Reklama

Wiara

A Ja wam powiadam

Sześć wypowiedzi Jezusowego Kazania na Górze, zwanych niekiedy antytezami, zaczynających się od słów: „Słyszeliście, że powiedziano”, i rozwiniętych mocną frazą: „A Ja wam powiadam”, ukazuje, w jaki sposób dopełnić przykazania Starego Testamentu duchem miłości bliźniego. Legalizm uczonych w Piśmie i faryzeuszów Jezus ukazuje jako niezgodny z wolą Bożą. Pierwsza z antytez dotyczy przebaczenia.

Przebaczenie jest decyzją. Prowadzą do niego dwa etapy. Pierwszy to rezygnacja z zemsty czy odwetu. Drugi zależy od tego, czy osoba, której przebaczamy, zechce przyjąć podejmowaną przez nas próbę pojednania. Jezus powiedział przecież: „Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj!” (Mt 5, 23-24). Zatem – najpierw rezygnuję z zemsty i odwetu, a później próbuję się pojednać. Jeśli próba zostanie przyjęta, mamy dobre zakończenie konfliktowej sytuacji. Jeśli jednak moja wyciągnięta dłoń zostanie odrzucona, trzeba zamilknąć na temat wyrządzonego zła. To tak jakby powiedzieć osobie, która mnie skrzywdziła: Nie będę już rozmawiał na ten temat z tobą ani z nikim innym, co najwyżej z Panem Bogiem na modlitwie albo z osobą bardzo mi bliską, np. z mężem, żoną – z kimś, kto zna całą sytuację – gdy będę potrzebował zwykłego ludzkiego wsparcia. Przebaczenie bowiem to decyzja, by nie rozpowiadać wszem i wobec o tym, że została mi wyrządzona krzywda. Inaczej nigdy tego łańcucha zła nie przerwiemy. A przecież o to chodzi w przebaczeniu.

2020-02-11 08:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przemienia serca z nieba

2020-06-17 11:09

Niedziela warszawska 25/2020, str. V

[ TEMATY ]

kazanie

ks. Piotr Pawlukiewicz

Ewa Wiśniewska/Exodus Młodych

Wirtualne słuchanie kazań śp. ks. Piotra Pawlukiewicza odbywa się 21. dnia miesiąca

Jego kazania i konferencje przyciągały tysiące osób. ?Księdza Piotra Pawlukiewicza słuchają także po śmierci.

Choć wszyscy wiedzieli o jego zmaganiu się z ciężką chorobą, śmierć ks. Pawlukiewicza poruszyła serca wielu osób, nie tylko tych związanych z duszpasterstwem akademickim kościoła św. Anny. Nic dziwnego. Był inteligentny, błyskotliwy i tryskał poczuciem humoru. Jednocześnie nie dawał prostych recept i nie wskazywał w życiu drogi na skróty.

Pokolenie „Piętnastek”

Szefowa publicystki Radia Plus pierwszy raz usłyszała ks. Piotra w słuchawkach. – To była konferencja „Sex, poezja czy rzemiosło”. Dostałam od kogoś plik z tym nagraniem i słuchałam w busie. Auto było wypełnione pasażerami po brzegi, a ja śmiałam się na głos, ale też słuchałam z zapartym tchem – opowiada Niedzieli Weronika Kostrzewa. Dziennikarka należy do pokolenia, które zaczęło jeździć na słynne „Piętnastki” (Msze św. w kościele św. Anny o godz. 15 – przyp. m.w.), podczas których ks. Pawlukiewicz głosił homilie do licznie zgromadzonej młodzieży.

– W każdą niedzielę wychodziłam poruszona tym, jak wielkie zastosowanie w moim życiu może mieć Ewangelia. Czułam też, że chce mi się walczyć o życie blisko Boga. Nikt wcześniej do mnie tak nie mówił, a już na pewno nie w kościele – wspomina Weronika Kostrzewa, która nauczaniu ks. Piotra Pawlukiewicza zawdzięcza małżeństwo zbudowane na Bogu.

– Tę lekcję przez niego zadaną, z Bożą pomocą, odrobiłam. Doskonale pamiętam też, jak usłyszałam na jednym nagraniu, gdzie cytując Pismo Święte „Ty będziesz Józef, syn mojej radości”, ks. Piotr tłumaczył, jak ważne jest imię dziecka. A tak się właśnie składało, że za kilkanaście dni miałam urodzić Józefa – opowiada Kostrzewa.

Katechizm poręczny

Anna Koźlik również wiele zawdzięcza konferencjom i homiliom ks. Piotra. – Nauczył mnie, jak ma wyglądać miłość i małżeńska relacja. Wiedzę tę staram się przekazywać narzeczonym – wskazuje doradczyni życia rodzinnego.

Jej pierwsze spotkanie z ks. Pawlukiewiczem to „Katechizm poręczny”, cykl audycji wyemitowanych w Radiu Józef, w których kapłan odpowiadał na pytania słuchaczy. – To były proste, czasami przewrotne odpowiedzi na trudne sprawy dotyczące wiary, relacji i miłości, tłumaczone prostym językiem – wspomina Koźlik i dodaje: – Ksiądz Piotr jest ciągle obecny w naszym życiu. Sprzątam i gotuję razem z nim – mówi z uśmiechem.

Ponad 300 homilii ks. Piotra Pawlukiewicza zostanie spisanych przez jego sympatyków

Dla znanego duszpasterza młodzieży nie było tematów tabu. – Poruszał sprawy, które były bliskie młodym ludziom, zawsze chciał z nami rozmawiać. Wspaniale łączył psychologię z teologią ciała Jana Pawła II, którą tłumaczył w jasny sposób, tworzył w Kościele nową jakość homilii – opowiada rozmówczyni i mówi, że ma ogromny dług wdzięczności wobec tego kapłana, który postanowiła częściowo spłacić.

#Słuchamy ks. Piotra

Ksiądz Piotr Pawlukiewicz zmarł 21 marca. Wkrótce po jego śmierci Anna Koźlik skontaktowała się z Ewą Wiśniewską, administratorką strony internetowej „Dopóki walczysz”. To właśnie tam sympatycy duchownego od lat publikują jego konferencje, homilie, cytaty i wywiady.

Dziewczyny zainicjowały w internecie akcję comiesięcznego przypominania konferencji i kazań śp. ks. Piotra Pawlukiewicza. Każdego 21. dnia miesiąca o godz. 21 zapraszają do wspólnej modlitwy dziesiątką Różańca i słuchania homilii duszpasterza. – W wydarzeniu „#Słuchamy ks. Piotra” zaczęły uczestniczyć także osoby, które nie znały go za życia, a jego kazania przemieniają ich serca – mówi Ewa Wiśniewska.

CZYTAJ DALEJ

Nie żyje Ennio Morricone

2020-07-06 09:22

[ TEMATY ]

muzyka

zmarły

kompozytor

PAP

W wieku 91 lat zmarł słynny kompozytor Ennio Morricone.

Przeczytaj także: Maestro dla Ojca Świętego - wywiad WŁODZIMIERZA RĘDZIOCHA DLA TYGODNIKA "NIEDZIELA"

Dziś, nad ranem zmarł w wieku 91 lat maestro Ennio Morricone. Przebywał w rzymskiej klinice uniwersyteckiej Campus Biomedico, do której przewieziono go kilka dni temu – upadając złamał kość udową. Zdobywca Oscara Morricone, to jeden z najsłynniejszych muzyków i kompozytorów, autor najpiękniejszych ścieżek dźwiękowych do tak znanych arcydzieł kina włoskiego i światowego jak „Za garść dolarów”, „Mission”, „Dawno temu w Ameryce”, „Nowe kino Paradiso”.

Pogrzeb Ennio Morricone odbędzie się w formie czysto prywatnej. Jak poinformował jego przyjaciel i adwokat Giorgio Assumma, mistrz „zachował do końca pełną jasność umysłu i wielką godność. Pozdrowił swoją ukochaną żonę Marię, która towarzyszyła mu z oddaniem w każdej chwili jego życia prywatnego oraz zawodowego i była mu bliska do ostatniej chwili, podziękował swoim dzieciom i wnukom za troskę i miłość, jaką mu dali”.

Ennio Morricone był rzymianinem, urodził się w stolicy Włoch 10 listopada w 1928 r. W 1954 r. ukończył konserwatorium pod kierunkiem znanego włoskiego kompozytora Goffreda Petrassiego. W 1960 r. zaczął komponować muzykę do filmów – stał się sławny dzięki muzyce do spaghetti westernów Sergia Leone. Ścieżka dźwiękowa z filmu „Dobry, zły i brzydki” to jeden z najbardziej znanych utworów muzycznych w historii kina. Sukcesy te sprawiły, że Morricone zyskał światową sławę i rozpoczął owocną współpracę z zagranicznymi reżyserami. W sumie skomponował muzykę do ponad 400 filmów.

Imponująca jest lista nagród i wyróżnień przyznanych włoskiemu kompozytorowi: 2 Złote Globy (nagroda filmowa przyznawana corocznie przez Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej), nagroda Grammy (przyznawana przez amerykańską Narodową Akademię Sztuki i Techniki Rejestracji), nagroda Europejskiej Akademii Filmowej, 5 nominacji do Oscara i Oscar Specjalny (nagroda honorowa), 9 nagród David di Donatello; kompozytor ma na swoim koncie 27 złotych płyt i 7 platynowych.

Morricone bywał w Polsce: 30 sierpnia 2009 r. wziął udział w Festiwalu Solidarności w Stoczni Gdańskiej, a 29 września 2012 r. w hali Targów Kielce otrzymał z rąk abp. Gianfranco Ravasiego medal Per Artem Ad Deum (Przez sztukę do Boga), przyznawany przez Papieską Radę ds. Kultury – wykonano wtedy nową wersję jego utworu „Tra cielo e terra” (Między niebem a ziemią).

Spotkałem się z maestro Morricone w 2015 r., z okazji wykonania skomponowanej przez niego pierwszej w jego karierze Mszy, którą zadedykował papieżowi Franciszkowi. Powstała ona z okazji 200. rocznicy przywrócenia Towarzystwa Jezusowego po kasacie, stąd jej pełny tytuł po łacinie brzmi: „Missa Papae Francisci. Anno duecentesimo a Societate Restituta”. Moją rozmowę z Maestrem zacząłem od pytania o genezę tego wyjątkowego dzieła. Oto wywiad opublikowany w „Niedzieli” (nr 29, 2015):

Przeczytaj także: Maestro dla Ojca Świętego - wywiad WŁODZIMIERZA RĘDZIOCHA DLA TYGODNIKA "NIEDZIELA"
CZYTAJ DALEJ

Uratowali dla przyszłych pokoleń

2020-07-06 23:10

Łukasz Michalak

Tkaniny zdobiące ściany kapitularza Krakowskiej Kapituły Katedralnej odzyskały pierwotne piękno! Realizatorem projektu UPJPII. 6 VII 2020

6 lipca 20202 r.  - ten dzień trzeba zapamiętać! Nastąpił finalny odbiór trwających trzy lata prac konserwatorskich, których zadaniem było uratowanie przed całkowitą degradacją obić ściennych reprezentacyjnego pomieszczenia w katedrze na Wawelu.

Próby ratowania zabytkowych tkanin przez lata nie przynosiły większego efektu. Dopiero otwarty trzy lata temu projekt dał szansę zachowania obiektu. Dzięki finansom Unii Europejskiej, wkładowi Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, który stał się jego beneficjentem oraz pomocy Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa dziś można mówić o wielkim sukcesie!

Nad realizacją projektu czuwała dr Natalia Krupa z Wydziału Historii i Dziedzictwa Kulturowego UPJPII, pracę specjalistów z Krakowa, Warszawy, Wrocławia organizowała Sabina Szkodlarska, nadzorem konserwatorskim zamierzenie ze strony UPJPII objęła Anna Drzewiecka.

Już na pierwszym etapie prac – badań od strony historycznej spotkano się z wielkim zaskoczeniem. Obicia ścian okazały się historycznie starsze niż uprzednio przypuszczano. Datowano je bliżej XVIII wieku, a pochodzenia upatrywano na Bliskim Wschodzie. Zespół Archiwum Krakowskiej Kapituły Katedralnej podjął się zrekonstruowania historii pomieszczenia i tkanin. Kompozycja wzorów, naleciałości stylowe, naśladownictwo układów kompozycyjnych pochodzących z okresu renesansu z II poł. XVI wieku pozwoliły określić wiek tkanin na początek XVII stulecia. Prace badawcze ukazały też, że jest to dzieło włoskie, weneckie. Trudno jednak je z jakimikolwiek porównać, takie same nie są znane!

- To, że pochodzą z takiego źródła nałożyło na konserwatorki tkanin jeszcze większe zobowiązanie – mówi ks. prof. dr hab. Jacek Urban, dziekan Krakowskiej Kapituły Katedralnej – dzięki melanżowi zainteresowanych tym pomieszczeniem stron (UE, UPJPII, SKOZK) udało się ten cały proces przeprowadzić… To pomieszczenie jest używane zgodnie z jego założeniem najwyżej kilkanaście razy w roku. Tu spotyka się kapituła, udostępniane jest w celach badawczych studentom polskim i zagranicznym, ks. proboszcz spotyka się tu z pracownikami katedry. Na co dzień bywają tu jedynie pracownicy Archiwum…

Od dłuższego czasu miejsce jedwabnych, zdobnych, zabytkowych obić zastępował współczesny len. Trzy lata pracy to także przeanalizowanie remontów kapitularza na przestrzeni lat czemu służyła także istniejąca dokumentacja fotograficzna, świadcząca, podobnie jak analiza ścian pod tkaninami, o wielu remontach, przebudowaniach, choćby zmianach ogrzewania, które nie służyły tkaninom obiciowym.

- Ukazały nam się prace konserwatorskie niestety o różnym stopniu profesjonalizmu, wtedy dopiero mogliśmy zaobserwować stopień zniszczeń faktyczny. Pod odjęciu dawnych napraw, cerowań, przeszyć okazało się, że obiekt jest w 80% stopniach zniszczony, z ubytkami całkowitymi, ze zniszczonymi osłonami, z wykruszonymi fragmentami wątków. Musieliśmy podjąć decyzję jak ten program naprawczy poprowadzić, by tkaniny mogły wrócić na ściany. Zadecydowaliśmy później, by przy instalowaniu tych tkanin były one od siebie niezależne, jako układane panele, a każdy wykonany na osobnym krośnie. Tym samym pozyskaliśmy efekt na kształt ekspozycji muzealnej. To daje też możliwość zareagowania w każdej chwili, gdyby z czasem cokolwiek mogło się przydarzyć jakiemuś fragmentowi obić - mówi dr Natalia Krupa, kierownik projektu.

Konserwatorki intensywnie pracowały dwa lata.

- Taki fragmencik, ot 10 centymetrów – pokazuje Sabina Szkodlarska – to parę dni pracy, niezwykle precyzyjnej. Podziwiam cierpliwość, wytrwałość konserwatorek. Większość odbywała się w Pracowni Konserwacji Tkanin Zabytkowych UPJPII, pozostałe panie pracowały w swoich pracowniach. One pracowali nad jedną sprawą w wielu miejscach. Podziwiam.

W pracowni UPJPII przeprowadzane były badania techniki wykonania i technologii.

- W pracowni na UPJPII dysponujemy bardzo nowoczesnym sprzętem – mówi dr Natalia Krupa - m.in. zautomatyzowanym mikroskopem cyfrowym z oprogramowaniem 3D, co bardzo dokładnie pozwoliło zdiagnozować stan zachowania tkanin, a przy usuwaniu każdej z warstw aparat cyfrowy na sliderze nad stanowiskiem pracy konserwatorów pozwalał na rejestrowanie wszystkich elementów prac w czasie.

- Mimo tak ogromnych zniszczeń chcieliśmy by była to jednak konserwacja a nie retusz estetyczny. Jestem pełna podziwu dla pań, które się tym zajmowały, bo to ogromna praca…a efekt jest fantastyczny. Tkaniny są dobrze zabezpieczone, należy teraz, co jest sprawą kluczową, ochrona tego wnętrza, by zapewnić stabilne warunki mikroklimatyczne, jest to w trakcie badań - podkreśla Anna Drzewiecka.

- My od dziesiątków lat jesteśmy przekonani, że tu jest mikroklimat, dlatego, że tu znakomicie się zachowują zarówno skóra, pergamin, papier, klisza fotograficzna. A przecież każde z nich potrzebuje innych warunków. Dlatego tu wykonaliśmy jakiś czas temu szafy na te archiwalia, które nie czują się dobrze w innych pomieszczeniach Archiwum. W tym wyjątkowym miejscu, będąc obok siebie, nic złego im się nie dzieje - dodaje ks. prof. Jacek Urban, przekonany, że dziś jest prawdziwie wielki dzień.

Część historii udało się przebadać, przywrócić jej świetność, uratować dla przyszłych pokoleń.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję