Marian Dąbrowski – magnat prasowy, filantrop i jeden z najbogatszych ludzi II Rzeczypospolitej, był postacią tak powszechnie znaną w okresie międzywojennym, jak dziś jest zapomnianą. To dziwne, bo był także mecenasem kultury i dobroczyńcą Krakowa: miasto do dziś nosi ślady po nim, m.in. ufundowany przez niego Teatr Bagatela czy Gmach Główny Muzeum Narodowego. Jego kariera, przerwana II wojną światową, działa na wyobraźnię, wszak zaczynał od zera, a tworząc największy koncern medialny w Polsce – z Ilustrowanym Kuryerem Codziennym na czele, najpoczytniejszym dziennikiem międzywojnia – przeszedł drogę od pucybuta do milionera. Piotr Legutko przypomina człowieka, który, jak pisze, był trendsetterem swoich czasów, najlepszym wydawcą II RP, który miał swoje poglądy polityczne, ale nie zawsze się z nimi zgadzał. /j.k.
Zdjęcie dzięki uprzejmości Toma Vandera Woude Guild/aciprensa.com
Tom Vander Woude z małym Josephem „Josie” Vander Woude
Proces beatyfikacyjny Toma Vandera Woude'a wciąż postępuje - informuje diecezja Arlington w stanie Wirginia.
Wypadek miał miejsce na posesji Woude’ów. Ich najmłodszy syn, nastoletni wówczas Joseph, który ma zespół Downa, wpadł do przydomowego szamba. Ojciec skoczył za nim. Udało mu się wypchnąć syna na powierzchnię, dzięki czemu uratował jego życie. Sam jednak wskutek toksycznych oparów zatruł się i utonął.
ŚDM 1997. Papież Jan Paweł II w katedrze Notre Dame w Paryżu
Francuzi wciąż jeszcze słabo znają Leona XIV. Ponad połowa z nich nie ma wyrobionego zdania na jego temat – wynika z badań przeprowadzonych przez instytut badania opinii publicznej Ifop. Rozpoczynająca się za tydzień wizyta powinna to jednak zmienić – uważa dyrektor instytutu Jérôme Fourquet. Przypuszcza, że podróż apostolska będzie miała wielki wpływ na francuskich katolików, porównywalny do ŚDM w Paryżu w 1997 r. Nie wyklucza, że po tej wizycie w Kościele pojawi się „pokolenie Leona”.
Fourquet podkreśla, że brak wyrobionego zdania na temat Papieża po pierwszym roku pontyfikatu jest czymś normalnym, bo Leon nie jest aż tak bardzo wyrazisty jak jego poprzednik. Do tej pory nie miał zbyt wielu okazji, by zaistnieć dla francuskiego odbiorcy. Na pierwszy plan wybiły jego wypowiedzi na temat Ukrainy, Strefy Gazy czy Donalda Trumpa.
– Niezależnie od tego, czy chodzi o obowiązki proboszcza,
czy o zadania diecezjalne, staram się to wszystko omadlać na
kolanach każdego dnia i działać w jedności z biskupem, bo
kocham Kościół całym sercem – mówi ks. Jan Niziołek,
proboszcz parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w
Zawierciu, który niedawno został mianowany wikariuszem
generalnym archidiecezji częstochowskiej. W rozmowie z
portalem niedziela.pl opowiada m.in. o nowej posłudze czy
kwestii łączenia obowiązków proboszcza z zadaniami
diecezjalnymi.
Agata Kowalska: Czym jest posługa wikariusza generalnego?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.