Reklama

Wiara

Zagubienie

Zgubić można jakąś rzecz. Zdarza się zgubić drogę. Można „zgubić” niewinność, szlachetność, a nawet honor. Ale można też „zgubić” siebie. Brak rzeczy zgubionych boli. A jak boli utrata wartości, które tworzą naszą osobowość? Gorycz i ból po stracie siebie są trudne do opisania.

Rzeczy zgubionych zazwyczaj szukamy. Utraty tego, cośmy w sobie mieli, jeszcze niekiedy żałujemy. Ale coraz rzadziej szukamy siebie. Dlaczego? Bo szuka ten, kto sobie uświadomił, że coś zgubił. Mieć świadomość utraty, mieć świadomość zagubienia.

Reklama

Poszerza się dziś grono ludzi, którzy nie są świadomi tego, że się zgubili, że coś w życiu utracili. Na jakąkolwiek uwagę na ten temat, na każdą pomocną sugestię reagują nerwowo, agresywnie, a temu, kto im zwraca uwagę, zarzucają wręcz, że jest nie w porządku.

Grzesznik zgubił gdzieś swój wstyd. Dawniej ludzie wstydzili się swoich grzechów. Dzisiaj obnoszą się z nimi bez odrobiny zażenowania. Co więcej, podnoszą swoje słabości do rangi stylu życia. Bo zagubienie może się stać stylem życia. Przyzwyczajamy się do życia, na które sami wewnętrznie się nie godzimy. Wmawiamy sobie: tak się złożyło..., co na to poradzić..., nie ma wyjścia...

Człowiek zagubiony chce, żeby Kościół akceptował ten jego stan. Oczekuje błogosławieństwa dla swojego zagubienia. Problem polega na tym, iż człowiek, któremu poplątało się życie, nie chce dać sobie powiedzieć, że nie żyje tak, jak powinien. Często nawet nie próbuje czegoś w swoim życiu prostować. Ale uparcie domaga się, żeby Kościół zaakceptował jego styl życia. A gdy w Kościele nie znajduje aprobaty dla swojego nieuporządkowania, wtedy go atakuje. W ten sposób zagubiony człowiek chce wprowadzić także Kościół w swoje zagubienie. Co więcej, słabości Kościoła stają się argumentem usprawiedliwiającym stan zagubienia.

Reklama

Dlatego trzeba wyraźnie powiedzieć: Kościół nie jest wspólnotą doskonałą. Bywają w nim i tacy, którzy się pogubili, ale to nie zwalnia Kościoła od wskazywania drogi. Chrystus, który szukał zgubionych, przez nich został ukrzyżowany. Został zabity przez tych, którzy się w swoim życiu zagubili. On żyje w Kościele niedoskonałym, grzesznym i w nim szuka tych, którzy Mu się zgubili.

„Nie ma takiego oddalenia, z którego Bóg nie potrafiłby sprowadzić cię do siebie” – powiedział św. Augustyn. To też pociecha dla tych, którzy błądzą z daleka od Boga.

Zagubione statki na szerokim morzu. Jak wrócić, kiedy mgła coraz gęstsza, horyzontu jasno nie widać, a fale morza coraz mocniej biją w rozkołysany statek? Na brzegu morza stoi latarnia, na Kalwarii – krzyż. Miłość pulsuje na nim niczym światło morskiej latarni. Daje znać zagubionym duszom, że jest Ktoś, kto na nie czeka, że jest port, w którym można bezpiecznie zacumować.

Krzyż na wzgórzu. Tęskniąca Miłość wyczekuje powrotu swoich wydoroślałych dzieci. Krzyż – tu pulsuje Miłość. Kto Ją zobaczy, może się uratować. Niegasnące światło odwiecznej Miłości.

Daj się uratować Temu, który siebie utracił, aby ocalić ciebie.

Mój lekarz Chrystus
Wśród lekarzy są specjaliści od różnych chorób. Idziemy do nich, kiedy coś nam dolega. Czekamy w kolejce, niepewni diagnozy. Niektórzy z nas „dorobili” się już nawet „swojego” lekarza, bo ich choroby są przewlekłe. Zdarza się, że choruje nam dusza. Objawy tej choroby mogą być różne, czasem trudne do zdiagnozowania. Co wtedy robić? Do kogo iść?
Mój lekarz: Chrystus – specjalista od duszy. Chcemy Mu opowiedzieć o swoich dolegliwościach – o zagubieniu, rozczarowaniu, samotności, obojętności, bezradności i bezduszności. Zawierzmy Mu, a On nam pomoże, wyleczy nas, uzdrowi.

2020-02-25 11:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wielki czy może mały Post?

Jak właściwie rozumieć Wielki Post, wyjaśnia ks. Jakub Buczyński, proboszcz parafii w Sawicach, w rozmowie z Moniką Kanabrodzką.

Monika Kanabrodzka: W Środę Popielcową rozpoczynamy okres Wielkiego Postu. Czyżby ta nazwa wskazywała, że istnieje mały post? O co chodzi w chrześcijańskim przeżywaniu postu?

Ks. Jakub Buczyński: Kiedy zajrzymy do przeróżnych książek czy artykułów podejmujących tematykę zbliżającego się okresu liturgicznego, który rozpocznie się w Środą Popielcową, to przekonamy się, że są trzy powody, dla których Kościół ustanowił Wielki Post. Po pierwsze, żeby ujarzmić pożądliwość ciała, po drugie, żeby ułatwić wzniesienie się naszej duszy ku rzeczom Bożym, po trzecie, po to, żeby wynagrodzić za nasze grzechy. Modlić się i pokutować – czyż nie jest to przykład dany nam przez Pana Jezusa w czasie Jego ziemskiego życia?
W Wielkim Poście uświadamiamy sobie, że jesteśmy grzeszni, ale mimo to możemy, a nawet powinniśmy, Bogu wynagradzać za to, że zamiast miłości i wdzięczności często spotyka się z odrzuceniem, lekceważeniem, wyśmiewaniem się z Niego, bluźnieniem Mu. Pan Bóg dał nam tak wiele. Dał nam życie, powierzył nam we władanie stworzony przez Siebie świat. Wreszcie dał Siebie samego za pokarm. Czy dostrzegamy te wielkie Boże dary? Jeśli nie, to w takim razie daleko nam jeszcze do miana prawdziwego chrześcijanina. Kto Boga kocha, ten w jakiś sposób wyrazi Mu swoją miłość, aby wynagrodzić Mu za złe Jego traktowanie. I to wszystko staramy się czynić z pełnym – WIELKIM zaangażowaniem. Stąd mówimy nie o małym, ale o Wielkim Poście.

Obecnie przeżywamy rok duszpasterski poświęcony Eucharystii. Jaki to ma wpływ na przeżywanie Wielkiego Postu?

Wielki Post jest wezwaniem do pracy nad sobą, a ta zachęta jest też swego rodzaju ofiarą składaną Panu Bogu. Eucharystia to m.in. Najświętsza Ofiara. To pamiątka Ostatniej Wieczerzy, jaka miała miejsce w Wielki Czwartek. To tego dnia rozpoczęła się męka Pana Jezusa. Kiedy weźmiemy to pod uwagę, wówczas możemy wyciągnąć taki wniosek: przeżywanie Wielkiego Postu powinno nas nieco kosztować. Czyli daję coś z siebie: poświęcam więcej czasu na modlitwę niż zwykle, podejmuję umartwienia, coś co mnie wiąże z doczesnością porzucam na rzecz uchwycenia nieba, a przez to samego Boga. Boga który mieszka też w bliźnim, szczególnie tym potrzebującym, któremu możemy dać jałmużnę należącą do uczynków miłosierdzia.

Z pewnością podczas rekolekcji usłyszymy wezwanie do nawrócenia. Czemu wciąż powtarzane jest to wezwanie? Czy nie wystarczy się raz nawrócić w chrześcijańskim życiu?

Nie da się po prostu raz nawrócić. To jednorazowe nawrócenie nie zadziała. To tak, jakby ktoś powiedział, że wystarczy raz w życiu wyspowiadać się, otrzymać rozgrzeszenie i w stanie łaski trwać aż do śmierci. Niestety, skutki grzechu pierworodnego w nas pozostają i pragnąc dobra jednak ciągle popełniamy zło. Każdy, kto uczciwie porozmyśla nad swoim życiem, stwierdzi, że wiele brakuje mu do doskonałości. Zresztą i tak tej doskonałości nie osiągniemy. Doskonała była tylko Maryja, ale dążyć do ideału mamy wręcz obowiązek, a to dążenie już samo w sobie jest sygnałem wysłanym do Boga, że zależy nam na świętości, a On z pewnością odpowie łaską, dzięki której łatwiej będzie wejść na drogę nawrócenia. Dlatego powinniśmy podjąć trud nieustannego nawracania się, szczególnie z tych naszych grzechów, które najczęściej popełniamy i które najbardziej nas od nieba i szczęśliwej wieczności oddalają.

CZYTAJ DALEJ

Quiz: Czy dobrze znasz św. Ojca Pio? Sprawdź swoją wiedzę!

2020-09-23 10:05

[ TEMATY ]

O. Pio

quiz

Św. Ojciec Pio to bez wątpienia jeden z najpopularniejszych świętych Kościoła. Ale czy naprawdę znany? Czy nasza wiedza o tym świętym kapucynie nie kończy się na jego kilku mocnych cytatach? Zapraszamy do wspólnej zabawy, która mamy nadzieję pobudzi pragnienie jeszcze głębszego poznania życia tego niezwykłego świętego. Powodzenia! :)

1. Jak przed wstąpieniem do zakonu nazywał się o. Pio?

2. Jaki zakonny skrót przypisuje się do o.Pio?

3. Który Papież dał mu specjalne zezwolenie na odprawianie mszy trydenckiej z powodu zaawansowanego wieku, w którym się znajdował, i pogarszającego się stanu zdrowia?

4. W jakiej miejscowości urodził się o. Pio?

5. Pomiędzy 5 a 7 sierpnia o.Pio otrzymał wizję, w której ukazał mu się Chrystus i przebił mu bok”. W wyniku tego doświadczenia ojciec Pio otrzymał fizyczną ranę na boku. Doświadczenie tego typu nosi nazwę stygmatyzacji lub przebicia serca. Wskazuje ono na jedność miłości z Bogiem. W którym roku miało to miejsce?

6. Którego daru nie posiadał o.Pio?

7. Jak nazywa się najsłynniejsze Sanktuarium związane z ojcem Pio z Pietrelciny?

8. Wskaż nieprawdziwe zdanie:

9. Co to jest dar bilokacji?

10. Który z papieży kanonizował o.Pio?

Aby zobaczyć wynik musisz odpowiedzieć na wszystkie pytania

CZYTAJ DALEJ

Andrzej Duda: państwa UE powinny wspierać dążenia Białorusi do decydowania o własnym kraju

2020-09-24 16:30

[ TEMATY ]

Białoruś

Andrzej Duda

creenshot/Facebook

Państwa Unii Europejskiej powinny wspierać dążenia społeczeństwa białoruskiego do decydowania o własnym kraju i jego władzach - oświadczył w czwartek prezydent Andrzej Duda na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino.

Prezydent wraz z małżonką przebywa z wizytą we Włoszech, gdzie spotkał się m.in. z prezydentem Sergio Mattarellą czy premierem Giuseppem Conte.

Na czwartkowej konferencji prasowej na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino prezydent podkreślił, że jego rozmowy z włoskimi politykami dotyczyły m.in. problemów związanych z bezpieczeństwem. "Mówiliśmy o sytuacji na Białorusi. O tym, w jaki sposób powinniśmy tutaj działać jako państwa Unii Europejskiej, jakie są oczekiwania" - powiedział.

"I tutaj była pomiędzy nami absolutna zgodność, że trzeba uczynić wszystko, aby po pierwsze, mogły odbyć się na Białorusi wybory, które zostaną uznane przez społeczeństwo, a po drugie, że tak jak inne społeczeństwa, tak i również białoruskie społeczeństwo ma prawo do wolności, ma prawo do demokracji, ma prawo do tego, aby decydować o własnym kraju i o jego władzach" - powiedział prezydent.

"W związku z czym te wszystkie dążenia powinny być przez państwa UE wspierane. Co do tego nie mieliśmy żadnych wątpliwości. Tutaj żadnych rozbieżności między nami nie było" - dodał. (PAP)

autor: Edyta Roś, Marzena Kozłowska

ero/ mzk/ akl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję