Reklama

W wolnej chwili

Delikatna sprawa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Edyta z Katowic napisała:
Miałam ostatnio pewne znaczące spotkanie z zaprzyjaźnioną młodą niewiastą. Opowiedziała mi, że właśnie rozstała się z mężczyzną, z którym przeżyła ostatnie 7 lat w tzw. wolnym związku, czyli mieszkając razem. Po prostu sobie odszedł. Ona nawet jakby nie była tym zbulwersowana, choć pewnie nie powiedziała mi wszystkiego. Według mnie jednak, to było 7 zmarnowanych lat.
Nie jest to jedyny znany mi przypadek. W zaprzyjaźnionej rodzinie jest dwóch synów, jeden kończy studia, drugi już pracuje. I obaj mieszkają ze swoimi dziewczynami, oczywiście, bez ślubu. Że też rodzina to toleruje! Mama ich może nawet jest zadowolona, że się nie „szwendają” z byle kim, no ale te panienki mają jednak nieciekawe perspektywy, bo kto potem zechce taki (pardon, mówiąc brutalnie) przechodzony „towar”.
Moim zdaniem, kobiety nie powinny się godzić na takie układy! Same sobie szkodzą. I nie jest ważne, kto kogo zostawia, bo to kobieta zawsze jest przegrana. Stanowczo za mało mówi się o takich sprawach, przechodząc nad tym do tzw. porządku dziennego
.

Reklama

Pamiętam bardzo gorącą dyskusję na temat pewnego listu już wiele lat temu. Napisał go ojciec, który nie godził się na to, żeby jego syn ożenił się z rozwódką z dzieckiem, do tego bez ślubu kościelnego. W ogóle „wyklął” go z rodziny. Rozgorzała dyskusja, radzono, żeby nie zrywać więzów rodzinnych, że każdy może się poprawić, że nie wolno nikogo odrzucać ani przekreślać.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jakże inny był wtedy pogląd na te sprawy. Nie było bezwarunkowej akceptacji, ale były próba zrozumienia i szukanie wyjścia z trudnej sytuacji.

Tak zwane wolne związki były, są i będą. Zmienia się tylko forma. Za mojej młodości nie do pomyślenia było wspólne zamieszkanie bez ślubu, choć ludzie przecież nie byli bezgrzeszni. A teraz...

2025-11-18 13:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

U nas wielka nędza

Zostałam z dziećmi sama, mąż wybrał alkohol i lżejsze życie, odszedł od nas. Zostałam bez środków do życia. W małym miasteczku, gdzie mieszkam, jest straszna nędza. Brak odzieży dla synów (bliźniacy, 12 l., mam też córkę), czasem nie mamy co jeść. Na rodzinę nie mogę liczyć. Prowadziłam własną działalność, ale już się poddałam, bo nie stać mnie na ZUS itp. Błagam o jakąś pomoc. Mój telefon: 888-94-30-46. Katarzyna
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Abp Józef Kupny podpisze wypracowane i zaakceptowane w głosowaniu dokumenty synodu

2026-04-25 20:19

Magdalena Lewandowska

Abp Józef Kupny przemawiał na zakończenie prac synodalnych.

Abp Józef Kupny przemawiał na zakończenie prac synodalnych.

– Życzmy sobie, by realizacja postulatów synodalnych przyczyniła się do nawrócenia i odnowy życia wspólnoty Kościoła wrocławskiego. Proszę, idźmy tą drogą – mówił podczas ostatniego spotkania synodalnego abp Józef Kupny.

W auli Papieskiego Wydziału Teologicznego odbyło się ostatnie spotkanie plenum synodalnego i podsumowanie prac II Synodu Archidiecezji Wrocławskiej. Wcześniej uczestnicy synodu modlili się w katedrze wrocławskiej podczas Eucharystii, której przewodniczył abp Józef Kupny, a koncelebrowali biskupi pomocniczy i kapłani z różnych stron archidiecezji. W homilii abp Kupny wskazał na Dzieje Apostolskie, przypominając, że misja uczniów nie zakończyła się wraz z odejściem Jezusa, lecz dopiero się rozpoczęła. – Dzieje Apostolskie to księga, które ukazuje życie pierwotnego Kościoła zaraz po zmartwychwstaniu Chrystusa i stanowi naturalną konsekwencję wydarzeń paschalnych. Pokazuje, jak uczniowie realizują misję po zmartwychwstaniu. A dokładniej jak Zmartwychwstały Chrystus działa w Kościele mocą swojego Ducha – mówił metropolita. Zwrócił uwagę, że życie pierwszych chrześcijan nie było sielanką. – Dzielili się dobrami, wspólnie się modlili, tworzyli więzi, ale cierpieli prześladowania z powodu niezrozumienia i fałszywych oskarżeń – opisywał i dodawał, że pojawiały się również konflikty, nawet między Piotrem i Pawłem. – Jednak pierwsi chrześcijanie, prowadzeni przez Ducha Świętego, potrafili wszystkie te sprawy rozwiązywać w duchu braterskiej miłości. Ich świadectwo głoszone słowem i poparte życiem mocno przyciągało – zaznaczał arcybiskup.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję