Reklama

Niedziela Podlaska

Złoci Jubilaci

To, że czcigodni Jubilaci jesteście dzisiaj razem po 50 latach wspólnego życia w sakramentalnym związku małżeńskim, oznacza, że udało się wam dobrze rozpoznać swoje powołanie – powiedział bp Piotr Sawczuk podczas Mszy św. w intencji małżonków z gminy Drohiczyn, którzy w tym roku świętują złote gody.

Niedziela podlaska 47/2022, str. I

[ TEMATY ]

jubileusz małżeństw

Ks. Marcin Gołębiewski/Niedziela

Złoci Jubilaci wraz z duszpasterzami

Złoci Jubilaci wraz z duszpasterzami

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Swój jubileusz obchodzą 23 pary. Świętowanie rozpoczęto Eucharystią celebrowaną w drohiczyńskiej katedrze pod przewodnictwem pasterza diecezji, którą koncelebrowali ks. kan. Zdzisław Jancewicz – proboszcz parafii Śledzianów oraz ks. kan. Grzegorz Terpiłowski – proboszcz parafii Miłkowice Maćki. Przybyłych powitał miejscowy proboszcz ks. kan. Wiesław Niemyjski. Biskup w homilii przypominał znaczenie sakramentu małżeństwa. – Jest on po to, aby odwzorowywać miłość Jezusa wobec Kościoła, aby trwać obok siebie, aby wzajemnie się wspierać, darzyć zaufaniem i gdy trzeba, okazywać cierpliwość, przebaczać. Jak zauważył, w roku 1972 czasy nie były łatwe. – Nie zrażając się trudnościami postanowiliście założyć rodzinę, we wzajemnym zaufaniu i we wzajemnym wspieraniu się postanowiliście budować wspólny dom i wspólne szczęście – powiedział biskup. Życzył, aby Bóg darzył jubilatów swoim błogosławieństwem na dalsze lata ich życia, aby ciesząc się zdrowiem mogli długo jeszcze dokładać cenne cegiełki do życia społeczności drohiczyńskiej gminy i aby byli radością dla swoich bliskich.

Na zakończenie Mszy św. biskup wręczył przybyłym jubilatom specjalne dyplomy zawierające pasterskie błogosławieństwo.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kolejna część spotkania miała miejsce w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Drohiczynie. Gospodarzem był burmistrz Drohiczyna Wojciech Borzym. Wraz z przybyłymi duchownymi oraz starostą powiatu siemiatyckiego Markiem Boblem i wicestarostą Sylwestrem Zgierunem złożyli dostojnym jubilatom życzenia. Ważnym momentem było wręczenie medali nadanych przez Prezydenta RP. Nie mogło zabraknąć pamiątkowych zdjęć. Dźwięki muzyki w wykonaniu kapeli Sami Swoi z Brańska zapewniły świąteczny nastrój oraz motywowały do tańca.

W uroczystościach jubileuszowych udział wzięli: Irena i Zenon Bielawscy, Teresa i Michał Bisz, Barbara i Józef Daniłowiczowie, Lucjan Domaraczeńko, Walentyna i Kazimierz Koskowie, Teresa i Tadeusz Kurkowie, Olga i Józef Maćkowiakowie, Zdzisława i Zbigniew Miłkowscy, Halina i Jan Miszczukowie, Janina i Marian Oleksiukowie, Krystyna i Mikołaj Pikulińscy, Krystyna i Piotr Porzezińscy, Stanisław Skrzypkowski, Janina i Stanisław Walczuk, Barbara i Ryszard Zakrzewscy, Olga i Wiesław Żabińscy.

2022-11-15 13:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Cud trwałego i szczęśliwego małżeństwa

Jakiś czas temu, po ponad 20 latach małżeństwa, spontanicznie, bez żadnych uzgodnień, wprowadzili doń jeszcze jeden zwyczaj. Ot, po prostu, któregoś dnia podczas Mszy św., gdy wrócili do ławki po przyjęciu Komunii św., chwycili się za ręce. I tak już zostało.

Odtąd podczas każdej Eucharystii, jednocząc się z Jezusem, splatają ręce i przypominają sobie, że On jest najważniejszym zwornikiem tego, co ich łączy.
CZYTAJ DALEJ

Dzień męża i żony

[ TEMATY ]

Dzień Męża i Żony

archiwum

13 lipca jest obchodzony dzień Męża i Żony, który nawiązuje do daty zawarcia małżeństwa przez rodziców św. Tereski od Dzieciątka Jezus - świętej Zelii i świętego Ludwika Martin.

Rycerze Kolumba w Polsce zapraszają do świętowania Dnia Męża i Żony! Małżonkowie realizują swoje powołanie przez miłość. - W tym pięknym dniu oderwijmy się od prozy życia, popatrzmy na siebie, na wspólnie przeżyte lata i miłość, którą pielęgnujemy, podtrzymujemy i rozwijamy – zachęca Delegat Stanowy Rycerzy Kolumba w Polsce Krzysztof Zuba. I dodaje: - Obdarujmy małżonki kwiatami, serdecznością i czułością. Wrażliwość kobiety na piękno, na dobro, jej czułość są najwspanialszym darem dla mężczyzny. Jak zauważa, mężczyznę bardziej interesują prawa rządzące życiem i rzeczywistością. - Dobrze wyraża to aforyzm który brzmi: „Mężczyzna chce być w życiu kimś, kobieta chce być kimś dla kogoś”. I apeluje: - Otoczmy nasze żony ciepłem i miłością, angażujmy się w realizację naszego powołania z troską o innych. Niech każdego dnia unosi nas wiara w miłość, piękno i dobro.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję