Dzięki Bożej pomocy, pracy duszpasterzy, wierze i wytrwałości parafian, 31 sierpnia br. wspólnota parafialna mogła cieszyć się i dziękować Bogu za dar, jakim jest konsekracja ich świątyni – kościoła św. Wojciecha Biskupa i Męczennika.
Liturgii konsekracji, która rozpoczęła się przed głównym wejściem do świątyni, przewodniczył bp Jan Wątroba, a w koncelebrze uczestniczyło 20 księży, w tym m.in. duchowni z dekanatu Rzeszów – Zachód. Po wprowadzeniu wiernych do świątyni przez biskupa rzeszowskiego proboszcz parafii ks. Stanisław Szeliga powitał zebranych i wprowadził w uroczystość.
Homilię wygłosił bp Jan Wątroba. Zaznaczył m.in., że obrzęd poświęcenia kościoła ma wyjątkowy i niepowtarzalny charakter, a przy tym obfituje w znaki i słowa o głębokim znaczeniu. Ta uroczystość jest okazją do wyrażenia Bogu wdzięczności za dar świątyni i dar wiary, bez których wspólnota Kościoła nie mogłaby istnieć. Wzniesiona budowla jest świadectwem wiary ludzi, którzy pragnęli stworzyć miejsce spotkania człowieka z Bogiem. Kaznodzieja podkreślił, że nie byłoby żadnego kościoła, gdyby nie głębokie pragnienie i gorąca wiara w sercach ludzi, którzy z oddaniem zaangażowali się w jego powstanie. Wskazał też na przykład bł. Rodziny Ulmów, która w sposób autentyczny realizowała wezwanie do świętości i poważnie traktowała Ewangelię, a szczególnie przykazanie miłości. Ich życie i męczeństwo stały się świadectwem, że można na co dzień żyć wiarą i ofiarować siebie dla innych. Hierarcha zwrócił uwagę, że wprowadzone relikwie błogosławionych męczenników z Markowej, a także ich patronat nad miejscową szkołą będą umacniać wspólnotę i pomagać młodemu pokoleniu wzrastać w wierze, kształtować serca otwarte na Boga i wrażliwe na potrzeby bliźnich.
Po Litanii do Wszystkich Świętych i złożeniu relikwii bł. Rodziny Ulmów w ołtarzu bp Wątroba odmówił modlitwę poświęcenia. Następnie Krzyżmem świętym zostały namaszczone ołtarz i ściany kościoła. Biskup dokonał okadzenia ołtarza. Po zakończeniu obrzędów poświęcony ołtarz przykryto obrusem, ustawiono dekoracje kwiatowe i świece. Następnie, po słowach biskupa: „Niech w Kościele jaśnieje światło Chrystusa, aby wszystkie ludy osiągnęły zbawienie”, proboszcz zapalił wszystkie świece, a w świątyni włączono oświetlenie.
Bezpośrednio po obrzędzie Komunii św. przedstawiciele parafii podziękowali bp. Janowi Wątrobie za konsekrację kościoła, wyrażając wdzięczność, zapewniając o codziennej modlitwie i obiecując pamięć w intencjach parafialnej wspólnoty. Na zakończenie Mszy św. ksiądz proboszcz podziękował wszystkim, którzy wzięli udział w uroczystości poświęcenia kościoła i ołtarza.
O Jacku Krawczyku, który zmarł w 25 roku życia i był wrażliwy na wskazania wiary i na ludzką biedę mówi o. prof. Andrzej Derdziuk, franciszkanin.
Irena Markowicz: Jacek, kiedy przeniósł się do Lublina i rozpoczął studia, rozwinął też skrzydła. To co robił na małą skalę w rodzinnych stronach, tam nabrało intensywności, stanowczości.
O. prof. Andrzej Derdziuk: Jacek Krawczyk podjął studia z teologii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w 1985 r. Już samo to wydarzenie było dla niego znakiem czasu, ale też znakiem łaski. Trzeba bowiem powiedzieć, że Jacek nie zamierzał studiować teologii dla świeckich i rozważał albo pójście do seminarium duchownego w Przemyślu, albo też jakąś karierę świecką. Ale ponieważ marzył o tym, by być chrześcijaninem „na maksa”, jak napisał w liście do rodziców, to zrobił taki zakład z Panem Bogiem, że jeśli zda ten egzamin na KUL, to pójdzie na teologię, jeśli nie, to pójdzie do seminarium diecezjalnego w Przemyślu. Dość słabo poszedł mu egzamin z historii Kościoła, ale jego dalsze wypracowanie wypadło rewelacyjnie. Kiedy sprawdzał je ks. prof. Janusz Nagórny, zachwycił się tym tekstem. Potem, kiedy pytał go z teologii moralnej, podwyższył mu ocenę i tak Jacek został studentem teologii. Kiedy przyjechał do Lublina chciał pomagać potrzebującym, miał ogromny zapał. Pierwszą rzeczą było zorganizowanie koła studentów, którzy chodzili do szpitala dziecięcego, gdzie wtedy nie wpuszczano rodziców na oddziały. Dzieci czuły się samotne, płakały. Jacek chodził je pocieszać. Z tej grupy chętnych studentów szeregi się wykruszały, ale Jacek był wierny. Odkrył też, że obok zainteresowania teologią czuje powołanie do zawodu lekarza. W tamtym czasie, aby dostać się na Akademię Medyczną w Lublinie, trzeba było mieć tzw. punkty, zdobywane m.in. przez pracę w pogotowiu, albo jakiejś placówce leczniczej. Dlatego podjął w Rzeszowie praktykę w pogotowiu, najpierw jako wolontariusz, a potem jako sanitariusz i tu Jacek dał się poznać jako ktoś niezwykły w swojej wrażliwości, delikatności, trosce o chorych. Pomagał też ludziom biednym. Miał bardzo odważne metody pozyskiwania środków dla nich. To był chłopak bezkompromisowy. Troszczył się też o osoby uzależnione, wyciągał ludzi z melin, był w tym wytrwały. Inną formą było też animowanie życia duchowego studentów, rekolekcji, adoracji, dni skupienia. Angażował się jako organizator tych spotkań. Obok tego włączał się w życie naukowe, coraz więcej czytał, uczył się i był zażartym dyskutantem, co cenił jego opiekun prof. Janusz Nagórny.
Kiedy państwo zaczyna traktować każdego obywatela jak potencjalnego przestępcę, rykoszetem obrywają najsłabsi. Spór o rozszerzenie systemu SENT obnażył błędy w kalibracji działań administracji skarbowej.
Od marca 2026 roku polscy przedsiębiorcy zmagają się z biurokratyczną rewolucją, która w teorii miała uderzyć w zorganizowaną przestępczość, a w praktyce zdemolowała spokój tysięcy drobnych handlarzy. Rozszerzenie systemu SENT na przewóz odzieży i obuwia, ogłoszone pod sztandarem bezkompromisowej walki z szarą strefą, obnażyło głębokie oderwanie administracji państwowej od gospodarczych realiów Polski powiatowej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.