Reklama

Aspekty

Gorzowskie Milenium a kard. Wyszyński

Uroczyste obchody tysiąclecia chrztu Polski w 1966 r. miały bardzo podniosły charakter. Na Jasnej Górze i stolicach poszczególnych diecezji odbyły się jubileuszowe Msze św. z udziałem polskich biskupów, pod przewodnictwem kard. Stefana Wyszyńskiego. Tak było i u nas.

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 9/2020, str. IV

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

milenium

Gorzów Wielkopolski

Archiwum Aspektów

Msza milenijna przed gorzowską katedrą

W połowie lat 60. ub. wieku nasza diecezja nosiła nazwę Ordynariat Gorzowski i obejmowała 1/7 terenu Polski. Obok Gorzowa do głównych miast tego obszaru zaliczano: Szczecin, Koszalin, Słupsk, Piłę czy Zieloną Górę. Do dawnych centrów życia religijnego należał Kołobrzeg, który w 1000 r. został stolicą diecezji, a także Kamień Pomorski, do którego w 1176 r. przeniesiono siedzibę biskupstwa pomorskiego. Dlatego obchody Milenium Chrztu Polski w Ordynariacie Gorzowskim miały szczególny charakter.

Przygotowania

Przygotowania do uroczystości milenijnych w ordynariacie rozpoczęto już w grudniu 1965 r. Biskup Wilhelm Pluta poinformował wówczas diecezjan o zaplanowanych obchodach. Szczegółowo nakreślił zaś znaczenie tych wydarzeń w liście pasterskim z 18 lutego 1966 r. 24 marca wikariusz generalny bp Jerzy Stroba w specjalnym zarządzeniu nakazał przygotowanie świątyń na jubileuszowe obchody. Podjęto także wiele inicjatyw o charakterze duchowym i duszpasterskim.

23 kwietnia księża ordynariatu zebrali się w Szczecinie na konferencji organizacyjnej przed milenium, podczas której bp Jerzy Stroba odczytał zebranym list Episkopatu Polski, który skierowano na ręce Prymasa Tysiąclecia. Zamieszczono w nim wyrazy łączności i solidarności z Prymasem po serii napaści na jego osobę w prasie, radiu i w telewizji.

Reklama

Kolejny list bp. Pluty przygotowujący do uroczystości odczytali księża 30 października 1966 r. Do listu był załączony tekst bp. Ignacego Jeża Milenium diecezji gorzowskiej – racje historyczne. Był to materiał, z którego korzystali księża, przygotowując czytanki czy też kazania. Duchowni i wierni ordynariatu zgromadzili się w ramach przygotowania duchowego w świątyniach parafialnych w dniach 3-5 listopada 1966 r. na tzw. Tridua milenijne.

Pierwszy akt

Centralne uroczystości milenijne w ordynariacie rozpoczęły się 5 listopada 1966 r. równocześnie w Szczecinie, Gorzowie i Międzyrzeczu. Biskupi polscy dodatkowo tego dnia odwiedzili 21 ważniejszych parafii.

W Szczecinie świętowano przed kościołem św. Jana Ewangelisty. Przybyło wielu polskich biskupów, a także delegacje KUL i ATK. Mszę św. celebrował abp Bolesław Kominek z Wrocławia, a kazanie wygłosił Prymas Wyszyński. Mówił na temat Jesteśmy tutaj z dawien dawna. W Szczecinie padły m.in. takie słowa „…jest rzeczą roztropną stojąc na Ziemi Szczecińskiej, odwoływać się do dawnych świadectw, abyśmy pamiętali, że nie jesteśmy tutaj ani dzisiejsi, ani wczorajsi, jesteśmy tutaj z dawien dawna (…). Jesteśmy tutaj, dlatego tak licznie, niemal wszyscy bez wyjątku, aby nasza obecność była znakiem jedności w wierze, w miłości i w nadziejach, a zarazem znakiem naszej postawy i nadziei, którą łączymy z Ziemią Szczecińską, Gorzowską i Kołobrzeską, patrząc spokojnie w przeszłość, którą kieruje Stworzyciel nieba i ziemi. Pan ludów i narodów”. Tego dnia Prymas zatrzymał się jeszcze na kolację w Domu Parafialnym parafii Świętej Rodziny w Szczecinie, a następnie udał się do Gorzowa.

Reklama

Akt centralny

Centralne uroczystości milenijne w ordynariacie odbyły się w Gorzowie 6 listopada. O godz. 11 odprawiono Mszę św. przed katedrą, w której uczestniczyło 50 biskupów, kilkuset księży i blisko 50 tys. wiernych.

Mszę św. celebrował bp Pluta. Także tu kazanie wygłosił kard. Wyszyński. Powiedział m.in: „Życie społeczne możliwe jest wtedy, gdy człowiek jest należycie uszanowany, gdy jego osobowość ma zagwarantowaną wewnętrzną wolność. On sam, wspierany przez społeczność – narodową i państwową, ma decydować o swojej przyszłości, o charakterze swojego życia, o wykorzystaniu swoich wartości umysłowych, duchowych i moralnych, tych wszystkich sił, które tak bogato zgromadził Bóg w osobowości ludzkiej”. Prymas dodał także na zakończenie: „Stoimy na ziemi nadodrzańskiej, ziemi świętych Braci Męczenników Międzyrzeckich, ziemi jednej z pierwszych diecezji polskich, która obecnie, przez niezbadane wyroki Boga, rządzącego narodami, jest w granicach Polski, jak przed 1000 laty. Jest Wam ona dana, abyście czynili ją sobie i naszemu Narodowi poddaną, abyście na niej żyli w znaku Krzyża i w światłach Ewangelii. O to prosimy, Was, my, polscy biskupi”.

Po Mszy św. kard. Wyszyński wraz z księżmi biskupami i zaproszonymi gośćmi udał się na obiad do Kurii Biskupiej w Gorzowie. W późnych godzinach popołudniowych wyjechał z Gorzowa. Warto wspomnieć, że uroczystości diecezjalne milenium miały miejsce także w Międzyrzeczu, gdzie m.in. przekazano ordynariatowi relikwie Pierwszych Męczenników Polskich.

Akt drugi

Choć z założenia obchody milenium w poszczególnych diecezjach miały się koncentrować wokół stolicy diecezji, to jednak na wyraźną prośbę kard. Wyszyńskiego w Ordynariacie Gorzowskim zorganizowano jeszcze dwie uroczystości – w Kamieniu Pomorskim i Kołobrzegu. W ten sposób Prymas chciał przypomnieć, że na tym terenie istniały w średniowieczu dwie silne diecezje.

Centralne uroczystości milenijne w ordynariacie rozpoczęły się 5 listopada 1966 r. równocześnie w Szczecinie, Gorzowie i Międzyrzeczu.

Do wiadomości wiernych te informacje zostały podane 10 maja 1967 r. Wizytę Prymasa w Kamieniu Pomorskim starano się ściśle powiązać z osobą św. Ottona z Bambergu. Do Kamienia przybył 1 lipca. Droga wiodła z Gniezna przez Gorzów. Mszę św. w katedrze św. Jana Chrzciciela odprawił arcybiskup wrocławski Bolesław Kominek, a słowo Boże wygłosił kard. Wyszyński.

Msza św. milenijna przy katedrze gorzowskiej zgromadziła ok. 50 tys. wiernych.

Dzień później, 2 lipca 1967 r. podobne uroczystości miały miejsce w Kołobrzegu. Przed prastarą kolegiatą zgromadziła się liczna grupa wiernych. Mszę św. jubileuszową odprawił abp Antoni Baraniak, a kazanie – tak jak wcześniej – wygłosił kard. Wyszyński. „Naród Polski dochował wierności Bogu, krzyżowi, Ewangelii i Kościołowi dzięki takiej ofiarnej pracy kapłanów i w tej diecezji gorzowskiej, gdzie praca kapłanów jest szczególnie trudna, a którym to kapłanom należą się za to specjalne słowa uznania”.

Podsumowując gorzowskie obchody milenium, bp Pluta napisał w liście do diecezjan: „Wszyscy Biskupi Goście jednomyślnie ocenili: Gorzowski obchód Milenium był z tych 22 obchodów chyba jednym z najpiękniejszych. A postawa Wasza kazała im orzec: kapłani i wierni diecezji gorzowskiej przekonali nas, że oni tu są u siebie, nie od 21 lat, ale od 1000 lat”.

Korzystałem z artykułu ks. prof. Grzegorza Wejmana pt. Milenium w administracji gorzowskiej, ze „Studiów Koszalińsko-Kołobrzeskich” z 2013 r. 

2020-02-25 12:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Księga, która przetrwała wieki

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 8/2020, str. VIII

[ TEMATY ]

Biblia

wystawa

Gorzów Wielkopolski

Agata Zawadzka

Biblia łączy chrześcijan różnych wyznań

11 lutego w gmachu Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki im. Zbigniewa Herberta w Gorzowie Wlk. odbyło się otwarcie wystawy Biblia – księga, która przetrwała wieki.

Jest to inicjatywa Fundacji „Aeropag”. Projekt pozwala na prześledzenie 3,5 tys. lat historii Pisma Świętego. Niewątpliwą zaletą ekspozycji jest to, że można dotknąć eksponatów, brać je do ręki, przeglądać. Zwiedzający będą mieli okazję przyjrzeć się replikom kamiennych tablic z Dekalogiem, rozwinąć zwoje pergaminu znajdujące się w glinianych dzbanach czy obejrzeć papirusy i faksymile z pierwszymi wydaniami Biblii w językach angielskim, greckim, niemieckim, polskim oraz po łacinie i hebrajsku.

– Cieszę się obecnością duchownych różnych wyznań, bowiem wystawa Biblii łączy chrześcijan różnych wyznań – zauważył na wstępie Sławomir Szenwald, dyrektor WiMBP. Przybyłych na wystawę oprowadził po niej twórca, Dariusz Czyszczoń, prezes fundacji. – Ta wystawa jest po to, aby się pochylić nad słowem Bożym, abyśmy zobaczyli, co sam Bóg ma nam do powiedzenia – wyjaśnił Czyszczoń. Wystawę można zwiedzać do 29 lutego.

CZYTAJ DALEJ

USA: szczepionka na koronawirusa ma być dobrowolna

2020-05-20 08:33

[ TEMATY ]

szczepionka

koronawirus

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że przyszła szczepionka przeciwko Covid-19 będzie dobrowolna. Przedstawiając szczegóły operacji „Warp Speed”, mającej na celu wyprodukowanie i dystrybucję ponad 500 milionów ampułko-strzykawek do stycznia 2021 r., przy wykorzystaniu zasobów naukowych, medycznych, wojskowych i wsparciu sektora prywatnego, prezydent zapewnił, że nowa szczepionka będzie dla tych, „którzy chcą ją dostać”. Dodał, że „nie każdy będzie chciał ją dostać”.

Obawy o możliwe ograniczenie podstawowych wolności wzbudziły wcześniejsze informacje, o tym, że nową szczepionkę wdrażać ma amerykańska armia, co miało sugerować, że lek będzie podawany przymusowo. Opinia publiczna w USA nie kryła zaniepokojenia w tej sprawie.

W ciągu zaledwie jednego tygodnia prawie 440 000 osób podpisało petycję portalu obrońców życia LifeSiteNews skierowaną do światowych przywódców sprzeciwiających się obowiązkowemu szczepieniu na koronawirusa.

CZYTAJ DALEJ

Małgorzata Manowska - I prezes Sądu Najwyższego (sylwetka)

Prezydent zdecydował o powołaniu Małgorzaty Manowskiej na I prezesa Sądu Najwyższego. Sądem tym pokieruje sędzia z 25-letnim stażem, była wiceminister sprawiedliwości, dotychczasowa dyrektor krajowej szkoły sędziów. Jest drugą kobietą na tym urzędzie w historii SN, po swojej poprzedniczce Małgorzacie Gersdorf.

Jeszcze w sobotę Manowska zapewniała podczas Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN, że sędziowie nie muszą obawiać się z jej strony jakiejkolwiek zemsty i odwetu.

"Chciałabym normalnie pracować, chciałabym zasypać ten dół między nami, a przynajmniej doprowadzić do wzajemnej tolerancji i poprawnej współpracy, dlatego że SN i ludzie na to zasługują" - mówiła wtedy sędzia. Wskazywała, że trzeba dążyć do zapewnienia harmonijnego funkcjonowania SN.

Jak sama siebie określiła jest człowiekiem, "który łączy ludzi w działaniu, a nie dzieli". "Nie jesteśmy żadną nadzwyczajną kastą. Powinniśmy ludziom służyć, a nie być ponad nimi" - mówiła ponadto podczas zgromadzenia SN.

Manowska została wybrana przez prezydenta na sześcioletnią kadencję spośród pięciorga kandydatów wyłonionych w głosowaniu przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN. Na Manowską głosowało 25 sędziów. Był to drugi wynik; największym poparciem zgromadzenia SN cieszył się Włodzimierz Wróbel, na którego głos oddało 50 z 95 sędziów biorących udział w głosowaniu.

Nowa I prezes SN posiada ponad 25-letnie doświadczenie sędziowskie zdobyte w sądach wszystkich szczebli. Po zdobyciu uprawnień sędziowskich orzekała w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi. Karierę orzeczniczą kontynuowała następnie w warszawskim sądzie okręgowym. Przez niemal 14 lat orzekała także w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie.

Do Izby Cywilnej Sądu Najwyższego trafiła w październiku 2018 r. Prezydent Andrzej Duda powołał Manowską na sędziego SN po rekomendacji Krajowej Rady Sądownictwa. Z uwagi na - podnoszone przez część środowiska sędziowskiego i polityków - wątpliwości dotyczące prawidłowości powołania sędziowskich członków KRS przez Sejm, skuteczność nominacji Manowskiej do Sądu Najwyższego była kwestionowana.

Podczas sobotnich obrad zgromadzenia SN Manowska była również pytana, czy uważa się za sędziego SN. "Nie, nie uważam się. Ja jestem sędzią SN. Złożyłam ślubowanie przed prezydentem, objęłam obowiązki służbowe" - podkreśliła w odpowiedzi.

Jednocześnie mówiła, że nie podobał się jej "kształt poprzedniej KRS i nie podoba się kształt obecnej". "Moim zdaniem KRS powinna być wybierana w wyborach powszechnych sędziowskich, po to żeby nie było z jednej strony zarzutów, że jest zależna od władzy ustawodawczej, ale z drugiej strony, by nie było zarzutów działania tzw. spółdzielni, a to była powszechna opinia wśród sędziów, że grupy się wybierają" - zaznaczała podczas zgromadzenia SN.

Manowska przez ponad cztery lata - od stycznia 2016 r. - kierowała Krajową Szkołą Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie. Jak zapewniła podczas zgromadzenia SN, doświadczenie z zarzadzania tą instytucją zamierza przenieść do Sądu Najwyższego. Podkreśliła przy tym, że umiejętności zarządcze są jej atutem.

Jak mówiła, kiedy rozpoczęła zarządzanie tą szkołą, zderzyła się z mobbingiem. "Ja ten mobbing zlikwidowałam. Dla każdego człowieka, który chciał pracować znalazłam właściwe miejsce w krajowej szkole. Nie ma tu ludzi niepotrzebnych i wykluczonych" - wskazywała. Zwróciła też uwagę, że w czasie, gdy była dyrektorem krakowskiej szkoły, absolwenci tej placówki "wreszcie idą do służby po egzaminie sędziowskim". Do swoich sukcesów zarządczych zaliczyła także pozyskanie na rzecz szkoły dwóch nieruchomości.

W kwietniu, na niespełna miesiąc przed rozpoczęciem procedury wyboru kandydatów na I prezesa SN, media podały, że do internetu wyciekły dane tysięcy sędziów i prokuratorów, które miała w swoich zasobach krakowska szkoła. W sieci pojawiły się prywatne adresy mailowe, adresy zamieszkania, numery telefonów, a także hasła logowania.

Śledztwo w tej sprawie wszczęła lubelska prokuratura regionalna. W konsekwencji śledczy zatrzymali i postawili zarzuty pracownikowi spółki zewnętrznej zarządzającej serwerami szkoły. Manowska komentując tę sprawę mówiła, że prawdopodobne jest, że do wycieku danych osobowych doszło na skutek zaniedbania jednej z firm zarządzających danymi. W sobotę przed zgromadzeniem SN powiedziała, że "nie takim gigantom się to zdarzało". "Czy to był przypadek, to wykaże postępowanie" - dodała.

Manowska ma za sobą także okres pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości. W 2007 r. przez kilka miesięcy pełniła funkcję wiceministra w resorcie sprawiedliwości kierowanym wówczas przez Zbigniewa Ziobrę. Manowska zajmowała się wówczas w ministerstwie sądownictwem powszechnym. Odeszła z resortu po objęciu władzy przez PO-PSL.

Przez uczestników zgromadzenia sędziów wyłaniającego kandydatury na I prezesa SN była pytana - podobnie jak inni kandydaci - o związki z politykami i ich stosunek do polityki. "Miałam takie związki i nie jest to tajemnicą. W 2007 r. przez siedem miesięcy byłam podsekretarzem stanu w MS, ministrem był wtedy Zbigniew Ziobro, a podsekretarzem stanu obecny prezydent Andrzej Duda. (...) Ja się nie zapieram i nie wypieram tych znajomości" - mówiła sędzia Manowska.

Wskazywała jednocześnie, że "przez kilkanaście lat późniejszego orzekania nie wypowiadała się na temat polityki" i nigdy ani jej, ani żadnemu z jej orzeczeń nie został postawiony zarzut upolitycznienia. "Obiecuję, że będę strażnikiem niezawisłości. (...) Nigdy żaden polityk na mnie nie wywierał wpływu w sferze orzecznictwa, nawet nie próbował" - podkreślała.

Nowa I prezes SN jest warszawianką. W stolicy ukończyła też studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Na tej samej uczelni obroniła doktorat, a następnie uzyskała habilitację. Jest profesorem nadzwyczajnym Uczelni Łazarskiego, na której wykłada od 2013 r. Specjalizuje się w cywilnym prawie procesowym.(PAP)

autor: Mateusz Mikowski, Marcin Jabłoński

mm/ mja/ aj/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję