Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Z potrzeby serca

Blisko 800 maturzystów z naszej diecezji modliło się w jasnogórskim sanktuarium o pomyślne zdanie egzaminu dojrzałości i właściwy wybór drogi życiowej.

Niedziela bielsko-żywiecka 19/2025, str. I

[ TEMATY ]

pielgrzymka maturzystów

O. Michał Bortnik

Tegoroczna pielgrzymka maturzystów naszej diecezji zgromadziła blisko 800 młodych ludzi

Tegoroczna pielgrzymka maturzystów naszej diecezji zgromadziła blisko 800 młodych ludzi

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czuliśmy potrzebę serca, żeby tutaj przyjechać. Prosimy, aby Maryja wstawiała się za nami i naszymi rówieśnikami w całej Polsce. Modlimy się o dobre wybory i spokojną przyszłość – mówili uczestnicy pielgrzymki.

W modlitwie dziękowali też za pontyfikat papieża Franciszka. Mszę św. razem z kapłanami katechetami celebrował ks. Marek Studenski, konsultor Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski i dyrektor wydziału katechetycznego bielskiej kurii. Zwracając się do maturzystów, przywołał wydarzenie z życia papieża, który w Dzień Wagarowicza postanowił, że zostanie kapłanem. – Poszedł na wagary, wstąpił do kościoła – i tam spotkał niesamowitego spowiednika. Ten sakrament pokuty zaowocował w jego życiu powołaniem do kapłaństwa. To też pokazuje, jak mocno zadziałał Duch Święty – mówił ks. Studenski. Nawiązał do słynnego obrazu kanapy, którego papież Franciszek używał w swoim dialogu z młodymi. – Każdemu dziś grozi przysłowiowa kanapa, to znaczy siedzenie z tabletem czy telefonem w ręku. Franciszek właśnie zachęcał każdego z nas: „Wstańcie z kanapy i idźcie zmieniać świat”. Zacznij działać, zaangażuj się w świat i w swoje powołanie. Niech ono nie będzie tylko urządzeniem się w życiu, ale też robieniem czegoś dla innych – byciem dla bliźniego – zachęcał duchowny.

Msza św. sprawowana w bazylice jasnogórskiej była centralnym wydarzeniem pielgrzymki maturzystów. Oprócz liturgicznej celebracji młodzież wysłuchała także konferencji ks. Pawła Stawarczyka. Wikariusz katedralnej parafii w Bielsku-Białej i duszpasterz akademicki tłumaczył słuchaczom, co oznacza być pielgrzymem nadziei. Wskazał na konieczność ustalenia w życiu celu, umiejętność czytania znaków, jakie niesie życie, oraz podążania za Przewodnikiem, którym jest Chrystus. Młodzi uczestniczyli również w nabożeństwie światła.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2025-05-06 14:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przed maturą znaleźli czas dla Boga

[ TEMATY ]

Jasna Góra

bp Marek Mendyk

diecezja świdnicka

pielgrzymka maturzystów

ks. Rafał Główczyński

ks. Mirosław Benedyk

Podczas Drogi Krzyżowej maturzystom towarzyszył wizerunek św. Jana Pawła II.

Podczas Drogi Krzyżowej maturzystom towarzyszył wizerunek św. Jana Pawła II.

Rokrocznie w duchowej stolicy Polski maturzyści zawierzają Matce Bożej zbliżające się egzaminy i modlą się o właściwe rozeznanie swojego powołania.

W tę pielgrzymkową tradycję już po raz 19. włączyli się maturzyści z terenu diecezji świdnickiej. Blisko 400 młodych w towarzystwie duszpasterzy i katechetów stanęło 17 marca przed obliczem Jasnogórskiej Pani. Doroczną pielgrzymkę rozpoczęła Eucharystia w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej, której przewodniczył bp Marek Mendyk.
CZYTAJ DALEJ

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Nepal i Tybet: rośnie bilans ofiar katastrofalnej powodzi

2026-08-27 11:32

[ TEMATY ]

katastrofa

powódź

Nepal

Tybet

PAP/EPA

Co najmniej 168 osób zginęło, a ponad 1300 jest zaginionych po niszczycielskiej powodzi na pograniczu Nepalu i Chin. Według najnowszych ustaleń gwałtowną falę wody, błota i kamieni wywołało osunięcie się ogromnych mas lodu i skał w Himalajach. Żywioł zniszczył wsie, drogi i mosty, utrudniając akcję ratunkową.

Najtragiczniejsza sytuacja jest w Nepalu, gdzie władze informują o co najmniej 165 ofiarach śmiertelnych i 826 osobach zaginionych. Po tybetańskiej stronie granicy zginęły co najmniej 3 osoby, a 558 nadal jest poszukiwanych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję