Reklama

Aspekty

Pod egidą Serca Jezusa

Wciąż chcemy rozwijać w parafii kult Najświętszego Serca Pana Jezusa. Ono może nam zapewnić niebo, a przecież to jest celem naszego życia – mówi ks. Piotr Kępka, proboszcz parafii w Wilkanowie.

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 25/2021, str. IV

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Karolina Krasowska

Dziękuję moim poprzednikom za to, co zrobili w parafii – mówi ks. Piotr Kępka

Dziękuję moim poprzednikom za to, co zrobili w parafii – mówi ks. Piotr Kępka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W 1994 r. bp Adam Dyczkowski erygował nową parafię pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa w Wilkanowie. Nowa wspólnota parafialna była wówczas w trakcie budowy swojej świątyni. Wielkie zaangażowanie parafian i ówczesnego proboszcza ks. Jerzego Piaseckiego doprowadziły do uroczystości konsekracji kościoła w 1996 r. Właśnie przypada 25. rocznica tego radosnego wydarzenia.

Najpierw była kaplica

Początki parafii w Wilkanowie sięgają 1981 r. i są związane z postacią emerytowanego kapłana ks. Bolesława Ślósarczyka. To on zainspirował grupę mieszkańców, aby we wsi urządzić kaplicę, gdzie będzie można odprawiać niedzielną Mszę św. I tak też się stało. Na kaplicę zaadaptowano należący do gminy zabytkowy, murowany budynek z pierwszej połowy XIX wieku, stojący przy ul. Wandy Komarnickiej, obok trasy z Zielonej Góry do Świdnicy. Głównymi organizatorkami remontu były Anna Jagodzińska i śp. Jadwiga Łojewska. Mieszkańcy sami organizowali zbiórkę pieniędzy, kupowali i gromadzili materiały budowlane, a przede wszystkim ciężko pracowali, aby jak najszybciej oddać kaplicę do użytku. W różnej formie zaangażowanych było wiele rodzin, m.in. państwa Dojasów, Zegzuła, Adamskich, Nawrockich, Czekalskich, Woźniaków, Bukowskich. Do czasu powołania samodzielnej parafii w Wilkanowie, kaplica pełniła rolę kościoła filialnego erygowanej w 1984 r. parafii Ducha Świętego w Zielonej Górze.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jedna z dwóch

Reklama

– Przygotowania do budowy kościoła w Wilkanowie na prośbę bp. Józefa Michalika rozpoczął ks. Grzegorz Grzybek, ówczesny proboszcz parafii Ducha Świętego. Działka pod budowę świątyni została darowana przez Irenę i Janusza Łabiaków, zaś pierwsze prace budowlane rozpoczęły się w 1992 r. Ksiądz Grzybek nadzorował budowę kościoła i doprowadził do powstania parafii Wilkanowo. W stanie surowym świątynię przejął najpierw jako rektor, a później już jako proboszcz ks. Jerzy Piasecki, który doprowadził do końca sprawy związane z wykończeniem i wyposażeniem kościoła. Ksiądz Jerzy był tutaj proboszczem przez 18 lat. Zrobił bardzo wiele, a przede wszystkim zintegrował wspólnotę, która powstała z dwóch parafii – mówi ks. Piotr Kępka, obecny proboszcz parafii. Dekret bp. Adama Dyczkowskiego z 15 sierpnia 1994 r. głosił, że samodzielny wikariat w Wilkanowie powstaje z podziału parafii Ducha Świętego w Zielonej Górze oraz parafii św. Marcina w Świdnicy. Biskup erygował parafię 25 stycznia 1995 r. Oprócz Wilkanowa zostały przydzielone do niej Słone i Buchałów.

Komórki i diakonie

Następcą ks. Jerzego Piaseckiego został ks. Dariusz Orłowski, który przede wszystkim rozwinął parafię pod względem duszpasterskim. W tym czasie w kościele przybyły również organy oraz ogrzewanie. Rok temu świątynia została wewnątrz odmalowana. – Ksiądz Dariusz wprowadził Parafialne Komórki Ewangelizacyjne. To grupy ludzi, którzy spotykają się w domach i mają za zadanie rozprzestrzenianie nauki Kościoła i wiary w Boga wobec ludzi, do których my jako księża nie dotrzemy. Jeśli komórka rozrośnie się do większej liczby osób, wówczas powstaje nowa. Otwartość komórek polega na tym, że każdy może przyjść na takie spotkanie. COVID nam trochę skomplikował sytuację, więc od jakiegoś czasu spotykaliśmy się w formie on-line. Takie spotkania odbywają się co dwa tygodnie. Na najbliższe zostałem zaproszony do domu, więc coś zaczyna się już poluzowywać – mówi ks. Kępka. – Oprócz tego w parafii działają Diakonie Dekoracyjna, Muzyczna – Schola, Liturgiczna, Diakonia Miłosierdzia – Caritas oraz Przyjaciele Paradyża i Żywy Różaniec. W parafii odbywały się również spotkania biblijne, do których chcemy powrócić.

Pamiątkowa publikacja

Reklama

Jubileusze to okazja do podsumowań i dziękczynienia. Nie inaczej jest, gdy chodzi o jubileusz kościoła w Wilkanowie. Wydarzeniu towarzyszy okolicznościowa publikacja autorstwa Mirosława Kuleby pt. 25 lat kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Wilkanowie. – Przez tę książkę chcemy podziękować wszystkim, którzy szczególnie byli zaangażowani w powstanie parafii i kościoła. Ci ludzie są w niej w dużej mierze wymienieni. Oprócz tego 24 czerwca przyjedzie do nas bp Tadeusz Lityński. Podczas uroczystej Eucharystii będziemy Panu Bogu dziękowali za 25 lat naszej historii, będą obecni moi poprzednicy – mówi ks. Piotr Kępka. – Przygotowaliśmy również odpowiednie formy podziękowania dla tych wszystkich, którzy w sposób szczególny przyczynili się do powstania parafii i kościoła. Wszystko wskazuje na to, że wierni otrzymają w tym czasie również tę pamiątkową publikację. Jubileusz, który będziemy obchodzili, jest świętem całej parafii.

Serce Jezusa

Wezwanie parafii i wilkanowskiego kościoła parafialnego zostało wzięte od obrazu Najświętszego Serca Pana Jezusa, przywiezionego z Wielkopolski przez rodzinę Kaczmarków, rodziców Marii Marciniak, która ofiarowała go do kaplicy na prośbę ks. Grzegorza Grzybka. Była to sporych rozmiarów kopia obrazu Najświętszego Serca Pana Jezusa autorstwa austriackiego malarza Hansa Zatzki, znanego też jako Zabateri (1859 – 1945). Z czasem ks. Ślósarczyk zdecydował o namalowaniu do kaplicy innego obrazu, a kopia Zatzki, także z inicjatywy ks. Grzybka i za zgodą Marii Marciniak, trafiła do kaplicy w zielonogórskiej poliklinice, gdzie znajduje się do dzisiaj.

A jak w parafii wygląda kult Najświętszego Serca Pana Jezusa? – W każdy piątek mamy adorację Najświętszego Sakramentu i czcimy Najświętsze Serce Pana Jezusa przez konkretne rozważanie z encykliki papieża Leona XIII i litanię – mówi ks. Kępka. Dodaje, że na czas jubileuszu będzie przygotowana wystawa poświęcona Sercu Jezusa i św. Marii Małgorzacie Alacoque oraz banner z kopią obrazu, który obecnie wisi w zielonogórskiej poliklinice. Widocznym znakiem jubileuszu jest też trwająca od kilku tygodni w parafii zbiórka na wyżywienie dzieci na Madagaskarze oraz rekolekcje, które poprowadzi ks. prof. Andrzej Draguła. – Na pewno dalej chcemy rozwijać w parafii kult Najświętszego Serca Pana Jezusa. Najświętsze Serce Jezusa może nam zapewnić niebo. Jeżeli będziemy Jego czcicielami, to możemy być pewni, że osiągniemy niebo, a przecież to jest celem naszego życia – kończy ks. Piotr Kępka.

2021-06-15 12:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Maryjny odpust w Oleszycach

Uroczystości odpustowe odbyły się w kościele parafialnym w Oleszycach.

Tegoroczny odpust ku czci Narodzenia NMP poprzedzony został modlitwą za zmarłych spoczywających na cmentarzu komunalnym. Za ich dusze Różaniec poprowadził wikariusz ks. Marek Małys. Koncelebrowanej Eucharystii przewodniczył proboszcz ks. Artur Schodziński. W homilii zauważył, że przychodzimy na groby naszych najbliższych, by umocnić swoją wiarę w życie wieczne. Wszystkie nasze dni zdążają do śmierci, a każdy dzień jest przygotowaniem do życia w niebie. Śmierć jest tylko chwilą, przejście z tymczasowości do nieskończoności, wieczności. Naszym najbliższym zmarłym możemy pomóc modląc się do Pana Boga prosząc o miłosierdzie – taka refleksja nasuwa się z tej homilii.
CZYTAJ DALEJ

Pani Weronika zmuszona do prac społecznych - za ostrzeganie przed lekarzem namawiającym do aborcji

2026-03-09 10:57

[ TEMATY ]

aborcja

Fundacja Życie i Rodzina

Weronika, matka trojga małych dzieci, rozpoczęła wykonywanie prac społecznych po wyroku sądu za ostrzeganie innych kobiet przed ginekologiem, który namawiał ją do aborcji. 10 marca sąd ponownie zajmie się jej sprawą i może zdecydować o zamianie wyroku na karę więzienia, ponieważ kobieta odmówiła przeproszenia lekarza.

Młoda kobieta została zobowiązana do wykonywania kary na terenie Ośrodka Sportu i Rekreacji w Starogardzie Gdańskim. Każdego dnia musi stawiać się tam, aby odpracowywać zasądzone godziny. W tym czasie w domu zostawia troje małych dzieci.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję