Składniki (na około 25 sztuk): 500 g mąki
200 ml mleka
50 g drożdży
4 żółtka
1 jajko
80 g cukru
60 g masła
skórka z połowy sparzonej cytryny
1 łyżka spirytusu
5-6 kropli olejku waniliowego
lub łyżeczkę cukru wanilinowego
200 g konfitury z płatków róży lub z wiśni
1 kg smalcu
Wykonanie: W dużej misce wymieszać drożdże z 1 łyżeczką cukru. Kiedy się rozpuszczą, wlać letnie mleko, dodać 100 g mąki, szczyptę soli i dokładnie wymieszać. Przykryć ściereczką i umieścić w ciepłym miejscu. żółtka i jajko ubić z cukrem. Kiedy rozczyn potroi objętość, dodać ubite jajka, resztę mąki i olejek waniliowy lub cukier wanilinowy, spirytus oraz startą skórkę cytrynową. Wyrabiać ciasto ręką 20 minut. Wlać letnie roztopione masło i wyrabiać dalej, dopóki tłuszcz całkowicie nie połączy się z ciastem. Umieścić ciasto w ciepłym miejscu. Gdy dwukrotnie zwiększy objętość, natłuszczonymi rękami nabierać porcje wielkości dużego orzecha włoskiego, spłaszczać je tak, by powstały placuszeki, na środek każdego nałożyć łyżeczką konfiturę, a następnie dokładnie zlepiać brzegi. Pączki układać – zlepieniem w dół – na oprószonej mąką ściereczce, pamiętając o zachowaniu między nimi odległości. Kiedy wyrosną (po ok. 20 minutach), rozgrzać tłuszcz i wrzucić kawałek ciasta na próbę. Jeśli opada na dno i długo nie wypływa, tłuszcz trzeba jeszcze podgrzać. Pączki wrzucać na tłuszcz partiami, tak by swobodnie pływały, i smażyć z obu stron na jasnozłoty kolor. Wyjmować łyżką cedzakową i układać na ręcznikach papierowych, by odsączyć tłuszcz. Na koniec posypać cukrem pudrem.
Wadowice. Czerwiec 1999 r. Podczas spotkania z mieszkańcami rodzinnego miasta Jan Paweł II wspominał: „Tu, w tym mieście, w Wadowicach, wszystko się zaczęło. I życie się zaczęło, i szkoła się zaczęła, i studia się zaczęły, i teatr się zaczął, i kapłaństwo się zaczęło (...). A więc tam jest ulica Mickiewicza, tam jest Zatorska, tak, tu jest Krakowska. Tam jest dawny Zbożny Rynek, a tam jest Choczenka. A tam, za nami, jest Skawa. A tutaj była księgarnia «Foltyna». Jest jeszcze? Nie. A w tamtym domu mieszkał Jurek Kluger. A tam była cukiernia. Po maturze chodziliśmy na kremówki. Że myśmy to wszystko wytrzymali, te kremówki po maturze...”.
Boże Wszechmogący, który ustanowiłeś papieża Leona XIV widzialną głową Kościoła świętego, otaczaj zawsze następcę św. Piotra swoją łaską i błogosławieństwem.
W czwartek 15 października w godzinach porannych w świdnickiej katedrze doszło do zdarzenia, które wymagało interwencji policji i ratowników medycznych. Agresywnie zachowujący się mężczyzna popchnął osoby zmierzające na Mszę świętą, a także zakłócił spokój wewnątrz świątyni. Jedna z kobiet doznała niegroźnych obrażeń. Proboszcz katedry zwraca uwagę na potrzebę czujności i troski o bezpieczeństwo wiernych.
Jak poinformował lokalny portal Świdnica24.pl, zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do służb około godz. 8.40, jeszcze przed rozpoczęciem porannej Eucharystii. Według informacji przekazanych przez Komendę Powiatową Policji w Świdnicy mężczyzna odepchnął trzy osoby zmierzające do kościoła. Jedna z kobiet przewróciła się i doznała niegroźnych obrażeń. Poszkodowana skarżyła się na ból biodra, jednak nie wymagała hospitalizacji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.