Kilka lat temu zrodził się pomysł, aby tworzyć duszpasterstwo również z młodymi ludźmi. W związku z tym w każdym dekanacie w diecezji powołano reprezentanta młodzieży – młodzieżowego lidera dekanalnego. I to te osoby na co dzień tworzą Diecezjalne Duszpasterstwo Młodzieży nazywane „Bliżej Młodych”. W 2021 r. bp Roman Pindel mianował diecezjalnym duszpasterzem młodzieży ks. Kamila Kuchejdę, młodego kapłana, który od najmłodszych lat angażował się na oazie, jeździł na rekolekcje jako uczestnik, potem jako animator, a później jako kleryk. Kiedy zaczynał posługę kapłańską, marzył o tym, żeby jako ksiądz pracować z młodzieżą. I Bóg spełnił jego marzenie. W czasie pandemii zaczął prowadzić w mediach społecznościowych akcje dla młodzieży, w tym kanał „Ksiądz z fotela”, by i w ten sposób przyciągać ich do Boga i pokazać im z kapłańską troską, że są wysłuchani i zrozumiani.
Bóg jest odpowiedzią
Reklama
Jak zauważa diecezjalny duszpasterz, obecnie młodzi są inni niż ich rówieśnicy sprzed kilkunastu czy kilkudziesięciu lat. Siedzą dużo w social mediach, czyli w świecie często niezrozumianym przez dorosłych. I to jest ta inność. Natomiast mają też coś wspólnego z młodymi sprzed 20 czy 50 lat: zadają pytania, planują rzeczywistość, kontestują ją. Buntują się trochę. – Ja 20 lat temu też się buntowałem i zadawałem mnóstwo pytań. Współcześni dorośli też to robili. I myślę, że to dobrze, że tak się dzieje. Że młody człowiek pyta i kwestionuje to, co go spotyka. Wydaje mi się, że zadaniem współczesnego duszpasterstwa młodzieży jest docieranie do młodego człowieka. Trzeba go spotkać i trzeba mu powiedzieć, że jest Ktoś, kto jest odpowiedzią na wszystkie jego wątpliwości i pytania – mówi ks. Kamil. Wspomina, że gdy posługiwał w parafii Świętych Małgorzaty i Katarzyny w Kętach jako wikary, rozpoczynano w naszej diecezji nowy program przygotowania młodzieży do sakramentu bierzmowania. Wówczas zrobił w ósmych klasach krótką ankietę, zadając uczniom 4 pytania. Kiedy zebrał te ankiety, to doszedł do wniosku, że o ile motywacje do przystąpienia do sakramentu bierzmowania są różne, o ile młodzież może regularnie nie chodzi na Eucharystię w niedzielę, ale gdzieś tam się pojawia. O ile może faktycznie nie chodzą tak regularnie do spowiedzi, ale jednak chodzą, to zaskoczyły go odpowiedzi na ostatnie pytanie: „Jak często się modlisz?”. Najczęściej udzielaną odpowiedzią było: „W ogóle”. – Pomyślałem sobie, że jeszcze do niedawna mówiliśmy, że mamy ludzi wierzących, a niepraktykujących. A wśród młodych ewidentnie widać, że oni są praktykujący. Ale jeśli nie mają relacji z Bogiem opartej na codziennej modlitwie, to są niewierzący – zaznacza.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Młode Niedziele
Co zrobić, żeby dzisiaj spotkać się z młodym człowiekiem, powiedzieć mu o Jezusie i pokazać mu, jak budować tę relację z Bogiem – nad tym zastanawiają się młodzieżowi liderzy dekanalni podczas spotkań i weekendowych zjazdów. A w ciągu roku z ks. Kamilem odwiedzają wybrane parafie diecezji w ramach tzw. Młodych Niedziel. Uczestniczą we Mszach św. przez całą niedzielę w danej parafii, angażują się w Liturgię Słowa, a po jednej z Mszy św. spotykają się z młodzieżą, by porozmawiać z nią o Bogu, Kościele, wierze i podzielić się świadectwem życia. Ks. K. Kuchejda przybliża działania duszpasterstwa podczas kazań. Tłumaczy wiernym, że może tych młodych ludzi nie jest teraz aż tak dużo w Kościele jak kiedyś, ale to nie znaczy, że ich nie ma w ogóle. – Uważam, że nie mamy co narzekać. My się nie zatrzymujemy w duszpasterstwie, ale robimy wszystko, żeby dotrzeć do młodego człowieka – stwierdza. W lutym gościli w parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Skoczowie. 23 marca pojadą do Żywca Zabłocia. W kolejne miesiące odwiedzą Grojec k. Oświęcimia i bielską parafię Świętej Trójcy.
Duchowa rEwolucja
Reklama
Raz w roku w Wielkim Poście w 7 największych miastach naszej diecezji duszpasterstwo młodzieży organizuje rekolekcje dla młodzieży uczącej się. – Z doświadczenia wiem, że jeśli w danej parafii ksiądz proboszcz zaprasza młodych na rekolekcje wielkopostne, to z reguły przyjdzie kilka, kilkanaście osób. Dlatego postanowiliśmy, że w danym rejonie w jakiś jeden dzień w Wielkim Poście zaprosimy młodzież szkolną z nauczycielami do wspólnego przeżywania rekolekcji, na których modlimy się, są też głoszone świadectwa i konferencje – mówi ks. K. Kuchejda. W zeszłym roku w 7 miastach naszej diecezji wzięło udział w rekolekcjach 6 tys. młodych ludzi. Tegoroczna „Duchowa rEwolucja” odbędzie się 20 marca w Czechowicach-Dziedzicach, 24-26 marca w Andrychowie, 27 marca w Kętach i Oświęcimiu, 10 i 11 kwietnia w Bielsku-Białej i 8-10 kwietnia w Cieszynie. Planują też majowe spotkanie w Żywcu.
Animatorzy się szkolą
Jednym z działań duszpasterstwa jest Szkoła Animatora Parafialnego. W minionym roku wzięło w niej udział 29 młodych ludzi. 8 marca rozpoczęła się 6. edycja. To cykl kilku spotkań dla młodzieży dwa razy w ciągu roku. Młodzi ludzie są przygotowywani przede wszystkim do prowadzenia spotkań dla kandydatów do bierzmowania polegających na ewangelizacji w małych grupach. W ramach szkoły słuchają konferencji, biorą udział w warsztatach, modlą się, uczestniczą we Mszy św. i adoracji Najświętszego Sakramentu. Mają czas na integrację. Natomiast we współpracy z Ruchem Światło-Życie duszpasterstwo prowadzi rekolekcje ewangelizacyjne dla kandydatów do bierzmowania: wyjeżdżają na weekend z młodymi, gdzie mówią im o Jezusie i budowaniu relacji z Nim.
Bóg kocha młodzież
Ks. Kamil zauważa, że młodzi ludzie tęsknią za Bogiem, tylko trzeba im powiedzieć, że Bóg ich kocha i pokazać, jak budować tę relację z Jezusem. Pamięta sytuację z posługi kapłańskiej, gdy w bursie mówił dziewczynom o Bożej miłości. One były zajęte przeglądaniem telefonów i niespecjalnie go słuchały. Zaczął zadawać im pytania do refleksji: „Czy wiesz, co to znaczy, że Bóg cię kocha?”. I wyjaśniał im: „To znaczy, że jakąkolwiek fatalną decyzję podejmiesz w życiu, Bóg będzie czekał, aż wrócisz. Nie ma takiej sytuacji i grzechu w twoim życiu, które by sprawiły, że Bóg będzie kochał cię mniej. A nawet, jeśli miałaś złe doświadczenia w życiu, w domu rodzinnym, to na miłość Boga nie musisz zasługiwać. Bóg cię kocha taką, jaką jesteś”. Zobaczył wtedy, że nastała cisza. Dziewczyny schowały komórki do kieszeni i patrzyły na niego z zadziwieniem. Po powrocie do domu kapłan usiadł w swoim fotelu i zaczął się zastanawiać, dlaczego tak jest, że kiedy zaczyna mówić o miłości Boga, to nagle jest cicho i wszyscy patrzą zaskoczeni. Dotarła do niego myśl, którą postanowił sobie powtarzać, szczególnie w chwilach kryzysu w posłudze: „Każdy człowiek tęskni za Bogiem, nawet jeśli sobie z tego nie zdaje sprawy”.