Uroczysta pielgrzymka do sanktuarium św. Andrzeja Boboli, skąd miały zostać przeniesione relikwie patrona Polski, miała miejsce 26 października. Wierni na czele z proboszczem parafii, o. Wojciechem Decem, paulinem, uczestniczyli we Mszy św. w stołecznym sanktuarium.
Blisko łodzian
– W imieniu całej parafii składam wielkie dzięki Bogu. Składam również wielkie dzięki św. Andrzejowi Boboli, że możemy uwielbiać Pana Boga w jego wspólnocie. Wielkie dzięki składam również o. Andrzejowi, który nam tę relikwię przekazuje i wszystkim ojcom jezuitom, którzy są nam bliscy (…) przez głoszone słowo. Bogu niech będą dzięki. Cześć św. Andrzejowi, który się za nas modli i się za nami wstawia. Niech łapie on dusze w Łodzi, tak jak był „duszochwatem” tam, gdzie go Pan Bóg posyłał – powiedział o. Dec w trakcie przekazania relikwii.
W uroczystość Wszystkich Świętych, podczas porannej Mszy św. relikwie zostały procesyjnie wniesione do kościoła parafialnego. Odtąd wierni bałuckiego kościoła mogą wypraszać za jego wstawiennictwem Boże łaski dla nich, ich rodzin i całej ojczyzny. Warto wspomnieć, że parafia posiada już relikwie innych wielkich świętych: dzieci fatimskich oraz św. Maksymiliana Marii Kolbego. Szczególnie ważne dla parafian są nabożeństwa fatimskie, odprawiane od 13 maja do 13 października. Od 7 sierpnia 2021 r. opiekę duszpasterską nad parafią sprawują ojcowie paulini.
Apostoł Polesia
Święty Andrzej Bobola to jeden z najbardziej znanych świętych w naszym kraju. W 2002 r. został ogłoszony patronem Polski. Urodził się 30 listopada 1591 r. w Strachocinie. W 1611 r. wstąpił do zakonu jezuitów. 31 lipca 1613 r. złożył śluby zakonne, a 1622 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Nazywany Apostołem Polesia, Apostołem Pińszczyzny oraz „łowcą dusz” (duszochwatem). Przemierzał te tereny, głosząc Ewangelię oraz udzielając sakramentów. Bobola zginął śmiercią męczeńską z rąk Kozaków. Był okrutnie torturowany: przekłuto mu oko, obcięto język i nos, przypalano ogniem. Oprawcy bezskutecznie chcieli wymusić na nim wyrzeczenie się Chrystusa. Ostatecznie zakonnik zmarł 16 maja 1657 r. Trumnę z ciałem Boboli odnaleziono 19 kwietnia 1702 r. Po jej otwarciu okazało się, że ciało męczennika nie uległo rozkładowi. Relikwie św. Andrzeja Boboli przeszły burzliwą drogę do obecnego miejsca spoczynku w sanktuarium na warszawskim Mokotowie. W XX wieku zostały uprowadzone przez bolszewików, którzy we wstawiennictwu świętego upatrywali przyczynę zwycięstwa Polaków w Bitwie Warszawskiej. Ostatecznie 8 czerwca 1938 r. ciało wróciło do Polski. 13 maja 1989 r. złożono je w nowo wybudowanym sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie. 24 czerwca 1853 r. jezuita został ogłoszony błogosławionym, a 17 kwietnia 1938 r. – świętym. Jego wspomnienie liturgiczne w Kościele katolickim obchodzone jest 16 maja.
Ks. Henryk Betlej i ks. Marcin Jarzenkowski – zmiana pokoleniowa proboszczów
parafii św. Łukasza
Z emerytowanym proboszczem – ks. Henrykiem Betlejem i obecnym proboszczem – ks. Marcinem Jarzenkowskim, w 35-lecie powstania parafii św. Łukasza w Łodzi, rozmawia ks. Paweł Gabara.
Ks. Paweł Gabara: Księże proboszczu Henryku, 35 lat temu powstała parafia, której patronem stał się św. Łukasz. Jakie były jej początki?
Ks. Henryk Betlej: Proboszczem jest obecny tu ks. Marcin Jarzenkowski, a ja jestem księdzem emerytem, który przez ponad 33 lata był proboszczem tej parafii. Dziś jestem jej mieszkańcem. Wracając do pytania, to wszystko zaczęło się w 1989 r., kiedy abp Władysław Ziółek zaproponował mi tworzenie nowej parafii, wydzielonej z trzech parafii: Przemienienia Pańskiego, św. Franciszka z Asyżu i Matki Bożej Anielskiej. Z tego co wiem, to księdzu arcybiskupowi zależało, by każda dzielnica w Łodzi miała swój kościół i dlatego podjął decyzje o powołaniu nowej wspólnoty parafialnej. Zaczęliśmy się zastanawiać, gdzie zatem najlepiej będzie wybudować świątynię. Propozycje władz miasta były nie do przyjęcia, ponieważ dotyczyły działek na obrzeżach granic parafii, a nam zależało, by kościół był jednak w centrum osiedla. Po wielu staraniach, negocjacjach i uporze społeczności władze miasta wyraziły zgodę na lokalizację przy ul. Strycharskiej. Ponieważ na terenie parafii jest jeden z największych z łódzkich szpitali – szpital im. Mikołaja Kopernika, dlatego podjęliśmy decyzję dedykowania świątyni św. Łukaszowi, ewangeliście, patronowi pracowników służby zdrowia.
Jonasz słyszy słowo Pana „po raz drugi”. Księga ukazuje Boga, który ponawia posłanie, gdy prorok wraca z drogi ucieczki. Niniwa jest „wielkim miastem”, znakiem potęgi Asyrii, państwa budzącego grozę w Izraelu. Przepowiadanie ma formę skrajnie krótką. W hebrajskim brzmi: ʿôd ʾarbaʿîm yôm wə-nînəwê nehpāket – pięć wyrazów. Czasownik nehpāket pochodzi od rdzenia hāpak, „przewrócić, odmienić”. Ten sam rdzeń opisuje „przewrócenie” Sodomy, a tutaj staje się zapowiedzią, która prowadzi do przemiany całego miasta. Liczba czterdzieści w Biblii wiąże się z czasem próby i oczyszczenia. Reakcja Niniwitów zaczyna się od wiary: „uwierzyli Bogu”. Potem pojawia się post, wór i popiół, od możnych do najuboższych. Uderza włączenie zwierząt w znak publicznej pokuty. Tekst podkreśla także konkretną zmianę postępowania: odejście od „gwałtu” (ḥāmās), czyli przemocy i wyzysku. Finał nie opisuje wzniosłych uczuć, lecz czyny: „Bóg widział ich postępowanie”. Sformułowanie o tym, że Bóg „pożałował” kary, należy do biblijnego języka mówiącego o Bogu w kategoriach ludzkich (antropopatia); akcent pada na Jego wolę ocalenia. Św. Hieronim zwraca uwagę na wariant Septuaginty, gdzie w Jon 3,4 pojawia się „trzy dni”, i broni lektury „czterdzieści”, łącząc ją z postem Mojżesza, Eliasza i Jezusa. Św. Augustyn tłumaczy, że groźba wobec Niniwy nie jest kłamstwem, skoro prowadzi do nawrócenia. Św. Jan Chryzostom widzi w Niniwie miasto ocalone dzięki upomnieniu, które budzi sumienie, a nie zaspokaja ciekawość o przyszłości. Liturgia Wielkiego Postu stawia tę scenę przy prośbie o znak i kieruje spojrzenie ku nawróceniu, które obejmuje decyzje i relacje.
Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.
O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.