa. Paradoksalnie, właśnie w okresie wakacji, gdy może łatwiej zapomnieć o Panu Bogu, Kościół podsuwa nam coś, co powinno nas zatrzymać.

Brzmi to niemal jak sprzeczność: ten leniwy, słoneczny czas, kiedy najchętniej odkładamy wszystko na później, skrywa w sobie jedną z najgłębszych i zarazem chyba najbardziej zapomnianych tajemnic wiary. A przecież do czasów reformy liturgicznej podjętej po Soborze Watykańskim II istniała osobna uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa (przypadała 1 lipca). Ustanowił ją papież Pius IX w 1849 roku, a Pius X w 1914 roku podniósł ją do rangi osobnego święta. Wraz z upływem czasu jednak, to święto niejako „wtopiło” się w Boże Ciało (Uroczystość Naświętszego Ciała i Krwi Chrystusa) i zniknęło z kalendarza jako odrębne. W sumie, szkoda, bo w zdecydowanej większości przestajemy pamiętać chociażby o tym, że w lipcu odmawia się litanię do Najdroższej Krwi Chrystusa. A pamiętam, jak Marianna Popiełuszko opowiadała mi, że przez cały lipiec codziennie na kolanach modliła się w domu słowami tej litanii razem z mężem i z dziećmi. Być może dlatego ks. Jerzy miał do niej później szczególne upodobanie. Znamienne, że w ostatnim lipcu swego życia w 1984 roku zaczął ją usilnie propagować wśród swoich dawnych studentów, jak opowiadał mi jeden z nich, Wojciech Bąkowski (lekarz, który zmarł około miesiąc temu).
CZYTAJ DALEJ

Kolbuszowa: Ksiądz, który ratuje... jerzyki

2026-07-17 21:08

[ TEMATY ]

ksiądz

zrzut ekranu/"PnŚ"

Ks. Lucjan Szumierz, proboszcz parafii pw. Wszystkich Świętych w Kolbuszowej, był gościem programu „Pytanie na Śniadanie”. Opowiadał tam m.in. o tym, dlaczego warto pomagać jerzykom. Historię kapłana opisuje portal korsokolbuszowskie.pl.

Proboszcz kolbuszowskiej kolegiaty zamontował na plebanii specjalne budki lęgowe dla jerzyków. Proboszcz założył kilkanaście budek lęgowych, aby ratować i wspierać jerzyki. Nie są to przypadkowe skrzynki, ale profesjonalne konstrukcje w tzw. typie brytyjskim. Takie budki są dostosowane do potrzeb tych ptaków i zaprojektowane tak, aby były dla nich bezpieczne - pisze portal. Ich konstrukcja ogranicza ryzyko, że do środka dostaną się drapieżniki albo większe ptaki, które mogłyby wypłoszyć jerzyki lub zająć ich miejsce. To ważne, bo jerzyki chętnie gniazdują w szczelinach budynków, pod dachami i w zakamarkach elewacji, ale takich miejsc jest coraz mniej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję