Reklama

Niedziela Świdnicka

Jakie drogi są przed nimi?

Blisko 40 młodzieńców z 14 parafii wzięło udział w zimowych rekolekcjach powołaniowych, które odbyły się w murach świdnickiego seminarium w drugi weekend lutego.

Niedziela świdnicka 9/2023, str. I

[ TEMATY ]

rekolekcje powołaniowe

Ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Wspólne zdjęcie rekolektantów i biskupa w seminaryjnym refektarzu

Wspólne zdjęcie rekolektantów i biskupa w seminaryjnym refektarzu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czas modlitwy, refleksji i duchowych ćwiczeń miał pomóc nastolatkom w lepszym rozeznaniu swojego powołania. Trzydniowe rekolekcje według Lectio divina, czyli modlitwy opartej na pogłębionej lekturze tekstów biblijnych, poprowadził ks. Piotr Gołuch – diecezjalny duszpasterz powołań i prefekt roku propedeutycznego.

W centrum Eucharystia

Rekolekcje rozpoczęły się od Mszy świętej, której przewodniczył i homilię wygłosił ks. Krzysztof Mielnik. – Dobro jest nieporównywalnie większe od zła. I chociaż wydawać by się mogło, że jest między nimi jakaś równowaga, to jednak dobro jest silniejsze – podkreślił kapłan, oddelegowany do wrocławskiego seminarium, gdzie pełni funkcję ojca duchownego dla świdnickich kleryków. – My często zwracamy uwagę na zło, bo nie jest naturalne i zaburza pewną normalność, która jest w świecie – wyjaśnił, wskazując, na jakich płaszczyznach działa zło i jak mu się przeciwstawiać.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Eucharystia była centralnym punktem każdego dnia rekolekcji, w których uczestniczyli także kandydaci na ceremoniarzy liturgicznych, prowadzeni przez swojego diecezjalnego duszpasterza.

Dlaczego powołaniowe?

Reklama

– Nasze rekolekcje często są określane mianem powołaniowych, dlatego że powołanie to nie jest tylko pytanie: „Czy ja mam być księdzem?”. Kiedy mówimy o powołaniu, to chcemy odpowiedzieć sobie na pytania: „Dokąd Pan Bóg mnie powołuje? Gdzie jest moje miejsce? Gdzie ja będę szczęśliwy?”. I Pan Bóg powołuje do bardzo różnych dziedzin życia. Osobiście znam bardzo dobrego drukarza, który wykonując swój zawód, jest bardzo szczęśliwy. Dlatego w czasie tych rekolekcji powinniście pytać: „Panie Boże, gdzie mnie zapraszasz? Jakie są drogi przede mną?”. Jednak, aby dowiedzieć się o swojej drodze, trzeba zacząć słuchać – powiedział ks. Gołuch, proponując wymagającą metodę Lectio divina, polegającą na ścisłej współpracy z Panem Bogiem i Jego słowem. – Czytam, rozmyślam, modlę się i działam – tak kapłan wyjaśnił kolejne etapy metody.

Z nadzieją

W rozmowie z Niedzielą Świdnicką ks. Gołuch był pod dużym wrażeniem zaangażowania chłopaków. – Podziwiam tych młodych, którzy przyjechali tutaj dosłownie prosto ze szkoły i zaczęli słuchać tego słowa i walczą o to, aby być z Panem Bogiem. Z moich obserwacji wynika, że jest bardzo dobrze. Widać w nich skupienie i otwartość – powiedział z nadzieją.

Z rekolektantami ostatniego dnia spotkał się bp Marek Mendyk, który najpierw przewodniczył Mszy świętej, a następnie odpowiadał na pytania młodzieńców. Dzielił się swoim doświadczeniem kapłaństwa i biskupstwa oraz opowiadał o swoim skrytym powołaniu i o trudach nauki w technikum chemicznym.

W organizacji tegorocznych rekolekcji prowadzących je kapłanów wspierali świdniccy alumni.

2023-02-21 13:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kaplica jest sercem tego domu

[ TEMATY ]

młodzież

rekolekcje powołaniowe

rekolekcje młodzieżowe

Rokitno sanktuarium

ks. Damian Drop

Dom Młodych w Rokitnie

Katarzyna Krawcewicz

Ks. Damian Drop zaprasza do Domu Młodych w Rokitnie

Ks. Damian Drop zaprasza do Domu Młodych w Rokitnie

Jakiś czas temu pisaliśmy o Domu Młodych powstającym przy sanktuarium w Rokitnie. Dziś prawie cały budynek jest już gotowy. Pozostało jeszcze to, co najważniejsze – kaplica.

- Kaplica to tak naprawdę serce tego domu – mówi ks. Damian Drop. – Dlatego nie chcemy się spieszyć, ale staramy się, by wyszło najpiękniej jak się da. Mamy dużo fajnych pomysłów na tę kaplicę, wciąż też pojawiają się nowe. Więc myślę, że to będzie naprawdę piękne miejsce, gdzie młodzież będzie mogła słuchać Pana Boga.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

10 lat biskupiej posługi bp. Jacka Kicińskiego

2026-03-19 23:59

Marzena Cyfert

10. rocznica sakry biskupiej bp. Jacka Kicińskiego

10. rocznica sakry biskupiej bp. Jacka Kicińskiego

W katedrze wrocławskiej bp Jacek Kiciński przewodniczył Eucharystii z okazji 10. rocznicy święceń biskupich. W modlitwie uczestniczyli duchowni i wierni archidiecezji, pamiętając także o imieninach abp. Józefa Kupnego.

W homilii bp Maciej Małyga mówił o doświadczeniu „trzech dni bez Jezusa” i nadziei, która rodzi się w ciemności. Przywołał biblijną scenę, kiedy 12-letni Jezus pozostał w świątyni, a szukającym go Maryi i Józefowi postawił pytanie: „Czemuście mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” (Łk 2,49).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję