Reklama

Niedziela w Warszawie

Warszawski testament

Z perspektywy lat widać, jak dalekowzroczne było przesłanie wygłoszone przez Benedykta XVI w stolicy.

Niedziela warszawska 3/2023, str. I

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

Artur Stelmasiak/Niedziela

Ponad 300 tys. wiernych przyszło na Mszę św. sprawowaną przez Benedykta XVI na pl. Piłsudskiego

Ponad 300 tys. wiernych przyszło na Mszę św. sprawowaną przez Benedykta XVI na pl. Piłsudskiego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Papież Benedykt XVI przybył do naszej Ojczyzny 25 maja 2006 r. Była to jego pierwsza – nie licząc podróży na Światowe Dni Młodzieży w Kolonii – zagraniczna pielgrzymka, w czasie której Ojciec Święty chciał oddać hołd i cześć Janowi Pawłowi II. Towarzyszyło jej hasło: „Trwajcie mocni w wierze”.

– Bardzo pragnąłem wizyty w kraju i pośród ludu, z którego wywodził się mój umiłowany poprzednik, sługa Boży Jan Paweł II. Przybyłem, aby przejść jego śladami, prześledzić drogę jego życia, od dzieciństwa aż do wyjazdu na niezapomniane konklawe 1979 r. – mówił papież na lotnisku w Warszawie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Czas na modlitwę

Benedykt XVI udał się później do archikatedry warszawskiej, gdzie spotkał się z kapłanami i osobami konsekrowanymi. Papież bardzo mocno zwrócił wówczas uwagę na znaczenie modlitwy.

– Nie ulegajmy pokusie pośpiechu, a czas oddany Chrystusowi w cichej, osobistej modlitwie niech nie wydaje się czasem straconym. To właśnie wtedy rodzą się najwspanialsze owoce duszpasterskiej posługi. Nie trzeba się zrażać tym, że modlitwa wymaga wysiłku, że podczas niej zdaje się, że Jezus milczy. On milczy, ale działa – wskazywał Benedykt XVI.

Reklama

Ojciec Święty zapraszał do adoracji Najświętszego Sakramentu, przypominał niezwykłe doświadczenie modlitwy w ciszy miliona młodych ludzi podczas ŚDM w Kolonii. Papieskie słowa z archikatedry nie tylko nie straciły na swej aktualności, ale mogą być wyzwaniem dzisiaj dla każdego z nas.

– Kwestia przekazu, umiejętności modlitwy w rodzinie, czy raczej nieumiejętności modlitwy przez wielu ludzi, którzy zostali ochrzczeni, ale jakoś zatracili zdolność modlitwy to jeden z obecnie największych problemów wiernych w Polsce – zauważa ks. dr hab. Grzegorz Bachanek, prof. UKSW i dodaje, że papieska zachęta z warszawskiej archikatedry do wierności modlitwie powinna być dzisiaj sprawą priorytetową w życiu Kościoła.

Widział dalej

Następnego dnia – 26 maja – w strugach ulewnego deszczu rozpoczęła się papieska Msza św. na pl. Piłsudskiego, która zgromadziła ponad 300 tys. wiernych. Papież w homilii wskazywał na ścisły związek, jaki istnieje między wiarą i wyznawaniem Bożej prawdy, całkowitym poświęceniem się Jezusowi oraz życiem według Dekalogu. Podkreślał, że wszystkie te wymiary są owocem działania Ducha Świętego. Przestrzegał również przed relatywizmem moralnym.

– Wtedy wydawało się nam, że papieskie słowa niekoniecznie odnoszą się do sytuacji Polski. Mieliśmy pełne kościoły, ludzie otwarcie identyfikowali się z wiarą. Dzisiaj już widzimy, jak prorocze okazało się przesłanie Benedykta XVI – podkreśla ks. prof. Marian Kowalczyk SAC z UKSW i dodaje, że relatywizm moralny obecnie traktowany jest jako coś normalnego, a ludzie, chcący przyznawać się do wiary, muszą szukać duchowej oazy w postaci grup i wspólnot modlitewnych.

Reklama

– Wielu tych, którzy chcieliby dać świadectwo, jest odtrącanych w rozmaitych środowiskach, szkołach, uczelniach, zakładach pracy. Stają się tym samym swoistym znakiem sprzeciwu w świecie – zaznacza ks. prof. Kowalczyk.

W przyjaźni z Jezusem

Benedykt XVI na pl. Piłsudskiego wskazywał, jak ważne jest trwanie i wyznawanie prawdy o Bogu i człowieku. Papież apelował o nieuleganie pokusie relatywizmu, który atakuje nie tylko z zewnątrz, ale również od wewnątrz.

– Ktoś nam zaczyna mówić: Po co będziesz tutaj aż tyle od siebie wymagał? Może warto Ewangelię troszeczkę ułatwić, uprościć, żeby nie była aż tak wymagająca, przynajmniej w tym punkcie, który ci nie pasuje? Coś odrzuć od tych słów Chrystusa – no i tak przecież nie jesteś najgorszy. Temu musimy się stanowczo przeciwstawiać – podkreśla ks. prof. Bachanek.

Na pl. Piłsudskiego Benedykt XVI zachęcał także, aby nie bać się powierzyć Chrystusowi, ponieważ, czyniąc tak, „nie tracimy nic, a zyskujemy wszystko”. Papież zapraszał do zaprzyjaźnienia się z Chrystusem, czego owocem jest działanie łaski Bożej. A jej mocą możemy robić rzeczy, które jeszcze wczoraj były dla nas niemożliwe. – Krok po kroku z Chrystusem będę mógł się rozwijać na drodze życia chrześcijańskiego. To jednoznaczna zachęta: Zacznij wreszcie się modlić i stawiać Jezusa na pierwszym miejscu – wskazuje ks. prof. Bachanek.

Na zakończenie papieskiej Mszy św. na pl. Piłsudskiego wyszło słońce. Miłość do Chrystusa była treścią życia śp. papieża seniora Benedykta XVI. O niej do nas mówił, do niej zachęcał i tą miłością nas karmił. A wymownym świadectwem jego służby Prawdzie stały się ostatnie słowa wypowiedziane tuż przed śmiercią: „Panie, kocham Cię”. Końcowy akord jego życia stał się eschatologicznym początkiem, a dla nas ciągle otwartą partyturą. Aby ją dobrze odczytać, warto wracać do nauczania Benedykta XVI, w tym do przesłania wygłoszonego niemal 17 lat temu w Warszawie.

2023-01-11 07:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Benedykt XVI - niezłomny obrońca

Prawda - jako pojęcie i droga człowieka - jest kluczem pontyfikatu Benedykta XVI

Kruchy, drobny, nieśmiały człowiek i wielki teolog, myśliciel, niezłomny obrońca fundamentów wiary i cywilizacji chrześcijańskiej żegna się z Ludem Bożym i ze światem. Płaczemy, ale nie tracimy pewności wiary, że rezygnuje ze sprawowania władzy papieskiej dla jakiejś głębokiej tajemnicy, którą jest dobro Kościoła. Benedykt XVI w rozmowie z Peterem Seewaldem powiedział: „Historia świata jest walką między dwoma rodzajami miłości: miłością do siebie samego - aż do zniszczenia świata i miłością do innych - aż do rezygnacji z siebie samego. Ta zawsze widoczna walka trwa także w naszych czasach” („Światłość świata”, s. 70). Zrezygnował z siebie, co zadziwiło świat. Wiadomość dotarła aż po krańce ziemi. Aż po krańce ziemi dotarł głos Ojca Świętego Benedykta XVI. Zrezygnował z siebie, ale nie z głoszenia prawdy. Poprzez tę szokującą i trudną rezygnację prawda, którą głosi, dociera do Kościoła i świata. Kard. Joseph Ratzinger na otwarcie konklawe w 2005 r. powiedział: „Powstaje dyktatura relatywizmu, który nie uznaje niczego za ostateczne i jako jedyną normę traktuje własne ja i jego pragnienia”. Przeciwko tej dyktaturze w imię prawdy podjął walkę jako Benedykt XVI. Mówił: „Prawda wskazuje nam jednak na stałe wartości, które ludzkość uczyniły wielką. Dlatego trzeba nam na nowo uczyć się pokory i w niej ćwiczyć, aby uznać prawdę i pozwolić, aby ona była normatywna” (tamże, s. 62).
CZYTAJ DALEJ

Boża mądrość wygrywa owocami

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

„Starajcie się o większe dary, a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą” (gr. kath’ hyperbolēn hodon, drogę ponad wszelką miarę). Po długim wykładzie o charyzmatach Paweł zmienia płaszczyznę, zamiast dodawać kolejny dar do listy. Hymn o miłości otwiera seria zdań warunkowych o bezlitosnej logice. Języki ludzi i aniołów, proroctwo, wszelka wiedza, wiara przenosząca góry, rozdanie całego majątku, wydanie własnego ciała. Wszystko to bez miłości jest „niczym” i „nic mi nie pomoże”. Największe dzieła, także religijne, mogą być puste w środku.
CZYTAJ DALEJ

Bp Kiciński: Jeśli człowiek postawi siebie w miejsce Boga, wtedy nikną wszelkie bariery człowieczeństwa

2026-09-17 11:25

ks. Łukasz Romańczuk

Biskup Jacek Kiciński CMF

Biskup Jacek Kiciński CMF

17 września, w rocznicę zdradzieckiej napaści Związku Radzieckiego na Polskę, obchodzimy Światowy Dzień Sybiraka. Wrocławskie uroczystości rozpoczęły się od Eucharystii w parafii św. Bonifacego, której przewodniczył bp Jacek Kiciński CMF.

Biskup pomocniczy Archidiecezji Wrocławskiej homilię rozpoczął od słów Jezusa Chrystusa: “Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”. - Słowa te, w sposób szczególny Bóg kieruje do każdego z nas. [...] Musiało upłynąć wiele lat, aby takie święto w historii Polski mogło być odnotowane święto - Światowy Dzień Sybiraka. Musiało upłynąć wiele lat, aby można było mówić o napaści radzieckiej na Polskę, o zbrodniach sowieckich na Polakach, o wywózkach na Syberię oraz o nieludzkich warunkach życia naszych braci i sióstr na nieludzkiej ziemi - mówił bp Jacek, dodając: - To dzisiejsze święto państwowe nie jest świętem radosnym, ale jest to święto, które jest okazją do wielkiej zadumy i refleksji. To dzień, który ma na nowo nam uświadomić, do czego może prowadzić ludzka pycha. Bo jeśli człowiek postawi siebie w miejsce Boga, wtedy nikną wszelkie bariery człowieczeństwa. Dlatego człowiek człowiekowi jest w stanie zgotować taki los, że przekracza ludzką wyobraźnie. Nienawiść do człowieka prowadzi do nienawiści ludzkiego życia. To przerażający widok.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję