Reklama

Kościół

Geografia purpury

227/ 132/83 – te trzy liczby są najczęściej powtarzane przy okazji informowania o konsystorzu A.D. 2022, który odbędzie się w końcu sierpnia w Watykanie. Pierwsza z nich określa liczbę wszystkich kardynałów. Druga – mówi o tych z prawem wyboru papieża, czyli przed 80. rokiem życia. Z kolei trzecia – to liczba elektorów pochodzących z wyboru Franciszka. Pozostali purpurę otrzymali od św. Jana Pawła II (11) i od Benedykta XVI (38).

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dla większości komentatorów, myślących w kategoriach politycznych, oznacza to, że Franciszek ma w kolegium większość zwyczajną i niedaleko mu do większości 2/3, co nastąpi prawdopodobnie na kolejnym konklawe, gdy liczba elektorów wybranych przez niego osiągnie 87. Dzięki temu, tłumaczą komentatorzy, kolejny papież będzie „kopią” Franciszka, jeśli chodzi o wizję Kościoła. Tyle że przecież Franciszka wybrali kardynałowie nominowani przez św. Jana Pawła II i Benedykta XVI, co oznacza, że polityczne, proste mechanizmy w Kościele nie do końca działają.

Franciszek, póki co, cieszy się dobrym jak na swój wiek zdrowiem, a informacje o jego abdykacji – cytując klasyka – okazały się przedwczesne. Papież jest szczery. Nie wyklucza sytuacji, która mogłaby go do tego skłonić. Decyzją Benedykta XVI z 2013 r. „drzwi zostały otwarte”. Franciszek ma nawet precyzyjny plan, co by wtedy robił i gdzie mieszkał. Mówi, że gdyby do takiej sytuacji doszło, to będzie spowiadał, i mieszkał w jednej z rzymskich parafii. Ale obecnie zupełnie to wyklucza.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Z wyboru Franciszka

Biret kardynalski z rąk papieża 27 sierpnia przyjmie 20 duchownych. To najliczniejszy konsystorz w trakcie pontyfikatu Franciszka, ale trzeba pamiętać, że w 2021 r. nie było żadnego. Pięciu nowych kardynałów pochodzi z Ameryk, pięciu z Azji, ośmiu z Europy, a dwóch z Afryki. Już odzwyczailiśmy się od sytuacji, że kardynalat był przypisany do konkretnych, ważnych historycznie stolic biskupich. W Polsce takimi były Kraków, Warszawa i Gniezno. Franciszek odszedł od tego zwyczaju. Jako kryterium przyjął powszechność Kościoła, co stawia w gorszej sytuacji stare chrześcijańskie – jeszcze – kraje. Nieprawdą jest jednak, że papież niechętnie patrzy na Europę przy nominacjach kardynalskich. Co trzeci mianowany przez Franciszka kardynał – spośród elektorów – pochodził z Europy. Trzeba też pamiętać, że z naszego kontynentu rekrutuje się co czwarty katolik, czyli Europa nadal ma w kolegium reprezentację. Warto też wspomnieć, że dziś już niewielu zastanawia się, ilu Włochów jest w kolegium, jak to miało miejsce jeszcze trzy dekady temu. Na konsystorzu ’22 włoskich kardynałów elektorów będzie jeszcze dwudziestu, lecz za rok już tylko czternastu. Jako miernik odbicia powszechności Kościoła bierze się przede wszystkim obecną liczbę kardynałów z Afryki, Azji czy Oceanii, czyli kontynentów wyróżniających się dynamiką wiary mierzoną choćby liczbą powołań kapłańskich i zakonnych. Dziś mamy czterdziestu jeden kardynałów elektorów pochodzących z tych części świata, a jeszcze 9 lat temu było ich niemal o połowę mniej. W tym rozdaniu kardynałem został np. bp Giorgio Marengo – Włoch realizujący swoje powołanie na misji w Mongolii, gdzie katolików jest taka sama liczba jak w małej polskiej parafii – 1400. 48-letni Marengo będzie jednocześnie najmłodszym kardynałem w kolegium. Pochodzący również z Azji, a konkretnie z Indii, abp Anthony Poola jest pierwszym w historii purpuratem wywodzącym się z najniższej warstwy społecznej tego państwa – jeszcze do niedawna nietykalnych Dalitów. Pierwszego kardynała w historii będzie miał także Singapur – Franciszek wybrał Williama Goha. Jest też dwóch kardynałów z Brazylii – Leonardo Ulrich Steiner i Paulo César Costa, ale Brazylia wciąż jest największym katolickim krajem świata i ma najliczniejszy episkopat krajowy. Oczywiście w grupie są też nominaci z bardziej eksponowanych stanowisk i „nieperyferyjnych” krajów: abp Arthur Roche, abp Lazzaro You Heung-sik, abp Fernando Vérgez Alzaga (Watykan), abp Jean-Marc Aveline, bp Robert Walter McElroy i bp Oscar Cantoni – odpowiednio z Francji, USA i Włoch. Komentatorzy zwracają również uwagę, że po raz kolejny Franciszek nie wybrał nikogo z Europy Środkowo-Wschodniej. Generalnie jednak są to wybory, jakich niewielu przewidywało, i dziś już raczej – poza stanowiskami z dykasterii watykańskich – miejsce nie tylko nie daje prawa, ale nawet nie predysponuje do bycia kardynałem. Wart zauważenia jest również fakt, że nowymi członkami kolegium zostało wielu przedstawicieli zgromadzeń zakonnych. Mamy w grupie franciszkanina, salezjanina, jezuitę, legionistę Chrystusa, ojca białego, konsolata i eudystę.

Konsystorz i spotkanie

Obserwatorzy zwracają również uwagę, że za pontyfikatu Franciszka rola Kolegium Kardynalskiego została nieco ograniczona. O co chodzi? Kodeks prawa kanonicznego przewiduje, że kardynałowie służą Ojcu Świętemu „pomocą, głównie na konsystorzach”. Chodzi, oczywiście, o kierowanie Kościołem. Tyle że w przypadku pontyfikatu papieża z Argentyny grono bezpośrednich i stałych doradców zostało ograniczone do tzw. Rady Kardynałów, inaczej – grupy K-9, ustanowionej przez Franciszka tuż po konklawe i mającej mu pomóc w dziele reformy Kościoła, a przede wszystkim biurokracji watykańskiej. Właśnie tego będzie dotyczyło sierpniowe spotkanie kardynałów w Rzymie. Trudno powiedzieć, na ile znaczący jest sam termin spotkania, czyli sierpień. To czas rzymskich wakacji, a ostatni sierpniowy konsystorz miał miejsce przed 150 laty. Część komentatorów dopatrywała się w tym ukrytego znaczenia. Jedni tłumaczyli taki, a nie inny wybór chęcią uniknięcia rozgłosu. Inni mówili o możliwości zaskakujących decyzji łącznie z rezygnacją papieża. Po kilku głosach z Watykanu, że Ojciec Święty nie zamierza rezygnować, i po jego pielgrzymce do Kanady te komentarze nieco ucichły. Prawdopodobnie w sierpniowym terminie nie ma ukrytego znaczenia. Technicznie będzie to wyglądać następująco: 27 sierpnia nowi kardynałowie na konsystorzu otrzymają purpury, a w dniach 28-29 sierpnia zbiorą się na spotkaniu kardynałów. Wiodącym tematem ma być nowa konstytucja apostolska Praedicate Evangelium, czyli dzieło reformy Kurii Rzymskiej, z którym papież wchodził w pontyfikat i które było jego głównym zadaniem.

2022-08-23 10:27

Oceń: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan: kiedy następny konsystorz? -uzupełn.

[ TEMATY ]

Watykan

Franciszek

konsystorz

Grzegorz Gałązka

Pod koniec bieżącego roku, lub w pierwszych miesiącach przyszłego papież Franciszek ogłosi ósmy konsystorz w celu mianowania nowych kardynałów, zwłaszcza elektorów- twierdzi portal il sismografo.

Przypomniano, że obecnie liczba kardynałów- elektorów, którzy mogą uczestniczyć w ewentualnym konklawe, by wybrać nowego Biskupa Rzymu, wynosi 122, co jest mniej więcej zgodne z zaleceniem papieża Pawła VI. Należy przypomnieć, że papież ten ustalił maksymalną liczbę kardynałów-elektorów papieża na 120, a w Motu proprio Ingravescentem aetatem postanowił, że kardynałowie po osiągnięciu wieku 80 roku życia tracą prawo udziału w konklawe w celu wyboru nowego papieża, ale nie prawo do bycia wybranym. Obecnie do grona elektorów należy:
CZYTAJ DALEJ

Św. Dobry Łotrze! Czy Ty naprawdę jesteś dobry?

Niedziela Ogólnopolska 13/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania. Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE! Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia. Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr. Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja! Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami. Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy! Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
CZYTAJ DALEJ

Włochy: Wspomagane samobójstwo z wykorzystaniem medycznych technologii sterowanej wzrokiem

2026-03-26 10:57

[ TEMATY ]

eutanazja

Toskania

Adobe Stock

We Włoszech zmarła 55-letnia mieszkanka Toskanii cierpiąca na ciężką postać stwardnienia rozsianego; paraliż nie pozwalał jej na samodzielne podanie śmiertelnego leku. Otrzymała więc od państwa urządzenie sterowane ruchem gałki ocznej, pozwalające jej na dokonanie wspomaganego samobójstwa.

Jest to czternasta osoba we Włoszech, która skorzystała z pomocy medycznej w samobójstwie. W tym kraju nie istnieją normy prawne dotyczące eutanazji czy wspomaganego samobójstwa. W 2019 roku Trybunał Konstytucyjny zobowiązał parlament do zajęcia się tą kwestią, a ponieważ politycy zignorowali to orzeczenie, sąd sam ustalił warunki, w których, w drodze wyjątku, wspomagane samobójstwo nie będzie karalne. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że w przypadku wspomaganego samobójstwa dana osoba musi być zdolna do rozumienia i mieć wolną wolę, musi cierpieć z powodu nieuleczalnej choroby, powodującej niemożliwe do zniesienia cierpienia, i być utrzymywana przy życiu dzięki terapiom podtrzymującemu funkcje życiowe. Obecnie trwają prace legislacyjne w regionach, np. w Toskanii, mające na celu zalegalizowanie procedur wspomaganej śmierci, co wywołuje ostre debaty polityczne i sprzeciw. Przeciwwagę dla postępującej kultury śmierci, stanowią działania na rzecz propagowania opieki paliatywnej, terapii bólu oraz rozwoju systemu pomocy hospicyjnej, który we Włoszech dopiero raczkuje.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję