Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Razem bliżej Boga

Dzień Wspólnoty Ruchu Światło-Życie i Domowego Kościoła odbył się w bielskim kościele NSPJ.?

Niedziela bielsko-żywiecka 26/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Bielsko‑Biała

Marian Szpak

Biskup wręczył świece rozesłania na wakacyjne rekolekcje

Biskup wręczył świece rozesłania na wakacyjne rekolekcje

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kulminacją spotkania 15 czerwca była Msza św. pod przewodnictwem bp. Romana Pindla. W kazaniu hierarcha nawiązał do przykładu życia rodzinnego, które antycypuje rozumienie relacji uobecniających się w Trójcy Świętej. – Miłość rodziców do nas odbija w sposób niedoskonały miłość Boga do nas. Patrząc na ich miłość, wymagającą od nich wyrzeczenia, niekiedy nawet ukrzyżowania wielu spraw, możemy tylko przeczuwać to, jak wielka musi być miłości Odkupiciela, który wziął na siebie nasze grzechy, aby złożyć ofiarę ze swojego życia, a w ten sposób uwolnić nas od winy – wyjaśnił. Przypomniał, że na każdym etapie życia człowiek może doświadczać miłości Boga.

Biskup R. Pindel pobłogosławił świece, które towarzyszyć będą przeżywaniu rekolekcji przez poszczególne wspólnoty. Ich płomień został odpalony w dzień Zesłania Ducha Świętego od świecy znajdującej się w Krościenku nad Dunajcem, gdzie znajduje się grób ks. Franciszka Blachnickiego.

W obecności Ordynariusza do Domowego Kościoła zostały przyjęte nowe małżeństwa, które uzyskały aprobatę swoich par pilotujących. Bp R. Pindel pobłogosławił również ponad 200 animatorów i moderatorów, którzy będą posługiwać na wakacyjnych rekolekcjach. – Większość mojego życia formacyjnego, bo ponad 20 lat, związana jest z Ruchem Światło-Życie. To wspólnota ludzi wierzących, o identycznych wartościach. W niej uczymy się, czym jest Kościół, jak możemy w Nim służyć innym, oraz jak mamy pokazywać jego piękno – mówi Natalia Baltaza z bielskiej parafii św. Brata Alberta. – Jeśli codzienność daje małą szansę na spotkanie z Jezusem, to warto rozważyć wyjazd na rekolekcje. Na pewno nie będzie to stracony czas. Dni będą wypełnione odpoczynkiem duchowym i psychicznym, rozwojem wewnętrznym, a do tego poznaniem wartościowych ludzi. Same plusy. Trzykrotnie uczestniczyłem w wyjazdowych rekolekcjach – podkreśla Michał Kwasek ze wspólnoty „Dobra Nowina” z parafii w Bystrej Krakowskiej. W tym roku rekolekcje dla członków Ruchu Światło-Życie oraz Domowego Kościoła zaplanowano m.in. w Ciścu, Bystrej, Gdańsku, Jarosławiu, Juszczynie, Krakowie, Koszalinie, Żabnicy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2025-06-24 13:12

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Fachowcy od trzeźwego życia

Niedziela bielsko-żywiecka 26/2025, str. VI

[ TEMATY ]

Bielsko‑Biała

Archiwum Fundacji Nadzieja

Historia i teraźniejszość fundacji na pamiątkowej fotografii

Historia i teraźniejszość fundacji na pamiątkowej fotografii

Fundacja Nadzieja 35-lat temu została wpisana do rejestru fundacji.

Sygnatura potwierdzająca to wydarzenie zawiera datę 7 czerwca 1990 r. Wtedy to założyciele fundacji ks. Józef Walusiak i ks. Czesław Cekiera mogli święcić triumf. W postanowieniu sądowym podkreślono, że celem Fundacji Zapobiegania i Resocjalizacji Młodzieży „Nadzieja” jest formowanie postaw moralnych do abstynencji od wszelkich uzależnień w szerokich kręgach społeczeństwa polskiego. Za sprawą ich determinacji rok później zaczęła pod szyldem „Nadziei” działać placówka dla nastolatków potrzebujących detoksu. To była odpowiedź na ponurą rzeczywistość narkomanii, z którą ks. J. Walusiak zetknął się, gdy w czerwcu 1980 r. przyszedł na powstającą parafię w Bielsku-Białej na Os. Złote Łany. Pierwsza pacjentka, która zdecydowała się na leczenie, miała 17 lat i pochodziła z Gliwic. Jej walka o trzeźwość zakończyła się happy endem. Obecnie jest szczęśliwą żoną i matką. Ze względu na zapotrzebowanie społeczne Ośrodek specjalizował się w pracy z narkomanami. Z czasem pomoc trzeba było rozszerzać, bo na horyzoncie pojawiły się zniewolenia od alkoholu, pornografii, telefonów komórkowych i gier. – Doświadczenie śmierci kolegów i koleżanek, którzy zaćpali się na ulicy spowodowała, że w latach 90. młodzież sama chciała się leczyć. Dzisiaj już tak nie jest. Coraz więcej nastolatków trafia do nas z przymusu. Za nich zadecydowali rodzice, kurator. Nie mają więc takiej motywacji, jaką kiedyś mieli ich rówieśnicy – mówił ks. J. Walusiak.
CZYTAJ DALEJ

Włochy: kilka kościołów uszkodzonych w trzęsieniu ziemi. Modlitwy na świeżym powietrzu

2026-08-03 14:03

[ TEMATY ]

Włochy

trzęsienie ziemi

modlitwy

świeże powietrze

kilka kościołów

uszkodzonych

Adobe Stock

Amfiteatr Flawiuszów, położony w historycznym centrum Pozzuoli koło Neapolu we Włoszech

Amfiteatr Flawiuszów, położony w historycznym centrum Pozzuoli koło Neapolu we Włoszech

Kilka kościołów w diecezji Pozzuoli zostało uszkodzonych w wyniku piątkowego trzęsienia ziemi o magnitudzie 4,7 na Polach Flegrejskich koło Neapolu. Niedzielne Msze św. odprawiano tam na świeżym powietrzu.

Wszystkie świątynie są monitorowane pod kątem ewentualnych zniszczeń przez Diecezjalne Biuro ds. Dziedzictwa Kulturowego, kierowane przez ks. Roberto Della Roccę. Wczoraj rano biskup diecezji Pozzuoli, Carlo Villano wziął udział w spotkaniu z Centrum Koordynacji Pomocy, któremu przewodniczył prefekt Neapolu, Michele di Bari. Wśród obecnych był też prezydent regionu Kampania, Roberto Fico.
CZYTAJ DALEJ

„Mam powołanie do pielgrzymowania” – od 65 lat na szlaku Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej

2026-08-04 18:12

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Julia Czernik

Hanna Kurek na Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej wychowała dzieci, szła 52 razy. Na pielgrzymkę wyciągnął ją chłopak, który został jej mężem. Andrzej Kurek twierdzi, że ma powołanie do pielgrzymowania, chodzi od dziecka. Już 6 sierpnia wyruszy ze stolicy 315. Warszawska Pielgrzymka Piesza z hasłem: „Oto Matka Twoja”, a w niej ci, którzy rozpoczynają pielgrzymią przygodę, i tacy jak państwo Kurkowie, dla których „Warszawska to życie”. Matka Boża mnie przywołała…

Pan Andrzej jako dziecko odprowadzał z mamą ojca i rodzeństwo, którzy wychodzili „z Warszawą”. Był zwyczaj, że na ostatnim „odpoczynku” wszyscy siadali, ciotki przywoziły zupy, kotlety i odbywał się piknik. Tak wyglądało pożegnanie pielgrzymów. Chłopczyk kategorycznie stwierdził, że idzie dalej z pielgrzymami. Miał 6 lat i podjął decyzję. Dał nurka w tłum. - Tyle było po mnie. I tak do dzisiaj po prostu chodzę. A mamie zrobiłem kłopot, bo musiała zorganizować jakieś ubranka dla mnie i dostarczyć na pierwszy nocleg. Udało się, widocznie tak Matka Boża przywołała - wspomina pątnik.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję