Czas ma nas, a nie my czas! Ta sentencja pomaga mi po raz któryś uświadomić sobie – zazwyczaj u progu nowego roku – że czas nie jest naszą własnością, co najwyżej dostaliśmy go w prezencie. Czas jest własnością Boga i to On umieścił nas właśnie w tym, a nie innym momencie dziejów, historii, w przedziale czasowym. Odtąd – dotąd i ani sekundy więcej. Z wiekiem refleksja nad upływającym czasem staje się niemal naturalnie refleksją nad życiem – naszym drogocennym życiem, którego z każdą chwilą, z każdą sekundą mamy coraz mniej. Nieustannie narzekamy na brak czasu, bywa, że odnosimy wrażenie, iż nie gra z nami fair – w młodości wydaje się nieistotny, a potem nagle, niespodziewanie i raptownie... pyk. I już go raczej mniej niż więcej. Coś mija, bo czas niezauważalnie upływa i okrada nas z najlepszych chwil życia.
Reklama
Biblijny mędrzec Kohelet z brutalną szczerością napisał: „Pokolenie odchodzi i pokolenie przychodzi, a ziemia trwa nieporuszenie na wieki. Słońce wschodzi i słońce zachodzi. Wiatr wieje na południe, to znów zawraca ku północy. Wszystkie rzeki wpływają do morza, ale morze nigdy się nie przepełnia. To, co było, będzie znowu, czyn już dokonany znowu trzeba będzie podjąć, nic więc nowego nie ma pod słońcem” (Koh 1, 4-9). Tymczasem w nas tkwi uparte przekonanie, że każdy nowy dzień jest kolejną szansą, nowym narodzeniem; że nasze życie nie ma napisanego gdzieś na górze scenariusza, a zatem że to my je kreujemy i dostaniemy tyle, ile z niego wyciśniemy, i że to zależy od tego, jak je ukształtujemy swoimi czynami, talentem, pracą. A mądry Kohelet studzi nasze rozpalone głowy: „Idź tam, gdzie cię poprowadzi serce i poniosą oczy! Wiedz jednak, że z tego wszystkiego osądzi cię Bóg!” (11, 9).
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W pierwszych dniach nowego roku, gdy tyle w nas nieco naiwnej pewności, że tym razem góry będziemy przenosić, dobrze jest sobie uświadomić, iż dany nam czas jest przede wszystkim łaską – niezasłużonym darem. A łaska to taki rodzaj daru, za który nie sposób się zrewanżować, nie sposób się odwzajemnić, w żaden sposób nie można go spłacić... Za łaskę można jedynie dziękować – tak to działa. Jedynym podziękowaniem za Boży dar są starania, by także inni go przyjęli. Bo gdy Bóg coś daje, czymś nas obdarowuje, to jedynie na zasadzie: „podaj dalej”. A obdarowuje nas nieskończenie wiele razy. „Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce” (J 1, 16).
Nastał właśnie nowy rok, w którym Bóg oddaje nam do dyspozycji kolejne miesiące, tygodnie, dni... Niektórzy pozwolą, by ten czas po prostu minął. Będą mówić: „moje życie – moja sprawa”. Tymczasem ilu z nas dałoby wiele, by cofnąć czas... Ilu z nas chciałoby tego, bo teraz wiedzielibyśmy, jak ten czas właściwie wykorzystać i godnie przeżyć. Życie, choćby było nie wiem jak ciężkie, pełne trudnych doświadczeń, zawsze jest cudem, zawsze jest bezcenną wartością.
Na progu nowego roku często się zastanawiamy, co on przyniesie. Co nas czeka w 2026? Co z Polską, z nami, z rodziną, z pracą, szkołą? Mamy swoje plany, projekty, listy noworocznych postanowień. Ale chyba większość z nas czuje lekki niepokój. Dokąd zmierza ten świat? Świat, który po części odwraca się od Stwórcy i jednocześnie wiernie przy Nim trwa. Świat, w którym toczą się okrutne wojny i który zdolny jest do niesamowitych aktów dobroci. Wydaje mi się, że nasz – ludzi współczesnych – problem polega na tym, iż lękamy się o przyszłość, bo dostrzegamy w niej tylko to, co napełnia nas strachem. Tymczasem trzeba dostrzegać i doceniać siłę dobra. Zacznijmy więc nowy rok zainspirowani słowami papieża Leona XIV, który w orędziu na Światowy Dzień Pokoju pisze: „Dobroć jest rozbrajająca. Być może dlatego Bóg stał się Dzieciątkiem”... i zachęca: „Wrogość uczmy się rozbrajać przez dialog, gdzie praktykuje się sprawiedliwość i pielęgnuje się przebaczenie”.
Powtórzę więc, że oto dostaliśmy od Stwórcy kolejny czas, kolejny rok w darze, kolejną szansę. Zapewne czeka nas sporo wyzwań, ale z pomocą dobrego Boga poradzimy sobie. Niech więc On obdarzy nas radością i wewnętrznym pokojem. Tym pokojem, który daje czyste sumienie, buduje jedność i zgodę. Bo ci, którzy nie mają w sobie pokoju, potrafią jedynie wojować. Patrząc więc z nadzieją na przyszłość, cieszmy się tym, co mamy…
