Reklama

Niedziela w Warszawie

Uścisk Boga Ojca

O tym, jak dobrze przygotować się do spowiedzi, o wdzięczności chroniącej przed niewiarą i rachunku sumienia, w którym niczego nie rachujemy, z o. Pawłem Buckim SJ rozmawia Łukasz Krzysztofka.

Niedziela warszawska 12/2026, str. I

[ TEMATY ]

sakrament pokuty i pojednania

Archiwum o. PB

O. Paweł Bucki, jezuita

O. Paweł Bucki, jezuita

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Łukasz Krzysztofka: Powoli dobiega końca Wielki Post. Niedługo najprawdopodobniej kolejki przed konfesjonałami znacznie urosną. Jak dobrze przygotować się do sakramentu pokuty?

O. Paweł Bucki SJ: Jest wiele różnych sposobów i dróg. Tym, co najważniejsze, jest właściwe spojrzenie na ten sakrament – nie szukanie w nim porachowania się z Bogiem, jak to sugeruje nasze słowo „rachunek sumienia”. Ważne, by zobaczyć w sakramencie spowiedzi spotkanie z miłosiernym Bogiem – z Tym, który się nie zniechęca w czekaniu na nas, we wzywaniu nas do nawrócenia, zapraszaniu do tego, byśmy szli coraz bliżej Niego, coraz bardziej do Niego się zbliżali. Myślę, że pierwszym elementem przygotowania jest właściwe spojrzenie na sakrament pojednania, by zobaczyć w nim spotkanie z miłosiernym Bogiem, który jest naszym Ojcem i chce nas przygarnąć, przytulić, a nie osądzić i ukarać.

Św. Ignacy z Loyoli zalecał praktykowanie codziennego rachunku sumienia. Czym różni się on od tradycyjnego rachunku sumienia przed spowiedzią?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ignacjański rachunek sumienia to forma modlitwy moim dzisiejszym dniem, spojrzenie z Bogiem na to, w jaki sposób On był obecny w moim dniu i w jaki sposób tę obecność dostrzegałem i na nią odpowiadałem. Modlitwa rachunku sumienia ma u Ignacego strukturę pięciu punktów, które następują jeden po drugim.

Reklama

Co radzi św. Ignacy?

Zacząć od dziękczynienia. Św. Ignacy zachęca, by dziękować Bogu za dobrodziejstwa, których doświadczyłem. Patrzę, w jaki sposób Bóg działał w czasie, który minął, w jaki sposób mnie obdarowywał. Gdy nie przychodzi mi do głowy nic, za co mogę dziękować, tylko same ogólniki, wtedy pomaga wrócenie do dalszej historii, przypomnienie sobie takiego czy innego momentu, jakiegoś bardzo ważnego dla mnie daru Boga. W drugim kroku Ignacy proponuje, by prosić Boga o łaskę dobrego spojrzenia na siebie. To znaczy o łaskę spojrzenia w taki sposób, jak widzi nas Bóg. W trzecim punkcie Ignacy wskazuje, by zrobić przegląd czasu, który jest za nami, patrząc na to, co działo się, w jaki sposób reagowaliśmy i odpowiadaliśmy na wydarzenia. Czwarty krok to prośba o łaskę przebaczenia, stanięcie z tym, co zobaczyliśmy, co może było niewiernością w odpowiadaniu Bogu, po to, by za to przepraszać. Wreszcie w piątym punkcie stajemy, patrząc do przodu i prosząc Boga o łaski potrzebne do tego, co przed nami. Mówiąc krótko, jak uczył papież Franciszek, ignacjański rachunek sumienia to modlitwa najprostszych słów, których uczymy się w rodzinie: dziękuję, przepraszam i proszę.

Dlaczego w rachunku sumienia tak ważna jest postawa wdzięczności wobec Boga?

Reklama

Ponieważ jest to centralna postawa wiary, która chroni nas przed myśleniem, że jesteśmy niejako zawieszeni w próżni, że wszystko zależy od nas i nie potrzebujemy nikogo ani niczego. Wdzięczność to postawa, w której widzimy, że jesteśmy obdarowani, że nie jesteśmy najpierw stwórcami samych siebie. Najprostsze rzeczy, które mamy – choćby życie, mowa, rozumowanie – to nie jest coś, co sobie sami wyprodukowaliśmy, ale coś, co otrzymaliśmy od innych ludzi, a jak wierzymy pośrednio przez ludzi od Boga. Postawa wdzięczności chroni przed niewiarą czy praktycznym ateizmem, w którym nie widzimy Boga, bo nie dostrzegamy tego, że jesteśmy obdarowani.

Jednym z pięciu powszechnie znanych warunków dobrej spowiedzi jest postanowienie poprawy. Co zrobić, aby było ono rzeczywiście mocne?

Ważne jest rozpoznania tego, że grzech, choćby wyglądał ślicznie, tak naprawdę uderza najpierw w tego, który grzeszy, w innego człowieka, we wspólnotę lub we wszystkie te rzeczywistości razem. Istotne jest zejście w głąb siebie i zobaczenie tego, w jaki sposób grzech mnie krzywdzi. Natomiast nawet, jeśli zdarzy mi się nie poprawić, to nie koniec świata. To zaproszenie do tego, by jeszcze raz przyjść do sakramentu spowiedzi, by jeszcze raz – enty, setny, tysięczny, może milionowy – powstać i iść do Boga. W tradycji ascetycznej spotykamy zdanie, że prawdziwym wrogiem duszy nie jest grzech, tylko zniechęcenie, tzn. moment, w którym, kiedy upadnę, to powiem: „Nie, nie da się nic z tym zrobić, już nie wstanę, tak będę leżał”. Gdy upadam, a powstaję, to dalej jestem na drodze, zrobiłem krok, posunąłem się do przodu, boleśnie, nieprzyjemnie, ale do przodu.

W duchowym powstawaniu i podążaniu do przodu często chcielibyśmy od razu dotrzeć do celu. Czy tak się da?

Reklama

Przy postanowieniu poprawy trzeba pamiętać, że nie mogę naraz pracować nad wszystkimi rzeczami. Muszę wybrać jedną konkretną rzecz, z której chcę się poprawić, czy nad którą chcę pracować. Im bardziej precyzyjna, dokładniej nazwana, tym lepiej. Jeśli sobie powiem: „Będę lepszym człowiekiem”, to daj, Boże, może będę, ale jest to za bardzo ogólne i nie sprawi, że rzeczywiście nastąpi realna poprawa. Potrzebne jest bardzo zdecydowane podjęcie postanowienia, które dotyczy bardzo konkretnej rzeczy, im koncepcyjnie prostszej, tym lepiej. Jeśli np. nie zaczynam dnia od modlitwy, tylko od sprawdzania wiadomości – choć samo sprawdzanie wiadomości w Internecie to nic złego – ale rozpoznaję, że chcę się odwracać od tego, bo mnie to nie ustawia na orbicie Boga, tylko wciąga w wir kręcenia się wokół spraw świata, to ten nawyk mogę zastąpić innym. Samo postanowienie: „Nie będę, jak tylko wstanę, sprawdzać Internetu” musi być połączone z drugim postanowieniem, że np. przy swoim stoliku położę sobie Biblię i będę po nią sięgał jako pierwszą. Jeśli np. postanawiam coś zmienić w swoich nawykach żywnościowych, że nie będę podjadał w nocy słodyczy, to pierwsze, co muszę zrobić, to z mojej szafki te słodycze zabrać. Pozbawić się tego, że na wyciągnięcie ręki pierwszym co mam są słodycze. Taki obrazowy przykład pokazuje, w jaki sposób moje postanowienie wprowadzić w życie.

Co daje nam sakrament pokuty?

Przede wszystkim łaskę pojednania. Bóg w sakramencie pokuty przypomina nam, że On odrzuca grzech, ale przyjmuje grzesznika. Każdy kto grzeszy, krzywdzi samego siebie, czyni zło wobec siebie. Dlatego Bóg nigdy nie jest po stronie grzechu. Papież Franciszek mówił: „Idźcie do spowiedzi jako dzieci, które biegną by przyjąć uścisk Boga Ojca”. To jest wielka łaska i doświadczenie, które daje nam spowiedź.

2026-03-17 11:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Holandia: sakrament pokuty zapomniany?

[ TEMATY ]

sakrament pokuty i pojednania

Artur Stelmasiak

Katoliccy biskupi Holandii chcą, by w Roku Świętym Miłosierdzia tamtejsi katolicy ponownie odkryli sakrament pojednania. Konferencja episkopatu zapowiedziała publikację podręcznika nt. spowiedzi, która jest - ich zdaniem - „sakramentem de facto zapomnianym” w tym kraju.

Biskupi chcą skorzystać z ogłoszonego przez papieża Franciszka jubileuszu, by zaprosić wszystkich nie tylko do ponownego odkrycia tego sakramentu, ale i do skutecznego korzystania z niego.
CZYTAJ DALEJ

Tragiczne skutki trzęsienia ziemi w Wenezueli. Nie żyje 1430 osób, a zaginionych może być nawet 50 tysięcy

2026-06-28 08:26

[ TEMATY ]

trzęsienie ziemi

Wenezuela

tragiczne skutki

PAP

Skutki trzęsienia ziemi w Wenezueli

Skutki trzęsienia ziemi w Wenezueli

Wenezuelskie i zagraniczne ekipy ratunkowe oraz rzesze miejscowych ochotników kontynuowały w nocy z soboty na niedzielę dramatyczne próby wydostania ocalałych spod gruzów setek budynków zawalonych w wyniku środowych trzęsień ziemi.

Wiele z takich akcji kończyło się powodzeniem, ale eksperci przyznawali w rozmowach z mediami, że wraz z upływem czasu szanse na przeżycie uwięzionych osób maleją, zwłaszcza, że od kataklizmu minęły już ponad 72 godziny.
CZYTAJ DALEJ

Redaktor naczelny „Niedzieli”: wiara to sposób życia

2026-06-28 21:12

[ TEMATY ]

Jasna Góra

apel

B.M.Sztajner/Niedziela

– Wiele życiowych sytuacji wymaga od nas stanięcia po stronie dobra. Nie inaczej jest z wiarą – powiedział ks. Jarosław Grabowski. 28 czerwca redaktor naczelny Tygodnika Katolickiego „Niedziela” prowadził rozważanie podczas Apelu Jasnogórskiego.

Wskazując za św. Janem Pawłem II na Maryję jako Matkę „przodującą w wierze”, zaznaczył, że wiara nie może być dodatkiem, ale powinna angażować całego człowieka i być sposobem życia. – Maryja uczy nas takiej wiary. Jej wiara jest integralna, co oznacza, że składa się na nią nie tylko wiedza zakomunikowana przez Boga, ale również zaangażowanie całego Jej życia. Jej fiat, Jej przyjęcie woli Boga pochodzi właśnie z wiary. Pewność, jaką daje uwierzenie, płynie z autorytetu Boga. My też, aby uwierzyć, musimy powiedzieć swoje fiat Bogu. Dzięki całkowitemu zawierzeniu Bogu przez Maryję ludzkość otrzymała Zbawiciela. Dzieło zbawienia zostało uzależnione od uwierzenia Maryi. Ona uwielbiała Boga, który dokonał w Niej wielkich rzeczy – przypomniał ks. Grabowski. – A jaka jest nasza odpowiedź na wolę Boga? – zapytał.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję