Trzeba czuwać, by strzec swojego serca i zrozumieć, co dzieje się we wnętrzu. Chodzi o stan ducha chrześcijan, którzy oczekują ostatecznego przyjścia Pana; ale można to również rozumieć jako zwyczajną postawę, jaką należy przyjąć w życiu, aby nasze dobre wybory, dokonywane niekiedy po żmudnym rozeznaniu, mogły być trwale i konsekwentnie kontynuowane oraz przynosić owoce.
Jeśli zabraknie czujności, istnieje bardzo duże ryzyko, że wszystko zostanie stracone. Nie chodzi o zagrożenie natury psychologicznej, lecz duchowej, prawdziwe sidła złego ducha. Oczekuje on właśnie na właściwy moment, kiedy jesteśmy zbyt pewni siebie, (...) kiedy wszystko idzie dobrze, kiedy wszystko idzie „gładko”, i mamy, jak to się mówi, „wiatr w żaglach”.
Wiele razy zostajemy pokonani w bitwach z powodu tego braku czujności. Bardzo często Pan daje nam wiele łask, a w końcu nie jesteśmy w stanie wytrwać w tej łasce i tracimy wszystko, ponieważ brakuje nam czujności (...). Nie strzegliśmy bram, a następnie zostaliśmy oszukani przez kogoś, kto jest uprzejmy, wchodzi do środka i po sprawie. Tak działa diabeł. Każdy może to również sprawdzić, zastanawiając się nad swoją historią osobistą. Nie wystarczy dokonać dobrego rozeznania i dobrego wyboru. Trzeba zachować czujność, strzec tej łaski, którą dał nam Bóg, czuwać. Trzeba czuwać nad sercem. Bowiem czujność jest znakiem mądrości, jest przede wszystkim znakiem pokory.
Duszpasterstwo w kluczu misyjnym wymaga rezygnacji z wygodnego kryterium pasterskiego, że „zawsze się tak robiło”. Zachęcam wszystkich, by byli odważni i kreatywni w tym zadaniu przemyślenia celów, stylu i metod ewangelizacyjnych swojej wspólnoty. Określenie celów bez stosownych wspólnotowych poszukiwań środków, aby je osiągnąć, skazane jest na przekształcenie się w czystą fantazję. (...) Ważne jest, by nie iść samemu, liczyć zawsze na braci, a szczególnie na przewodnictwo biskupów, przy mądrym i realistycznym rozeznaniu duszpasterskim (...).
Tysiące gumowych zabawek wypadły z kontenera i rozpoczęły wieloletnią podróż przez oceany. Niektóre przepłynęły tysiące kilometrów, inne na wiele lat zostały uwięzione w lodzie.
Ta prawdziwa historia staje się niezwykle trafnym obrazem informacji, obrazów i opinii, które nieustannie docierają do naszej świadomości. Czy można być nimi tak „przekarmionym”, że zabraknie miejsca na Ewangelię i głos Boga?
140 kilometrów mają do przejścia pielgrzymi z Tomaszowa Mazowieckiego. 210. Piesza Pielgrzymka z tego miasta (i okolic), która rozpoczęła się 10 sierpnia. To jedyna z pielgrzymek z terenu archidiecezji łódzkiej, która na Jasną Górę dotrze na 15 sierpnia.
Pierwszym punktem pielgrzymki była Msza św. w kościele św. Antoniego. Tomaszowianie wędrują pięć dni - do Łęczna (10 sierpnia, 33 kilometry), do Przedborza (11 sierpnia, 30 km), do Cielętnik (12 sierpnia, 35 km), do Skrzydlowa (13 sierpnia, 21 km) i na Jasną Górę (14 sierpnia, 21 km). Grupy tomaszowskie docierają do celu ok. godz. 12.20-12.30, a ostatni etap rozpoczynają w kościele św. Jana z Dukli, z którego wychodzą o godz. 11.30. 15 sierpnia pielgrzymi uczestniczą w uroczystej Sumie o godz. 11.00, ale mają też swoją tomaszowską Mszę w kaplicy Cudownego Obrazu o godz. 17.00. Zaraz po niej wsiadają do autokarów, by ok. godz. 19.30 zameldować się na rogatkach Tomaszowa, przy jednostce wojskowej. Tam ponownie formują szyk i brakujące do kościoła NMP Królowej Polski kilometry (dokładnie półtora kilometra) przejść na własnych nogach. „Dołączają tam do nas ci, którzy witają swoich bliskich, ale też dawni pielgrzymi, którzy w tym roku nie mogli iść i chcą choć przez ten kwadrans poczuć atmosferę pątniczego trudu” - mówi ks. Włodzimierz Moraczewski, kierownik tomaszowskiej pielgrzymki. Tomaszowska pielgrzymka przybiera wtedy na wadze i szczelnie wypełnia duży przecież kościół. Ostatnim akordem tomaszowskiego pielgrzymowania jest Apel Jasnogórski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.