W późnych godzinach wieczornych 29 marca w Grudziądzu odbyła się Nocna Droga Krzyżowa. Hasłem przewodnim były słowa św. Pawła: „Razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 19-20). Organizatorem były trzy grudziądzkie parafie: pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika, pw. św. Maksymiliana Kolbego oraz pw. św. Józefa Oblubieńca. Nocna Droga Krzyżowa w takiej formie odbyła się po raz drugi.
Przygotowania i organizacja Drogi Krzyżowej rozpoczęły się ok. 2 miesiące wcześniej. Nad całością czuwali: ks. kan. Marek Borzyszkowski, ks. kan. Bogdan Tułodziecki oraz ks. Sławomir Sobierajski, a wspierali ich pozostali kapłani z parafii. Czynnie zaangażowali się także parafianie np. przez rozwiezienie i ustawienie krzyży przy stacjach drogi krzyżowej. O bezpieczeństwo uczestników zadbały policja i Straż Miejska. Na czele grupy wiernych wyruszył Związek Strzelecki „Strzelec” JS 3301 Grudziądz.
Droga wiodła lasem, wokół Jeziora Rudnickiego i liczyła blisko 8 km. Pątnicy przemierzali szlak w ciszy, zatrzymując się przy drewnianych krzyżach i samodzielnie rozważając kolejne stacje męki naszego Zbawiciela. Pomocą były rozważania przygotowane przez organizatorów, które otrzymał każdy uczestnik. Zakończenie miało miejsce w parafii w Mniszku, gdzie uczestnicy wspólnie odmówili modlitwę, dziękując Bogu za miniony czas, siły, którymi ich obdarował, i za spotkanie.
Trasę przemierzały dzieci, młodzież i dorośli, duchowni oraz siostry zakonne. Dla każdego był to czas skupienia, zmagania się ze swoimi słabościami, spotkania z Jezusem. Niezwykle łatwo zagubić się we współczesnym świecie, gdzie często towarzyszą nam hałas i brak czasu. W Wielkim Poście szczególnie powinniśmy zatrzymać się, wyciszyć i wyruszyć w głąb swej duszy. Takim wyzwaniem dla wielu stała się Nocna Droga Krzyżowa.
Ponad 2500 osób, w nocy z piątku na sobotę, wzięło udział w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej zorganizowanej przez duszpasterstwo pielgrzymkowe archidiecezji lubelskiej. Pątnicy mogli wybrać jedną z czterech tras. Eucharystii, rozpoczynającej duchowe zmagania, przewodniczył biskup pomocniczy Mieczysław Cisło.
Witając zgromadzonych, hierarcha nazwał Ekstremalną Drogę Krzyżową konfrontacją z samym sobą i z własnymi doświadczeniami, również tymi grzesznymi. Zwrócił uwagę, że wielu ludzi podejmuje taki wysiłek w celu pokuty za swoje grzeszy. Zachęcił wszystkich do traktowania udziału w EDK, jako wyznania wiary: „chociaż w ciszy i ciemnościach nocy, światło waszego świadectwa przeniknie do waszej codzienności” – powiedział bp Cisło.
W pytaniu tym chodzi zapewne o sytuację, w której rodzice nie chcą ochrzcić swojego dziecka, natomiast chcą tego dziadkowie. To trudna sytuacja. Zmiany, które obecnie zachodzą w społeczeństwie będą prowadziły do tego, że takie sytuacje mogą zdarzać się coraz częściej. Chodzi tu o konflikt między bardzo ważnymi wartościami dotyczącymi wiary. Z jednej strony mamy troskę dziadków o zbawienia dziecka, o przekazanie wiary kolejnemu pokoleniu, natomiast z drugiej - prawo rodziców do wychowania swojego potomstwa według takich wartości, jakie dla nich są istotne.
Wiemy, że choć troska o zbawienie wszystkich ludzi spoczywa na każdym wiernym, szczególnie na członkach rodziny (więc również na babci i dziadku), to jednak w tym przypadku prawo Kościoła staje po stronie prawa rodziców. Kodeks Prawa Kanonicznego reguluje tę sprawę następująco: „do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się, aby zgodę na chrzest wyrazili rodzice lub przynajmniej jedno z nich albo ten, kto ich zgodnie z prawem zastępuje” (kan. 868, § 1). Nie ma więc tu miejsca dla innych osób, nawet tak blisko spokrewnionych jak dziadkowie.
Procesja Bożego Ciała w łódzkiej parafii katedralnej
- Mamy jedną z piękniejszych katedr w Polsce. Rozejrzyjcie się dobrze. Ale jeślibyśmy wynieśli stąd Najświętszy Sakrament, to po co nam ta katedra? To by było świetne muzeum. To nie byłaby świątynia. Jezus daje nam swoją obecność poprzez swoje Ciało i swoją Krew, byśmy stali się jak ta katedra - Jego domem – mówił kard. Krajewski do zebranych w łódzkiej katedrze podczas Eucharystii w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.
Wspominając swoją rzymską procesję Bożego Ciała z Janem Pawłem II hierarcha powiedział - To była ostatnia procesja Bożego Ciała Jana Pawła II. Papież już nie chodził. Papież już poruszał się na wózku. Odprawił Mszę świętą na Lateranie, czyli w katedrze, w pierwszym kościele wszystkich kościołów. Po Mszy świętej z mistrzem ceremonii papieskich pomogliśmy Ojcu Świętemu, dostać się na platformę samochodu, który miał się przemieszczać podczas procesji. I ruszyliśmy do Matki Bożej Większej, do Santa Maria Maggiore. W pewnym momencie klęczeliśmy z Ojcem Świętym. Ojciec Święty dał znak rękom, a w tej ręce zawsze trzymał chusteczkę, żeby się do Niego zbliżyć. I powiedział, chce uklęknąć. Ciarki przeszły, bo wiadomo, że nie mógł uklęknąć. To było niemożliwe. Więc, żeby oddalić tę prośbę, to Ojcze Święty, może za chwilę. Może z 200 metrów przejechaliśmy. Ojciec Święty znów opuścił rękę z chusteczką i mówi, ja naprawdę chcę uklęknąć. To jeszcze trochę. Może na wysokości Uniwersytetu. A potem już po prostu dał znak, żeby jak najbliżej do Niego się przesunąć. I powiedział, tam jest Bóg. Ja muszę uklęknąć. Nie było dyskusji. Osunął się, popatrzył na Najświętszy Sakrament i natychmiast wróciliśmy na fotel. Byłem przy wyznaniu wiary Jana Pawła II - wspominał metropolita łódzki.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.