Reklama

Wiara

Cuda i łaski

Spotkanie z błogosławionym Carlem

Zawsze powtarzam, że choroba, na którą zachorowałam, przyniosła mi więcej dobrego niż złego – wyznaje María Dolores Rosique, kobieta, która w cudowny sposób zetknęła się z Carlem Acutisem.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Święty z internetu – jak nazywany jest Carlo Acutis – wciąż zadziwia świat, a ostatnio przypomniał o sobie dzięki cudownej interwencji z nieba, której doświadczyła pewna czterdziestoparoletnia Hiszpanka. Kobieta od dłuższego czasu czuła się źle. Miała problemy żołądkowe. Podejrzewała raka trzustki albo wątroby, udała się więc na gruntowne badania. USG i endoskopia niczego jednak nie wykazały, co uspokoiło Maríę Dolores na tyle, że postanowiła wyjechać z rodziną na niezapomnianą wycieczkę do Włoch. W 2022 r. udała się więc z mężem Pablem, trzema nastoletnimi córkami oraz siedmioletnim synem, by zwiedzać Toskanię, Rzym i Watykan. Były to wspaniałe dni – wycieczka będąca spełnieniem ich marzeń. Wystarczyła jednak jedna noc, by jak mówi María, „przejść od doznania bycia w raju do poczucia, że spadamy do piekła”. Tej jednej nocy kobieta poczuła się bardzo źle, problemy żołądkowe osiągnęły apogeum. Dla niej było już wiadome, że ma nowotwór. Późniejsze badania potwierdziły jej przeczucia. Rodzina miała w tym momencie dwie możliwości: albo natychmiast wracać do Hiszpanii, albo dotrwać do końca wycieczki. Zdecydowali się na to drugie.

Reklama

Państwo Rosique ostatnie trzy dni pobytu we Włoszech starali się nie zamartwiać chorobą. W drodze z Toskanii do Rzymu Pablo zaproponował, aby zatrzymali się w Asyżu – nie był to pierwotny plan wycieczki. Lubiącej porządek i dobrą organizację Maríi taka nagła zmiana planów była nie w smak, ale się zgodziła. „Teraz wiem, że to nie był przypadek. Wszystko ma swój sens. Opatrzność oświeca cię, gdy najmniej się tego spodziewasz” – przyznaje kobieta, wspominając tamte dni. W Asyżu odwiedzili bazylikę św. Franciszka, gdzie María modliła się nie tyle o swoje zdrowie, ile o dobro dzieci, bo w tamtym czasie jej największym zmartwieniem było to, że jej dorastające dzieci mogą zostać bez matki. Modliła się, prosząc: „Panie, zrób to dla nich. Naprawdę nie chcę niczego dla siebie!”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Po modlitwie w bazylice rodzina spacerowała uliczkami Asyżu. Pablo zwrócił wówczas uwagę na szczegół, który umknął pogrążonej w myślach Maríi. Sklepy i stragany z dewocjonaliami były zapełnione zdjęciami, różańcami i obrazkami z wizerunkiem młodego człowieka, o którym niewiele jeszcze wiedzieli. Sprawdzili w internecie, co to za człowiek. Był to Carlo Acutis. Pablo zauważył, że grób błogosławionego młodzieńca znajduje się zaledwie kilka minut spacerem od miejsca, w którym byli. Zaproponował więc, by tam pójść, ale María była wyczerpana, myślała o jedzeniu i swojej chorobie i uległa dopiero namowie córek, które bardzo chciały pomodlić się na grobie błogosławionego nastolatka. „Myślę, że ostatecznie to Duch Święty, a może nawet Carlo, poprowadził mnie przez moje córki, bo sama nigdy bym tam nie poszła” – przyznaje kobieta. Przy grobie Carla Acutisa María prosiła o to, żeby nowotwór nie był zbyt poważny, żeby można było go wyleczyć i by mogła patrzeć, jak jej córki dorastają. Oddała się Panu Bogu całkowicie, mówiąc: „Boże, jestem w Twoich rękach” – wypowiadając te słowa, ocierała łzy spływające po policzkach. Gdy wychodziła z kościoła, poczuła coś dziwnego: z jednej strony dużą duchową ulgę, z drugiej – coś fizycznego, czego nie była w stanie opisać.

Po powrocie do Hiszpanii María przeszła badania lekarskie. Zdiagnozowano u niej guza na jajniku. Nowotwór był złośliwy i zaatakował już otrzewną – błonę wyściełającą wnętrze jamy brzusznej – znajdował się w obrębie całej jamy brzusznej. Kobietę czekało trudne leczenie. By duchowo się do tego wysiłku przygotować, następnego dnia po diagnozie udali się do znajomego księdza. Kapłan wręczył Maríi relikwię drugiego stopnia: kawałek materiału z ubrania... Carla Acutisa. To nie mógł być przypadek – kobieta wiedziała, że na pewno czuwa nad nią Carlo. W ciągu następnych dwóch lat María przeszła dwie poważne operacje oraz chemioterapię i – nowotwór został uleczony. Kobieta jest przekonana, że pokonała złośliwego raka, który ogarnął dużą część jej ciała, tylko dzięki wstawiennictwu Carla Acutisa.

Jedną z najważniejszych zmian w życiu Maríi po cudownym spotkaniu z błogosławionym nastolatkiem nie była walka z chorobą i staranie się o uzdrowienie, lecz miłość do Eucharystii, którą zaszczepił w jej sercu „święty w trampkach”. Dzięki temu kobieta i cała jej rodzina są jeszcze silniejsze. „Teraz moje życie, życie Pabla, zaczyna się Mszą św. o 7.15 w katedrze w Murcji, gdzie prosimy o łaskę przetrwania dnia” – wyznaje cudownie uzdrowiona Hiszpanka, dla której Carlo, jak sama przyznaje, jest niczym jej drugi syn. Kobieta wróciła do wykonywania zawodu – jest pediatrą – i przyznaje, że w swojej pracy „może przekazywać radość Ewangelii, nawet w małych dawkach, pacjentom i ich rodzinom”.

2025-07-21 18:01

Oceń: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niebiański towarzysz

Niedziela częstochowska 7/2025, str. III

[ TEMATY ]

bł. Carlo Acutis

Archiwum PSP SPSK im. św. Jana Pawła II w Bieżeniu

Powitanie relikwii w Bieżeniu przez dyrektor Jadwigę Soboniak

Powitanie relikwii w Bieżeniu przez dyrektor Jadwigę Soboniak

Stowarzyszenie Przyjaciół Szkół Katolickich, dążąc do integralnego rozwoju swych wychowanków, stara się odczytywać znaki czasu, umożliwiające jak najlepsze wywiązanie się z tego zadania.

Stowarzyszenie postanowiło sprowadzić relikwie bł. Carla Acutisa, aby pokazać uczniom, że świętość jest możliwa, że można realizować swoje pasje i być jednocześnie blisko Boga.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Kaletnik: Kolęda sercem śpiewana

2026-01-05 20:52

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

Koncert kolęd w parafii NSJ w Kaletniku

Koncert kolęd w parafii NSJ w Kaletniku

W parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Kaletniku odbył się koncert „Kolęda sercem śpiewana”, będący wprowadzeniem parafian w nowy rok.

Znane kolędy i pastorałki wykonało małżeństwo artystów – Anna i Romuald Spychalscy, którzy w blisko godzinnym koncercie zaprezentowali piękne melodie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję