Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Święta Dewota – patronka Księstwa Monako

Niedziela szczecińsko-kamieńska 46/2018, str. VI

[ TEMATY ]

św. Dewota

Archiwum prywatne

Relikwie św. Dewoty znajdują się w katedrze św. Mikołaja

Relikwie św. Dewoty znajdują się w katedrze św. Mikołaja

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podczas tegorocznego pobytu w Nicei zwiedzaliśmy m.in. dzielnicę Cimiez, położoną na wzgórzu górującym nad tym pięknym miastem. Jest tam nie tylko piękne muzeum ze zbiorami obrazów Henri Matisse’a. Na wzgórzu tym istniała w czasach rzymskich osada Cemenelum. Pozostałości budowli i areny rzymskiej można oglądać do dziś na terenie utworzonego Muzeum Archeologicznego. To na tej arenie zginął śmiercią męczeńską św. Poncjusz z Cimiez, biskup, a wcześniej senator rzymski, który stał się chrześcijaninem. Został zamęczony w czasach cesarza Waleriana, ok. 257 r. W centralnym punkcie wzgórza Cimiez znajduje się kościół pw. Matki Bożej Wniebowziętej i klasztor franciszkański. Kościół stoi na placu imienia św. Jana Pawła II, z ładnym pomnikiem naszego Papieża. Obecny klasztor Franciszkanów, założony był pierwotnie przez Benedyktynów z Opactwa św. Poncjusza i jako taki istniał do XVI wieku. Z historii omawianego kościoła wynika, że w XII wieku w klasztorze przechowywano relikwie św. Dewoty. Zostały one tu przewiezione w celu zabezpieczenia przed zniszczeniem, którego mogli dokonać Maurowie, okupujący tereny obecnego Księstwa Monako.

Zainteresowała mnie historia życia i kultu św. Dewoty. Aby ją bliżej poznać, wybrałam się do Księstwa Monako i jego dzielnicy Monte Carlo.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Archiwum prywatne

Św. Dewota

Św. Dewota

Święta Dewota (w języku francuskim – Sainte Dévote) jest patronką Księstwa Monako. Zginęła śmiercią męczeńską ok. 303 r. n.e., w okresie prześladowań chrześcijan za czasów panowania cesarzy Dioklecjana i Maksymiana. Dewota urodziła się ok. 283 r. w Marianie na Korsyce. Była chrześcijańską dziewicą, wiodącą proste, pobożne życie na służbie u senatora Eutychiusa. Prefekt rzymski Barbarus podczas wizyty na wyspie zażądał od senatora wydania służącej, która nie oddaje czci bogom rzymskim. Gdy Barbarus odmówił, został otruty, a Dewotę porwano i uwięziono. Nie chciała się wyrzec Chrystusa, chociaż poddano ją okrutnym torturom, zmiażdżono jej usta, wleczono po ostrych skałach i ciernistych zaroślach. Ostatecznie Dewota poniosła śmierć przez ukamienowanie. Aby zapobiec rozpowszechnianiu kultu męczennicy chrześcijańskiej, nakazano spalić jej ciało. Chrześcijanie korsykańscy wykradli nocą ciało Dewoty ze stosu i umieścili je na łodzi płynącej do Afryki. Chcieli zapewnić jej w ten sposób godny, chrześcijański pochówek. Jednak silny sztorm zmienił plany. Według legendy, nagle nad łodzią pojawiła się gołębica i wskazała kierunek dalszego rejsu. Łódź przypłynęła do brzegu w dolinie Les Gaumates, obecnej dzielnicy Monte Carlo o nazwie Condamine. Legenda mówi, że w grocie pochowano ciało św. Dewoty. W tym miejscu też zbudowano później kaplicę na jej cześć. Pierwsze wzmianki o tej kaplicy pojawiły się w pismach ok. 1070 r. Kaplica została w 1075 r. podarowana opactwu św. Poncjusza, Zakonowi Benedyktynów. Przebudowana była wielokrotnie, od 1887 r. jest to już kościół parafialny. Na murze kościoła wisi tablica ufundowana w 2004 r. przez księcia Monako Rainiera III. Uczczono w ten sposób 1700-lecie śmierci św. Dewoty jako patronki Księstwa Monako i rodu Grimaldich. Na tablicy zamieszczono również inskrypcję o trwającym pontyfikacie Jana Pawła II.

Reklama

Kult św. Dewoty i jej patronat to ważny element historii, kultury i życia religijnego Księstwa Monako. Pojawiły się świadectwa wielokrotnych cudów za pośrednictwem św. Dewoty.

Na cześć św. Dewoty w XVI wieku emitowano po raz pierwszy monety z jej wizerunkiem. Stało się to pod rządami Księcia Honore II, który mianował św. Dewotę patronką Monako i rodu Grimaldich. W 2004 r. wydano srebrną monetę o nominale 5 € z wizerunkiem świętej i tradycyjnymi atrybutami w postaci wizerunku łodzi i gołębicy. W XV wieku Dewota była patronką obrony Monako przed Księstwami Genui i Pizy. Modlitwy do św. Dewoty sprawiły, że pokonano hiszpańskie galery, atakujące Monako w 1641 r. Jeden że zdobytych statków otrzymał imię „Dewota”.

Reklama

W 1927 r. Louis Notari, autor m.in. tekstu hymnu Księstwa Monako, napisał poemat o życiu św. Dewoty. Poemat napisany został jako jeden z pierwszych utworów w dialekcie monegaskim, czyli lokalnym dialekcie pochodzenia galloromańskiego. Było to przełomowe wydarzenie dla tego języka, który jest kultywowany w Monako do dzisiaj. Emitowane są również znaczki pocztowe z wizerunkiem św. Dewoty.

Kult patronki Monako jest stale obecny w życiu obywateli tego Księstwa. Szczególnym wydarzeniem jest coroczne święto ku jej czci. Uroczystości trwają zwykle w dniach 26-27 stycznia, co roku. Tradycyjna data święta wynika z ustaleń dotyczących dnia, w którym łódź z ciałem św. Dewoty pojawiła się u brzegu, w rejonie Monako. Obecny przebieg wydarzeń wywodzi się z 1874 r., zaś jej oprawa i wydarzenia towarzyszące ustalone zostały przez Louisa II, księcia Monako, w 1924 r.

Co roku, wieczorem 26 stycznia, rozpoczynają się obchody święta św. Dewoty. Odbywa się, w tym dniu uroczyste spalenie łodzi rybackiej na placu przed kościołem św. Dewoty w obecności księcia Monako i jego rodziny oraz hierarchów kościelnych, którzy błogosławią uczestników wydarzenia. Wydarzenie to poprzedza uroczysta poranna Msza w kaplicy św. Dewoty, odprawiona w dialekcie monegaskim (Monegasque).Wieczorem rusza procesja z relikwiami św. Dewoty i łodzią. W porcie wypuszczana w niebo jest gołębica. Łódź stawiana jest na placu przed kościołem św. Dewoty, blisko brzegu morza.

Książę Albert i jego małżonka Charlene, osobiście podpalają łódź, tłum wiwatuje, a niebo rozświetlają fajerwerki.

Dzieje się tak na pamiątkę pewnego znaczącego wydarzenia z 1070 r. W tymże roku Antinope, kapitan łodzi z Florencji, porwał ciało św. Dewoty z groty i próbował je wywieźć. Silny wiatr zawrócił łódź do brzegu. Kapitan został aresztowany i z wyroku księcia Ugo Grimaldi skazany na odcięcie nosa i uszu oraz długoletnie więzienie. Musiał również być świadkiem publicznego spalenia jego łodzi na placu.

Reklama

Obecnie relikwie św. Dewoty przechowywane są w pięknym, złoconym relikwiarzu, w katedrze Monako pw. św. Mikołaja. Stoi tu także pomnik św. Dewoty, ufundowany przez księcia Rainiera III.

W katedrze Monako znajdują się również grobowce wielu książąt z rodu Grimaldich. W 2005 r. pochowano tu księcia Rainiera III, obok jego żony, księżnej Grace (Kelly), zmarłej tragicznie w 1982 r.

Uroczystości ku czci patronki Monako św. Dewoty mają swoją kulminację 27 stycznia. W tym dniu rano jest celebrowana uroczysta Msza św. w katedrze Monako, w obecności rodziny książęcej, notabli Monako oraz zgromadzeń świeckich i kościelnych tego kraju. Po Mszy św. rusza uroczysta procesja z relikwiami św. Dewoty i zmierza w stronę pałacu. Procesja zatrzymuje się na placu pałacowym, celebrans udziela błogosławieństwa księciu wraz z rodziną oraz całej ludności Monako. Osobne błogosławieństwo skierowane jest do rybaków i morza. Święto św. Dewoty to zawsze wyjątkowe przeżycie dla mieszkańców i turystów, którzy w te dni chętnie przybywają do Monako.

historia św. Dewoty, jako patronki Monako, pozwala na bliższe poznanie historii tego niewielkiego kraju. Jej imię pojawia się również w trakcie relacji z Grand Prix Monaco Formuły 1. Pierwszy zakręt trasy ulicznej dla bolidów w Monako nosi nazwę Zakręt Świętej Dewoty, gdyż znajduje się naprzeciwko kościoła pod Jej wezwaniem.

2018-11-14 11:43

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Droga nawrócenia św. Augustyna

Benedykt XVI w jednym ze swoich rozważań przytoczył wiernym niezwykłą historię nawrócenia św. Augustyna, którego wspomnienie w Kościele obchodzimy 28 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Marcin Zieliński: Znam Kościół, który żyje

2024-04-24 07:11

[ TEMATY ]

książka

Marcin Zieliński

Materiał promocyjny

Marcin Zieliński to jeden z liderów grup charyzmatycznych w Polsce. Jego spotkania modlitewne gromadzą dziesiątki tysięcy osób. W rozmowie z Renatą Czerwicką Zieliński dzieli się wizją żywego Kościoła, w którym ważną rolę odgrywają świeccy. Opowiada o młodych ludziach, którzy są gotyowi do działania.

Renata Czerwicka: Dlaczego tak mocno skupiłeś się na modlitwie o uzdrowienie? Nie ma ważniejszych tematów w Kościele?

Marcin Zieliński: Jeśli mam głosić Pana Jezusa, który, jak czytam w Piśmie Świętym, jest taki sam wczoraj i dzisiaj, i zawsze, to muszę Go naśladować. Bo pojawia się pytanie, czemu ludzie szli za Jezusem. I jest prosta odpowiedź w Ewangelii, dwuskładnikowa, że szli za Nim, żeby, po pierwsze, słuchać słowa, bo mówił tak, że dotykało to ludzkich serc i przemieniało ich życie. Mówił tak, że rzeczy się działy, i jestem pewien, że ludzie wracali zupełnie odmienieni nauczaniem Jezusa. A po drugie, chodzili za Nim, żeby znaleźć uzdrowienie z chorób. Więc kiedy myślę dzisiaj o głoszeniu Ewangelii, te dwa czynniki muszą iść w parze.

Wielu ewangelizatorów w ogóle się tym nie zajmuje.

To prawda.

A Zieliński się uparł.

Uparł się, bo przeczytał Ewangelię i w nią wierzy. I uważa, że gdyby się na tym nie skupiał, to by nie był posłuszny Ewangelii. Jezus powiedział, że nie tylko On będzie działał cuda, ale że większe znaki będą czynić ci, którzy pójdą za Nim. Powiedział: „Idźcie i głoście Ewangelię”. I nigdy na tym nie skończył. Wielu kaznodziejów na tym kończy, na „głoście, nauczajcie”, ale Jezus zawsze, kiedy posyłał, mówił: „Róbcie to z mocą”. I w każdej z tych obietnic dodawał: „Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych” (por. Mt 10, 7–8). Zawsze to mówił.

Przecież inni czytali tę samą Ewangelię, skąd taka różnica w punktach skupienia?

To trzeba innych spytać. Ja jestem bardzo prosty. Mnie nie trzeba było jakiejś wielkiej teologii. Kiedy miałem piętnaście lat i po swoim nawróceniu przeczytałem Ewangelię, od razu stwierdziłem, że skoro Jezus tak powiedział, to trzeba za tym iść. Wiedziałem, że należy to robić, bo przecież przeczytałem o tym w Biblii. No i robiłem. Zacząłem się modlić za chorych, bez efektu na początku, ale po paru latach, po którejś swojej tysięcznej modlitwie nad kimś, kiedy położyłem na kogoś ręce, bo Pan Jezus mówi, żebyśmy kładli ręce na chorych w Jego imię, a oni odzyskają zdrowie, zobaczyłem, jak Pan Bóg uzdrowił w szkole panią woźną z jej problemów z kręgosłupem.

Wiem, że wiele razy o tym mówiłeś, ale opowiedz, jak to było, kiedy pierwszy raz po tylu latach w końcu zobaczyłeś owoce swojego działania.

To było frustrujące chodzić po ulicach i zaczepiać ludzi, zwłaszcza gdy się jest nieśmiałym chłopakiem, bo taki byłem. Wystąpienia publiczne to była najbardziej znienawidzona rzecz w moim życiu. Nie występowałem w szkole, nawet w teatrzykach, mimo że wszyscy występowali. Po tamtym spotkaniu z Panem Jezusem, tym pierwszym prawdziwym, miałem pragnienie, aby wszyscy tego doświadczyli. I otrzymałem odwagę, która nie była moją własną. Przeczytałem w Ewangelii o tym, że mamy głosić i uzdrawiać, więc zacząłem modlić się za chorych wszędzie, gdzie akurat byłem. To nie było tak, że ktoś mnie dokądś zapraszał, bo niby dokąd miał mnie ktoś zaprosić.

Na początku pewnie nikt nie wiedział, że jakiś chłopak chodzi po mieście i modli się za chorych…

Do tego dzieciak. Chodziłem więc po szpitalach i modliłem się, czasami na zakupach, kiedy widziałem, że ktoś kuleje, zaczepiałem go i mówiłem, że wierzę, że Pan Jezus może go uzdrowić, i pytałem, czy mogę się za niego pomodlić. Wiele osób mówiło mi, że to było niesamowite, iż mając te naście lat, robiłem to przez cztery czy nawet pięć lat bez efektu i mimo wszystko nie odpuszczałem. Też mi się dziś wydaje, że to jest dość niezwykłe, ale dla mnie to dowód, że to nie mogło wychodzić tylko ode mnie. Gdyby było ode mnie, dawno bym to zostawił.

FRAGMENT KSIĄŻKI "Znam Kościół, który żyje". CAŁOŚĆ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!

CZYTAJ DALEJ

Nie tylko duchowa przestrzeń

2024-04-25 11:15

[ TEMATY ]

Kurs Alpha

Parafia Czerwieńsk

Archiwum parafii

24 kwietnia odbyło się czwarte spotkanie. Uczestniczyło w nim ponad 40 osób.

24 kwietnia odbyło się czwarte spotkanie. Uczestniczyło w nim ponad 40 osób.

W parafii pw. św. Wojciecha w Czerwieńsku trwa Kurs Alpha.

To cykl 11 spotkań prowadzący do poznania i przypomnienia podstawowych prawd wiary chrześcijańskiej podanych w ciekawej i dynamicznej formie. Na każde ze spotkań składają się wspólny posiłek, katecheza i rozmowa w małej grupie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję