Reklama

Niedziela Małopolska

Rekolekcje w drodze

Nawet wędrując podczas deszczu, czuje się wewnętrzne ciepło, pomimo trudu idzie się prosto do celu – mówi Michał Hudaszek.

Niedziela małopolska 28/2025, str. VI

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Agnieszka Urban

Pielgrzymi PPK na szlaku

Pielgrzymi PPK na szlaku

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Co jest najtrudniejsze w byciu pielgrzymem? I czy warto wędrować szlakiem Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej? Przemyśleniami na te pytania dzieli się z Niedzielą jeden z pielgrzymów.

Pierwszy raz

Michał Hudaszek z parafii św. Anieli Salawy w Krakowie mówi: – Dla wybierających się na pielgrzymkę kluczowe jest podjęcie decyzji. U mnie postanowienie, aby pójść na szlak pielgrzymi, było podjęte rodzinnie: z ciocią Agnieszką i kuzynem Szczepanem. Z perspektywy czasu widzę, że to było satysfakcjonujące i ciekawe doświadczenie. I oderwanie od rzeczywistości, i okazja do zbadania nowych miejsc.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dużą trudność sprawiło mi, przed wyjazdem, pokonanie niepokoju, gdzie będą noclegi. Zupełnie niepotrzebnie się obawiałem, wszystko było świetnie zorganizowane. Spaliśmy pod namiotem na polu kempingowym, czasem mieszkańcy udostępniali nam stodoły lub własne mieszkania na nocleg.

Jestem introwertykiem i na początku pielgrzymki pojawiło się chwilowe poczucie braku integracji. Ta izolacja dla mnie stała się wyzwaniem, z którym sobie poradziłem! Zacząłem się otwierać na nowe znajomości, stopniowo powstawały nowe więzi. Nauczyłem się budować relacje. Z innej perspektywy po pielgrzymce popatrzyłem na swoje znajomości i łatwiej mi było je rozwijać. Dużą pomocą byli księża oraz osoby, z którymi mogłem współdziałać i posługiwać innym, np. przez wspólne śpiewanie czy noszenie mikrofonu.

Reklama

Czy można się wyciszyć w tłumie, jeśli wokoło jest głośno? Pan Michał mówi: – Kto śpiewa, dwa razy się modli. Na trasie właśnie to doświadczenie wspólnej modlitwy scala wszystkich uczestników. Pogoda była zmienna, czasem był skwar, czasem deszcz. Człowiek jest bardziej skupiony nie na tym, że leje deszcz, tylko na drugiej osobie, która idzie obok. Nawet wędrując podczas deszczu, czuje się wewnętrzne ciepło. Pomimo trudu idzie się prosto do celu. Niesamowite przeżycie pojawia się tuż przy wałach klasztoru Jasnej Góry: poczucie ulgi i wdzięczności do Maryi, zarazem wielka chęć podziękowania Czarnej Madonnie. Pielgrzym to według mnie człowiek, który podejmuje trud wędrowania i rozeznawania, a więc jest gotów, akceptując trudności, pogłębiać swoją wiarę. Podjęcie decyzji o wyruszeniu w drogę otwiera nas na nadzieję, że wtedy staniemy się silniejsi niż nasz niepokój i lęk przed nieznanym.

Powroty

– Chcę wracać na pielgrzymi szlak, bo to pielgrzymowanie i owoce pielgrzymki przekładają się na zawierzenie Bogu nawet po powrocie w pracy, w życiu codziennym. Szlak pielgrzymi to nauka budowania relacji i żywy kontakt z drugim człowiekiem. Najlepiej jest nie mieć żadnych oczekiwań, tylko dać się poprowadzić Duchowi Świętemu. Teraz tak zawierzam Bogu swoje życie. To jest zupełnie nowy sposób życia, niż ten, który proponuje świat, który stawia na ilość i nie ma czasu na zatrzymanie się. Doświadczenie pielgrzymki uświadomiło mi, że Pan Bóg jest wśród nas i daje się poznać poprzez drugą osobę. Mogłem pomóc bliźnim rozmową lub fizycznie, jak ktoś niedomagał. Z kolei sam mogłem się podzielić z innymi tym, co mnie boli – wspomina Michał.

W środę 6 sierpnia wyruszy jubileuszowa 45. Piesza Pielgrzymka Krakowska na Jasną Górę pod hasłem: „Pielgrzymi nadziei”. Na: www.pielgrzymkakrakowska.diecezja.pl szczegóły. Zapisy już ruszyły!

2025-07-08 11:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pielgrzymka pod znakiem jubileuszy

Od ćwierć wieku w trzecią niedzielę września dochodzi w częstochowskiej centrali Niedzieli do niezwykłego spotkania. Z całej Polski przyjeżdżają wtedy ludzie, którzy tworzą nasz tygodnik, i jego czytelnicy. Jest to okazja przede wszystkim do wspólnej modlitwy, ale i do rozmowy, wymiany doświadczeń, wreszcie to czas snucia planów...

Zaszczytna jest służba Słowu” – to zdanie bł. kard. Stefana Wyszyńskiego stało się hasłem 25. Pielgrzymki Pracowników, Czytelników i Przyjaciół Niedzieli na Jasną Górę. Wydarzenie zwieńczyło obchody jubileuszu 95-lecia tygodnika i rozpoczęło przygotowania do świętowania jego 100-lecia.
CZYTAJ DALEJ

„Sprawiedliwość” ma znaczenie wierności wobec woli Boga

Ezechiel przemawia do wygnańców w Babilonii. Wśród nich krąży przysłowie: „Ojcowie jedli cierpkie grona, a synom cierpnieją zęby” (Ez 18,2). Rozdział 18 prostuje takie myślenie i mówi o odpowiedzialności osoby. Po utracie ziemi i świątyni łatwo uznać los za przesądzony. Prorok otwiera drogę nowego początku. W tej perykopie powraca hebrajskie (šûb), „zawrócić”. Nawrócenie zostaje opisane w kategoriach czynów: odejście od występków oraz zachowywanie „prawa i sprawiedliwości”. Bóg ogłasza, że dawne grzechy nie staną jako oskarżenie. To język sądowy. Wspominanie win utrzymywało oskarżenie w mocy, a przebaczenie usuwało je z pola widzenia. Formuła „będzie żył, a nie umrze” brzmi jak wyrok uniewinniający ogłoszony nad człowiekiem, który zmienił drogę. Prorok opisuje Boga, który przyjmuje zawrócenie jako nowy kierunek życia, a nie jako chwilowy zryw. Równie mocno brzmi druga strona obrazu - odejście od dobra ku nieprawości. Tekst mówi o utracie życia przez sprawiedliwego, który porzuca prawo. Nie ma tu zgody na religijną pewność siebie. W tle słychać spór o „drogę” (derek). Izraelici zarzucają Panu brak sprawiedliwości, a Ezechiel odsłania nierówność ludzkiego postępowania. Najbardziej wyraziste zdanie odsłania wolę Boga. On nie chce śmierci grzesznika. Wezwanie do zawrócenia ma charakter ratunkowy i zakłada realną możliwość zmiany. „Życie” oznacza trwanie w Bożej opiece i wśród ludzi, „śmierć” oznacza wejście w konsekwencje czynów, które niszczą relacje i wspólnotę.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Obraz, którego bali się Niemcy. Dlaczego?

2026-02-27 08:20

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

Ten polski obraz okazał się „strategiczny”. Uznali dzieło sztuki za tak groźne, że wyznaczono za nie nagrodę wartą fortunę - i grozili śmiercią za samo ukrywanie. Na szczęście obraz został zwinięty w rulon, przewieziona w tajemnicy i zakopany tak, by nikt go nie znalazł. Dlaczego? Bo nawet wrogowie wiedzieli, że pewne obrazy podnoszą naród z kolan.

I właśnie od tego przechodzę do Góry Tabor. Jezus też daje swoim uczniom „obraz”, po to, by umieli przejść przez noc krzyża. Nie na pokaz. Nie dla sensacji. Dla wierności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję