„7 uczuć”, jak większość filmów Marka Koterskiego z Adamem Miauczyńskim w roli głównej, już okrzyknięto arcydziełem. Bo jaka, jak nie arcydzielna, może być opowieść o gościu, który uosabia nasze wyimaginowane wady i kompleksy narodowe, który mówi o nas arcyźle? A jednak nawet pod tym względem do poprzedników filmowi daleko. Jak wiemy spoza ekranu, Koterski chciał być w filmie autentyczny i szczery, bo opowiada o sobie samym.
Ale czy jest szczery? Reżyser cofa się do okresu dzieciństwa, gdy przeżywamy pierwsze miłości, zwycięstwa, porażki, zawody. Bohater przeżywa je intensywnie i sugestywnie. Niestety, „7 uczuć” to film jednego triku, w którym dorośli aktorzy grają dzieci. W rolę Miauczyńskiego wcielił się syn reżysera, Misiek Koterski, a o jego grze można powiedzieć śmiało, że jest irytująca. Film nie ma fabuły, składa się ze scenek-skeczy. Widać, że dobrze bawili się twórcy filmu, gorzej z widzami.
Marzec nie wniósł istotnych zmian do naszej predykcji podziału mandatów w nadchodzących wyborach. Jednak koniec miesiąca zasygnalizował nadejście poważniejszych zmian w perspektywie kolejnych miesięcy.
O ile początek miesiąca determinowany był głównie sporem wokół SAFE, co pozwoliło utrzymać poparcie KO, o tyle druga część miesiąca sygnalizuje istotne przesilenie. Wewnętrzpolską przyczyną tej sytuacji jest niewątpliwie desygnowanie na ewentualnego premiera z ramienia PiS prof. Przemysława Czarnka. Towarzyszące temu pewne uspokojenie sytuacji w PiS znalazło już odzwierciedlenie w sondażach z drugiej połowy marca. Znamionują one pewne odzyskiwanie terenu przez tę formację. Z drugiej strony dość nerwowa reakcja na to ze strony Konfederacji i – zwłaszcza – S. Mentzena, znowu osłabiła w końcówce miesiąca to ugrupowanie. Drugim elementem rzutującym na sytuację, jest niewątpliwie wojna z Iranem, a raczej jej ekonomiczne konsekwencje. To jest właśnie czynnik, który z pewnością silnie wpłynie na notowania kwietniowe i wynikający z tego podział mandatów.
W Wielkiej Brytanii upada ustawa o wspomaganym samobójstwie. Jej przeciwnicy w Izbie Lordów skutecznie blokują projekt licznymi poprawkami i debatami.
„Módlmy się o kulturę życia” – ponownie apelował kilka tygodni temu abp John Sherrington. Podkreślając sprzeciw Kościoła wobec tej ustawy wzywał do modlitwy za parlamentarzystów.
1 kwietnia był ostatnim dniem, w którym Jan Paweł II koncelebrował w swoim apartamencie Mszę św. Dzień później, 2 kwietnia 2005 r., o godzinie 21.37 Papież Polak odszedł do Domu Ojca, pozostawiając Kościołowi i światu niezwykłe dziedzictwo wiary, nadziei i miłości. W rocznicę jego śmierci wierni na całym świecie powracają pamięcią do ostatnich chwil życia Ojca Świętego, które stały się przejmującym świadectwem zjednoczenia z Chrystusem w cierpieniu.
Wspomnienia z tego czasu przybliża w swojej najnowszej książce „Największy z rodu Polaków” (wyd. Biały Kruk), zilustrowanej fotografiami Adama Bujaka, Jolanta Sosnowska – autorka i redaktorka wielu książek poświęconych życiu i pontyfikatowi Jana Pawła II, w tym monumentalnej czterotomowej biografii „Hetman Chrystusa”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.