Reklama

Niedziela Wrocławska

Radość młodości i Ewangelii

Pod hasłem „Rozejrzyj się” odbyło się 30. Salwatoriańskie Forum Młodych w Dobroszycach. Wzięli w nim udział uczniowie od 8 klasy szkoły podstawowej oraz studenci.

Niedziela wrocławska 30/2023, str. I

[ TEMATY ]

Dobroszyce

Marzena Cyfert/Niedziela

Młodzi spotykali się na modlitwie w kościele św. Jadwigi w Dobroszycach

Młodzi spotykali się na modlitwie w kościele św. Jadwigi w Dobroszycach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ponad 230 uczestników, nie licząc kadry i tych, którzy przyjechali tylko na Święto Młodych, wspólnie spędzało czas, brało udział w spotkaniach z zaproszonymi gośćmi i w różnorakich warsztatach. Uczestnicy mieli ich kilkanaście do wyboru, m.in: piłki nożnej, siatkówki, teatralne, tańca hip-hop, rysunku i wypalania w drewnie, gier planszowych, ceramiki. Młodzi uczyli się gry na gitarze i ukulele, robili też ciekawe rzeczy z włóczki. Jeździli na łyżworolkach i odbywali kurs samoobrony. Wszystko w przyjaznym wakacyjnym klimacie.

Reklama

Mimo że forum to nie typowe rekolekcje, to plan dnia był tak zorganizowany, że obejmował również wspólną modlitwę. – Tegoroczne hasło forum to „Rozejrzyj się!”. Inspiracją do jego wyboru była Ewangelia o Zacheuszu – tym, który musiał wejść na drzewo, bo tak bardzo zależało mu, aby zobaczyć Pana Jezusa. Chcieliśmy stworzyć na forum taką przestrzeń dla młodych, w której mogliby się rozejrzeć i zauważyć obecność Pana Boga i drugiego człowieka. Ale też zachęcaliśmy młodych, by zajrzeli w głąb siebie, by zobaczyli miejsce, w którym się znajdują, swój aktualny stan i swoje talenty. To „rozejrzyj się” jest więc takie wielowymiarowe – mówi o. Wojciech Porada, organizator i dyrektor Ruchu Młodzieży Salwatoriańskiej i dodaje: – Nasze forum to tak naprawdę ogromna rodzina Ruchu Młodzieży Salwatoriańskiej, bo w jego przygotowaniu i koordynacji biorą udział Ci, którzy kiedyś byli tutaj jako młodzi ludzie. Również na Święto Młodych, kończące forum, przyjeżdża dużo dorosłych, którzy kiedyś na forum byli, czują się związani z nami i powracają, żeby z nami świętować radość młodości i radość Ewangelii.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Święto Młodych wiąże się z codziennymi koncertami, profesjonalnie przygotowanymi. Występują artyści, dla których muzyka jest pasją i zarażają nią innych.

Salwatorianie uczą również młodych, by zauważali i doceniali drugiego człowieka, dlatego 8-dniowe spotkanie to czas na zawarcie nowych znajomości. – W Ruchu Młodzieży Salwatorianskiej znalazłam zrozumienie, radość, siłę do działania i taką otwartość na innych ludzi. I dlatego tutaj zostałam. Ci ludzie tutaj są niesamowicie wspierający. No i jest jeszcze wspólny cel, który nas jednoczy. To bardzo budujące, kiedy się widzi młodych ludzi, którzy też wierzą i chcą się angażować – mówi Michalina z Bielska-Białej, zaangażowana w koordynację forum.

– Ruch Młodzieży Salwatorianskiej to dla mnie jedna wielka rodzina, która wspiera, jeżeli coś się dzieje. Tutaj nauczyłam się bycia sobą, bo ludzie, których tutaj spotykam, są wspaniali – mówi Lenka, tegoroczna uczestniczka forum.

2023-07-19 11:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niepełnosprawni mistrzowie kuchni

[ TEMATY ]

Caritas Archidiecezji wrocławskiej

Dobroszyce

Archiwum wrocławskiej Caritas

Ocena potraw dla jury była bardzo trudna, ponieważ wszystkie smakowały i wyglądały wyśmienicie.

Ocena potraw dla jury była bardzo trudna, ponieważ wszystkie smakowały i wyglądały wyśmienicie.

Wspaniałe zapachy unosiły się w pracowni – kuchni Warsztatu Terapii Zajęciowej w Dobroszycach. Podopieczni Caritas rywalizowali w umiejętnościach kulinarnych i zmierzyli się ze swoimi niepełnosprawnościami. Wszystko odbyło się w profesjonalnej pracowni gospodarstwa domowego, z której na co dzień korzystają podopieczni Warsztatu.

Pod pilnym okiem terapeutów i jury ośmiu kucharzy przygotowywało potrawy, nie tylko dbając o ich smak, ale również o bezpieczeństwo, estetykę podania i czystość miejsca pracy. Nie zabrakło momentów, w których potrzebna była pomoc kolegów, ale i opiekunów. - To ważne, aby nie bać się poprosić o pomoc, gdy sami nie potrafimy sobie z czymś poradzić - wyjaśnia Krzysztof Gawroński, kierownik Warsztatu. Ocena potraw dla jury była bardzo trudna, ponieważ wszystkie smakowały i wyglądały wyśmienicie. - O werdykcie decydowały niuanse - tłumaczy Justyna Kądziela-Doktor, członek jury, a na co dzień kierownik internatu w Dobroszycach. Na oczach komisji piekły się i gotowały przeróżne potrawy. Stopień trudność ich przygotowania dostosowany był do możliwości poszczególnych uczestników. Była sałatka na przystawkę i wiosenna zupa kalafiorowa, nie zabrakło głównych dań, ale specjalnością uczestników konkursu okazały się desery: sałatka owocowa, ciasto z leśnymi przysmakami i wielkanocna babka. - Taki konkurs to szansa nie tylko na sprawdzenie zdobytych umiejętności, ale na jeszcze większe zmotywowanie do dalszej pracy i tak naprawdę zdobywania kwalifikacji zawodowych - opowiada kierownik dobroszyckiego WTZ-u. - Nasi już byli podopieczni z powodzeniem podejmują pracę, np. w pizzerii, a osoby niepełnosprawne mogą obsługiwać klientów np. w kawiarniach - dodaje.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Sosnowiec: U salezjanów powstał mural - przedstawia m.in. Maryję czy św. Jana Bosko

2026-07-14 07:31

[ TEMATY ]

Sosnowiec

mural

Diecezja sosnowiecka

U salezjanów w Sosnowcu powstał nowy mural. Przy parafii pw. św. Rafała Kalinowskiego pojawiły się postaci szczególnie ważne dla tej wspólnoty: Maryja, św. Jan Bosko, św. Dominik Savio oraz św. Rafał Kalinowski. Autorem muralu jest artysta z Krakowa, który pragnie pozostać anonimowy. Dzieło powstało jako dar salezjanów związany z czasem peregrynacji. Nie ma być jednak wyłącznie ozdobą. Ma być znakiem wiary i zaproszeniem dla tych, którzy wchodzą na teren parafii.

– Ten mural powstał po to, żeby witać wiernych. Chcemy, aby każdy, kto wchodzi na teren naszej parafii, od razu czuł, że trafia do miejsca modlitwy, spotkania i domu. To nie jest tylko dekoracja. To znak obecności Maryi i świętych, którzy prowadzą nas do Jezusa i przypominają, że świętość zaczyna się bardzo blisko w codzienności, w relacjach, w trosce o drugiego człowieka – mówi ks. Mariusz Jawny SDB.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję