Pierina Morosini urodziła się w maleńkim Fiobbio we Włoszech, w wielodzietnej, głęboko wierzącej rodzinie. Dzięki przykładowi rodziców dziewczynka od najmłodszych lat przejawiała wielką pobożność, a gdy ukończyła 6. rok życia, każdy dzień rozpoczynała od Mszy św. Wzorem stała się dla niej św. Maria Goretti, młoda Włoszka, która oddała życie w obronie czystości. Pierina podobnie jak Maria wykazała się heroizmem w obronie swojej godności.
Rodzina Morosini była uboga, toteż Pierina musiała szybko wydorośleć i już w wieku 11 lat nauczyła się krawiectwa. Pragnęła oddać się na służbę Panu Bogu jako misjonarka i zakonnica, ale gdy jej ojciec, z powodu ciężkiej choroby, musiał zrezygnować z pracy, Pierina wzięła na siebie ciężar finansowego utrzymania rodziny. Podjęła wymagającą pracę w przędzalni. Choć praca pochłaniała większość jej czasu, znajdowała jeszcze siły, by być podporą miejscowej Akcji Katolickiej oraz udzielać się aktywnie w parafii.
4 kwietnia 1957 r., gdy Pierina wracała do domu z pracy, została zaatakowana przez młodego mężczyznę, który usiłował ją zgwałcić. Dziewczyna broniła się zawzięcie. Dwudziestolatek uderzył ją w głowę kamieniem, rozłupując czaszkę. Dziewczyna zmarła 2 dni później. Sława jej męczeństwa szybko się rozeszła po Włoszech, a przekonanie o jej heroizmie i świętości było powszechne.
Bł. Pierina Morosini, dziewica i męczennica ur. 7 stycznia 1931 r. zm. 6 kwietnia 1957 r.
Jan Antoni Farina urodził się w Gambellarze niedaleko Vicenzy w rodzinie głęboko wierzącej. Po śmierci ojca zamieszkał wraz z matką i rodzeństwem u wuja księdza, który zadbał o jego formację duchową. Gdy miał 15 lat, wstąpił do seminarium diecezjalnego w Vicenzy. 14 stycznia 1827 r. przyjął święcenia kapłańskie. W pierwszych latach posługi pełnił różne obowiązki: był wykładowcą w seminarium, wikariuszem w Parafii św. Piotra w Vicenzy, członkiem instytucji kulturalnych, kościelnych i charytatywnych oraz dyrektorem publicznej szkoły podstawowej i średniej. Odznaczał się pragnieniem edukacji młodych ludzi. W 1831 r. założył żeńską szkołę ludową, a 5 lat później – Zgromadzenie Sióstr Nauczycielek św. Doroty Córek Najświętszych Serc, które poświęciło się m.in. pracy dla dziewcząt z dobrych rodzin, głuchoniemych i niewidomych. W 1850 r. otrzymał nominację na biskupa Treviso, a 19 stycznia 1851 r. przyjął sakrę biskupią. W diecezji rozwinął wieloraką działalność apostolską, zorganizował we wszystkich parafiach stowarzyszenia pomocy materialnej i duchowej ubogim. Nazywany był „biskupem ubogich”. 18 czerwca 1860 r. został przeniesiony do Vicenzy. Uczestniczył w obradach Soboru Watykańskiego I. Należał do nurtu popierającego inicjatywę ogłoszenia dogmatu o nieomylności papieża. Święty Jan Paweł II nazwał go „wyraźnym wzorem pasterza Ludu Bożego naśladującego przykład Chrystusa”.
W obliczu postępujących zmian społecznych i spadku liczby powołań, polski Kościół staje przed koniecznością reorganizacji, m.in. poprzez redukcję liczby Mszy świętych czy łączenie parafii. Ks. Wojciech Węgrzyniak wskazuje na trzy kluczowe „hamulce”, które mogą zablokować te niezbędne reformy: zakorzenione przyzwyczajenia wiernych i duchownych niechętnych zmianom, wysoki wiek emerytalny proboszczów osłabiający otwartość na nowe rozwiązania oraz nadmierne skupienie księży na własnych, pozaparafialnych ścieżkach kariery.
Nie da się ukryć, że zmienia się Polska, społeczeństwo, że zmiany dotykają też Kościół, chociażby te, o których się najczęściej mówi, czyli spadek powołań. Zmiany w świecie są normalne, wymagają jednak odpowiednich reakcji. I chociaż z natury jestem optymistą, to widzę przynajmniej trzy czynniki, które będą bardzo utrudniać właściwe reakcje na zmiany.
Tykająca bomba, kula śniegowa, wierzchołek góry lodowej. Niezależnie od tego, jak to nazwiemy, historia Warszawskiego Szpitala Południowego pisze się na naszych oczach każdego dnia. Chodzi oczywiście o jej ciemne karty.
Na szybko podsumujmy. Warszawski Szpital Południowy powstał pod czujnym okiem Rafała Trzaskowskiego – on sam chwalił się tym w kampanii prezydenckiej. Szerokim strumieniem popłynęły tam również środki z KPO. Dziś wiemy, że m.in. pozwoliły one sfinansować 1,6 mln zł rocznego wynagrodzenia dla lekarza i radnego Koalicji Obywatelskiej, którego ojciec jest znanym deweloperem, a matka prokuratorem. Za pokrewieństwo ani przynależność partyjną nikogo nie należy potępiać, ale nie ma też co udawać, że wszystkie te okoliczności nie mogły mieć wpływu na to, jak potoczyła się kariera młodego polityka partii rządzącej po zmianie władzy w Polsce.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.