Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Wdzięczni za Bożą pomoc

Uczestnicy rekolekcji świadczą, że Pan Bóg nigdy nie zostawia ich w potrzebie, nawet jeśli proszą o pomoc w drobnej sprawie.

2022-01-04 18:35

Niedziela bielsko-żywiecka 2/2022, str. VI

[ TEMATY ]

nowenna pompejańska

Antoni Witek

Uczestnicy rekolekcji pompejańskich

Uczestnicy rekolekcji pompejańskich

Rekolekcje pompejańskie odbyły się w Ośrodku im. św. Jadwigi Ślaskiej w Brennej. Poprowadził je duszpasterz krajowy Apostolstwa Dobrej Śmierci (ADŚ) z Górki Klasztornej ks. dr Bogdan Kulik. Nawiązywał do historii Różańca. Zwrócił też uwagę, jak ważne jest dziękczynienie za dobro i za trudne sytuacje, gdyż w żadnej Pan Bóg nie pozostawia człowieka bez pomocy. – Jeżeli Pan Jezus mówi nam trudne słowa, to znaczy, że nam zaufał, że je przyjmiemy, postaramy się zrozumieć i nimi żyć dzięki Jego wsparciu – mówił ks. Kulik. Przyjechał również diecezjalny moderator ADŚ ks. Marcin Wróbel. Rozważał m.in. słowa bł. kard. Stefana Wyszyńskiego, który mówił, że nigdy nie wolno walczyć przemocą. Wierni słuchali konferencje i kazania podczas Mszy św. Otrzymali również dyplomy przynależności do ADŚ.

Uczestnicy z diecezji bielsko-żywieckiej i archidiecezji katowickiej po zakończeniu ćwiczeń duchowych dzielą się świadectwami. Potwierdzają słowa ks. Kulika, że Bóg działa w ich życiu i przychodzi z pomocą, kiedy do Niego wołają. Monika Kukuczka z parafii Dobrego Pasterza z Istebnej jest wdzięczna Panu Bogu za 48 lat małżeństwa, za to, że Pan Bóg pobłogosławił im przeżyć tyle lat ze sobą i że jej mąż pierwszy raz był z nią na rekolekcjach. Stefania Długaj z parafii Świętych Cyryla i Metodego z Knurowa modliła się o to, żeby umiała podjąć właściwie decyzje i znalazła więcej czasu na Różaniec. Obawiała się wziąć tydzień urlopu w pracy, ale za łaską Bożą dostała zgodę i przyjechała tu z mamą. Przeżyły wspaniały czas, ubogacając się duchowo.

Reklama

Pielęgniarka Ewa Słowiok z parafii Wszystkich Świętych z Górek Wielkich 5 lat temu otarła się o śmierć. Dostała sepsę nerek i trafiła w ciężkim stanie do szpitala. – Ordynator powiedział, że nie przeżyję. Pielęgniarka poinformowała mnie, że nie pracują mi nerki i do końca życia będę dializowana. Spojrzałam na krzyż, modląc się: „Panie Jezu, Ty tak bardzo cierpiałeś za nasze grzechy, pomóż to cierpienie przezwyciężyć”. Zamknęłam oczy i usłyszałam: „Zatrzymaj się na chwilę i powiedz mi, po co żyjesz?”. Doświadczyłam ogromnej radości, a ból ustąpił. Laborantka uznała, że to niemożliwe, że CRP tak bardzo spadło. Analizując swoje życie i słowa Pana Jezusa, dostrzegłam, że za mało czasu Mu poświęcałam, byłam pracoholiczką – zaznacza p. Ewa. Dodaje, że to doświadczenie pokazało jej, iż nie można tracić nadziei.

Znajomi honorowej zelatorki z Hałcnowa Zofii Fudały tym razem nie mogli pojechać na rekolekcje. Pani Zofia chciała być i modliła się o to, by miała z kim pojechać. Dzięki pomocy diecezjalnej zelator ADŚ Lidii Wajdzik miała transport i za to teraz dziękuje Bogu. Niby drobna rzecz, a dla niej ważna. Natomiast emerytowany nauczyciel akademicki Jerzy Mazak z parafii św. Jana Pawła II z Pszczyny podkreśla, że po tych rekolekcjach jest bogatszy o nową wiedzę.

Wśród uczestników była też Jadwiga Jaworska z parafii św. Jana Chrzciciela z Cieszyna, która od 10 lat ma kontakt z mieszkańcem Białorusi – Polakiem z wyboru, a jego żona Polką z urodzenia. W kilogramowej paczce posyła im materiały ewangelizacyjne i różańce. Paczka nie może przekroczyć wagi, inaczej zawartość może zostać zabrana. – To są prześladowani i biedni ludzie. Nie stać ich na kupno żywności, której często nie ma albo jest bardzo droga – mówi. Jednocześnie prosi o modlitwę za tamtejszych mieszkańców, ponieważ oni szczególnie potrzebują Bożej pomocy.

Organizatorzy planują następne rekolekcje pompejańskie i zapraszają na nabożeństwo pompejańskie każdego 2. dnia miesiąca o godz. 18 do kościoła Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Skoczowie.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rusza nowy cykl Nabożeństw pompejańskich

Niedziela bielsko-żywiecka 3/2013, str. 3

[ TEMATY ]

nowenna pompejańska

Monika Jaworska

Celebracja Eucharystii w ramach ostatniego, 54. nabożeństwa pompejańskiego

Celebracja Eucharystii w ramach ostatniego, 54. nabożeństwa pompejańskiego

Ponad 4 lata Nowenna pompejańska odbywała się w sanktuarium św. Jana Sarkandra na Kaplicówce w Skoczowie. 2 stycznia br. zakończono cykl 54 nabożeństw, a od 2 lutego ruszy nowy cykl

Wszystko zaczęło się 11 września 2002 r. w samorządzie cieszyńskim, gdzie grupa osób z Apostolstwa Dobrej Śmierci wraz z prekursorem nowenny - Tadeuszem Kopciem - zaczęła się modlić Nowenną pompejańską. W październiku 2012 r. Apostolstwo nawiedziło sanktuarium w Pompejach we Włoszech. Wyproszone nowenną łaski i pobyt w sanktuarium zmobilizowały te osoby, aby rozpowszechniać nowennę z błogosławieństwem bp. T. Rakoczego i ks. prał. Alojzego Zubra ze Skoczowa. Bp Rakoczy w 2008 r. przekazał Apostolstwu w Skoczowie kopię cudownego obrazu z Pompejów, którą 1 czerwca 2008 r. umieszczono w kaplicy na Kaplicówce. 2 sierpnia 2008 r. odprawiono tam pierwsze z 54 nabożeństw zorganizowanych przez animatorów - Lidię Wajdzik i Tadeusza Kopcia. Od tego czasu każdego 2 dnia miesiąca na Kaplicówkę przyjeżdżali licznie wierni i księża z całej Polski i nawet z zagranicy. Jak podają organizatorzy łącznie podczas trwania nowenny odprawiono tam 423 intencje Mszy św.

CZYTAJ DALEJ

Alicja z krainy dobra

Niedziela Ogólnopolska 51/2019, str. 52-54

[ TEMATY ]

miłosierdzie

wolontariat

Klaudia Zielińska

Nie lubi mówić o sobie. Unika udzielania wywiadów. Ratuje ludzi od śmierci, głodu, cierpienia i chorób. Misjonarka w Kenii i Tanzanii. Nazywana przez bliskich „Aniołem Afryki” lub „Matką Teresą z Polski”.

Krzysztof Tadej: Trzy lata temu w wywiadzie dla tygodnika Niedziela powiedziała Siostra m.in.: „Kiedyś pojechałam do jednej z wiosek. Witałam się z ludźmi i nagle usłyszałem dziwny pisk. Spytałam: «Co to takiego?». Wskazano mi jeden z domów. Wczołgałam się, bo nie było drzwi. Zobaczyłam dziecko leżące na liściach od banana. Piszczało z bólu. W jego uchu zagnieździły się robaki i wyjadały błonę bębenkową. Obok leżała matka i nie miała siły wstać. Umierała z głodu. Udało się uratować dziecko i matkę w ostatniej chwili”. Opowiadała Siostra również o innych dramatycznych sytuacjach w kenijskiej miejscowości Laare. Czy od tego czasu sytuacja się poprawiła?

CZYTAJ DALEJ

Papież ma stan zapalny w kolanie

2022-01-26 14:24

[ TEMATY ]

papież Franciszek

Grzegorz Gałązka

Papież Franciszek ma problemy z chodzeniem. Podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie 85-latek przeprosił, że tym razem nie mógł indywidualnie pozdrowić pielgrzymów. Powiedział, że ma stan zapalny w prawym kolanie i dlatego nie może dobrze chodzić. "Lekarze powiedzieli mi, że tylko starzy ludzie na to chorują, więc nawet nie wiem, dlaczego mam to teraz" - powiedział z uśmiechem Ojciec Święty.

Już we wtorek wieczorem podczas nieszporów ekumenicznych w bazylice św. Pawła za Murami na zakończenie Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan zauważono, że papież ma problemy z chodzeniem, co jednak często się zdarza z powodu dobrze znanej rwy kulszowej na którą cierpi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję