Reklama

Wiadomości

Obserwator

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

POMOC DLA GAZY
Kropla w morzu

Caritas Polska w ramach programu Rodzina Rodzinie planuje zwiększyć wsparcie z 60 do 300 rodzin w Strefie Gazy. Dotychczas w ramach projektu pomocowego w listopadzie i grudniu 2023 r. organizacja przekazała potrzebującym 100 tys. zł. Podczas 7-dniowego rozejmu Caritas Jerozolima udzieliła podstawowej pomocy medycznej w południowej części miasta Gaza, a trzy mobilne zespoły pracowały w innych rejonach Strefy. W wyniku działań zbrojnych centrum medyczne, które należy do Caritas Jerozolima, zostało częściowo zniszczone. W ramach interwencji kryzysowej prowadzono dystrybucję pakietów medycznych i higienicznych wśród najbardziej potrzebujących Palestyńczyków ze Strefy Gazy. Jest to jednak tylko kropla w morzu potrzeb. Według raportu ONZ, ponad 570 tys. osób w Strefie Gazy głoduje, gdyż od wybuchu wojny między Hamasem i Izraelem do półenklawy nie jest dostarczana wystarczająca ilość pożywienia. Tymczasem armia Izraela ogłosiła, że zniszczyła ważną sieć tuneli pod placem Palestyny w mieście Gaza. Tunele były połączone z mieszkaniami, biurami i kryjówkami najważniejszych członków Hamasu, w tym przywódcy zbrojnego skrzydła tej organizacji Mohammeda Deifa i najwyższego urzędnika Hamasu w Strefie Gazy Jahji Sinwara. Mieli oni ukryć się w tunelach, gdy Hamas przeprowadził brutalny atak na Izrael 7 października. Wojsko zapewniło, że burzenie tuneli odbyło się w sposób kontrolowany.
j.k.

OPINIA
Pomoc dla Ukrainy

Państwa europejskie nawet w razie wycofania amerykańskiej pomocy dla Kijowa są w stanie pomóc Ukrainie przeciwstawić się Rosji. Pod pewnymi warunkami. Przegrana Ukrainy mogłaby zagrozić innym sąsiadom tego kraju – napisano w dzienniku Financial Times. Podkreślono też, że kraje UE musiałyby szybko rozwinąć swój przemysł obronny, a także zrekompensować Ukrainie ewentualną utratę amerykańskiej pomocy, która według Kilońskiego Instytutu Gospodarki Światowej, wyniosła w pierwszych 21 miesiącach wojny ponad 70 mld euro. Daje to 70 euro rocznie na jednego europejskiego obywatela kraju NATO. „Moglibyśmy tyle znaleźć, gdybyśmy chcieli” – zaznaczono w gazecie. Putin już stworzył gospodarkę, wktórej centrum znajduje się wojna. Jego armia unowocześniła swoje metody w ciągu niecałych 2 lat o kilka dekad. Według FT, wygrana Rosji wywołałaby falę represji na Ukraińcach i kolejne miliony ukraińskich obywateli zbiegłyby na Zachód, tym razem na stałe. W razie wygranej Rosja kontrolowałaby też ok. jednej czwartej światowego eksportu zboża i żywność mogłaby się stać – podobnie jak gaz – kolejną bronią Moskwy.
j.k.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

ROSYJSKA AGRESJA
Bliżej Kremla

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) chce w 2024 r. zintensyfikować działania wywiadowcze i prowadzić akty sabotażu na tyłach wroga, by jak najbardziej zbliżyć wojnę do Kremla – przekazał portalowi Politico szef SBU Wasyl Maluk. – Przygotowujemy niespodzianki – zaznaczył. – Każda z naszych operacji specjalnych ma określony cel i przynosi rezultat. Wszystko to razem komplikuje rosyjskie możliwości prowadzenia wojny – oznajmił. Wśród planów działań na terytorium Rosji jest skoncentrowanie się SBU na celach wojskowych, takich jak korytarze logistyczne służące do dostaw broni, okręty wojenne i bazy wojskowe.
w.d.

MARIHUANA
6 mln potrzebujących

Ukraiński parlament zalegalizował medyczne wykorzystanie marihuany w związku z apelami o umożliwienie leczenia w ten sposób m.in. ukraińskich żołnierzy rannych na wojnie z Rosją – poinformował deputowany Jarosław Żelezniak. Sprzedawanie i dostarczanie marihuany do celów innych niż medyczne nadal będzie karalne. Marija Mezencewa, deputowana wspierająca legalizację medycznego wykorzystania marihuany, podkreśliła, że potrzebuje jej 6 mln Ukraińców, w tym chorzy na raka, cywile z zespołem stresu pourazowego i ranni żołnierze. Ustawa wejdzie w życie pod warunkiem podpisania jej przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego; ma on na to pół roku.
j.k.

Reklama

PRAWEM I LEWEM
Zamach na media publiczne

Chyba tylko politycy rządzącej koalicji i ich najbardziej zagorzali zwolennicy mogą twierdzić, że próba przejęcia mediów publicznych przez ekipę Donalda Tuska była zgodna z prawem. Prawem kaduka, powołując się na uchwałę Sejmu zdominowanego przez wspomnianą ekipę, minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz najpierw odwołał prezesów TVP, PR i PAP i mianował własnych kandydatów, a potem wysłał ludzi do przejęcia ich siedzib. W dużej części to się udało. Przy okazji zanikł sygnał TVP Info. TVP straciła dużo pieniędzy z reklam, które nie mogły zostać wyemitowane, nie pojawiły się Teleexpress i Panorama, z Wiadomości zrobiła się naprędce powołana 19.30, a w TVP i PAP zamiast jednego prezesa działało dwóch, w tym uzurpatorzy wskazani przez min. Sienkiewicza. Dotychczasowe kierownictwo PAP i TVP wspierali w ich siedzibach posłowie PiS, podejmując tam interwencje poselskie, a przed nimi odbywały się demonstracje i pikiety, wskazujące na bezprawność działań nowych władz.

Prezydent Andrzej Duda nie ma wątpliwości: w rażący sposób naruszono prawo. Sejm nie może wydać uchwał, które zastępują lub zmieniają ustawy. – To rażące złamanie konstytucji – podkreślił prezydent, odnosząc się do działań min. Sienkiewicza. Jeżeli nowa ekipa chce zmienić zasady prawne, najpierw musi zmienić ustawę. To, co zrobiono – dodajmy – to ominięcie prawa i drogi legislacyjnej, która kończy się podpisem prezydenta lub odmową podpisu z jego strony.
w.d.

ZAROBKI
Multimilionerki z rakietami

Iga Świątek była najlepiej zarabiającą sportsmenką w 2023 r. Polska tenisistka zarobiła łącznie 23,9 mln dol.: 9,9 mln z nagród w turniejach oraz 14 mln z działań poza kortem (m.in. reklama). „Mając zaledwie 22 lata, spędziła 82 tygodnie na szczycie rankingu, co jest dziesiątym wynikiem w historii WTA. W trakcie całej kariery zarobiła na korcie prawie 25 mln dol., co daje 14. miejsce na liście wszech czasów” – napisał Forbes. Druga w tym zestawieniu chińska narciarka Eileen Gu wzbogaciła się o 22,1 mln dol. Złota medalistka ubiegłorocznych igrzysk w Pekinie w konkurencjach big air i half-pipe w zawodach zarobiła tylko 0,1 mln, co nie dziwi, bo przez większość roku leczyła kontuzję. Na trzecim miejscu znalazła się amerykańska tenisistka Coco Gauff – 21,7 mln dol. Łącznie w najlepszej dziesiątce jest aż dziewięć tenisistek. W analizie zarobków nie uwzględniono podatków i prowizji dla agentów czy pośredników.
j.k.

Reklama

PAKT MIGRACYJNY
Wpuść albo płać

To zagrożenie dla polskiego bytu narodowego. Będziemy szukali drogi do tego, żeby to zablokować – powiedział wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak z Konfederacji. Hiszpańska prezydencja w Radzie UE poinformowała, że przedstawiciele krajów członkowskich UE, Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej „osiągnęli porozumienie w sprawie głównych elementów politycznych” paktu migracyjnego. W pakiecie aktów prawnych sprzeczny z obecnym prawem międzynarodowym – z konwencją dublińską – jest zapis o przymusowej relokacji imigrantów, której Polacy sprzeciwiają się od wielu lat. Jeśli zmiany wejdą w życie, kraje członkowskie będą przyjmować uchodźców albo wpłacać kary do budżetu UE. Polska ma przyjąć co najmniej 2 tys. imigrantów rocznie, bo jeśli nie, będzie musiała zapłacić 40 mln euro. Donald Tusk wzywał do bojkotu referendum w tej sprawie. – Teraz Donald Tusk i jego europosłowie mają obowiązek sprzeciwić się tym zmianom na posiedzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady UE. Będziemy tego pilnować – podkreślił Mariusz Błaszczak z PiS.
w.d.

UŁASKAWIENIE
W koło Macieju

Zamieszanie wokół sprawy b. szefów CBA Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, obecnych posłów, wciąż trwa. Choć prezydent Andrzej Duda ułaskawił obu panów jeszcze w 2015 r., tuż po pierwszym wyroku za przekroczenie uprawnień i nielegalne działania operacyjne CBA podczas afery gruntowej w 2007 r., sprawa wciąż krążyła po sądach. W tych dniach zakończyła się prawomocnym wyrokiem. Sąd Okręgowy w Warszawie skazał obu posłów na kary po 2 lata więzienia. Prezydent w liście do marszałka Sejmu Szymona Hołowni napisał: „Informuję Pana Marszałka, że działając na podstawie (...), zastosowałem (wobec obu posłów – przyp. W.D.) prawo łaski przez przebaczenie i puszczenie w niepamięć oraz umorzenie postępowania”. Postanowienie w przedmiocie zastosowania prawa łaski jest „ostateczne (niewzruszalne i nieodwołalne) oraz niezaskarżalne”. Nie ma „organu, który władny byłby uchylić lub zmienić decyzję Głowy Państwa w przedmiocie stosowania prawa łaski”. Hołownia czeka na to, co na ten temat powie Sąd Najwyższy.
w.d.

2024-01-02 12:11

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Obserwator

PRZESŁANIE PAPIEŻA
Droga pokoju

CZYTAJ DALEJ

Św. Florian - patron strażaków

Św. Florianie, miej ten dom w obronie, niechaj płomieniem od ognia nie chłonie! - modlili się niegdyś mieszkańcy Krakowa, których św. Florian jest patronem. W 1700. rocznicę Jego męczeńskiej śmierci, właśnie z Krakowa katedra diecezji warszawsko-praskiej otrzyma relikwie swojego Patrona. Kim był ten Święty, którego za patrona obrali także strażacy, a od którego imienia zapożyczyło swą nazwę ponad 40 miejscowości w Polsce?

Zachowane do dziś źródła zgodnie podają, że był on chrześcijaninem żyjącym podczas prześladowań w czasach cesarza Dioklecjana. Ten wysoki urzędnik rzymski, a według większości źródeł oficer wojsk cesarskich, był dowódcą w naddunajskiej prowincji Norikum. Kiedy rozpoczęło się prześladowanie chrześcijan, udał się do swoich braci w wierze, aby ich pokrzepić i wspomóc. Kiedy dowiedział się o tym Akwilinus, wierny urzędnik Dioklecjana, nakazał aresztowanie Floriana. Nakazano mu wtedy, aby zapalił kadzidło przed bóstwem pogańskim. Kiedy odmówił, groźbami i obietnicami próbowano zmienić jego decyzję. Florian nie zaparł się wiary. Wówczas ubiczowano go, szarpano jego ciało żelaznymi hakami, a następnie umieszczono mu kamień u szyi i zatopiono w rzece Enns. Za jego przykładem śmierć miało ponieść 40 innych chrześcijan.
Ciało męczennika Floriana odnalazła pobożna Waleria i ze czcią pochowała. Według tradycji miał się on jej ukazać we śnie i wskazać gdzie, strzeżone przez orła, spoczywały jego zwłoki. Z czasem w miejscu pochówku powstała kaplica, potem kościół i klasztor najpierw benedyktynów, a potem kanoników laterańskich. Sama zaś miejscowość - położona na terenie dzisiejszej górnej Austrii - otrzymała nazwę St. Florian i stała się jednym z ważniejszych ośrodków życia religijnego. Z czasem relikwie zabrano do Rzymu, by za jego pośrednictwem wyjednać Wiecznemu Miastu pokój w czasach ciągłych napadów Greków.
Do Polski relikwie św. Floriana sprowadził w 1184 książę Kazimierz Sprawiedliwy, syn Bolesława Krzywoustego. Najwybitniejszy polski historyk ks. Jan Długosz, zanotował: „Papież Lucjusz III chcąc się przychylić do ciągłych próśb monarchy polskiego Kazimierza, postanawia dać rzeczonemu księciu i katedrze krakowskiej ciało niezwykłego męczennika św. Floriana. Na większą cześć zarówno świętego, jak i Polaków, posłał kości świętego ciała księciu polskiemu Kazimierzowi i katedrze krakowskiej przez biskupa Modeny Idziego. Ten, przybywszy ze świętymi szczątkami do Krakowa dwudziestego siódmego października, został przyjęty z wielkimi honorami, wśród oznak powszechnej radości i wesela przez księcia Kazimierza, biskupa krakowskiego Gedko, wszystkie bez wyjątku stany i klasztory, które wyszły naprzeciw niego siedem mil. Wszyscy cieszyli się, że Polakom, za zmiłowaniem Bożym, przybył nowy orędownik i opiekun i że katedra krakowska nabrała nowego blasku przez złożenie w niej ciała sławnego męczennika. Tam też złożono wniesione w tłumnej procesji ludu rzeczone ciało, a przez ten zaszczytny depozyt rozeszła się daleko i szeroko jego chwała. Na cześć św. Męczennika biskup krakowski Gedko zbudował poza murami Krakowa, z wielkim nakładem kosztów, kościół kunsztownej roboty, który dzięki łaskawości Bożej przetrwał dotąd. Biskupa zaś Modeny Idziego, obdarowanego hojnie przez księcia Kazimierza i biskupa krakowskiego Gedko, odprawiono do Rzymu. Od tego czasu zaczęli Polacy, zarówno rycerze, jak i mieszczanie i wieśniacy, na cześć i pamiątkę św. Floriana nadawać na chrzcie to imię”.
W delegacji odbierającej relikwie znajdował się bł. Wincenty Kadłubek, późniejszy biskup krakowski, a następnie mnich cysterski.
Relikwie trafiły do katedry na Wawelu; cześć z nich zachowano dla wspomnianego kościoła „poza murami Krakowa”, czyli dla wzniesionej w 1185 r. świątyni na Kleparzu, obecnej bazyliki mniejszej, w której w l. 1949-1951 jako wikariusz służył posługą kapłańską obecny Ojciec Święty.
W 1436 r. św. Florian został ogłoszony przez kard. Zbigniewa Oleśnickiego współpatronem Królestwa Polskiego (obok świętych Wojciecha, Stanisława i Wacława) oraz patronem katedry i diecezji krakowskiej (wraz ze św. Stanisławem). W XVI w. wprowadzono w Krakowie 4 maja, w dniu wspomnienia św. Floriana, doroczną procesję z kolegiaty na Kleparzu do katedry wawelskiej. Natomiast w poniedziałki każdego tygodnia, na Wawelu wystawiano relikwie Świętego. Jego kult wzmógł się po 1528 r., kiedy to wielki pożar strawił Kleparz. Ocalał wtedy jedynie kościół św. Floriana. To właśnie odtąd zaczęto czcić św. Floriana jako patrona od pożogi ognia i opiekuna strażaków. Z biegiem lat zaczęli go czcić nie tylko strażacy, ale wszyscy mający kontakt z ogniem: hutnicy, metalowcy, kominiarze, piekarze. Za swojego patrona obrali go nie tylko mieszkańcy Krakowa, ale także Chorzowa (od 1993 r.).
Ojciec Święty z okazji 800-lecia bliskiej mu parafii na Kleparzu pisał: „Święty Florian stał się dla nas wymownym znakiem (...) szczególnej więzi Kościoła i narodu polskiego z Namiestnikiem Chrystusa i stolicą chrześcijaństwa. (...) Ten, który poniósł męczeństwo, gdy spieszył ze swoim świadectwem wiary, pomocą i pociechą prześladowanym chrześcijanom w Lauriacum, stał się zwycięzcą i obrońcą w wielorakich niebezpieczeństwach, jakie zagrażają materialnemu i duchowemu dobru człowieka. Trzeba także podkreślić, że święty Florian jest od wieków czczony w Polsce i poza nią jako patron strażaków, a więc tych, którzy wierni przykazaniu miłości i chrześcijańskiej tradycji, niosą pomoc bliźniemu w obliczu zagrożenia klęskami żywiołowymi”.

CZYTAJ DALEJ

Drogi miłości

2024-05-03 20:56

ks. Jakub Nagi

Brat

Brat

Jak podkreśla ks. Krystian Winiarski, prefekt WSD w Rzeszowie, film rzeszowskich alumnów ma służyć najpierw refleksji nad życiowym powołaniem, które dla chrześcijan jest przede wszystkim powołaniem do świętości. W życie każdego człowieka wpisane jest także powołanie szczegółowe: do małżeństwa, kapłaństwa, życia konsekrowanego, a może do samotności, które też wymaga rozeznania, odkrycia i decyzji, by tą konkretną drogą iść przez życie.

„Pytania, emocje, rozterki, lęk przed podjęciem decyzji. To wszystko towarzyszy młodemu człowiekowi, który zastanawia się jaką życiową drogę wybrać, czy odpowiedzieć na powołanie, także to do kapłaństwa. O tym chcieli opowiedzieć swoim kolegom klerycy, którzy rozpoczynają swoją formację w seminarium” – wyjaśnia ks. Krystian Winiarski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję