Reklama

Niedziela Częstochowska

Żyć wiarą

Niedziela częstochowska 3/2019, str. II

[ TEMATY ]

wiara

Bożena Sztajner/Niedziela

Ks. inf. Ireneusz Skubiś

Ks. inf. Ireneusz Skubiś

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wiara bez uczynków martwa jest – czytamy w Liście św. Jakuba (por. Jk 2, 14-26). Jest to bardzo dosadne sformułowanie Apostoła. Ale rzeczywiście, jeżeli jest się człowiekiem wierzącym, to za tym powinny iść uczynki. Jeśli ich nie ma, nie ma świadectwa wiary. Pan Jezus mówi: „Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi” (Mt 5, 13).

Jednak kluczem do wszystkiego jest wiara, która jest łaską. I cały świat naszego życia duchowego obraca się wokół problemu łaski. Także nasze zbawienie łączy się z Bożą łaską. Dlatego tak chętnie mówimy o Bogu miłosiernym, który daje łaskę, odpuszczenie grzechów, i który jest miłością. To wszystko pochodzi od Boga, jednak nasze uczynki są bardzo ważne i z nich będziemy sądzeni. Pamiętamy słowa Jezusa: „Bo byłem głody..., nagi..., chory...” i ostrzeżenie: „Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili. I pójdą ci na wieczną karę, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego” – pisze św. Mateusz (25, 31-46).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Praca nad sobą także jest czynem – nie zawsze musi on być czyniony dla kogoś. Człowiek, ulepszając siebie, czyni lepszym cały świat. Nie zawsze też mamy możliwość dokonywania konkretnych czynów dla drugiego człowieka, a jednak miłość chrześcijańska przynagla nas do tego. Tak jest m.in. z osobami żyjącymi na sposób pustelniczy, w odosobnieniu. Zawsze jednak możemy mu ofiarować dar modlitwy, cierpienia czy umartwienia, jak czynią to np. zakony kontemplacyjne, m.in. siostry karmelitanki, które oprócz zwykłej pracy bardzo dużo się modlą w intencjach konkretnych osób i całego świata. Sam doświadczyłem kiedyś skuteczności ich modlitwy i wiem, że są to miejsca wyjątkowego obcowania z Bogiem. Także praca intelektualna, połączona ze szczerą i gorącą modlitwą, ma swój dobry efekt.

Każdy uczynek zakotwiczony w Bogu ma swój wymiar nadprzyrodzony. Wszystko, co czyni się z wiarą i miłością do Boga, ma swoją nadprzyrodzoność. Oczywiście ludzie niewierzący, nieodnoszący swojego życia do Boga też spełniają dobre czyny, ale mają one wartość tylko ludzką. Bardziej skuteczne i dynamiczne odniesienie do życia niewątpliwie ma człowiek wiary.

Wracając do słów św. Jakuba, trzeba podkreślić, że wiara łączy się z miłością Boga i bliźniego. Najpiękniejszy przykład daje tu Pan – jest wzorem największego umiłowania Boga i bliźniego, umiłowania do końca.

2019-01-16 11:11

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

...z ciała i duszy

Mówi się, że prawdziwy człowiek, to człowiek z krwi i kości. Jednak jesteśmy czymś więcej niż tylko pięćdziesięcioma czy osiemdziesięcioma kilogramami ciała. Jesteśmy jednością ciała i duszy. Bo czy można być prawdziwym człowiekiem bez... duszy? I co to oznacza?

Człowiek jest istotą piękną i złożoną – istotą cielesno-duchową. Nie składa się jednak z dwóch odrębnych części: ciała i duszy, z których ciało miałoby więzić duszę i jej szkodzić. Ciało nie jest dla nas czymś zewnętrznym, czymś, bez czego dusza może się obejść. Ciało stanowi część naszej istoty. Nie rozdzielamy człowieka na dwa odrębne elementy, lecz widzimy je jako czynniki jednej całości – osoby ludzkiej.
CZYTAJ DALEJ

Pan nadejdzie „w dniu, kiedy się nie spodziewacie”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Adres listu wymienia obok Pawła Sostenesa - być może owego przełożonego synagogi, którego pobito przed trybunałem Galliona w Koryncie (Dz 18,17); jeśli to on, dawny reprezentant oskarżycieli pisze teraz jako „brat” i współnadawca. Sam Korynt tłumaczy wiele z dalszych rozdziałów: zburzony przez Rzymian, odbudowany jako kolonia z woli Cezara w 44 roku przed Chr., stał się stolicą prowincji Achai i miastem dwóch portów - Lechajon od zachodu i Kenchry od wschodu - węzłem handlu, migracji, kultów i ambicji ludzi, którzy dorobili się szybko i chcieli znaczyć. Do wspólnoty z takiego miasta Paweł pisze: „Kościołowi Bożemu, który jest w Koryncie, uświęconym w Chrystusie Jezusie, powołanym świętym” - świętość jest tu najpierw darem powołania, a dopiero potem zadaniem. Adres rozszerza się na „wszystkich, którzy na każdym miejscu wzywają imienia Pana naszego, Jezusa Chrystusa”: formuła „wzywać imienia Pana”, którą Joel odnosił do JHWH (Jl 3,5), zostaje przeniesiona na Jezusa - to jeden z najstarszych śladów kultu Chrystusa jako Pana i zarazem definicja chrześcijan w ogóle. Dziękczynienie jest kurtuazyjne i zarazem przenikliwe: Paweł dziękuje za ubogacenie „we wszelkie słowo i wszelkie poznanie” - logos i gnōsis to dokładnie te dary, które w Koryncie wybujały w powód podziałów i pychy; Apostoł najpierw za nie błogosławi, zanim zacznie je porządkować. Wspólnota „oczekuje objawienia się Pana” - życie chrześcijańskie ma horyzont adwentowy. A wszystko spina zdanie-kotwica: „wierny jest Bóg, który powołał was do współuczestnictwa (koinōnia) z Synem swoim”. Nadzieja Kościoła nie opiera się na jakości jego członków, lecz na wierności Tego, który powołał.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Krajewski: Ofiarować Bogu cały dzień!

2026-08-27 08:59

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks Paweł Kłys

Poranna czwartkowa Msza św. w łódzkiej katedrze

Poranna czwartkowa Msza św. w łódzkiej katedrze

Wspomnienie św. Moniki, matki św. Augustyna, stało się okazją do modlitwy za matki cierpiące z powodu wyborów swoich dzieci oraz refleksji nad codziennością jako miejscem spotkania z Bogiem. W czwartek 27 sierpnia w łódzkiej bazylice archikatedralnej Mszy św. przewodniczył kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki. Eucharystię wraz z nim koncelebrowali bp Zbigniew Wołkowicz, biskup pomocniczy Archidiecezji Łódzkiej, przełożeni Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi, księża pracujący w Kurii Metropolitalnej oraz kapłani katedralni.

Na początku liturgii kard. Krajewski nawiązał do postaci św. Moniki, która przez lata modliła się o nawrócenie swojego syna Augustyna. – Jak ważna jest modlitwa i łzy matki nad synem, który chodzi swoimi drogami. O tym świadczy życie świętej Moniki, matki późniejszego świętego Augustyna – powiedział. Metropolita łódzki zachęcił jednocześnie do modlitwy za wszystkie matki, które cierpią z powodu wyborów swoich dzieci. – Módlmy się za wszystkie matki cierpiące z powodu tego, że dzieci chodzą własnymi drogami i niebożymi bardzo często – wskazał.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję