Chcemy, aby każdy mógł stanąć w Betlejem przy nowonarodzonym Jezusie i doświadczyć chwili złożenia Go do grobu – podkreślają organizatorzy kolejnego filmu VR.
Fundacja Miejsce Słowa rozpoczęła przygotowania do nowego wyjątkowego projektu w technologii VR (wirtualna rzeczywistość). Po sukcesie poprzednich produkcji – m.in. Ostatniej Wieczerzy i sceny Uzdrowienia niewidomego pod Jerychem – przyszedł czas na nowe dzieło: Grota Narodzenia i Grób Pański.
– Chcemy, aby każdy mógł stanąć w Betlejem przy nowonarodzonym Jezusie i doświadczyć chwili złożenia Go do grobu. Dzięki technologii VR będzie to możliwe w sposób głęboki i realistyczny – mówią organizatorzy projektu.
Film przeniesie widzów do dwóch kluczowych momentów historii zbawienia: narodzin Jezusa w grocie betlejemskiej oraz Jego złożenia do grobu. Oba miejsca zostaną odtworzone na podstawie wskazań biblistów, historyków i archeologów. – Dbamy o każdy szczegół – od naturalnej struktury grot, po stroje aktorów wiernie odwzorowujące realia sprzed 2 tys. lat. Chcemy, by widzowie mogli stanąć w samym centrum Ewangelii – podkreśla Aleksandra Karniewicz, koordynator Miejsca Słowa.
Misja, która porusza serca
Fundacja Miejsce Słowa od 2021 r. tworzy filmy biblijne w technologii VR. W Poznaniu działa również stacjonarne Miejsce Słowa, w którym projekcje odbywają się 5 dni w tygodniu z bezpłatnym wstępem. Ponadto zespoły mobilne organizują pokazy VR w parafiach i we wspólnotach w całej Polsce.
Reklama
– Naszym celem jest, by Ewangelia była doświadczana nie tylko intelektualnie, ale także emocjonalnie i duchowo. VR pozwala wejść w sam środek wydarzeń, które zmieniły bieg historii – zaznaczają organizatorzy.
Potrzebne wsparcie
Budżet realizacji nowego filmu wynosi 140 tys. zł, z czego 60 tys. zostało już zebrane. Trwa zbiórka środków na platformie Zrzutka.pl. – Każda wpłata, nawet najmniejsza, przybliża nas do ukończenia tego dzieła. Zapraszamy wszystkich, by stali się częścią tego projektu – zachęca Aleksandra Karniewicz.
Na stronie zbiórki przeczytamy m.in.: „Chcemy, abyście dzięki technologii VR mogli stanąć pośród Świętej Rodziny i uczniów Jezusa, doświadczając w sposób głęboko duchowy i realistyczny zarówno momentu narodzenia Jezusa, jak i chwili Jego zbawczej śmierci. (...) Dziękujemy za wasze wsparcie i wspólne budowanie przestrzeni, w której Słowo staje się obecne – namacalnie i duchowo”. Wsparcia można udzielić pod adresem: www.zrzutka.pl/wh2v7e .
- Przyłączenie się do procesji w Niedzielę Palmową to pójście za Jezusem, to całe życie chrześcijańskie - mówił do uczestników liturgii Niedzieli Palmowej w poznańskiej katedrze abp Stanisław Gądecki. mMszę św. w katedrze poznańskiej poprzedziła uroczysta procesja, na czele której szli członkowie wspólnot neokatechumenalnych z wielkimi palmami i gałązkami oliwnymi w rękach.
W homilii przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski podkreślił, że Jezus, wjeżdżając na osiołku do Jerozolimy, wpatrywał się w przyszłość i wiedział, co Go czeka. - Wiedział, że czeka Go nowa Pascha, że zajmie miejsce jagnięcia i że będąc na krzyżu, przyciągnie ludzkość wszystkich czasów do siebie - stwierdził metropolita poznański.
Kiedy wiele lat temu pierwszy raz jechałem na pielgrzymkę do Rzymu, z niebywałym zachwytem oglądałem liczne miasta położone na bardzo wysokich i wąskich górach. W sposób zachwycający upiększały okolicę oraz świadczyły o geniuszu budowniczych. Słowa podziwu wypowiedzieliby zapewne znawcy arkanów sztuki obronnej oraz architekci krajobrazu. Miasto od zarania dziejów było synonimem dostatku i pełni. Zaspokajało niemal wszystkie ludzkie potrzeby: materialne, duchowe i intelektualne. Dawało poczucie komfortu i bezpieczeństwa, było obiektem marzeń i westchnień. Nieprzypadkowo czytamy w Apokalipsie św. Jana: „I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża” (21, 2). Otóż my, chrześcijanie, mamy być jak miasto położone na górze. Miało ono bowiem zawsze i tę właściwość, że lampy uliczne świeciły w nim przez całą noc, dając możliwość odnalezienia się na jego terenie i uchwycenia kierunków. Nie tylko mieszkańcom, także innym. Ono świeciło całej okolicy i dosłownie nie było w stanie się ukryć. Każdy przyjaciel Jezusa jest solą i światłem. Chrześcijanie poprzez wierność Ewangelii chronią prawdziwe wartości przed zepsuciem – podobnie jak każda dobra sól konserwuje żywność, ale także nadają światu smak – tak jak szczypta soli poprawia smak pokarmów, np. sałatki. Jesteśmy dosłownie „konserwatorami” Wartości (pisanych wielką literą) i autentycznymi, a nie sztucznymi „polepszaczami smaku” wspólnoty społecznej. I to nie może się dokonywać wyłącznie w moim prywatnym domu, w czterech ścianach mego pokoju i w „więzieniu” własnej duszy. Dzisiejsza Ewangelia zadaje zdecydowany kłam poglądowi, który od lat jest nam, niekiedy z okrucieństwem, wręcz wpajany, że „wiara to sprawa prywatna”. Nigdy nie była i nigdy nie będzie prywatna, gdyż to jest niemożliwe. Jako najpiękniejsza i największa wartość ma służyć każdemu poszukującemu człowiekowi, zawsze i wszędzie. Jezus Chrystus – Droga, Prawda i Życie – chce dotrzeć do wszystkich ludzi bez wyjątku. Czyni to przez swych uczniów-misjonarzy. Koniecznie musimy przypomnieć tutaj słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w Lubaczowie: „Wiara i szukanie świętości są sprawą prywatną tylko w tym sensie, że nikt nie zastąpi człowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, że nie da się szukać i znajdować Boga inaczej niż w prawdziwej wewnętrznej wolności. Ale Bóg nam powiada: «Bądźcie świętymi, ponieważ Ja sam jestem święty!» (Kpł 11, 44). On chce swoją świętością ogarnąć nie tylko poszczególnego człowieka, ale również całe rodziny i inne ludzkie wspólnoty, również całe narody i społeczeństwa” (3 czerwca 1991 r.). Aby to było możliwe, musimy być autentyczni. Sól bywa jednak czasami skażona obcymi domieszkami, a świeca niekiedy bardziej kopci niż świeci. Niestety. Uważajmy na to. W Rzeszowie 2 czerwca 1991 r. papież przestrzegał nas konkretnie: „Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądź chrześcijaninem byle jakim”. I powtórzmy: soli w potrawie bywa naprawdę niewiele, a jednak daje smak!
W spotkaniu uczestniczą młodzi ludzie z Polski i z z Portugalii
"Miłość z misją nie zna granic" – pod takim hasłem od piątku w Głogowie trwa Międzynarodowy weekend ze Wspólnotą Cichych Pracowników Krzyża.
Od piątku w Domu Uzdrowienie Chorych przy głogowskiej Kolegiacie trwa Międzynarodowy weekend ze Wspólnotą Cichych Pracowników Krzyża. W spotkaniu uczestniczą goście z Portugalii. Jest czas na wspólną modlitwę, świadectwo, integrację i wymianę doświadczeń. O idei spotkania opowiada ks. Wojciech Grzegorek:
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.