Reklama

Aspekty

W cieniu mamy

– Moje życie konsekrowane przebiegało w cieniu mojej mamy Genowefy Narewskiej i w cieniu Wspólnoty Królowej Pokoju – mówi dr Dorota Narewska, włączona jako pierwsza do stanu dziewic konsekrowanych w naszej diecezji.

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 5/2025, str. IV

[ TEMATY ]

diecezja zielonogórsko‑gorzowska

Pola Kuleczka

Ostatnia wspólnotowa wigilia na Zaciszu – Genowefa i Dorota Narewskie

Ostatnia wspólnotowa wigilia na Zaciszu – Genowefa i Dorota Narewskie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Rafał Witkowski: W tym roku Dzień Życia Konsekrowanego obchodzi Pani pierwszy raz bez mamy Genowefy, która odeszła do wieczności w listopadzie 2024 r. Została Pani konsekrowana 8 kwietnia 2007 r. przez śp. bp. Adama Dyczkowskiego dokładnie w rocznicę chrztu świętego. Czym jest dla Pani stan konsekracji?

Dorota Narewska: Nie byłoby mojej konsekracji, gdyby nie moja śp. mama Genowefa (1937 – 2024). Byłyśmy sobie duchowo bardzo bliskie. W pewnym sensie moje życie konsekrowane przebiegało w jej cieniu oraz w cieniu Wspólnoty Królowej Pokoju, którą założyła w 1990 r. Pomimo tego, że należę i włączam się w różne ruchy Kościoła, nie tylko w Polsce, to najważniejszy kierunek mojej duchowości, a zarazem konsekracji, to Karmel oraz objawienia Matki Bożej w Medjugorje.

Reklama

Jaki jest zatem związek Pani konsekracji ze śp. mamą Genowefą oraz ze Wspólnotą Królowej Pokoju?

Z moją mamą łączyły mnie nie tylko więzy krwi, ale – śmiem twierdzić – ponadnaturalne, aż do jej śmierci. Coś na kształt relacji łączącej założycielki sióstr zmartwychwstanek: Celinę Borzęcką z jej młodszą córką Jadwigą. O dziejach ich życia dowiedziałyśmy się przypadkowo po pierwszej pielgrzymce do Medjugorje w 1989 r., w której wzięło udział 5 osób z Zielonej Góry, w tym moja siostra Marlena. Odtąd bowiem wspierałam dzieła mamy na rzecz diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, do której powróciłam po trudach pracy zawodowej w kraju, po prawie 30 latach – dopiero na emeryturę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jakie to były dzieła?

Oprócz założenia wspólnoty, której charyzmat opiera się na cichej modlitwie o pokój w sercach ludzi i na całym świecie, mama organizowała, prawdopodobnie jako pierwsza w diecezji, pielgrzymki do Medjugorje i jako pierwsza w Zielonej Górze wprowadziła przed ponad 30 laty nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca po pielgrzymce do Fatimy. Jako duchowa spuścizna po działalności misyjnej mojej mamy pozostał sztandar Królowej Pokoju w parafii św. Jadwigi Śląskiej w Zielonej Górze, który przez wiele lat „chodził” ulicami miasta. Z jej inspiracji powstał olejny obraz Królowej Pokoju ufundowany przez wspólnotę, który obecnie znajduje się w holu hospicjum na Zaciszu. Ponadto, współpracując z mamą, w parafii św. Józefa Oblubieńca ufundowałyśmy ze wspólnotą figurę z Niepokalanym Sercem Maryi, zakupioną przeze mnie na zakopiańskich Krzeptówkach szerzących kult fatimski. Siostry karmelitanki wyhaftowały ornat z wizerunkiem Królowej Pokoju. Mama opracowywała ze mną różne materiały formacyjne, np. małe modlitewniki.

Reklama

Jaka jest główna rola Wspólnoty Królowej Pokoju w parafii na Zaciszu?

Myślę, że to niematerialne dziedzictwo: liczne nawrócenia po odbyciu pielgrzymek, głównie do Bośni i Hercegowiny, ale także po innych europejskich sanktuariach czy polskich miejscach kultu Maryi i świętych. Mama z zapałem je organizowała i prowadziła w towarzystwie „złowionego” kapłana, a które błogosławił przed wyjazdem ówczesny proboszcz parafii św. Józefa Oblubieńca w Zielonej Górze, ks. kan. Leszek Kazimierczak. W szeregach wspólnoty przez lata było łącznie ponad 100 osób, a na pielgrzymkach – o wiele więcej. Do jednego z najważniejszych wydarzeń, które moja mama zorganizowała w porozumieniu z krakowskim środowiskiem ojców pijarów, otaczających ruch medjugorski swoją formacyjną opieką, było spotkanie dla wiernych na Zaciszu z Jakubem Colo, wizjonerem z Medjugorie, w 2002 r.

To niematerialne dziedzictwo, które śp. Genowefa Narewska pozostawiła, to także pierwsze soboty miesiąca.

Owszem, mama zapoczątkowała je w 1995 r., kiedy to proboszczem był ks. Leszek Kazimierczak. Jego następca ks. kan. Grzegorz Słapek kontynuuje to nabożeństwo, a także „Godzinę Łaski” w południe 8 grudnia, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP. Ponieważ objawienia z Medjugorje, jak i z Montichiari zostały w 2024 r. uznane przez Stolicę Apostolską za niesprzeczne z nauczaniem Kościoła katolickiego, dlatego grupy gromadzące się przy parafiach pod sztandarem Królowej Pokoju czy Róży Mistycznej były przez kilkadziesiąt lat niejako „testowane” przez duszpasterzy, którzy dopiero teraz mogą organizować pielgrzymki do tych miejsc bez wątpliwości. Kościół katolicki uznaje je za prawdziwe.

Reklama

W tych wszystkich przedsięwzięciach wspierała Pani swoją mamę, pielęgniarkę, mimo że jako doktor teologii mogła sama inicjować te dzieła.

Chodzi o to, że wszystkie działania mamy bez wątpienia powstawały ze współpracy z natchnieniami Ducha Świętego, o czym zaświadczało wiele osób. Mówiły m.in., że odczuwają, iż Mama Genowefa została obdarzona charyzmatem Maryjnym związanym z objawieniami w Mediugorje. Bardziej istotny był dar Bożego Ducha niż wiedza teologiczna. W tym momencie mama niejako „przestawała być” moją mamą, a występowała w roli „matki generalnej”, jak ją określał ks. Kazimierczak. Nie miałam więc żadnego problemu służyć swoją wiedzą wspólnocie i być „w cieniu”. Moja więź z mamą pogłębiła się przez ostatnie 3 lata jej życia. To na ten czas Pan Bóg dał tę łaskę, że zakończyły się moje liczne obowiązki naukowo-zawodowe i mogłam w chorobie towarzyszyć jej, a tata Stanisław – dniem i nocą, włącznie z agonią. Myślę, że szczególnym potwierdzeniem, że dzieła, które mama zainicjowała, były nie od niej, ale z Bożego natchnienia, były dwa fakty. Pierwszy, że śp. Genowefa odeszła do wieczności we wspomnienie NMP Ostrobramskiej, Matki Miłosierdzia. Drugi: ostatnią Komunię św. w życiu mama przyjęła w pierwszą sobotę listopada, a więc Maryjny dzień, szczególnie przez nią umiłowany. Jako nadzwyczajna szafarka Komunii św. dbałam dotychczas o to, by w każdą niedzielę przynosić Najświętszy Sakrament mamie, ale przez różne niespodziewane okoliczności tak się złożyło, że tę ostatnią Komunię św. przyjęła ode mnie akurat w pierwszą sobotę listopada.

Czyż to nie jest fascynujące, że – jak Pani mówi – w wielu sytuacjach śp. Genowefa była dla Pani bardziej duchową przewodniczką aniżeli ziemską rodzicielką?

Owszem, więcej rozmawiałyśmy o Bogu niż o „sukienkach”. Jestem wdzięczna, że dzięki wielu dyskusjom mama rozbudziła we mnie pragnienie poznawania Bożych tajemnic, do tego stopnia, że nawet w wigilie Bożego Narodzenia czytaliśmy przy stole dzieła św. Jana od Krzyża. Pewnie nie byłoby mojego doktoratu teologicznego, poprzedzonego wieloma latami pracy dziennikarskiej, redakcyjnej, publicystycznej, związanej mocno z życiem Kościoła, gdyby nie nasza wspólna duchowa przygoda. Chociaż muszę wyznać, że duchowo czułam się „starszą siostrą” w wierze mojej mamy, ponieważ zewnętrznie to ona działała z natchnień Ducha Świętego, ale wewnętrznie było odwrotnie: mama nie pojechałaby na pielgrzymki do Medjugorje czy innych sanktuariów, ani nie zorganizowałaby wspólnoty modlitewnej, gdyby nie moja w jej życiu obecność. Zaświadcza o tym, że pozostawiła mi coś na kształt „testamentu”.

Reklama

Czy może Pani tym się podzielić?

Trwając z nią do godz. 5 nad ranem w noc konania, z 15 na 16 listopada, po 3 latach od udaru, po którym lekarz ogłosił ostatnie chwile życia oraz po trudzie opieki i cudownych chwil bliskości, dane mi było towarzyszyć jej w tej ostatniej wędrówce do Domu Ojca. I słyszałam słowa tajemne, które mama rzucała „w ciemną dolinę”, przez która przechodziła jej dusza: „Jezu, trzymaj mnie!, Jezu, ratuj mnie!” Poprosiłam ją o wybaczenie i ona mnie również.

Miała jasną świadomość rzeczy ostatecznych. Jako teolog interpretuję ostatni obraz przekazany przez mamę na kilka godzin przed śmiercią, a mianowicie „języków, które ją obejmowały”, jako opiekę Ducha Świętego, który właśnie pod postacią języków zstąpił na Apostołów zgromadzonych w Wieczerniku wraz z Maryją. Co ciekawe, założona przez mamę Wspólnota Królowej Pokoju dopełniła wiele lat temu swój charyzmat, dodając wezwanie modlitewne za konających o dobrą śmierć.

Pięknie wybrzmiał niesamowity związek duchowy Pani i mamy Genowefy. Niewątpliwie Pani konsekracja jest świadectwem działania Pana Boga w katolickiej rodzinie oraz więzi duchowej z mamą. To pokazuje, że zamysłem naszego Stwórcy jest przekształcanie więzów krwi i relacji rodzinnych w więzi duchowe, by stały się darem dla całej wspólnoty Kościoła.

2025-01-28 13:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Żywy Pomnik św. Jana Pawła II

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 42/2025, str. III

[ TEMATY ]

diecezja zielonogórsko‑gorzowska

Karolina Krasowska

Każdy Dzień Papieski stanowi dobrą okazję do pogłębienia nauczania św. Jana Pawła II

Każdy Dzień Papieski stanowi dobrą okazję do pogłębienia nauczania św. Jana Pawła II

Kościół w Polsce 12 października obchodził XXV Dzień Papieski pod hasłem „Św. Jan Paweł II. Prorok Nadziei”. Obchody odbyły się również w naszej diecezji.

Każdy Dzień Papieski stanowi dobrą okazję do pogłębienia nauczania św. Jana Pawła II, tym bardziej, że dla coraz większej ilości ludzi jego nauczanie oraz jego osoba bardziej kojarzą się z historią niż ze współczesnością. To także dobry moment, aby w parafiach poznać młodzież oraz jej potrzeby związane ze stypendium Fundacji Dzieła Nowego Tysiąclecia (FDNT) – mówi diecezjalny opiekun stypendystów ks. Paweł Grzesiak. Dodaje, że stypendia fundacji to tzw. Żywy Pomnik św. Jana Pawła II. – Stypendia, które proponuje FDNT, kierowane są przede wszystkim do młodzieży ze szkół ponadpodstawowych i studentów. Aby otrzymać stypendium trzeba mieć określoną minimalną średnią ocen, spełniać tzw. warunki socjalne oraz pochodzić z miejscowości nie większej niż 20 tys. mieszkańców. Ważnym aspektem do otrzymania stypendium jest także to, aby uczestniczyć w wolontariacie lub wykazać inne dodatkowe zajęcia związane z zainteresowaniami oraz poszerzaniem wiedzy i rozwojem talentów. W ramach wspólnoty stypendystów, jaką tworzymy, ważne jest to, aby zadbać o rozwój duchowy. Dlatego każdy ze stypendystów zobowiązany jest do uczestnictwa w wakacyjnym obozie, rekolekcjach w ciągu roku szkolnego oraz organizacji Dnia Papieskiego w diecezji, który jest także dobrym czasem, aby przeżyć swój coroczny dzień skupienia, podczas którego rozważamy nauczanie św. Jana Pawła II.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Zuppi rozmawiał z ambasadorem Ukrainy o wizycie w Rosji

2026-10-08 19:56

[ TEMATY ]

Ukraina‑Rosja

Kard. Matteo Zuppi

Karol Porwich/Niedziela

Kardynał Matteo Zuppi

Kardynał Matteo Zuppi

Ambasador Ukrainy przy Watykanie Andrij Jurasz spotkał się z kard. Matteo Zuppim, szefem specjalnej misji Stolicy Apostolskiej ds. Ukrainy. Rozmawiano o niedawnej wizycie kardynała w Rosji.

Głównym tematem rozmowy, która odbyła się 7 października, było omówienie szczegółów niedawnej wizyty kard. Zuppiego w Moskwie: kwestii nadchodzących wymian jeńców, możliwości i mechanizmów niesienia pomocy mieszkańcom Oleszek, od miesięcy przetrzymywanym przez Rosjan, a także ogólnego nastawienia i podejścia szefów rosyjskich instytucji odpowiedzialnych za projekty humanitarne oraz przestrzeganie praw dzieci, jeńców wojennych i osób bezprawnie przetrzymywanych.
CZYTAJ DALEJ

Do kogo jak nie do Boga? Czuwanie maturzystów z diec. ełckiej

2026-10-09 20:31

[ TEMATY ]

Jasna Góra

maturzyści

diecezja ełcka

BPJG

Przyjechali z Mazur, pokonali ponad czterysta kilometrów, by podjąć modlitewne czuwanie na Jasnej Górze. Powierzają swoją przyszłość Maryi. Maturzyści z diecezji ełckiej blisko 500 osób. Towarzyszą im katecheci, kapłani i bp ełcki, Dariusz Zalewski.

- Uczniowie przybywają z własnej woli, aby szukać wsparcia w modlitwie przed zbliżającymi się egzaminami i odkrywać, że Pan Bóg działa w konkretnych wydarzeniach - powiedział diecezjalny duszpasterz młodzieży, ks. Łukasz Malinowski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję