Reklama

Niedziela w Warszawie

Apostoł jedności

O warszawskich śladach św. Rafała Kalinowskiego, konfesjonałach, które nie porastają pajęczyną i prawdziwym patriotyzmie z ks. prał. płk. Dariuszem Kowalskim rozmawia Łukasz Krzysztofka.

Niedziela warszawska 46/2025, str. I

[ TEMATY ]

Warszawa

Bożena Wojtaszek

Ks. prał. płk Dariusz Kowalski

Ks. prał. płk Dariusz Kowalski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Łukasz Krzysztofka: Już 20 listopada parafia na Gwiaździstej, której patronuje obok św. Brata Alberta również św. Rafał Kalinowski będzie przeżywała swój odpust. Jakie są związki św. Rafała Kalinowskiego z Warszawą?

Ks. Dariusz Kowalski: Kiedy wracał z 10-letniej katorgi na Syberii, to m.in. zatrzymał się również i w Warszawie. Zamieszkał u swojego najmłodszego brata na poddaszu, gdzie było strasznie zimno. To mieszkanko znajdowało się na strychu budynku, w którym dzisiaj mieści się Kino „Kultura”, a jest to obiekt znajdujący się naprzeciw kościoła pokarmelitańskiego. Rafał Kalinowski patrzył z tęsknotą w nocy w czasie modlitwy na kościół św. Józefa, gdzie byli karmelici, którzy byli bardzo bliscy jego sercu, dlatego, że powołanie w nim żyło. Chodził na Mszę św. do sióstr wizytek, a jednocześnie we wnętrzu formował się. Zaznaczył więc swoją obecność w naszej stolicy.

W jaki sposób postać św. Rafała inspiruje duchowo duszpasterzy i wiernych w parafii?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Jest z nami codziennie, a zwłaszcza każdego 20. dnia miesiąca, gdy stawiamy sobie przed oczy w zewnętrznym wymiarze relikwiarz z relikwiami naszego świętego patrona i prosimy go o wstawiennictwo, aby o nas nie zapomniał. Warto w ten sposób patrzeć w ogóle na patronów parafii – to nie tylko są ludzie, o których my jak jako wspólnota wiernych zostaliśmy zobowiązani do pamięci, ale których Kościół zobowiązał właśnie do tego, aby to oni pamiętali o nas przed obliczem Boga, dlatego że są w dużo lepszej kondycji wewnętrznej, aniżeli każdy z nas będących w ziemskiej drodze. Praktyką w naszej parafii jest, że wzorem konfesjonału w Wadowicach, w którym kilkanaście godzin spędzał św. Rafał Kalinowski, również nasze konfesjonały nie są porośnięte pajęczyną. To mnie bardzo cieszy, bo dobrze pojęta jedność Kościoła, przede wszystkim swoje źródło ma na przyjęciu i utrzymaniu w sobie stanu jedności z Chrystusem, czego absolutnie doskonałym apostołem i przykładem jest św. Rafał Kalinowski.

Które spośród wspólnot parafialnych są najbardziej aktywne?

Najbardziej liczną i dynamiczną wspólnotą jest Żywy Różaniec. To osoby, które bardzo, ale to bardzo przejmują się życiem Kościoła i parafii. Są najbardziej dynamiczni, pomimo posiadanego wieku. Są: oaza, chór parafialny, nieliczny, ale złożony z osób bardzo gorliwych, służba liturgiczna. Ci, którzy przychodzą, są naprawdę bardzo, ale to bardzo oddani. Nie szczędzą swojego życia na to, żeby być użytecznymi dla Jezusa, i dla tych, którzy razem z nimi w tej parafii funkcjonują.

Jakie wyzwania duszpasterskie stoją obecnie przed proboszczem i parafią?

Reklama

Tak jak to w wielkim mieście, jak patrzymy, to około 15 proc. wiernych praktykuje regularnie. Są to ludzie którzy są w większym, silniejszym albo mniej silnym związku z Chrystusem, więc to wyzwanie dla Kościoła jest poza budynkiem kościoła. Dlatego jednak bądź co bądź misja Kościoła polega na tym, żeby iść i nauczać, głosić Ewangelię. Ale żeby iść i nauczać, to samemu trzeba być nauczonym, dlatego staramy się, jeżeli chodzi o moich współbraci w kapłaństwie, żeby pomagać, nie schodzić do poziomu rzymsko-katolickich ignorantów, jeśli chodzi o naszych wiernych. Chcemy, żeby byli oni ludźmi wiedzącymi, co mówi Jezus, wiedzącymi kim jest Jezus z Nazaretu i żeby byli ludźmi wiedzącymi w jakiej relacji w stosunku do Chrystusa i Jego Kościoła się znajdujemy. Dlatego, że niewiedza jest najbardziej śmiercionośną chorobą, jeżeli chodzi o życie wewnętrzne człowieka, ponieważ wtedy można niechcący być wyznawcą nie prawdy objawionej, ale błędu albo herezji.

A z zadań gospodarczych, jakie czekają parafię w najbliższym czasie?

Obecnie punkt pierwszy, poza bieżącymi sprawami, to przede wszystkim uruchomienie całego domu parafialnego, bo póki co jest on używany w 1/3. To dosyć duża inwestycja, bo trzeba dźwigiem, czyli windą, połączyć pięć poziomów domu parafialnego, żeby był łatwo dostępny, szczególnie dla ludzi starszych, chorych i nad tym pracujemy.

Jak będzie przebiegał odpust i jak parafia do niego się przygotowuje?

Reklama

11 listopada rozpoczęliśmy nowennę do św. Rafała Kalinowskiego przygotowującą nas do uroczystości odpustowej. Nie przenosimy odpustu na niedzielę, ponieważ uważam, iż odrobinkę wysiłku ze strony ludzi jest potrzebne, jeżeli chodzi o uzyskanie aktu miłosierdzia Bożego w postaci odpustu zupełnego. Trzeba być tym zainteresowanym, chcieć tego, a to chcenie m.in. wyraża się w tym, że przychodzimy w tym konkretnie dniu do świątyni po akt łaski. Obchody ku czci św. Rafała Kalinowskiego są więc zawsze 20 listopada. Uroczysta Msza św. w intencji parafian odbędzie się o godz. 18.00. Później zaplanowaliśmy małą agapę, w czasie której każdy będzie mógł uraczyć swoje podniebienie ciastkiem zwanym „Rafałkiem”. Ciasteczko jest w tonacji brązowo--białej, czyli takiej, jak habit karmelitański św. Rafała. To nasz mały sympatyczny folklor, służący nawiązaniu relacji z wiernymi i integracji parafii.

Czego może nas dzisiaj nauczyć postać św. Rafała Kalinowskiego?

Przede wszystkim miłości do Boga i Ojczyzny, a także miłości do bliźniego, poprzez angażowanie wszystkich swoich talentów. Św. Rafał to był człowiek wewnętrznie bardzo dynamiczny. Jego życiorys jest bardzo podobny do biografii Karola Wojtyły i Stefana Wyszyńskiego, wszyscy oni stali się sierotami w dzieciństwie. Św. Rafał charakteryzował się wielką dawką cierpliwości w stosunku do osób nie tyle nawet inaczej myślących, co żyjących inaczej niż on, posługujący się siłą argumentu. To człowiek, który fantastycznie rozumiał znaczenie słowa „ekumenizm”.

Czym był dla niego ekumenizm?

Chodziło mu o odnalezienie prawdy. Wiedział, że ekumenizm nie jest wypadkową taniego synkretyzmu międzyreligijnego, czymś w wydaniu New Age, zlepkiem tego, co nam się podoba z różnych wyznań i religii. To odnalezienie prawdy, którą jest Chrystus i posłuszeństwo wobec tego, co Jezus mówi, czego od nas żąda, a nie wymuszanie na Bogu podporządkowania się naszym poglądom. A to jest choroba, która trawi współczesny świat i niestety również współczesny organizm Kościoła. Św. Rafał pokazał, czym jest miłość do Ojczyzny, dlatego, że patriotyzm ma swój porządek. To nie jest chaotyczna postawa, ale głęboko uporządkowana, więc najpierw własny dom, rodzina, Ojczyzna, a dopiero potem reszta – inne kraje i cały świat.

2025-11-10 13:59

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Młodzi wybrali Jezusa

Niedziela warszawska 48/2025, str. I

[ TEMATY ]

Warszawa

archwwa.pl

W Wilanowie dużym zainteresowaniem młodych cieszył się panel na temat obecności chrześcijan w Internecie

W Wilanowie dużym zainteresowaniem młodych cieszył się panel na temat obecności chrześcijan w Internecie

Młodzi stołecznych diecezji świętowali 40. Światowy Dzień Młodzieży. Centralnym punktem spotkania była sprawowana przez biskupa w każdej z diecezji Eucharystia.

W Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie we Mszy św., której przewodniczył abp Adrian Galbas SAC, uczestniczyło ponad tysiąc siedemset osób. Młodzieży towarzyszyło hasło: „I wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną” (J 15,27).
CZYTAJ DALEJ

Największe i jedyne pragnienie Boga – nasze wieczne szczęście

2026-04-23 12:43

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

To jest największe i jedyne pragnienie Boga – nasze wieczne szczęście. I jeśli nawet nas karci, to tylko dlatego, abyśmy mieli wieczne szczęście, abyśmy się nie pogubili na drogach świata, a jeśli się pogubiliśmy, abyśmy odnaleźli właściwą drogę do Niego i bezpiecznie doszli ku obfitości życia wiecznego.

1. Woła on swoje owce po imieniu. W oczach Boga nikt nie jest anonimowy. Każdy z nas, mały czy wielki, bogaty czy biedny, osoba wpływowa czy bez znaczenia, młody czy star szy wiekiem – dla Boga każdy jest jedyny, ważny, wyjątkowy. Nikt zatem nie może czuć się pominięty czy niedostrzeżony. Wszyscy ludzie, każdy z nas, są członkami rodziny Jezusa. Każdemu z ludzi Chrystus rezerwuje czas, tak długi, jakiego potrzebuje, aby mógł się odnaleźć w natłoku różnych spraw i problemów, w kontekście cierpienia czy choroby, sytuacji smutnych czy radosnych. Chrystus mnie widzi i wie, czego potrzeba mi najbardziej, za czym tęsknię, czego się boję, czego pragnę… Bóg widzi, kim jestem i widzi mnie takim, jaki jestem. Nawet jeśli Mu nic nie mówię, On o tym wie i to widzi. Bywa często tak, że nie wiem, w jakich słowach opowiedzieć Bogu o tym, co mnie spotyka, czego doświadczam, co mnie boli lub smuci. Lecz On wie o tym na długo przedtem, zanim ja Mu o tym opowiem. I to jest piękne! Prawda o tym rodzi nadzieję, rozwesela serce. Ewangelia mówi ponadto: Wyprowadza je. Jezus „wyprowadza” nas „na zewnątrz”. Czyli gdzie? Jezus nie trzyma nas w naszych trudnościach. Nie są Mu miłe nasze cierpienia, strapienia, lęki, niepokoje. Owszem, zna je, ale nie jest bez silny względem nich. Jest Bogiem, dlatego może i chce „wy prowadzić” nas na zewnątrz, poza nie, na nowe przestrzenie. Kiedy to czyni? I w tym właśnie jest problem. Wyłącznie On, Bóg, zna czas i miejsce, kiedy i gdzie nas wyprowadza. Ważne więc, aby Mu zaufać. Wiara mówi, że nasz Bóg jest Bogiem wielkich perspektyw, przestrzeni otwartych, wizji szerokich, przyszłości bez granic. Jezus Chrystus jest Panem życia, nie śmierci.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: Jezus nie kradnie nam życia, On je oświeca mądrością

2026-04-26 16:35

[ TEMATY ]

Anioł Pański

Leon XIV

Vatican Media

Jezus nie przychodzi skraść nasze życie, ale oświecać je światłem swojej mądrości – mówił Leon XIV w rozważaniu przed modlitwą Regina Coeli. Wskazał na złodziejów wkradających się do zagrody naszego serca: konsumpcjonizm, błędne idee, uprzedzenia, czy ci, którzy podsycają wojny. Czy potrafiliśmy ich odeprzeć? – pytał Papież.

W rozważaniu Papież nawiązał do niedzielnej Ewangelii, przeciwstawiającej Jezusa – Dobrego pasterza, który wchodzi do owczarni przez bramę i złodzieja, który przekrada się, by kraść, zabijać i niszczyć.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję