Reklama

Wiadomości

Prosto i jasno

30-Lecie odrodzonego Senatu

4 czerwca 1989 r. odbyły się pierwsze po wojnie całkowicie wolne wybory do odrodzonego Senatu, które okazały się wielkim zwycięstwem Solidarności

Niedziela Ogólnopolska 23/2019, str. 38

[ TEMATY ]

senat

SENAT.GOV.PL

Dnia 4 czerwca br. mija 30. rocznica wolnych wyborów do Senatu w 1989 r. Z tej okazji na uroczyste obchody marszałek Stanisław Karczewski zaprosił senatorów wszystkich dziewięciu kadencji. Również z tej okazji odbędzie się m.in. konferencja naukowa na temat roli Senatu w ustroju RP, jego znaczenia w procesie ustawodawczym, historycznej doniosłości w ustroju polskim jako strażnika kultury i tożsamości narodowej.

Odnowienie Senatu u progu odzyskanej wolności w 1989 r. nawiązywało do tradycji polskiego parlamentaryzmu: Senat jest starszy od Sejmu i pisząc najkrócej, odgrywał ogromną rolę w I RR – najpierw jako rada królewska, a także w II RP. Sejm i Senat zostały rozwiązane 2 listopada 1939 r. zarządzeniem prezydenta RP Władysława Raczkiewicza, wydanym w Paryżu. W oparciu o konstytucję prezydent zarządził, że wybory odbędą się 60 dni po zakończeniu wojny.

Niestety, po II wojnie światowej Polsce narzucono komunistyczny ustrój. Senat został zniesiony na podstawie sfałszowanego referendum 30 czerwca 1946 r., w konsekwencji do 1989 r. parlament w PRL był jednoizbowy. Dopiero w trakcie rokowań „okrągłego stołu” – w zamian za zgodę strony solidarnościowej na przywrócenie urzędu prezydenta – komuniści przywrócili Senat. 4 czerwca 1989 r. odbyły się pierwsze po wojnie całkowicie wolne wybory do odrodzonego Senatu, które okazały się wielkim zwycięstwem Solidarności: wybrano 99 osób rekomendowanych przez Komitety Obywatelskie „Solidarność” i tylko 1 spoza nich. Do Sejmu wybrano natomiast posłów w tzw. wyborach kontraktowych – tylko o 35 proc. mandatów mogli się swobodnie ubiegać kandydaci zgłoszeni przez grupy obywateli, reszta została z góry rozdzielona między PZPR, stronnictwa sojusznicze i inne ugrupowania rządowe. Ale i w Sejmie wszystkie mandaty, których nie rozdysponowano z góry, zostały objęte przez ówczesną stronę opozycyjną.

Reklama

Pierwsze posiedzenie Senatu odbyło się 4 lipca 1989 r. Na marszałka wybrano prof. Andrzeja Stelmachowskiego. Senat przez pierwsze półtora roku pracy rozpatrzył 151 projektów ustaw przesłanych z Sejmu. Był w tym okresie inicjatorem nie tylko pakietu ustaw samorządowych, lecz także innych, przyjętych potem przez Sejm, projektów ustaw, m.in.: o przywróceniu Święta Narodowego 3 Maja, o ochronie dziecka poczętego, o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego oraz z powodu naruszania praw człowieka.

Senat wrócił także do zadania, które miał w II RP – do opieki nad Polonią. Obecnie zaangażowanie Senatu w tej dziedzinie jest bardzo duże. Znaczne środki z budżetu Kancelarii Senatu są przeznaczane na opiekę nad Polonią i Polakami za granicą, w tym na budowę i remonty polskich szkół, domów kultury polskiej oraz siedzib organizacji polonijnych w różnych krajach świata, zwłaszcza jednak na Wschodzie.

Od jakiegoś czasu pojawiają się koncepcje likwidacji Senatu. Jako senator nie jestem z pewnością obiektywny, ale uważam, że wysuwa je ktoś, kto nie zna zasad legislacji. Generalnie należy utrzymać zasadę obowiązującą np. w sądownictwie, czyli możliwość odwołania się do wyższej instancji, w tym przypadku do izby wyższej, która kontroluje i poprawia ustawy. Uważam, że Senat, skoro pochodzi z wyborów powszechnych, powinien mieć nieco silniejszą pozycję.

Reklama

W programie obchodów 4 czerwca są m.in. Msza św. w bazylice archikatedralnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie, uroczyste posiedzenie Senatu w Sali Kolumnowej Sejmu oraz wieczorny koncert w Teatrze Wielkim.

2019-06-04 13:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Senat: Burzliwa dyskusja o działalności rzecznika praw dziecka

2020-09-11 16:48

[ TEMATY ]

senat

sprawozdanie

rzecznik praw dziecka

PAP/Mateusz Marek

Pytania o edukację seksualną, tabletki na zmianę płci i kontrowersyjne wypowiedzi Mikołaja Pawlaka w mediach zdominowały piątkową dyskusję w Senacie po przedstawieniu przez rzecznika praw dziecka informacji o swojej działalności w 2019 r. Pawlak podkreślał, że staje w obronie każdego dziecka.

W piątek Senat wysłuchał informacji o działalności Rzecznika Praw Dziecka w 2019 roku. Podczas wystąpienia na forum izby Pawlak mówił, że przy wykonywaniu swoich uprawnień kieruje się dobrem dziecka i bierze pod uwagę, że naturalnym środowiskiem i miejscem jego rozwoju jest rodzina.

"Dzieckiem jest każda osoba, istota ludzka od poczęcia do osiemnastego roku życia. Ten aspekt, jakże podstawowy i istotny, niestety budzi ciągle wątpliwości, a przypominanie o podstawowym prawie człowieka budzi ataki" – stwierdził rzecznik.

Zwrócił uwagę, że najtrudniejsze sprawy dotyczące dzieci toczą się przed sądami, a system prawa polskiego nie przewiduje odrębnego pełnomocnika. Dlatego - jak mówił - adwokatem chroniącym praw dzieci ma być ich rzecznik. Wskazywał, że konieczne jest usprawnienie pracy sądów rodzinnych, wprowadzenie tzw. alimentów natychmiastowych i rodzinnych postępowań mediacyjnych.

Pawlak wymieniał wiele obszarów działalności rzecznika. Mówił m.in. o dziecięcym telefonie zaufania, działalności zespołu ds. edukacji i wychowania. Przypomniał, że w ostatnich latach rzecznik może czynnie brać udział w każdym postępowaniu dyscyplinarnym dotyczącym nauczyciela. Oprócz spraw krajowych – jak wskazał – zajmuje się także kwestiami o wymiarze międzynarodowym, w którym uczestniczą dzieci cudzoziemców lub polskie, które mieszkają za granicą.

Podczas pytań i dyskusji w Senacie opozycja wytykała Pawlakowi jego wypowiedzi dotyczące kar cielesnych dla dzieci ("Trzeba rozróżnić, czym jest klaps, a czym jest bicie. (...) Z estymą wspominam to, że dostałem od ojca w tyłek") czy metody in vitro ("od strony prawno-moralnej jest to metoda niegodziwa, bo w znaczącej liczbie poczęć powoduje, że poczęte istoty ludzkie, poczęte dzieci, nie są wystarczająco chronione”).

Senatorowie KO zarzucali rzecznikowi angażowanie osób powiązanych z fundacją Ordo Iuris, niespełnienie wymogu 5 lat pracy z dziećmi przed objęciem urzędu i uzależnienie od rządzących.

Odnosząc się do ostatniego z zarzutów, Pawlak tłumaczył, że jego poglądów przed wyborem na tę funkcję nikt nie znał. "W debacie publicznej nie pojawiały się. Dokładnie odwrotnie niż w stosunku do Adama Bodnara, który przed wyborem (na stanowisko rzecznika praw obywatelskich – PAP) bardzo jaskrawie – i to można sobie znaleźć w jednym z dzienników – przed wyborem te poglądy lewicowe wprost określał. Łącznie mówiąc z tym, na kogo głosuje" – mówił rzecznik.

Jednocześnie podkreślił, że nie obawia się uczciwej krytyki. "Ta uczciwa, oparta na faktach i prawdziwych twierdzeniach jest budująca i mobilizuje mnie do ochrony praw dziecka i rzetelnej pracy. A ta nieuczciwa, oparta na manipulacjach, to w zasadzie utwierdza, że dobry kierunek działalności obieram" – skwitował.

Senatorowie KO pytali też o wypowiedź rzecznika, że edukatorzy seksualni "wychwytują dziecko rozchwiane, zaniedbane, którym dają jakieś środki farmakologiczne, żeby zmieniać jego płeć bez wiedzy i zgody rodziców i lekarzy".

Pawlak wyjaśnił, że sprawą zajmuje się prokuratura. " Nie tylko to postępowanie jest wszczęte, prowadzone, ale – można powiedzieć – jest rozwojowe. (…) To, czy dotyczy to transaktywistów, edukatorów, gdzie, w jakim miejscu, z jakich serwerów korzystali, z jakich komunikatorów, w jaki sposób pakowali dzieciom do plecaków te środki, bo to element nielegalnego obrotu – takie plecaki z tymi środkami widziałem – to bada prokuratura i to ona będzie wyjaśniała jako organ właściwy te okoliczności" – podkreślił.

Pawlak zaapelował, by nie trywializować problemu tabletek na zmianę płci. "Poruszyłem bardzo istotny problem. Chciałbym, żeby ten temat był rozpatrywany w aspekcie trudnych spraw młodzieży, a nie, żeby trywializowano i kpiono z tej sytuacji" – zaznaczył.

Bogdan Klich (KO) stwierdził, że Pawlak "zapędza się w polemiki o charakterze ideologicznym". Joanna Sekuła (KO) pytała o edukację seksualną w szkołach, standardy WHO w tym obszarze i m.in. wiedzę o złym dotyku.

"Popieram to, że dzieci powinny wiedzieć o złym dotyku, ale musi to być wprowadzane zgodnie z polskim systemem edukacji. (…) Standardy WHO to nie jest prawo. W polskiej szkole obowiązuje prawo, system wprowadzony rozporządzeniami, program również w zakresie wychowania do życia w rodzinie, te aspekty są podnoszone" – powiedział.

Wicemarszałek senatu Bogdan Borusewicz (KO) zapytał rzecznika o działanie komisji ds. pedofilii. "Myślę, że we wrześniu zacznie ona już formalnie działać i zawiadomi opinię publiczną o swoim adresie" – powiedział Pawlak. W jego ocenie, jeśli uda się zbudować urząd komisji od postaw w ciągu półtora miesiąca, to będzie to jej sukces.

Jan Maria Jackowski (PiS) ocenił, że zarzuty senatorów pod adresem rzecznika nie są merytoryczne. "Mam wrażenie, że na tej naszej dyskusji nie zaciążyła właściwie merytoryczna kwestia dotycząca obszaru funkcjonowania rzecznika praw dziecka, ale warstwa polityczno-ideologiczna" – powiedział senator PiS.

"Pan rzecznik, tak jak każdy z senatorów, ma prawo do swoich poglądów i gwarantuje mu to konstytucja. Mało tego, ma prawo wypowiadać te poglądy. Jeżeli naruszy w tym prawo, to oczywiście ponosi konsekwencje, ale ma prawo je wypowiadać" – powiedział Jackowski.

Koalicja Obywatelska zapowiedziała, że jeszcze w piątek złoży w Sejmie wniosek o odwołanie Mikołaja Pawlaka z funkcji RPD, zarzucając Pawlakowi, że w swojej pracy kieruje się fundamentalizmem, a jego wypowiedzi naruszają godność dzieci.

Mikołaj Pawlak pełni swój urząd od grudnia 2018 r.(PAP)

Autor: Karolina Mózgowiec

kmz/ mhr/

CZYTAJ DALEJ

Zmiany wikariuszy i proboszczów w 2020 r.

Niedziela warszawska 28/2004

Adobe.Stock

Czerwiec to miesiąc personalnych zmian wśród duchownych. Biskupi kierują poszczególnych księży na nowe parafie. Przedstawiamy bieżące zmiany księży proboszczów i wikariuszy w poszczególnych diecezjach.

•Zmiana księży w archidiecezji BIAŁOSTOCKIEJ
• Zmiana księży w diecezji BIELSKO-ŻYWIECKIEJ
• BYDGOSKA – diecezja
• CZĘSTOCHOWSKA – archidiecezja
• DROHICZYŃSKA diecezja
• ELBLĄSKA diecezja
• EŁCKA diecezja
• Zmiana księży w archidiecezji GDAŃSKIEJ
• Zmiana księży w diecezji GLIWICKIEJ
• Zmiana księży w archidiecezji GNIEŹNIEŃSKIEJ
• KALISKA diecezja
• KATOWICKA archidiecezja
• KIELECKA diecezja
• KOSZALIŃSKO – KOŁOBRZESKA diecezja
• Zmiany księży w archidiecezji KRAKOWSKIEJ
• Zmiana księży w diecezji LEGNICKIEJ
• Zmiana księży w archidiecezji LUBELSKIEJ
• ŁOMŻYŃSKA diecezja
• ŁOWICKA diecezja
• Zmiana księży w archidiecezji ŁÓDZKIEJ
• Zmiana księży w diecezji OPOLSKIEJ
• PELPLIŃSKA diecezja
• Zmiana księży w diecezji PŁOCKIEJ
• Zmiana księży w archidiecezji POZNAŃSKIEJ
• PRZEMYSKA archidiecezja
• RADOMSKA diecezja
• RZESZOWSKA diecezja
• SANDOMIERSKA diecezja
• SIEDLECKA diecezja
Zmiana księży w diecezji SOSNOWIECKIEJ
• SZCZECIŃSKO-KAMIEŃSKA archidiecezja
• ŚWIDNICKA diecezja
• Zmiana księży w diecezji TARNOWSKIEJ

• TORUŃSKA diecezja
Zmiana księży w archidiecezji WARMIŃSKIEJ
Zmiana księży w archidiecezji WARSZAWSKIEJ
Zmiana księży w diecezji WARSZAWSKO-PRASKIEJ
Zmiana księży w diecezji WŁOCŁAWSKIEJ
• WROCŁAWSKA archidiecezja
Zmiana księży w diecezji ZAMOJSKO-LUBACZOWSKIEJ
Zmiana księży w diecezji ZIELONOGÓRSKO-GORZOWSKIEJ

CZYTAJ DALEJ

Prymas Polski: krzyż nie jest orężem do walki z tym światem

2020-09-20 17:00

[ TEMATY ]

krzyż

abp Wojciech Polak

KEP

„Krzyż nie jest orężem do walki z tym światem, jak zaczynają myśleć niektórzy i szaleńczo nas w to wciągają! W imię krzyża mamy ocalać, a nie odrzucać, dzielić, mówić, że pod krzyżem nie ma miejsca dla innych!” – wołał 20 września w sanktuarium Męki Pańskiej w Pakości (archidiecezja gnieźnieńska) prymas Polski abp Wojciech Polak.

Metropolita gnieźnieński przewodniczył sumie odpustowej sprawowanej tradycyjnie w niedzielę po święcie Podwyższenia Krzyża Świętego na pakoskim Wzgórzu Kalwaryjskim, gdzie od przeszło 300 lat obecni są franciszkanie i czczona jest największa w Polsce cząstka relikwii Krzyża świętego.

W homilii abp Polak dobitnie przypomniał, że świat został zbawiony przez krzyż, dlatego krzyż nie jest i nie może być orężem do walki ze światem.

„Krzyż nie jest orężem walki z tym światem, jak zaczynają myśleć niektórzy i szaleńczo nas w to wciągają! Krzyż nie jest orężem walki! W imię krzyża nie mamy innych pokonywać, ale zbawiać, ocalać od śmierci, nie odrzucać, nie dzielić, nie mówić, że pod krzyżem nie ma miejsca dla innych” – wołał abp Polak.

Prymas wskazał też, że iść drogą krzyża i brać swój krzyż, to jednoczyć się z Chrystusem poprzez służbę siostrom i braciom, zwłaszcza tym najmniejszym i najsłabszym.

„Pomyślmy dziś o tych wszystkich odrzuconych, o skrzywdzonych, o osobach wykorzystanych czy zostawionych samym sobie, o cierpiących, także tych ze spalonego greckiego obozu Moria. Oni koczują na ulicach, śpią w śmietnikach. Czy nam nie wstyd?” – pytał prymas, przypominając o modlitwie i zbiórce organizowanej na ich rzecz w przyszłą niedzielę 27 września, kiedy obchodzić będziemy Dzień Migranta i Uchodźcy.

Metropolita gnieźnieński wskazał również, że właśnie w krzyżu znaleźć możemy światło i oparcie we wszystkich sytuacjach naszego życia, zwłaszcza tych, „w których nie odnajdujemy już żadnej ludzkiej motywacji do dalszej drogi, nie widzimy sensu, by podejmować kolejne zmagania”.

„Jak wiele ich dzisiaj przeżywamy, jak często świat pyta dziś o sens” – stwierdził abp Polak dopowiadając za papieżem Franciszkiem, że wziąć swój krzyż i iść za Chrystusem to nie tylko cierpliwie znosić codzienne udręki, ale także dźwigać z wiarą i odpowiedzialnością tę cześć cierpienia, jaką niesie z sobą walka ze złem.

Mszę św. wspólnie z Prymasem Polski celebrowali przybyli do Pakości franciszkanie. Po Mszy św. duchowni i pielgrzymi mieli możliwość adorowania przechowywanych w sanktuarium relikwie Krzyża świętego przez ucałowanie. Za obecność wszystkim dziękował pakoski proboszcz i kustosz o. Kamil Paczkowski OFM.

Relikwie Krzyża świętego zostały sprowadzone do Pakości w 1671 roku z kościoła klasztornego w Łąkach Bratiańskich. Po potwierdzeniu ich publicznego kultu dokonanego przez bp. Stanisława Dziannota 12 września 1671 roku, zostały one uroczyście wprowadzona na Kalwarię, gdzie do dziś towarzyszą celebracjom kalwaryjskim i są czczone przez wiernych.

Kalwaria Pakoska, nazywana Kujawską Jerozolimą jest drugą po Zebrzydowskiej, najstarszą kalwarią w Polsce. Została ufundowane w pierwszej połowie XVII wieku, a jej topografia przypomina topografię Jerozolimy. Najwięcej pielgrzymów przybywa do niej w czasie Wielkiego Postu, a szczególnie w dni Triduum Paschalnego, kiedy odbywają się nocne obchody kalwaryjskie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję