Reklama

Niedziela Rzeszowska

Chybiona diagnoza

Niedziela rzeszowska 33/2023, str. VI

[ TEMATY ]

felieton

Archiwum Mariana Salwika

Marian Salwik

Marian Salwik

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na jednym z portali internetowych przeczytałem diagnozę dotyczącą pogarszającej się sytuacji demograficznej w naszym kraju: „Brak poczucia stabilizacji, opresyjne prawo i państwo, które traktuje kobiety jak żywe inkubatory – to wszystko sprawia, że coraz więcej Polek czuje strach przed zajściem w ciążę”. Na brak poczucia stabilizacji ma podobno wpływać krach rządowego programu mieszkaniowego i zapaść w służbie zdrowia. Opresyjne prawo to „pseudoorzeczenie Trybunału Julii Przyłębskiej” zaostrzające prawo aborcyjne oraz wstrzymanie „za względów czysto ideologicznych” państwowej refundacji programu zapłodnień in vitro na rzecz „nieskutecznej, promowanej przez Kościół naprotechnologii” (cytaty ze wspomnianej diagnozy).

O co chodzi w stwierdzeniu o rzekomym traktowaniu kobiet „jak żywe inkubatory” można się tylko domyśleć, choć kryje się za tymi słowami zaprzeczenie oczywistej prawdzie, że z chwilą poczęcia kobieta staje się naturalnym środowiskiem dla nowego życia. Iście szatańską przewrotnością jest sugerowanie, że liberalizacja prawa aborcyjnego, czyli zwiększenie przyzwolenia na zabijanie dzieci nienarodzonych, może gdziekolwiek pozytywnie wpłynąć na poprawę sytuacji demograficznej.

Trzeba też jasno powiedzieć, że to nie strach wpływa na niechęć Polek do podejmowania trudu macierzyństwa (i szerzej – na niechęć polskich małżeństw do podejmowania trudu rodzicielstwa), lecz zmiany społeczno-kulturowe – w znacznym stopniu nieuniknione i nieodwracalne, w dłuższej perspektywie, niestety, samobójcze dla społeczeństwa. I nie chodzi tylko o spadek dzietności rodzin wywołany pracą zawodową kobiet. Chodzi o propagowanie stylu życia, w którym kobieta powinna charakteryzować się nienaganną sylwetką i wyglądem (czemu ciąża, zwłaszcza kolejna, oczywiście nie sprzyja), a małżeństwo – jeżeli już do jego zawarcia dojdzie – powinno od samego początku cieszyć się wygodą życia: we własnym domu czy mieszkaniu, z „wypasioną bryką” i zagranicznymi wojażami. I wtedy zamiast dziecka młodzi ludzie fundują sobie np. „psiecko”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2023-08-08 12:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świętujący i obrażeni

Niedziela rzeszowska 34/2025, str. VI

[ TEMATY ]

felieton

Archiwum Mariana Salwika

Marian Salwik

Marian Salwik
Przypadające 6 sierpnia zaprzysiężenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (podobnie jak w latach 2015 i 2020 w uroczystość Przemienienia Pańskiego – dla chrześcijanina nie ma przypadków, są tylko znaki Bożej opatrzności i błogosławieństwa) powinno być dla wszystkich, którym bliskie są pomyślność i rozwój Ojczyzny, wielkim świętem demokracji, w myśl której to suweren, czyli naród, w demokratycznych wyborach wskazuje, kto przez najbliższe 5 lat sprawować będzie najwyższy urząd w polskim państwie. I nikt, kto uczestniczył (bezpośrednio lub za pośrednictwem mediów) w tym zaprzysiężeniu, nie powinien mieć wątpliwości, że tak, to było dla Polski i Polaków prawdziwe święto.
CZYTAJ DALEJ

Wchodzimy w Wielki Tydzień, dni znaczone przez cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa

2026-03-27 07:22

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wchodzimy w Wielki Tydzień. Są to wyjątkowe dni dla naszej wiary. Znaczone będą przez cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa.

1. Wchodzimy w Wielki Tydzień. Są to wyjątkowe dni dla naszej wiary. Znaczone będą przez cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Ten szczególny czas zaznacza się także w liturgii, która biegnie inaczej niż przez pozostałe dni roku, jakby zwalniała momentami, skracała się i znowu wydłużała, kiedy trwa jak by w zadumie, pozbawiona głosu Chrystusa w Eucharystii, więc jej nie celebruje (Wielki Piątek), i wstrzymuje oddech w Wielką Sobotę, jakby czekała, co się wydarzy: czy życie powróci, czy odeszło już od nas na zawsze. Liturgia trwa w zawieszeniu i wierzący muszą się przełamywać, aby nie upaść na duchu, aby pójść dalej, wejść głębiej w tajemnicę życia i wiary. Muszą zostawić swoje lęki, swoją logikę, swoje ziemskie pewności i pozwolić się prowadzić Bogu, zaczerpnąć od Niego wody życia. Czas Wielkiego Tygodnia jest czasem rozbudzania na szych myśli nad tym, czym jest życie, jak się rozwija, dokąd zmierza. Jest to czas, kiedy wszystko nabiera jakby nowych rozmiarów. Zmieniają się proporcje i znaczenia, wielkości i objętości. Ci, którzy żyją bez wartości, są wezwani, aby za stanowić się, czy żyją naprawdę, czy wyłącznie egzystują. Ci, którzy uchodzą za mądrych w oczach świata, muszą zadać sobie pytanie, czy są tacy także w oczach Boga. W Wielkim Tygodniu następuje bowiem przewartościowanie wszystkiego. Bóg staje blisko tych, którzy są mali (w szerokim znaczeniu tego słowa), słabi, niepozorni, niewiele znaczący w swoich ekonomicznych możliwościach, żyjący na peryferiach. Bóg w dniach Wielkiego Tygodnia mówi, że kocha wszystko to, co jest jakoś połamane przez życie lub możnych tego świata. Do tych, którzy sądzą, że wszystko już skończone, Bóg mówi, że jest właśnie odwrotnie, że wszystko dopiero nabiera rozpędu, energii, staje się autentycznie wielkim. Kiedy świat mówi, że wszystko stracone, przepadło, w swoim zmartwychwstaniu Jezus mówi, że dopiero teraz wszystko zostało odnalezione, na nowo odrodzone. Przez swoją śmierć i zmartwychwstanie Jezus uwalnia tych, którzy byli skazani, którzy nie widzieli już żadnej nadziei w swoim życiu, którym wydawało się, że idą jedynie ku zagładzie. Do nich kieruje Chrystus słowa, że jest z nimi, żeby się nie bali.
CZYTAJ DALEJ

40 pytań Jezusa: „Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?”

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Jezus już jako młody człowiek wie, co jest najważniejsze. Nie działa przypadkowo, Jego życie ma centrum. My często żyjemy odwrotnie, wiele spraw staje się pilnych, ale niekoniecznie ważnych. I wtedy łatwo zgubić kierunek.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję