Reklama

Niedziela Świdnicka

Harcerze w służbie ubogim

Niełatwą rzeczą jest nieść pomoc ubogim. Stereotypy, odrzucenie, strach, niechęć – to niektóre z uczuć, jakie wpływają na ograniczenie przy pomocy ludziom ubogim. Kościół poprzez swoją naukę, ale przede wszystkim przez konkretne działania, uczynki miłosierdzia, wychodzi naprzeciw ludziom ubogim. Nie tylko ubogim duchem, ale także tym materialnie ubogim

Niedziela świdnicka 49/2019, str. III

[ TEMATY ]

harcerze

Wałbrzych

ubodzy

harcerstwo

Adrian Ziątek

Harcerze przygotowujący posiłek dla ubogich w parafii pw. św. Barbary w Wałbrzychu

Od kilku miesięcy na wałbrzyskim Starym Zdroju swoją siedzibę przy parafii pw. św. Barbary ma diecezjalny oddział Caritas. W domu parafialnym od poniedziałku do piątku wydawane są posiłki dla osób potrzebujących. Jak się okazuje, w XXI wieku, gdzie wszystko się dynamicznie rozwija, problem ubóstwa pozostaje nadal na znaczącej pozycji. Świadczy o tym fakt dużej liczby osób korzystających z pomocy Caritas. Jak wcześniej zostało wspomniane, osoby korzystające z pomocy, dostają ciepły posiłek od poniedziałku do piątku. Co natomiast w sobotę i niedzielę? No właśnie, dobre pytanie.

– W sobotę i niedzielę chodzę po śmietnikach. Tam zawsze coś znajdę. Jakoś daję sobie radę – relacjonuje korzystający z pomocy Caritas.

Naprzeciw potrzebom postanowili wyjść harcerze, którzy dzielą swoje pomieszczenie przy parafii św. Barbary w Wałbrzychu z diecezjalnym oddziałem Caritas.

Reklama

– Od kilku miesięcy dzielimy naszą salkę, w której mamy zbiórki, z ludźmi potrzebującymi. Jako harcerze zawsze chcemy ofiarnie służyć innym. Na tym polega m.in. nasza idea. Obserwując sytuację, dostrzegliśmy potrzebę pomocy ludziom ubogim. Postanowiliśmy już kolejny raz przygotować dla nich posiłek w sobotę. Wiemy, że w weekendy nie dostają ciepłego posiłku, a więc postanowiliśmy zrobić im taką „trzynastkę”. Wywiesiliśmy w domu parafialnym kartkę z ogłoszeniem, że w sobotę 23 listopada zostanie wydany dodatkowy posiłek. Przygotowaliśmy się na ok. 20 osób. Okazało się, że to za mało, bo przyszło ponad 30 osób. Na szczęście przygotowaliśmy tyle jedzenia, że dla wszystkich wystarczyło, a nawet było co zabrać na wynos – opowiada harcerz z 77. Wałbrzyskiej Drużyny Starszoharcerskiej „Quality” działającej przy parafii św. Barbary w Wałbrzychu.

Harcerze zapowiadają dalsze działania na rzecz pomocy ubogim.

– Ostatnie działanie zorganizowali sami, przy pomocy rodziców harcerzy, którzy zakupili produkty spożywcze na rzecz przygotowania posiłku. Mam nadzieję, że z czasem rozwiniemy tę formę pomocy i zaangażujemy w nią innych ludzi – relacjonuje drużynowy.

2019-12-04 07:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Razem ze św. Anną

2020-08-05 07:21

Niedziela świdnicka 32/2020, str. IV

[ TEMATY ]

Wałbrzych

św. Anna

bp Adam Bałabuch

Stanisław Bałabuch

Florian Wojtas odbiera pierścień diecezjalny z rąk bp. bałabucha

Co decyduje o właściwym widzeniu i słyszeniu? Kim jest dla nas św. Anna i jaki jest nasz stosunek do starszych? Na te i inne pytania udzielił odpowiedzi bp Adam Bałabuch podczas spotkania z wiernymi w Wałbrzychu.

Okazją do poruszenia tematów związanych z osobami starszymi były uroczystości odpustowe ku czci św. Anny, którym w parafii na wałbrzyskim Szczawienku przewodniczył biskup pomocniczy diecezji świdnickiej. Tegoroczna obecność biskupa była związana także z wizytacją kanoniczną parafii, która ma miejsce raz na 5 lat. Stąd uroczyste powitanie hierarchy w progach świątyni przez miejscowego proboszcza ks. kan. Jerzego Osolińskiego i przedłożenie sprawozdania z życia wspólnotowego i z działań gospodarczych parafii.

CZYTAJ DALEJ

Premier rozmawiał z unijnymi przywódcami o sytuacji na Białorusi

2020-08-10 19:42

[ TEMATY ]

premier

Białoruś

BP KPRM

Państwa Zjednoczonej Europy mają obowiązek solidarnego działania wobec Białorusinów – wskazał w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki. Sytuacja w tym kraju była głównym tematem rozmowy szefa polskiego rządu z unijnymi przywódcami.

W informacji zamieszczonej na stronie premier.gov.pl przekazano, że szef rządu odbył po południu rozmowę telefoniczną z przewodniczącym Rady Europejskiej Charlesem Michelem, przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen oraz komisarzem UE ds. sąsiedztwa i rozszerzenia Olivérem Várhelyim. "Premier aktywnie uczestniczy w budowaniu międzynarodowego poparcia dla Białorusi" - wskazano.

W informacji przypomniano, że po wyborach prezydenckich, które odbyły się w miniony weekend i wynikach exit poll, Białorusini w całym kraju wyszli na ulice.

"Sytuacja na Białorusi i pełne przemocy wydarzenia z nocy z niedzieli na poniedziałek budzi w Polsce poważny niepokój. Niestabilna sytuacja i ewentualna eskalacja konfliktu za wschodnią granicą UE, to bardzo duże ryzyko dla bezpieczeństwa Polski, ale i całej Wspólnoty" - stwierdzono.

Jak wyjaśniono, rozmowa telefoniczna z unijnymi przywódcami była następstwem listu, który rano premier Mateusz Morawiecki skierował do przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela oraz przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen.

Szef rządu wskazał, że jako państwa Zjednoczonej Europy mamy obowiązek solidarnego działania wobec Białorusinów. Stwierdził, że UE, która powinna być globalnym liderem na arenie międzynarodowej, musi aktywnie zaangażować się w rozwiązanie sporu i zapobiec narastaniu konfliktu.

Premier przypomniał także, że w niedalekiej przeszłości podobne kryzysy nierzadko kończyły się niekontrolowaną eskalacją i prowadziły do wielu ofiar. UE - jak stwierdzono w komunikacie - nie może abdykować ze swojej roli i pozostawić narodu białoruskiego bez wsparcia.

Demonstracje protestacyjne i starcia z milicją wybuchły w Mińsku po ogłoszeniu wyników oficjalnego badania exit poll, według którego w niedzielnych wyborach prezydenckich zwyciężył obecny szef państwa Alaksandr Łukaszenka uzyskując blisko 80 proc. głosów, a jego główna rywalka Swiatłana Cichanouska mniej niż 10 proc. głosów. Demonstracje odbyły się także w kilku innych miastach Białorusi. (PAP)

autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl

ktl/tgo/

CZYTAJ DALEJ

Dolnośląskie: Ognisko koronawirusa w Zakładzie Leczniczo-Opiekuńczym w Piszkowicach

2020-08-11 09:38

[ TEMATY ]

pomoc

koronawirus

U 26 osób - w tym u siedmiorga dzieci - potwierdzono dotychczas zakażenie koronawirusem w prowadzonym przez siostry zakonne Zakładzie Leczniczo-Opiekuńczym w Piszkowicach na Dolnym Śląsku. Placówka szuka wolontariuszy, którzy mogą pomóc w opiece nad dziećmi.

Marta Koczwara z Powiatowej Stacji Sanitarno–Epidemiologicznej w Kłodzku poinformowała PAP, że na początku sierpnia pierwsze wyniki dodatnie w kierunku Covid-19 potwierdzono u pięciu sióstr zakonnych. Od tego czasu siostry przebywają w izolacji domowej.

W związku z tym pod koniec ubiegłego tygodnia przeprowadzono testy wśród wszystkich podopiecznych ośrodka i części personelu, którzy mogli mieć kontakt z siostrami zakażonych koronawirusem. Wynik dodatni potwierdzono wówczas u 14 osób z personelu i siedmiorga dzieci. Wszystkie dzieci, u których wykryto zakażenie przebywają w ośrodku. W poniedziałek materiał do badań został pobrany jeszcze pięciu osobom z personelu.

Ze względu na sytuację, w której znalazł się ośrodek w Piszkowicach, o pomoc dla jego mieszkańców zaapelował m.in. starosta kłodzki Maciej Awiżeń i biskup Świdnicki Marek Mendyk. Potrzebni są wolontariusze z przygotowaniem medycznym do opieki nad niepełnosprawnymi dziećmi.

Od kilku dni kłodzki sanepid szuka także osób, które uczestniczyły w mszach świętych w kościele św. Jana Chrzciciela w Piszkowicach w związku ze stwierdzeniem koronawirusa u miejscowego proboszcza.

Poszukiwane są osoby uczestniczące w mszach odprawianych przez proboszcza od 19 lipca do 2 sierpnia i mające bezpośredni z nim kontakt. Apel skierowany został także do osób, które miały bezpośredni kontakt z księdzem w innych okolicznościach. "Kontakt bezpośredni to kontakt z osobą zakażoną w odległości mniejszej niż dwa metry" – podał w komunikacie kłodzki sanepid.

"Do stacji sanepidu cały czas zgłaszają się osoby, przeprowadzane są wywiady epidemiologiczne i na ich podstawie sanepid występuje z wnioskiem o wykonanie wymazów" - powiedziała Koczwara. Dodała, że ksiądz miał kontakt z siostrami zakonnymi pracującymi w ośrodku w Piszkowicach.(PAP)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję