Reklama

Świat

Rosną obawy o los porwanych chrześcijan

Rosną obawy o los chrześcijan porwanych przez Państwo Islamskie w północnej Syrii, na pograniczu z Turcją. Ostatnie dane mówią o 350 pojmanych. Jak podaje syryjskokatolicki patriarcha Antiochii Ignacy Józef III Younan, islamiści mieli zabić już w ostatnich godzinach ok. 20 wyznawców Chrystusa. Inni hierarchowie tym informacjom z kolei stanowczo zaprzeczają, bądź pomniejszają liczbę domniemanych ofiar. Pozostaje jednak obawa, że dziś, w świąteczny dzień muzułmanów, dojdzie do pokazowych egzekucji chrześcijan.

[ TEMATY ]

prześladowania

chrześcijanin

BBC NEWS

Zdaniem patriarchy Younana należy podjąć zdecydowaną walkę z Państwem Islamskim. Przestrzega on jednak przed atakiem z powietrza, który wyrządza wielkie szkody miejscowej ludności, a pod względem strategicznym niewiele daje. Syryjskokatolicki hierarcha jest natomiast przekonany, że należy wesprzeć oddziały miejscowe, które walczą z Państwem Islamskim na lądzie, w tym syryjskie wojska Baszara al-Asada.

„Trzeba udzielić pomocy militarnej wojsku irackiemu, kurdyjskiemu, a także syryjskiemu – powiedział Radiu Watykańskiemu patriarcha Younan. – Trzeba skończyć ze stygmatyzowaniem prezydenta Asada jako dyktatora. Lepsza jest bowiem taka dyktatura niż ten bestialski terroryzm, który nie uznaje żadnych wartości. To było kłamstwo, błąd Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej, w szczególności Francji i Wielkiej Brytanii: chcieć obalić dyktaturę Asada, dozbrajając tak zwaną umiarkowaną opozycję. To była iluzja. Teraz nie ma już innego wyjścia”.

2015-02-27 19:29

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nikaragua: 24 ataki przeciwko Kościołowi w ciągu 20 miesięcy

2020-08-02 19:29

[ TEMATY ]

prześladowania

Zdjęcie poglądowe

Wrzucenie butelki z benzyną, która spowodowała pożar w kaplicy katedry w Managui 31 lipca jest najnowszym z serii 24 ataków na Kościół katolicki, do jakich doszło w Nikaragui w ciągu ostatnich 20 miesięcy.

Poinformowała o tym organizacja pozarządowa Nikaraguański Ośrodek Praw Człowieka, która odpowiedzialnością za te czyny obarcza władze tego kraju.

Wśród różnorodnych przypadków wskazanych przez Ośrodek są m.in. oblanie kwasem twarzy kapłana przez feministkę, dziewięciodniowy areszt domowy zastosowany przez policję wobec innego księdza przy odcięciu dopływu wody i elektryczności, okupacja katedry przez grupę kobiet, a także niszczenie lub kradzież przedmiotów kultu.

CZYTAJ DALEJ

Piotr Zalewski: Spowiedź mnie uratowała

2020-08-07 09:37

[ TEMATY ]

spowiedź

Wyrwani z niewoli

youtube.com/MaskacjuszTV

- Przez moje złe wybory szukałem miłości i szczęścia na oślep. Moje serce było poranione i pragnąłem byle czego, co sprawi, że ta rana zostanie w jakiś sposób uleczona, tylko nic tam nie pasowało. Nie pasowały tam pornografia, adrenalina, narkotyki, używki – mówi Piotr Zalewski z grupy ewangelizacyjnej „Wyrwani Z Niewoli”, w swoim świadectwie na kanale Maskacjusz TV.

Jak zwierza się dalej:

- Jeden dzień okazał się przełomowy w moim życiu. Dzień, który był taką pieczęcią, nawrotem na właściwe tory, o czym tamtego dnia nie wiedziałem, bo wtedy było ze mną bardzo źle. Była to kulminacja wszelkiego zła w moim życiu, pustki, bezradności.

Tamtego dnia zdecydowałem się pójść do spowiedzi. To był krok trochę w ciemno, bo nie znałem żadnych księży, żadnych ludzi Kościoła. Tamtego dnia trafiłem do kratek konfesjonału i pierwszy raz w życiu wyznałem swoje grzechy, prawdziwie, szczerze, bez udawania, bez ściemniania. Przyznałem, że jestem uzależniony od narkotyków, że siedzę w bagnie innych grzechów, że jestem złodziejem, i wiele innych rzeczy, których się wstydziłem. Przyznałem się, że cierpię, pierwszy raz. Odważyłem się. Do tamtej pory każdemu mówiłem: „ja nie cierpię, jestem silny, jestem samowystarczalny, jestem mocny”. Wtedy przyznałem, że to wszystko kłamstwa.

Pod koniec spowiedzi bardzo dobitnie usłyszałem od księdza jedno zdanie. Powiedział kilka wcześniej, ale to ostatnie było najbardziej uderzające. Powiedział: „I ja odpuszczam tobie grzechy. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” i zapukał w kraty konfesjonału.

Czułem, jakby pod wpływem tych słów i tego zdania, tego znaku krzyża, Ktoś coś ze mnie zdjął, taki ogromny ciężar. Objawem tego były łzy, poczucie oczyszczenia. Poczucie tego, że teraz jestem pierwszy raz sobą. Ten płaczący, ale wolny. Pierwszy raz wolny od masek.

Wtedy pierwszy raz pokazała się moja twarz, twarz słabej osoby. To był dzień przełomu, dzień, w którym zacząłem odkrywać swoją wartość. Wszedłem w proces odkrywania swojej wartości, która jest w Bogu. Chwyciłem się tego bardzo mocno i zacząłem zgłębiać i praktykować wiarę, przyjmować sakramenty, walczyć ze swoimi słabościami, często się spowiadać. I tak trwa to do dziś. Ponad 12 lat. Spowiedź św. uratowała moje życie.

__________________________________________

Piotr Zalewski – profilaktyk grupy ewangelizacyjnej „Wyrwani z niewoli”

CZYTAJ DALEJ

Wybuch w Bejrucie zniszczył maronicką katedrę

2020-08-08 14:58

[ TEMATY ]

Liban

wybuch

wikpedia.org

Eksplozja w Bejrucie, oprócz wielu budynków, zniszczyła także maronicką katedrę św. Jerzego, która znajduje się ok. 600 metrów od epicentrum wybuchu. Zginął jeden z pracowników parafii. Lekko ranni są księża, którzy przebywali wewnątrz.

Eksplozja zerwała dach katedry, wybiła okna i wyrwała drzwi. Część mieszkalna nie nadaje się do użytku, a kościół wymaga generalnego remontu. „Nie możemy teraz myśleć o odbudowie, ale o ludziach, którzy nie mają gdzie spać i co jeść” – powiedział Radiu Watykańskiemu proboszcz katedry, ks. Jad Chlouk.

„Mieliśmy spotkanie wspólnotowe, gdy nastąpił wybuch. Czterech współbraci zostało rannych, na szczęście to nic poważnego. Niestety zginął nasz pracownik, który został uderzony w głowę jakimś lecącym odłamkiem dachu. Kiedy po wybuchu udało mi się wydostać na zewnątrz zobaczyłem, że wszystko dookoła jest całkowicie zniszczone. Wszystkie okna i drzwi katedry zostały wyrzucone na ulicę. Pozbieraliśmy co się dało i wnieśliśmy do środka. Dopiero później dowiedzieliśmy się o skali zniszczeń w całym mieście i o tym, że nasz biskup również został ranny wraz z księżmi, którzy przebywali z nim w kurii. Dla nas jest teraz ważne, aby być blisko wiernych, którzy stracili swoje domy, a czasem nadzieję. Organizujemy dla nich pomoc. Uruchomiliśmy sieć solidarności. Wielu naszych wiernych przyjmuje do swoich domów osoby, które straciły dach nad głową. My udostępniliśmy nasze szkoły i domy rekolekcyjne. Uważam, że w ten sposób dajemy świadectwo o Chrystusie. Tak to tutaj jest w Libanie, że co kilka lat otrzymujemy jakiś straszny cios, ale musimy pozostać mocni w wierze, patrzeć na krzyż i dawać o nim świadectwo mimo wszystko” –powiedział papieskiej rozgłośni maronicki kapłan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję