Reklama

Niedziela Kielecka

Pod wodzą św. Michała Archanioła

To wydarzenie na zawsze zapisze się w historii Koniecpola. W ostatnią niedzielę września, w święto Świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski razem z towarzyszącym mu biskupem kieleckim Janem Piotrowskim dokonał poświęcenia pięknej świątyni budowanej ofiarnie przez parafian. Jej patronem jest św. Michał Archanioł

Parafianie gorąco witali arcybiskupa Jędraszewskiego, dziękowali mu za obecność i przewodniczenie Eucharystii w tym niezwykle ważnym dniu dla całej wspólnoty parafialnej. Przybliżyli historię parafii w Koniecpolu, która sięga aż XIII wieku. Jako pasterz diecezji biskup Jan wyraził wdzięczność abp. Jędraszewskiemu za jego modlitwę z koniecpolską wspólnotą parafialną. Odniósł się do aktualnej sytuacji w świecie, podkreślając, że „choć pochód zła i Złego przez dzieje ludzkości trwa, a Szatan – ojciec zła wciąż kusi świat i każdego z nas”, to jednocześnie „po naszej stronie w walce ze złem jest Bóg, który naszym obrońcą uczynił św. Michała Archanioła oraz Jezusa z Jego odkupieńczą miłością”. Przytoczył słowa św. Jana Pawła II, który w książce „Pamięć i tożsamość” napisał: „W misji, jaką Jezus powierzył Kościołowi, musi on być otwarty, nawet jeśli bywa oskarżany na różne sposoby o prześladowania”. Z uznaniem i wdzięcznością dla wspólnoty parafialnej, proboszcza ks. prał. Kazimierza Bogdała – budowniczego świątyni – podkreślał, że kościół ten powstał dzięki ich staraniu i wysiłkowi, ofiarności cierpieniu i modlitwie.

Odpowiedzieć na miłość Boga

W homilii abp Jędraszewski nawiązał do fragmentu z Księgi Nehemiasza, opisującej zburzenie Jerozolimy oraz świątyni Salomona oraz jej odbudowę z rozkazu króla Cyrusa. Metropolita krakowski mówił o nowym prawie miłości, które ogłosił Jezus Chrystus. – Na tę miłość Boga, która swoją pełnię znalazła w odkupieńczej śmierci Jezusa na krzyżu, trzeba odpowiadać tak, jak to Jezus określił w przykazaniu miłości „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, ze wszystkich swoich sił, całą swoją duszą. A jednocześnie „będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego” – mówił arcybiskup dodając, że w Kazaniu na Górze Jezus zostawił nam „konstytucję nowego ludu Bożego”, która zawarta została w ośmiu błogosławieństwach. Arcybiskup przypomniał słowa Jezusa, który tworząc nowy lud Boży, wybudował swój Kościół na skale – św. Piotrze, obiecując, że bramy piekielne nigdy go nie przemogą, mimo wielkich prześladowań. Abp Marek Jędraszewski przypomniał historię prześladowań pierwszych chrześcijan, podczas których wyznawcy Chrystusa zadawali sobie pytanie, czy przeżyjemy, czy przeżyje Kościół. – Świadectwo męczenników, świadectwo ich cierpień, krwi i życia sprawia, że Kościół jest ciągle żywy i ciągle daje świadectwo o Bogu, który jest miłością – mówił arcybiskup.

Oddają życie za Chrystusa

Arcybiskup przypomniał słowa Jana Pawła II, który nazwał wiek XX „wiekiem męczenników”, a badania dowodzą, że w XX wieku tych męczenników za wiarę było więcej niż we wszystkich wcześniejszych wiekach razem wziętych. Metropolita krakowski zauważył, że prześladowania Kościoła trwają nadal i około 300 milionów „naszych sióstr i braci” cierpi za Jezusa, a co kilkanaście minut ktoś z nich oddaje swoje życie „dla Chrystusa, dla prawdy o Bogu, który jest miłością”. – Skąd ta siła, skąd ta moc, by się nie poddać, by żyć wiarą, by świadczyć i dawać nadzieję przyszłym pokoleniom – tą siłą jest niewątpliwie Kościół zbudowany na Piotrze, ale tą siłą jest także anielska pomoc, którą daje Chrystus swemu Kościołowi poprzez swoje słowo i sakramenty – mówił metropolita krakowski, dodając, że siły tej dodają również Boży wysłannicy archaniołowie. – Wasza świątynia, najmilsi, poświęcona jest św. Michałowi Archaniołowi, którego imię znaczy „Któż jak Bóg”, a zatem w tym zawołaniu św. Michała kryje się bardzo określona treść: któż może być zwycięzcą ostatecznie tych wielkich zmagań między dobrem a złem jak nie sam Bóg – podkreślił, dodając, że „mamy pewność wynikającą z wiary – że zwyciężymy, bo zwycięstwo należy do Boga”. Po homilii wierni wręczyli celebransowi okolicznościowe dary, m. in.: ornaty, dalmatyki i puszkę komunijną.

Reklama

Poświęcona na chwałę Boga

Kiedy przyszedł czas poświęcenia kościoła, abp Jędraszewski odmówił modlitwę konsekracyjną, olejem krzyżma świętego namaścił ołtarz, po czym namaszczone zostały ściany świątyni. Na ołtarzu umieszczony został kociołek z rozżarzonymi węglami, do którego Arcybiskup wsypał kadzidło. Dym, który wypełnił świątynię był znakiem ofiary Jezusa, która wznosi się do Boga.

Od poświęcenia placu pod budowę kościoła i krzyża w Koniecpolu-Chrząstowie minęło trzydzieści lat. Ks. prał. Kazimierz Bogdał długo dziękował architektom, budowniczym, parafianom, artystom, rzemieślnikom oraz fundatorom, dzięki którym powstała świątynia. Wymieniał kolejne prace i osoby, które w ciągu minionych trzydziestu lat z mozołem wznosiły świątynię. Zwracając się do parafian, powiedział, że świątynia ta została wybudowana po to, by w niej oddawać Bogu cześć i być tu blisko Boga i ludzi.

Na pamiątkę dla potomnych abp Marek Jędraszewski, bp Jan Piotrowski i kanclerz kurii ks. Adama Perz podpisali okolicznościowy dekret poświęcenia ołtarza i kościoła pod wezwaniem św. Michała Archanioła.

Reklama

* * *

Według informacji źródłowych pochodzących z 1415 r., w Chrząstowie w pobliżu Koniecpola parafia powstała już w 2. poł. XIII w. W 1544 r., gdy do Chrząstowa dotarli innowiercy, kościół podupadł, a parafię przeniesiono do Koniecpola. Dopiero, w 1767 r. ówczesny właściciel tych ziem wojewoda malborski Michał Czapski wybudował w Chrząstowie nowy, murowany kościół. Świątynia została konsekrowana 1 maja 1788 r. W 1866 r. w Chrząstowie mianowano osobnego proboszcza. Nowy rozdział historii Chrząstowa wiąże się z powstaniem w 1953 r. Koniecpolskich Zakładów Płyt Pilśniowych i szybkim wzrostem liczby mieszkańców. Bardzo mały kościół nie mógł już pomieścić parafian. W 1989 r. parafia uzyskała pozwolenie na budowę nowej świątyni. Kamień węgielny poświęcił w 1987 r. w Tarnowie papież Jan Paweł II podczas swojej trzeciej pielgrzymki do Ojczyzny. 31 maja 1989 r. bp Piotr Skucha poświęcił plac pod budowę kościoła i krzyż, a 26 sierpnia 1990 r. bp Stanisław Szymecki dokonał wmurowania kamienia węgielnego i aktu erekcyjnego. Kościół, wg projektu arch. Włodzimierza Cichonia i konstruktora Romana Wdowicza, wybudowano w latach 1989-1997. Halowa świątynia posiada konstrukcję żelbetową. U wejścia znajduje się wieża o wysokości 36 m. Prace przy ostatecznym wyposażeniu wnętrza prowadzone były pod kierunkiem warszawskiego artysty Janusza Sobczyka, który zaprojektował i wykonał dekoracje prezbiterium, w tym znacznych rozmiarów mozaikę prezentującą patrona parafii św. Michała Archanioła oraz ołtarz z włoskiego marmuru kararyjskiego.

2019-10-08 14:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ze św. Michałem Archaniołem na Jasną Górę - peregrynacja figury największego z aniołów

2020-07-04 16:15

[ TEMATY ]

Jasna Góra

św. Michał Archanioł

BPJG

„Ze św. Michałem Archaniołem na Jasną Górę”. Po raz piąty do sanktuarium przybyła pielgrzymka czcicieli tego największego z aniołów. Towarzyszy jej figura Dowódcy Wojsk Niebieskich z groty w Gargano, gdzie objawił się czterokrotnie.

- Św. Michał to Boży ochroniarz – zauważył ks. Piotr Prusakiewicz, michalita. Przekonuje, że „jest on wyjątkowym aniołem, zaufanym Pana Boga, wtajemniczonym, pierwszym spośród innych posłańców, bo on ze względu na swą wierność Bogu został ustanowiony Księciem Wojska Niebieskiego”. - On nie tylko umacnia nas, ale działa jak dobry Boży ochroniarz, uprzedzająco, na zapleczu, dzięki niemu mamy mniej pokus, on stawia na naszej drodze dobrych ludzi, osłabia siłę działania złego - podkreśla zakonnik.

Michalita dodaje, że św. Michał Archanioł to patron szczególnie na obecne czasy. - On jest patronem dobrego wyboru, on także podczas czwartego swojego objawienia przyniósł uzdrowienie mieszkańcom Monte Sant’Angelo Gargano kiedy trwała epidemia dżumy - podkreśla.

Figura św. Michała Archanioła z Gargano od siedmiu lat peregrynuje po Polsce. Zawsze najważniejszym miejscem pielgrzymkowym dla jego czcicieli jest Jasna Góra.

Któż jak Bóg! - wołają setki osób, które przybyły do Sanktuarium. - Jeżeli szukamy ratunku dla Polski to tutaj i jeżeli szukamy z kim, to ze św. Michałem, największym wojownikiem. Lepszego duetu niż Maryja i św. Michał nie ma - uważa Luiza z Lublina.

W Polsce, i nie tylko, wciąż odżywa kult św. Michała, największego spośród aniołów. Coraz więcej parafii wraca do modlitwy - egzorcyzmu papieża Leona XIII na zakończenie Mszy św. i woła: „św. Michale Archaniele wspomagaj nas w walce ze złem”.

Karol Wojteczek z redakcji dwumiesięcznika „Któż jak Bóg” zauważa, że kult św. Michała obecny jest także na Jasnej Górze. Przypomina, że przed laty działało tu bractwo anielskie, które w różny sposób wspierało pielgrzymów. - Dając im chleb, opatrując nogi - mówi.

Na Jasnej Górze, z jednej i z drugiej strony wejścia, św. Michał Archanioł wita pielgrzymów. Widać go nad bramą główną i w niszy bramy papieskiej, gdzie jest jego mozaika.

Kult aniołów to jeden z ważnych elementów duchowości paulińskiej. Jest to wyraz wdzięczności zakonników za opiekę na pustyni nad św. Pawłem Pustelnikiem – Patriarchą Zakonu Paulinów. W Polsce kult Aniołów Stróżów rozpowszechnił się właśnie dzięki paulinom, którzy w XVII w. założyli na Jasnej Górze pierwsze Bractwo Aniołów Stróżów.

Pielgrzymka zgromadziła wiernych z parafii pw. św. Michała Archanioła w całej Polsce, ruchu Rycerzy św. Michała Archanioła i Czcicieli św. Michała Archanioła, osoby noszące szkaplerz św. Michała Archanioła, czytelników dwumiesięcznika „Któż jak Bóg”, tych, którzy uczestniczyli w Polsce w nawiedzeniu figury oraz tych, którzy biorą udział w pielgrzymkach na Górę Gargano.

W programie całodniowego spotkania na Jasnej Górze znalazły się: Msza św. w Kaplicy Matki Bożej o godz. 13.30 pod przewodnictwem wikariusza generalnego księży michalitów ks. Rafała Kamińskiego, nabożeństwo o uzdrowienie duszy i ciała i uwolnienie z nałogów, spotkanie z egzorcystą ks. Zbigniewem Baranem oraz Apel Jasnogórski.

Rzeźba nawiedzająca Jasną Górę jest kopią figury św. Michała Archanioła z Sanktuarium na Górze Gargano, w mieście Monte Sant’Angelo we Włoszech.

To jedyna świątynia na świecie, która nie została nigdy poświęcona ludzką ręką. Dokonał tego sam Wódz Niebieskich Zastępów wraz ze swoimi aniołami. Od czasu objawień św. Michała Archanioła z 29 września 493 r. miejsce to nazywane jest Niebiańską Bazyliką.

Wielu pielgrzymów nazywa to miejsce również Bramą do Niebios. Wynika to z tego, iż św. Michał zapowiedział w nim: „Tam, gdzie otwiera się skała, będą przebaczone grzechy ludzkie”.

Święty Michał dowodził wojskami anielskimi, które w proch i pył roztrzaskały buntownicze szeregi szatana. Dlatego od początku ludzkości jest niezrównanym sojusznikiem w walce z pokusami. Świętego Michała Archanioła przedstawia się jako wojownika z białymi skrzydłami, w tunice i paliuszu, w szacie władcy, gromiącego smoka-szatana.

CZYTAJ DALEJ

Wakacje z Bogiem #6: Co św. Jan Paweł II mówił o odpoczynku?

2020-07-07 08:54

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Wakacje z Bogiem

Archiwum Joaquína Navarro - Vallsa

Wakacje, urlop to czas upragnionego odpoczynku. W jaki sposób dobrze go wykorzystać? Co nasz święty rodak Jan Paweł II mówił o odpoczywaniu? W artykule wyjątkowe fragmenty przemówień papieża.

"Z kolei sam wypoczynek, jeśli nie ma się stać jałową bezczynnością, która wywołuje uczucie nudy, musi być źródłem duchowego wzbogacenia, zapewniać większą wolność, umożliwiać kontemplację i sprzyjać braterskiej wspólnocie. Dlatego spośród różnych form ludzkiej kultury oraz rozrywek, jakie proponuje społeczeństwo, wierni winni wybierać te, które najbardziej odpowiadają życiu zgodnemu z nakazami Ewangelii".

"Cykl pracy i odpoczynku, wpisany w ludzką naturę jest zgodny z wolą samego Boga, co poświadcza opis z Księgi Rodzaju (por. 2, 2-3, Wj 20,8-11): odpoczynek jest rzeczą "świętą", pozwala bowiem człowiekowi wyrwać się z rytmu ziemskich zajęć, czasem nazbyt go pochłaniających, i na nowo sobie uświadomić, że wszystko jest dziełem Boga".

List Apostolski DIES  DOMINI


Odnosimy pracę ludzką naprzód do Boga Stwórcy. Przede wszystkim bowiem samo dzieło stworzenia (czyli wyprowadzenia bytu wszechświata z nicości) przedstawione jest w Księdze Rodzaju jako „praca” Boga rozłożona na sześć „dni stworzenia”. Po tych dniach Bóg odpoczął dnia siódmego (por. Rdz 2, 2), przez co Pismo Święte nakłada również na człowieka powinność odpoczynku; oddawania Bogu dnia świętego. (…)

Praca jest powinnością człowieka: zarówno wobec Boga, jak też wobec ludzi, zarówno wobec własnej rodziny, jak też wobec narodu-społeczeństwa, do którego należy. Tej powinności – czyli obowiązkowi pracy – odpowiadają też uprawnienia człowieka pracy. Należy je ujmować w szerokim kontekście praw człowieka. Sprawiedliwość społeczna polega na poszanowaniu i urzeczywistnianiu praw człowieka w stosunku do wszystkich członków danego społeczeństwa.

Na tym tle właściwej wymowy nabierają te prawa, które związane są z wykonywaną przez człowieka pracą. Nie wchodzę w szczegóły, wymieniam tylko najważniejsze. Jest to przede wszystkim prawo do sprawiedliwej zapłaty – sprawiedliwej, czyli takiej, która starczy również na utrzymanie rodziny. Jest to z kolei prawo do zabezpieczenia w razie wypadków związanych z pracą. Jest to również prawo do wypoczynku. (Przypominam, ile razy w Piekarach poruszaliśmy sprawę wolnej od pracy niedzieli).

Homilia w czasie nabożeństwa maryjnego odprawionego na lotnisku w Muchowcu, Katowice, 20 czerwca 1983 r.


Człowiek współczesny, zwłaszcza w obrębie wysoce rozwiniętej cywilizacji technicznej i przemysłowej, stał się na wielką skalę eksploatatorem przyrody, traktując ją często w sposób użytkowy, niszcząc przy tym wiele jej bogactw i uroków i zanieczyszczając naturalne środowisko swego ziemskiego bytowania.

Tymczasem przyroda jest dana człowiekowi również jako przedmiot podziwu i kontemplacji, jako wielkie zwierciadło świata. Odbija się w nim Przymierze Stwórcy ze swoim stworzeniem, którego centrum od początku znajduje się w człowieku, stworzonym wprost „na obraz” swego Stwórcy.

I dlatego też życzę Wam, Młodym, aby Wasze „wzrastanie w latach i w mądrości” dokonywało się przez obcowanie z przyrodą. Miejcie na to czas! Nie żałujcie go! Podejmujcie również trud i wysiłek, jaki to obcowanie niesie czasem ze sobą, zwłaszcza gdy pragniemy docierać do rejonów szczególnie eksponowanych. Ten trud jest twórczy, stanowi on zarazem element zdrowego odpoczynku, który jest Wam potrzebny, na równi ze studiami i z pracą. Ten trud i wysiłek posiada też swoją klasyfikację biblijną, zwłaszcza u świętego Pawła, który całe życie chrześcijańskie porównuje do zawodów na stadionie sportowym.

Każdej z Was i każdemu potrzebny jest ten trud i wysiłek, w którym nie tylko hartuje się ciało, ale cały człowiek doznaje radości panowania nad sobą oraz pokonywania przeszkód i oporów. Z pewnością jest to jeden z elementów owego „wzrastania”, jakim charakteryzuje się młodość.

„Parati semper”. List apostolski do młodych całego świata z okazji Międzynarodowego Roku Młodzieży (1985), nr 14

CZYTAJ DALEJ

Chrześcijańskie kryterium wyborów

2020-07-07 18:03

[ TEMATY ]

wybory 2020

pierwbozydarlelutko/fotolia.com

Wybór jest egzystencjalną sprawą naszej ludzkiej egzystencji. Tkwi nawet w naszej podświadomości. Przygotowując śniadanie wybieramy chleb razowy a nie pszenny, który bardziej służy dziadkowi. Wybieramy buty, by były wygodne i nie uciskały stopy. Wybieramy owoce, najzdrowsze, świeże. Nadgnite zostawiamy, gdyż będą dalej gniły i się psuły. Wybieramy szkołę i zawód, młodzieniec ogląda się za swoją przyszłą żoną. Nie mnóżmy przykłady, skoro wybór jest sprawą codzienną.

Zły wybór, lub nieprzemyślany, może mieć fatalne skutki.

Jako przykład służy wybór prarodziców w raju. Był to wybór pomiędzy dobrem i złem. Po dziś dzień przeżywamy skutki tego złego wyboru. Nazywamy je grzechem pierworodnym.

Nasza Ojczyzna, Polska, liczy 39 mln obywateli. W tym większość to ochrzczeni, czyli chrześcijanie z przewagą katolików. Właściwie „ochrzczono” nas. Rodzice na wskroś katoliccy zdawali sobie sprawę ze zgubnych skutków rozwoju swojego dziecka nieochrzczonego.

Niby od 18 roku życia człowiek staje się „samodzielny”. Statystyka ujawnia, że rzadko ktoś z młodzieży przeklina swoich rodziców i księdza, że go ochrzcili. Stąd to w świecie cywilizowanym Polska słynie jako „Polonia semper fidelis”.

Bóg stworzył człowieka na obraz i swoje podobieństwo. Obdarzył nas wolną wolą i rozumem po to, byśmy byli „wolni” – w wyborze dobra a nie zła, które się od czasów Adama i Ewy panoszy w świecie, do tego stopnia, że autor biblijny pisze: „I żałował Bóg, że stworzył człowieka”. Czuł się jednak odpowiedzialny za swoją ikonę, gdyż stworzył ją dla nieba a nie dla piekła. Szczytem i sprawą nie do pojęcia jest zesłanie swojego własnego Syna, by nas odkupił i to okrutną, haniebną śmiercią na krzyżu. Mamy do wyboru uszanowanie tego aktu miłości i miłosierdzia, albo go ignorować a co gorsza z niego kpić, obrażając miliony Polaków, którzy żyją uczciwie i po to by móc spokojnie umrzeć i powstać na sądzie po śmierci. Już starożytni ostrzegali przed brakiem odpowiedzialności za swoje życie. „Quidquid agis prudenter agas et respice finem – Cokolwiek czynisz, czyń mądrze i zawsze myśl o końcu”.

Warto sobie przypomnieć bohatera, kpiarza ze wszelkich świętości, z czasów rewolucji francuskiej, Woltera. Oto jego propagandowe hasło: „Rzuć błotem w ściany Kościoła, a zawsze coś z niego się przyklei”. Gdy Wolter umierał prosił swoich kompanów o księdza. A oni. Jak to! Wtedy my musimy pakować i zmienić nasze życie.

Wolter umarł bez księdza. Nie od nas zależy wydawać wyroków, ale warto ostrzec naszych współczesnych Wolterów. Nie każdy może doznać łaski nawrócenia jak np. generał Wojciech Jaruzelski. Poprosił o księdza i umarł zaopatrzony świętymi sakramentami. Jaruzelski jednak za życia nie kpił z tego co dla nas katolików – Polaków jest święte.

Słowa stanowiące tytuł naszych rozważań to słowa samego Jezusa. Warto je sobie przeczytać w całości, gdyż ujawniają co trzeba zrobić ze zgniłymi owocami a raczej z samym drzewem, które na nim urosły: „Każde drzewo które nie wyda dobrych owoców będzie wycięte i w ogień rzucone” (Mt 7, 19).

Tego rodzaju wybór można nazwać absolutny. Wybieramy między złem a dobrem. Jezus podsumowuje: „Nie można bowiem służyć Bogu i mamonie” (w sensie zła i grzechu) (Mt 6, 24).

Jest też rodzaj wyboru względnego. Także przedstawiony przez Jezusa na przykładzie przypowieści o Marii i Marcie. „Maria lepszą cząstkę wybrała...”

Z tych słów wynika, że praca jest dobrą sprawą, owszem konieczną, ale nie może ona ani zaćmić wyższej rangi modlitwy, ani ją zaniedbać. Św. Benedykt podkreśla w swojej regule te wartości w odpowiednim zestawie: „Ora et labora – Módl się i pracuj”, a nie „Ora aut labora” – Módl się albo pracuj.

Za kilka dni druga tura wyborów na Prezydenta naszej Ojczyzny.

Chrześcijanin – Polak otrzymał od samego Jezusa kryterium wyborcze.

Patrzmy na owoce z ostatnich pięciu lat. W grudniu przypadają moje urodziny – 90 lat życia. Jeszcze nigdy nie przeżyłem takiego rozkwitu, dobrobytu, wolności religijnej jak w tym okresie, właściwej demokracji. Skoro mnie proszono z różnych stron, bym przedstawił jako kapłan (65 lat) ale i naukowiec, swoją wizję na wybory, to powtarzam: dobre owoce, sprawdzone, gwarantujące dalsze owocowanie i rozkwit, z których wszyscy korzystamy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję