Reklama

Niedziela Sandomierska

W łączności ze skautami świata

22 lutego w dniu urodzin założycieli skautingu sir Roberta i Olave Baden-Powellów w różnych częściach diecezji sandomierskiej odbył się Dzień Myśli Braterskiej.

Niedziela sandomierska 10/2020, str. I

[ TEMATY ]

skauci

skauting

Dzień Myśli Braterskiej

diecezja sandomierska

Ks. Wojciech Kania

Nie zabrakło też zajęć terenowych

Tego dnia harcerze oraz skauci na całym świecie łączą się myślami z braćmi i siostrami z różnych krajów. Aby uczcić ten dzień, harcerze i harcerki spotykają się w swoich środowiskach na ogniskach, rajdach czy biwakach.

Hufce Związku Harcerstwa Polskiego z diecezji sandomierskiej przeżywały Dzień Myśli Braterskiej w różnych miejscach. Harcerze z hufca w Nisku spotkali się w Jeżowem, swój złaz miały również hufce ze Stalowej Woli oraz ze Staszowa. Natomiast Hufiec ZHP Sandomierza zlot miał w Dwikozach. Spotkanie rozpoczęło się już 21 lutego i przybyło na nie ok. 100 druhów i druhen. Po wspólnych śpiewach i zabawach o północy 31 osób złożyło ślubowanie harcerskie. Po ślubowaniu rozpoczęła się Msza św. w kościele parafialnym, której przewodniczył ks. Mateusz Bajak. Główną intencją Eucharystii była modlitwa za wszystkich zmarłych harcerzy z Hufca ZHP Sandomierz.

Reklama

Jak powiedziała podharcmistrz Renata Lachowicz: – Od 1926 r. każdego roku obchodzony jest Dzień Myśli Braterskiej. Na początku odbywał się tylko w Stanach Zjednoczonych. Ten dzień uświadamia skautom na całym świecie, że są dla siebie braćmi niezależnie od koloru skóry, narodowości, pochodzenia czy wieku. Hufiec ZHP Sandomierz rozpoczął świętowanie Dnia Myśli Braterskiej już wczoraj. Wspólnie śpiewaliśmy, bawiliśmy się z naszymi harcerzami, chcąc jeszcze bardziej zjednoczyć nasze środowisko. W trakcie przyrzeczenia w gawędzie przypominaliśmy młodzieży, że harcerstwo to służba Bogu, bliźniemu i Polsce.

22 lutego druhny i druhowie wyruszyli również w trasę historyczną, w trakcie której zapoznawali się z różnymi postaciami związanymi ze skautingiem i harcerstwem w Polsce. Na zakończenie dla wszystkich przygotowany był poczęstunek.

2020-03-03 09:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie samym chlebem

Niedziela sandomierska 25/2020, str. V

[ TEMATY ]

wystawa

muzeum

diecezja sandomierska

Archiwum muzeum

Wystawa trwa do jesieni

To hasło wystawy w Muzeum Diecezjalnym w Sandomierzu, której inspiracją jest trwający w diecezji Kongres Eucharystyczny.

Jak mówi pomysłodawca i autorka wydarzenia Urszula Stępień: – Na wystawie chcemy ukazać związek pomiędzy codziennością życia chrześcijańskiego a Eucharystią – wielkim darem jednoczącym nas z Chrystusem: „Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim” (J 6,56). Naszym zamiarem jest zaprezentować tajemnicę i piękno Eucharystii wyrażoną językiem sztuki.

Bardzo ważnym elementem naszej kultury i tradycji są spotkania przy wspólnym stole i spożywanie chleba.

Jak opowiada dalej Urszula Stępień: – W odwiecznej polskiej tradycji chleb był traktowany z wyjątkowym szacunkiem jako dar Boga. Natomiast stół, miejsce spożywania tego powszedniego chleba, to symbol domowego ogniska i więzi rodzinnych. Przyciąga ku sobie i jednoczy, stanowi serce domu. Podczas Ostatniej Wieczerzy ten codzienny chleb, a także wino, przez ustanowienie Chrystusa, stały się Jego Ciałem i Krwią. „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki” (J 6,51). Pokolenia chrześcijan gromadzą się na Mszy św. przy stole Eucharystii, by złączyć się w Komunii św. z obecnym pod postacią chleba i wina żywym Chrystusem.

Odwiedzający wystawę mają możliwość podziwiać ryciny datowane od XVI do XIX w. nawiązujące tematyką do Eucharystii oraz wybrane przykłady paramentów liturgicznych, na które składają się: welony kielichowe, palki, manipularze, korporały będące w bogatych zbiorach muzeum. Na wystawie nie zabrakło dzieł reprezentujących różne nurty sztuki, także współczesnej, które łączy refleksja o charakterze religijnym.

Jak wyjaśnia autorka wystawy: – Oczywiście nie zabraknie na wystawie dzieł reprezentujących różne nurty sztuki współczesnej, które łączy czytelna refleksja o charakterze duchowym i religijnym. Głównym motywem w tych dziełach jest stół. Dla większości z nich źródłem inspiracji jest tradycja sztuki sakralnej i symbolika chrześcijańskiej ikonografii.

W kilku salach zostały zaprezentowane dzieła sztuki przedstawiające stół codziennego chleba, Ostatnią Wieczerzę, ale także posiłek Chrystusa z uczniami w Emaus. – Oprócz dzieł malarskich na wystawie pokazujemy także rzeźbę wybitnego artysty Jerzego Fobera, która przedstawia zmarłego Chrystusa leżącego na ołtarzu. Podstawa tego ołtarza jest wyzłocona w środku i nawiązuje do tabernakulum. Rzeźba jest odpowiednio podświetlona, aby oddać jej wymowę – dodaje Urszula Stępień.

Odwiedzający wystawę mogą podziwiać sztukę związaną z Eucharystią.

W jednej z sal zaprezentowano stół z naczyniami. W gablotach wyeksponowane są także narzędzia używane przed wiekami do wypiekania chleba, sprawowania liturgii.

– Bardzo ciekawe eksponaty podarował na wystawę bp Krzysztof Nitkiewicz. Pierwszy to asterysk służący do przykrywania prosfory, chleba używanego do sprawowania liturgii wschodniej. Ma formę dwóch krzyżujących się ramion, ozdobionych w miejscu przecięcia krzyżykiem i gwiazdą. Drugi to pieczęć służąca do oznaczania prosfory. Wyżłobione litery oznaczają: „Chrystus zwycięża”. Te eksponaty komponują się z przedstawieniami naszych fresków bizantyjskich z katedry sandomierskiej – tłumaczy autorka wystawy.

Wernisaż wystawy odbył się 12 czerwca, natomiast wszyscy chętni ekspozycję mogą oglądać do jesieni. Wstęp jest bezpłatny.

CZYTAJ DALEJ

Owoce modlitwy

[ TEMATY ]

modlitwa

theGsayeth / Foter.com / CC BY

Najczęstszym powodem zniechęcenia do modlitwy jest poczucie, że nie przynosi ona oczekiwanych owoców. Modlimy się o coś, a nie otrzymujemy. Pragniemy, aby modlitwa dodawała nam sił i radości, a czasem po skończonej modlitwie żadna nowa energia i świeżość nie ogrania naszej duszy. Ilekroć mówię o modlitwie, zdaje mi się, że słyszę w ludzkich sercach pewne ludzkie refleksje, które często słyszałem od innych, ale które spotkałem także w moim własnym sercu. Oto pytanie: „Nigdy nie przestajemy się modlić, ale jak to się dzieje, że tak rzadko ktoś z nas wydaje się doświadczać owocu swojej modlitwy? Tak jak wchodzimy w modlitwę, tak samo mamy wrażenie, że z niej wychodzimy: nikt nam nie odpowiada ani słowem, niczego nam nie daje i mamy wrażenie, że trudziliśmy się na próżno”. Człowiek chce doświadczać i oglądać owoce swojego działania. Podobnie rzecz ma się z modlitwą. Oczekujemy po niej owoców, a gdy ich nie widzimy, możemy łatwo zniechęcić się do modlitwy. Myśląc jednak o owocach modlitwy nie wolno nam zapomnieć o ważnych prawidłach owocowania na modlitwie.

Owoce modlitwy są przede wszystkim duchowe, a więc niewidoczne

Co jednak mówi Pan w Ewangelii? „Nie sądźcie z zewnętrznych pozorów, lecz wydajcie wyrok sprawiedliwy” (J 7, 24). Czym zaś jest wyrok sprawiedliwy, jeśli nie sądem wiary? „Sprawiedliwy żyć będzie dzięki wierze” (Ga 3, 11). Idź więc raczej za sądem wiary niż za własnym doświadczeniem, gdyż wiara jest godna wiary, a twoje doświadczenie jest zwodnicze. Może się czasem zdarzyć, że doświadczysz wielkich wzruszeń na modlitwie, ale one nie przyniosą trwałych owoców dla twojej duszy. Może być też odwrotnie, zupełnie nic nie będziesz czuł na modlitwie, a ona stanie się źródłem twoich największych sukcesów. Nie uzależniaj owoców modlitwy od zmysłowych doświadczeń na modlitwie. Owocna modlitwa nie musi być wcale modlitwą łatwą, przyjemną i miłą. Bóg może bardziej wysłuchać twojej modlitwy, na której ty sam nie miałeś żadnych doznań. Módl się więc z wiarą, że Pan da owoce twojej modlitwie według Jego woli.

Bóg nie lekceważy żadnej twojej modlitwy

Niechże nikt spośród was, bracia, nie lekceważy swojej modlitwy. Albowiem, co wam potwierdzam, Ten, do którego jest ona skierowana, jej nie lekceważy: jeszcze zanim wyszła z naszych ust, kazał ją zapisać w swojej Księdze. Bez wątpienia możemy pokładać nadzieję w jednej z następujących możliwości: albo Bóg udzieli nam tego, o co Go prosimy, albo też zamyśla On dla nas coś korzystniejszego. Istotnie, „nie umiemy się modlić tak, jak trzeba” (Rz 8, 26). Ale Bóg współczuje naszej niewiedzy; przyjmuje naszą modlitwę z dobrocią, a jeśli coś naprawdę nie jest dla nas pożyteczne albo jeśli nie powinniśmy otrzymać tego natychmiast, to nam tego nie udziela. Nasza modlitwa nigdy jednak nie jest bezowocna. W każdym razie, kiedy człowiek wypowiada się w swoim języku, Bóg nie może go nie słyszeć: nie tylko jest On obecny, ale On sam daje duszy ten wzlot, bez którego byłaby niezdolna do Niego przemówić.

CZYTAJ DALEJ

Pontonowe szaleństwo [wideo]

2020-08-13 23:26

ks.Piotr Rozpędowski

Wakacje w pełni. Świetnie wykorzystują ten czas księża z Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego w Henrykowie.W ramach cotygodniowych spotkań “Młodzież w klasztorze”zaprosili oni młodych na spływ pontonowy Nysą Kłodzką.

Nasza redakcja uczestniczyła w tym wydarzeniu. Nagraliśmy krótką relację wideo z tego wydarzenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję