Małżeństwa z rodzinnej wspólnoty Woda Życia umacniają relację z Bogiem i są chrzestnymi dla swoich dzieci. Nie wyobrażają sobie budowania małżeństwa bez duchowego wzrastania.
Aneta i Paweł Posielężni są małżeństwem od 2 lat. Już przed ślubem planowali, że dołączą do wspólnoty, w której będą mogli się rozwijać duchowo. Do Wody Życia trafili rok temu. – Od razu wiedzieliśmy, że jest to miejsce dla nas. Poznaliśmy ludzi, którzy chcą podążać za Bogiem i razem z Nim budować swoje małżeństwo. Wszyscy jesteśmy na tym samym etapie życiowym, mamy podobne problemy, więc możemy się wymieniać doświadczeniami i wzajemnie wspierać – mówią małżonkowie.
Z akademika przed ołtarz
Do rodzinnej wspólnoty ciągle dołączają nowe osoby. – Mamy ponad 230 małżeństw, które są podzielone na pięć grup w zależności od stażu małżeńskiego. Nasze cele to życie ewangelicznymi wartościami w świecie, który jest pełen antywartości, oraz bycie świadkami dla innych ludzi. Troszczymy się o to, aby w rodzinie doświadczać żywej wiary i w takim duchu wychowywać dzieci oraz uczyć je patriotyzmu – mówi Niedzieli ks. Roman Trzciński, duszpasterz i założyciel ewangelizacyjnej wspólnoty Woda Życia, która znajduje się przy parafii św. Jakuba Apostoła w Warszawie.
Ksiądz Trzciński przez 20 lat był moderatorem Ruchu Światło-Życie i to oazy zainspirowały go do utworzenia akademickiej wspólnoty. Dziś liczy ona ponad tysiąc osób, a obok małżeństw należą do niej również studenci, osoby pracujące i te powyżej 50. roku życia.
Reklama
Nieopodal parafii, gdzie ks. Roman jest rezydentem, znajdują się akademiki. Kapłan odwiedzał młodzież i zachęcał do duszpasterstwa. Z biegiem czasu młodzi kończyli naukę, rozpoczynali pracę w stolicy i zakładali rodziny. We wspólnocie zaczęły się pojawiać pierwsze małżeństwa.
Razem przez życie
Agnieszka i Paweł poznali się 15 lat temu na rekolekcjach Wody Życia. On grał na gitarze, ona śpiewała. Zaiskrzyło. Z przyjaźni zrodziła się miłość. Dziś mają czwórkę dzieci i należą do tej rodzinnej wspólnoty, w której są odpowiedzialni za przygotowywanie małżeńskich rekolekcji. – Między moimi rodzicami nie było miłości. Żyli jedną wielką awanturą, tata miał także problem z alkoholem. Nie wierzyłam, że będę w stanie stworzyć szczęśliwe małżeństwo. We wspólnocie zobaczyłam ludzi rozkochanych w Jezusie, których życie dzięki temu się zmieniało – opowiada Agnieszka. Jej mąż dodaje: – Nasze małżeństwo postanowiliśmy budować na fundamencie, którym jest Chrystus.
Małżonkowie cenią sobie to, że inne rodziny dzielą się swoim życiowym doświadczeniem. – Kiedy przeżywamy trudności, możemy usłyszeć, jak inni poradzili sobie w momencie, gdy np. utracili pracę, mieli problemy z dziećmi czy przeżywali małżeńskie kryzysy – mówią Agnieszka i Paweł.
Modlitewne wsparcie
Joanna i Grzegorz Guzelowie we wspólnocie są animatorami małżeństw najmłodszych stażem. Przyznają, że przynależność do Wody Życia to inwestycja w ich relację. – Wiele uczymy się od innych małżeństw, wymieniamy się doświadczeniami, nawzajem inspirujemy. Poznajemy, w jaki sposób pozostali doświadczają Bożego działania w swoim małżeństwie. Zawsze możemy liczyć także na ich modlitwę w naszej intencji – mówią Joanna i Grzegorz, którzy 2 lata temu wzięli ślub. Dodają, że poza wspólnotą trudno im znaleźć małżonków podobnych wiekowo. Jeszcze trudniej o wierzące małżeństwa, które stawiają Boga na pierwszym miejscu. – W naszym środowisku prawie nie ma małżeństw, poza tymi ze wspólnoty, które podzielałyby nasze wartości – zauważają.
Rodzina Wody Życia ciągle się powiększa i każdy może do niej dołączyć. Spotkania wspólnoty odbywają się we wtorki o godz. 20 w parafii św. Jakuba Apostoła w Warszawie. Szczegółowe informacje znajdują się na stronie internetowej: www.wodazycia.pl.
Klub Inteligencji Katolickiej nowy sezon działalności rozpoczyna Mszą św. w kościele seminaryjnym Trójcy Świętej w piątek 12 października o godz. 18 Zdaniem prezes KIK Małgorzaty Sołtysiak – w czasach powszechnej laicyzacji społeczeństw oraz otwartej walki z Kościołem katolickim i jego przesłaniem, formacyjna, społeczno-polityczna i intelektualna rola KIK-ów jest bardzo istotna. – Będziemy starali się poszerzać grono członków KIK o coraz młodsze osoby, które mają odwagę życia Dekalogiem na co dzień – mówi Sołtysiak.
Podkreśla, że w obszarze zainteresowania KIK są także sprawy społeczne. I podaje przykład: dzisiejszy stan Stoczni Gdańskiej – kolebki „Solidarności”, która powinna być traktowana ze szczególną atencją, zamiast tego jest natomiast „zasypywanie pamięci, niszczenie symboli walki o wolność”. – Analogia ze Wzgórzem Zamkowym w Kielcach rzuca się w oczy. Pamięć kontrolowana przez ekipę rządzącą to pamięć fałszywa, zrelatywizowana, przeinaczona na potrzeby będących u steru. Muzeum „Solidarności” w Gdańsku powstaje na gruzach symbolu walki o wolność i ideałów „Solidarności” – ma służyć tym, którzy te ideały zdradzili. WZ powstało na murach więzienia, po wojnie katowni UB. Pamięć po tam zakatowanych miała zniknąć w bezimiennych, zbiorowych dołach. Wolna Polska pod obecnymi rządami to centrum mody i wzornictwa, to edukacja OMPIO pomijająca najważniejsze wydarzenia w historii Polski – uważa Sołtysiak.
W tym roku KIK planuje: jako organizator (lub współorganizator) przygotowanie konferencji dotyczącej Żołnierzy Wyklętych z udziałem m.in. prof. Jana Żaryna, w Chmielniku współorganizowanie uroczystości związanej z pamięcią Żołnierzy Wyklętych (10 października), comiesięczne Msze św. za Ojczyznę, po których odbywają się krótkie spotkania członków o charakterze informacyjnym i duchowo-formacyjnym, wizyty w kieleckich parafiach celem zachęcenia nowych osób do członkowstwa KIK, przygotowanie do obchodów 50. rocznicy śmierci bp. Czesława Kaczmarka oraz udział w bieżących akcjach – np. Marsz w Warszawie 29 września w obronie wolności słowa i wolności obywatelskich zagwarantowanych konstytucyjnie.
KIK ma obecnie nowego kapelana, śp. ks. Edwarda Skotnickiego zastąpił ks. dr Stefan Radziszewski.
– Powtórzę za cudowną Ireną Kwiatkowską: „żadnej pracy się nie boję...”, tym bardziej że mojej nominacji towarzyszą dziwne znaki z nieba – w sierpniu wraz z ks. dr. Grzegorzem Głąbem pracowałem nad wydaniem „Barw czasu”, zbioru poezji post mortem ks. Jerzego Banaśkiewicza – prezesa radomskiego KIK, oraz opracowaniem obszernej korespondencji rzeczonego Infułata od św. Teresy z Jerzym Zawieyskim, wybitnym dramatopisarzem, szefem warszawskiego KIK. A zatem... wszystko w rodzinie! – mówi ks. Radziszewski.
Zachęca gorąco potencjalnych chętnych i sympatyzujących do zasilenia szeregów KIK. – Hej, kto w Boga wierzy, komu miła Ojczyzna miła i... nie przejmuje się stereotypami! Zapraszamy, drzwi otwarte dla każdego. A jest wiele do zrobienia – mówi i przypomina słowa bł. Jana Pawła II, który w swym liście do KIK-ów w 1997 r. napisał: „Doświadczenia, jakie ruch Klubów Inteligencji Katolickiej już posiada, mogą okazać się bardzo przydatne w prawdziwym dialogu z ludźmi poszukującymi sensu życia czy też pomocne w dążeniu do zmiany nastawień wobec religii i Kościoła u tych, którzy posiadają zbyt uproszczone wizje chrześcijaństwa”.
– Czyli nie tylko inteligencja ewentualnych członków jest warunkiem członkostwa, ale i serce…? – z tym pytaniem zwracam się do nowego kapelana. – Nade wszystko serce, bowiem bez serca nawet zupa traci smak. Wybitny hiszpański jezuita, Baltazar Gracjan, żyjący w XVII wieku, napisał, iż nie wystarczy być genialnym. Rozpoczynamy Rok Wiary, a zatem do wiary dodajmy miłość, a do miłości odwagę... Abyśmy zdobyli mądrość serca. Tej mądrości potrzebują młodsi i starsi, biedni i bogaci, pokorni i zadufani... wszyscy. I wszystkich zapraszam – otwieramy nowy rok działalności kieleckiego Klubu Inteligencji Katolickiej.
Kluby Inteligencji Katolickiej powstały po 1956 r. z inicjatywy Prymasa Tysiąclecia kardynała Stefana Wyszyńskiego, po uwolnieniu go z internowania. W czasach głębokiego komunizmu i walki z Kościołem miały grupować inteligencję katolicką, która kultywowała i promowała wartości ewangeliczne. Komuniści dość skutecznie umieszczali w KIK-ach swoich tajnych współpracowników, aby być na bieżąco z działalnością wiernych świeckich.
83-letni ksiądz z Pionek oskarżony o molestowanie seksualne siedmioletniego chłopca został uniewinniony. Wyrok jest prawomocny. Zdarzenie miało dotyczyć sytuacji sprzed kilkunastu lat. Pokrzywdzony – już jako 18-latek – zaatakował duchownego na ulicy. Śledczym tłumaczył, że kiedyś kapłan go skrzywdził.
Sąd II instancji utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Kozienicach, który w czerwcu 2025 r. uniewinnił księdza Leona C. od zarzutu przedstawionego mu przez prokuraturę – poinformowała PAP w środę wiceprezes Sądu Okręgowego Renata Król. W związku z utajnieniem procesu dziennikarze poznali jedynie wyrok, bez jego uzasadnienia.
Lubię nazywać pielgrzymowanie do Ziemi Świętej swego rodzaju „ósmym sakramentem”, ponieważ pielgrzymka ta pozwala doświadczyć spotkania z Jezusem fizycznie, namacalnie – mówi Vatican news kard. Pierbattista Pizzaballa. Łaciński patriarcha Jerozolimy zachęca do pielgrzymowania do Ziemi Świętej, by pogłębić relację z Chrystusem.
W przeprowadzonej w Jordanii rozmowie z Vatican news kardynał Pizzaballa został poproszony o skierowanie kilku słów do polskich wiernych, którzy tradycyjnie dużą liczbą pielgrzymują do Ziemi Świętej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.