Dzień ten wypełniony jest życzeniami i modlitwą. Mszy św. w sosnowieckiej bazylice katedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny przewodniczył sam dostojny solenizant. A liturgię w jego intencji koncelebrowało ok. 55 kapłanów; wśród nich było trzech biskupów: bp Paweł Gonczaruk – biskup diecezji charkowsko-zaporoskiej na Ukrainie, pochodzący z Dąbrowy Górniczej bp Jerzy Maculewicz – administrator apostolski w Uzbekistanie oraz bp Piotr Skucha – biskup pomocniczy senior naszej diecezji. Wśród zaproszonych gości był m.in. ks. prał. Tomasz Kubiczek, promotor sprawiedliwości w Trybunale Roty Rzymskiej.
– Zgromadziliśmy się w dniu imienin Pasterza diecezji, by świętować, to znaczy radować się z bycia razem, by Bogu dziękować i prosić w intencjach Dostojnego Solenizanta. My, kapłani, uczynimy to szczególnie poprzez sprawowaną liturgię, a wierni przez przyjęcie Komunii św. w intencji solenizanta – powiedział we wprowadzeniu do Mszy św. ks. Jan Gaik, prepozyt kapituły katedralnej, a zarazem proboszcz parafii katedralnej. Przed błogosławieństwem końcowym głos zabrał przedstawiciel prezbiterium diecezji sosnowieckiej ks. Marek Bigaj, proboszcz parafii św. Stanisława BM w Sosnowcu, który m.in. podziękował Pasterzowi za prowadzenie Kościoła sosnowieckiego w czasie pandemii. – Dziękujemy za odważne i trafne decyzję. Dziękujemy za twoją nadzwyczajną zdolność do pracy. Dziękujemy, że prowadzisz nas do Jezusa i wzbudzasz w nas nadzieję swoim duchowym wsparciem – mówił ks. Bigaj. Życzył także w imieniu wszystkich kapłanów i diecezjan, aby Bóg obdarzył biskupa Grzegorza obfitością łask, zdrowiem, radością i umiejętnością przezwyciężania kłopotów dnia codziennego. – Duch Święty niech opromienia swoim światłem ścieżki twojego życia. Życzymy, abyś szedł przez życie jak dotąd, z dobrocią w sercu, otoczony ludzką życzliwością. Niech Jezus Chrystus daje ci siły w głoszeniu słowa Bożego i prowadzeniu naszej diecezji, a Matka Najświętsza niech cię zawsze ma w swojej opiece – mówił kapłan. A po błogosławieństwie były życzenia od różnych grup, wspólnot i stanów.
"To my w sposób szczególny mamy Matkę w osobie Maryi" – mówił do kapłanów zgromadzonych w sosnowieckiej bazylice katedralnej ordynariusz sosnowiecki bp Grzegorz Kaszak podczas Mszy św. Krzyżma. "Czcigodni kapłani Kościoła sosnowieckiego, nie lękajcie się przyjąć Maryi peregrynującej w tym roku po naszej diecezji w figurze Matki Boskiej Fatimskiej do swoich mieszkań. Podejmijcie Ją jak najgodniej, oczyszczając swoje serca z brudu grzechowego w sakramencie pokuty i pojednania i przygotowując swoje mieszkania na Jej przyjęcie. Zaproście do siebie swoich kolegów–współbraci w kapłaństwie na wspólną modlitwę uwielbienia i przebłagania, bowiem nie chodzi tylko o materialne przygotowanie się do przyjęcia wizerunku Maryi" – apelował biskup.
Podziękował też wiernym, którzy wspierają kapłanów swoją modlitwą. "W sposób szczególny wdzięczny jestem osobom, które zobowiązały się szturmować niebo modlitwą w ramach Apostolatu Margaretka. Bóg zapłać Wam, Kochani! Wasza modlitwa to wielki dar dla nas, kapłanów. My ze swej strony odwdzięczamy się modlitwą zanoszoną do Pana Boga w Waszych intencjach" – powiedział.
Bardzo dużo pościł, nie pił wina, spał tylko 3 godziny na dobę, pod habitem nosił ostrą włosiennicę, a jego habit był znoszony do tego stopnia, że zaczęto go nazywać „bratem stu łat”. Taki był Carlo Gaetano Calosirto (1654 – 1734), lepiej znany jako św. Jan Józef od Krzyża – to jego zakonne imię.
Zanim został zakonnikiem, świat stał przed nim otworem. Jako bogaty syn szlachcica mógł wieść wygodne życie, przebierać w najurodziwszych dziewczętach, mimo to wybrał życie w ascezie. Już jako 15-latek wstąpił do franciszkanów bosych o najsurowszej regule, przyjętej od św. Piotra z Alkantary. W klasztornych murach nie szukał zaszczytów, chciał pozostać prostym bratem, ale posłuszny poleceniom przełożonych, w 1677 r. przyjął święcenia kapłańskie. Zakonni zwierzchnicy dostrzegli jego pobożność, gotowość do poświęceń i roztropność, dlatego zlecili mu zakładanie nowych klasztorów, co z powodzeniem czynił.
Historia jak zwykle zaczęła się niewinnie - zagubione narzędzie, potem wykrywacz metalu i odkrycie jednego z największych rzymskich skarbów. A w Ewangelii też skarb - nie chodzi o monety. Chodzi o to, co dzieje się z człowiekiem, kiedy w zwykłym dniu spotyka Kogoś, kto zna jego historię… i nie odchodzi, nie gardzi tą historią.
Dlaczego Samarytanka przychodzi do studni wtedy, gdy nikt nie patrzy? Co robi z nami wstyd, lęk i poczucie odrzucenia? I dlaczego jedna rozmowa potrafi sprawić, że człowiek przestaje uciekać, a zaczyna biec – do ludzi, z odwagą, z nową radością?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.