Reklama

Niedziela w Warszawie

Siła męskiej wiary

W Warszawie i okolicach dynamicznie rozwija się Ruch Mężczyzn św. Józefa. Jest to wspólnota, w której panowie odnajdują duchową siłę, braterskie wsparcie oraz czytelny ideał męskości inspirowany postawą ziemskiego ojca Jezusa.

Niedziela warszawska 6/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Warszawa

Archiwum RMŚJ

Członkowie Ruchu Mężczyzn św. Józefa na spotkaniu formacyjno-modlitewnym

Członkowie Ruchu Mężczyzn św. Józefa na spotkaniu formacyjno-modlitewnym

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ruch Mężczyzn św. Józefa można spotkać m.in. na Wawrzyszewie, Ursynowie, Ursusie oraz w parafii bł. Władysława z Gielniowa. Wspólnota gromadzi tych, którzy chcą żyć duchowo dojrzale i świadomie.

„Nie” dla bylejakości

– Ruch to miejsce, gdzie mężczyzna może poczuć siłę, znaleźć powołanie, swoje obdarowanie i talenty – wyjaśnia Andrzej Lewek, prezes stowarzyszenia i założyciel polskiej gałęzi ruchu. – Dołączają do nas mężczyźni, którzy nie zadowalają się bylejakością życia duchowego, chcą pracować nad relacją z Bogiem, nad sobą, nad przestrzenią męskiej odpowiedzialności, która objawia się w rodzinach, parafiach, pracy i w społeczeństwie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Men of Saint Joseph powstał w USA na przełomie wieków. Jego założycielem jest Donald Turbitt, który następnie przeszczepił Ruch do 18 krajów. W Polsce Mężczyźni św. Józefa działają od 18 lat, jest ich około tysiąca w 70 grupach. Ruch został zatwierdzony przez Konferencję Episkopatu Polski.

Centralnym punktem formacji wspólnoty jest postać św. Józefa – cichego, pokornego, a jednocześnie niezwykle skutecznego mężczyzny, który potrafił słuchać Boga i działać zdecydowanie.

– Józef jest wzorem, który nie traci aktualności. Nie chodzi o to, by go jedynie czcić, ale by go naśladować – mówi Lewek. – Właśnie dlatego współczesny mężczyzna może w nim odnaleźć lustro, w którym zobaczy swoje powołanie i zadania – podkreśla.

Reklama

Mężczyźni należący do wspólnoty realizują program „72 godzin do zmartwychwstałego życia”. Cyfra w nazwie oznacza minimum czasu, jaki członkowie ruchu rocznie przeznaczają na formację: spotkania formacyjno-modlitewne raz w miesiącu, jedną konferencję oraz jedne rekolekcje weekendowe.

– Według KRRiTv mężczyzna marnuje półtora tysiąca godzin rocznie przed telewizorem. My zachęcamy do poświęcenia 5% tego czasu – zauważa Lewek.

Konferencje wspólnoty to przeważnie męskie oblężenie Jasnej Góry. Rekolekcje natomiast rozwijają różne tematy kerygmatyczne, budujące fundament wiary. Inne poruszane zagadnienia podczas spotkań dotyczą męskiej tożsamości, małżeństwa i rodziny.

– Ruch odpowiada na realne potrzeby współczesnych mężczyzn, którzy gubią się w zmieniającej się kulturze i niejasnych wzorcach. Dlatego w grupach tworzy się braterskie pary, w których mężczyźni mogą szczerze rozmawiać o swoich zmaganiach i duchowych wyzwaniach – podkreśla założyciel polskiej gałęzi ruchu.

Dla kawalerów, żonatych i duchownych

Wspólnota chce docierać do mężczyzn w każdym stanie życia – żonatych, samotnych, świeckich i duchownych. W Warszawie i podwarszawskich miejscowościach, tj. Piaseczno czy Zalesie Górne, wspólnota rozwija się dynamicznie.

– Nie odciągamy mężczyzn od rodzin. Wyposażamy ich i wysyłamy z powrotem do ich domów – podkreśla Lewek. – Żony często same zachęcają mężów do udziału w spotkaniach, widząc, jak bardzo ta formacja owocuje w codziennym życiu – dodaje.

Ruch Mężczyzn św. Józefa pokazuje, że współczesna męskość dojrzewa tam, gdzie jest miejsce na modlitwę, braterstwo i odwagę, aby stawać się mężczyzną takim, jakiego pragnie Bóg.

Więcej informacji o Ruchu można znaleźć na: mezczyzni.net.

2026-02-03 11:35

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z Maryją na wyścigach

Niedziela warszawska 17/2024, str. I

[ TEMATY ]

Warszawa

Archiwum xKG

Ks. Krystian Grzyb

Ks. Krystian Grzyb

O tym, jaka jest najlepsza droga do Jezusa, nabożeństwach majowych „w plenerze” i zdrowej pobożności maryjnej, z ks. Krystianem Grzybem rozmawia Łukasz Krzysztofka

Łukasz Krzysztofka: W parafii św. Maksymiliana Kolbego na Mokotowie od lat nabożeństwa majowe odbywają się przy kapliczkach przy ul. Bokserskiej i na terenie Torów Wyścigów Konnych Służewiec, a także w grocie maryjnej przy kościele. Jak zrodziła się ta tradycja? Ks. Krystian Grzyb: Przy kapliczce na torach wyścigowych nabożeństwa majowe śpiewane były jeszcze przed powstaniem parafii, bo już w 1955 r. panie zaczęły się organizować na nabożeństwa. Kapliczka stoi tam od 1939 r., z przerwą, bo w czasie wojny ukryto ją z obawy przed Niemcami. W ogóle pochodzi z 1926 r. i jest darem trenerów, dżokejów, jeźdźców, stajennych i wszystkich zaangażowanych w wyścigi. Wtedy stała przy Polach Mokotowskich. Stamtąd została przeniesiona w obecne miejsce. A kapliczka z ul. Bokserskiej jest dużo starsza, bo z 1875 r. Stała wtedy, jak podają źródła, w centrum wsi. Było tak, że ludzie się przy niej bardziej indywidualnie modlili, a zorganizowane nabożeństwa przy tej kapliczce zaczęły się odprawiać dopiero w 2001 r. Była to inicjatywa wspólnoty Rycerstwa Niepokalanej. Natomiast grota maryjna powstała w 2013 r. i już wtedy zaczęliśmy przy niej odprawiać nabożeństwa majowe.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Dlaczego Bóg dopuścił do tej tragedii?

2026-08-21 08:45

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Materiał prasowy

Trzy niezwykłe historie ludzi, których wiara została poddana radykalnej próbie. Pierwsza rozpoczyna się od niewyobrażalnej tragedii i pytania: „Jeśli Bóg jest dobry, dlaczego do tego dopuścił?” Druga pokazuje młodego człowieka piszącego z zachwytem o zjednoczeniu z Chrystusem — człowieka, który później stanie się jednym z największych przeciwników religii. Trzecia prowadzi nas na nocny spacer C.S. Lewisa z J.R.R. Tolkienem i do zaskakującej podróży, podczas której niewierzący pisarz odkrył, że… już wierzy.

Dlaczego św. Piotr rozpoznał w Jezusie Mesjasza, choć faryzeusze wiedzieli o religii znacznie więcej? Czy wiara jest rezultatem logicznego rozumowania, osobistej decyzji, a może darem, którego człowiek nie potrafi sam sobie zapewnić? I co zrobić, gdy czujemy, że nasze połączenie z Bogiem staje się coraz słabsze?
CZYTAJ DALEJ

Bałam się mistyki - ona i tak mnie znalazła. O filmie „Mistyczka” i kobiecie, której historii nie chciałam opisać

2026-08-22 22:19

[ TEMATY ]

felieton

Alicja Lenczewska

Mat.prasowy

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Jest w „Mistyczce” - filmie zrealizowanym przez Rafael Film o Alicji Lenczewskiej - jedna scena, po której nie sposób wyjść z kina obojętnym. Alicja zamawia Mszę świętą i wypowiada: „Chcę ofiarować swoje życie za życie mojego brata”.

Kilkanaście lat temu otrzymałam propozycję od jednego z wydawnictw, bym napisała biografię Alicji Lenczewskiej. Odmówiłam. Bałam się, i mówię to bez wstydu, że nie mam kompetencji, żeby pisać o kimś, kto rozmawia z Jezusem. Historię potrafię zweryfikować w archiwum, relację świadka mogę nagrać i opisać, medialne studium przypadku mogę przygotować, ale mistyka? Ona nie zostawia po sobie akt. Zostawia tylko zeszyty, w których ktoś zapisuje zasłyszane z Góry słowa. Gdy odmówiłam wydawcy, miałam poczucie, że w ten sposób zamknęłam ten temat na zawsze.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję