Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Na góralską nutę

Czas bożonarodzeniowy jest pełen różnorodnych koncertów i występów, podczas których wykonywane są najpiękniejsze polskie kolędy, pastorałki i pieśni świąteczne.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 5/2026, str. I

[ TEMATY ]

Myślibórz

Chojna

Archiwum prywatne

Kolejne spotkanie mające na celu oddanie hołdu narodzonemu Zbawicielowi

Kolejne spotkanie mające na celu oddanie hołdu narodzonemu Zbawicielowi

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wszystkie te głębokie treści ukazane zostały również w dwóch świątecznych koncertach zespołu Pectus, który przybył najpierw do Myśliborza, a następnie do Chojny.

Myśliborskie kolędowanie

Myślibórz znany z promieniowania Sanktuarium Miłosierdzia Bożego słynie także z organizacji podniosłych koncertów religijnych. Szczególnego znaczenia nabrały występy świąteczne, kiedy do myśliborskiej kolegiaty przybywają słynni polscy artyści, m.in. Golec Orkiestra czy Mała Armia Janosika. W wigilię Uroczystości Objawienia Pańskiego odbył się wzruszający koncert znanego zespołu Pectus. Tworzą go czterej bracia Szczepanikowie: Tomasz, Maciej, Mateusz i Marek. Zespół został utworzony w 2005 r. w Rzeszowie. Muzycy wybrali łacińską nazwę dla zespołu, gdyż kojarzy się z „siłą woli, hartem ducha i uporem w dążeniu do celu”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Zespół zauroczył słuchaczy wspaniałymi wykonaniami najbardziej znanych polskich kolęd, a także opracowanych z bogatą aranżacją pastorałek oraz skomponowanych przez członków grupy pieśni świątecznych. Niezwykle istotnym elementem obydwu występów była otoczka słowno – gawędziarska prowadzona przez lidera zespołu Tomasza, który gwarą góralską wspomniał wraz z braćmi czasy dzieciństwa, wychowywania przez rodziców i dziadków, ze szczególnym uwzględnieniem tradycji związanych z Bożym Narodzeniem. Bardzo budujące było podkreślanie nieustannie wartości, godności i świętości życia rodzinnego, z pięknym odniesieniem do znaczenia obecności dzieci w życiu rodzinnym. Muzycy nawiązywali bardzo bezpośredni kontakt z publicznością zachęcając ich do czynnego włączenia się w wykonywanie kolęd.

Koncert w Myśliborzu rozpoczął się powitaniem i wspólną modlitwą poprowadzoną przez ks. kan. Jerzego Tobiasza, dziekana myśliborskiego. Tradycyjnie podziękowania należą się ks. Pawłowi Górzyńskiemu za trud organizacji oraz wielki charyzmat konferansjerski. W koncercie w Myśliborzu uczestniczył także ks. kan. dr Sławomir Zyga, kanclerz Kurii Metropolitalnej, który wyraził na koniec słowa podziękowania i udzielił błogosławieństwa.

Chojeńskie Betlejem

Również wierni z Chojny mogli uczestniczyć w koncercie zespołu Pectus, który odbył się w monumentalnym kościele mariackim. To już kolejne spotkanie mające na celu oddanie hołdu narodzonemu Zbawicielowi. Muzycy przybyli tutaj na zaproszenie burmistrz Chojny Barbary Raweckiej, ks. Janusza Mieszkowskiego, dziekana chojeńskiego oraz Chojeńskiego Domu Kultury.

W niedzielne popołudnie w murach świątyni zgromadziło się blisko 900 osób, a na zewnątrz przy telebimie w koncercie uczestniczyła grupa ponad 100 osób. Wszystkich zgromadzonych powitała burmistrz oraz ks. dziekan Janusz.

Koncert był rodzinnym śpiewaniem połączonym z dużą dawką góralskich tradycji opowiadanych z humorystycznym akcentem, przez co czuć było prawdziwą wspólnotę serca wszystkich obecnych. Tradycyjne bisy przedłużyły się do kilkunastu minut i pięciu kolejnych utworów.

2026-01-27 15:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Janosikowy Myślibórz

Niedziela szczecińsko-kamieńska 32/2025, str. IV-V

[ TEMATY ]

Myślibórz

Ks. Robert Gołębiowski

Mała Armia Janosika zauroczyła Myślibórz

Mała Armia Janosika zauroczyła Myślibórz

Rynek miejski wypełnił się dźwiękami góralskiej muzyki, radością i życzliwością mieszkańców oraz gości. Wszystko za sprawą wyjątkowego koncertu.

Kultura naszego narodu jest trwałym dziedzictwem minionych wieków. Bez wątpienia należy do niej dorobek twórczości naszych górali, Podhala i uzdolnionych artystów, takich jak Mała Armia Janosika, którą po raz drugi w tym roku gościliśmy na terenie naszej archidiecezji.
CZYTAJ DALEJ

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Praca, studia i mundur

2026-08-28 11:21

2LBOT

Kim są żołnierze 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej?

Pracują, studiują, prowadzą firmy, mają rodziny, a jednocześnie służą i szkolą się wojskowo. Ponad 2,7 tys. niezawodowych żołnierzy 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej pokazuje, że służbę można pogodzić z codziennym życiem. Dla jednych WOT jest sposobem na zdobycie nowych umiejętności, dla innych: początkiem zawodowej drogi w mundurze.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję