Reklama

Niedziela Małopolska

Wszystko z Niepokalaną

To był tragiczny czas dla Francji. Rewolucja lipcowa obaliła króla Karola X. Paryż wrzał, a krew znowu popłynęła ulicami miasta. I właśnie w te dni, w nocy z 18 na 19 lipca 1830 r. podczas snu, siostrze Katarzynie Laboure ukazał się anioł, który zaprowadził ją do zakonnej kaplicy. Tam zjawiła się Matka Boża, która skarżyła się na publiczne łamanie przykazań, zapowiedziała kary, jakie spadną na Francję i zachęcała Katarzynę do modlitwy i uczynków pokutnych. To wydarzenie było zapowiedzią kolejnych cudów

Niedziela kielecka 43/2018, str. IV

[ TEMATY ]

apostolat

Tomasz Kłosowicz

Powitanie figury św. Michała Archanioła zgromadziło wiele osób

Kilka miesięcy później, w sobotę 27 listopada 1830 r., w tej samej kaplicy przy ulicy du Bac Maryja objawiła się po raz kolejny pochodzącej z wielodzietnej rodziny (była dziewiąta z jedenaściorga rodzeństwa) siostrze miłosierdzia, Katarzynie. Tym razem Maryja powierzyła jej misję wybicia medalika – Cudownego Medalika.

Katarzyna nigdy nie chodziła do szkoły, nie pozwoliła jej na to bieda. Kiedy miała 9 lat, zmarła jej matka. Zaraz po pogrzebie Katarzynę zabrała do siebie ciotka Małgorzata. W tym czasie starsza siostra Katarzyny wstąpiła do zakonu Sióstr Miłosierdzia (szarytek). Kiedy jej starsze rodzeństwo opuściło dom, ojciec wezwał Katarzynę, by pomogła mu w prowadzeniu gospodarstwa. Katarzyna, a raczej Kasia miała wtedy 12 lat. Posłuszna, z całą energią zabrała się do nowych obowiązków, zajmując się wychowywaniem najmłodszego brata i siostry. Kiedy miała dwadzieścia lat, postanowiła iść w ślady swojej starszej siostry i zamierzała wstąpić do zgromadzenia szarytek. Ojciec stanowczo przeciwstawił się temu i wysłał ją do swojego brata, aby pomagała mu prowadzić skromną restaurację, później pomagała bratowej w prowadzeniu pensjonatu. Myśl o wstąpieniu do zakonu nie opuszczała jej ani na chwilę, nawiązała kontakt z siostrami miłosierdzia i wstąpiła do zakonu w 24 roku życia.

Cudowne medaliki z ulicy du Bac

Katarzyna o objawieniu Maryi oraz o otrzymaniu polecenia zawiadomiła spowiednika, o. Aladela. Kapłan, nie chcąc sam decydować, poradził się arcybiskupa Paryża. Ten po zbadaniu sprawy orzekł, że nie widzi w tym nic, co sprzeciwiałoby się nauce katolickiej. 30 czerwca 1832 r. wybito 1500 pierwszych medalików, o które prosiła Matka Boża.

Reklama

Szybko zyskały sobie tak wielką sławę, że zaczęto je nazywać mianem „cudownego medalika”. W ciągu kolejnych 10 lat w samym Paryżu wybito w różnych wielkościach ponad 60 milionów sztuk.

Siostra Katarzyna została cicha i nieznana. O swoim objawieniu powiedziała jedynie swojemu spowiednikowi. W 1831 r. Katarzyna skierowana została do pracy w hospicjum przy ulicy Picpus i tam, w ukryciu i cichości, dokończyła swojego skromnego życia. Zmarła 31 grudnia 1876 r. Jej ciało spoczywa w kaplicy nowicjatu w domu macierzystym sióstr w Paryżu. 24 lata po objawieniu medalika przez Niepokalaną papież Pius IX ogłosił dogmat Niepokalanego Poczęcia Maryi, a w 4 lata później Matka Boża objawiła się jako Niepokalane Poczęcie św. Bernadetcie Soubirous (1858). Beatyfikacji Katarzyny dokonał papież Pius XI, 28 maja 1933 r., a do chwały świętych wyniósł ją papież Pius XII w 1947 r.

Apostolat Maryjny

W Polsce założycielem – wskrzesicielem i jednocześnie pierwszym dyrektorem krajowym Apostolatu Maryjnego został ks. Teofil Hermann ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo. W 1994 r. dzięki ks. Teofilowi powstał Centralny Ośrodek Apostolatu Maryjnego w Warszawie. Zmarł w 2003 r. w opinii świętości.

Reklama

Kilka tygodni temu w Kielcach odbył się Krajowy Zjazd Moderatorów Diecezjalnych Apostolatu Maryjnego. Podczas kilkudniowego modlitewnego spotkania jego uczestnicy modlili się, brali udział w konferencjach i spotkaniach, a także zwiedzali region Świętego Krzyża. Eucharystii inaugurującą zjazd przewodniczył wielki przyjaciel i opiekun Apostolatu bp Marian Florczyk. W kościele na kieleckiej Karczówce wygłosił homilię do zebranych z całej Polski czcicieli Maryi. Mówił w niej o wielkim kulcie Maryi, którym się cieszy wśród Polaków. Mówił o roli polskich matek w wychowaniu dzieci do miłości Boga i Ojczyzny. Ubolewał nad „odchodzeniem” Europy od wiary, podkreślając, że Polska jeszcze została ostoją katolicyzmu. A krzewienie wiary biskup widziałby w stowarzyszeniach i wspólnotach. – Stowarzyszenie Cudownego Medalika to olbrzymia siła, olbrzymia nadzieja, pojedyncza rodzina nie ma szans – mówił biskup. – Trzeba nam się wciąż uciekać do Maryi, bo Ona jest wzorem matki, wierności, trzeba u Niej szukać schronienia, trzeba przy niej trwać i prosić Ją o opiekę nie tylko nad nami i nad naszymi rodzinami, ale i nad Kościołem – podkreślał.

Ks. Jerzy Basaj ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo od 2015 r. pełni funkcję krajowego dyrektora Apostolatu Stowarzyszenia Cudownego Medalika. – Po święceniach kapłańskich już w pierwszej parafii zetknąłem się z Apostolatem Maryjnym. Od tego czasu mija już 21 lat. Później zawsze gdzieś na różnych płaszczyznach spotykałem się z Apostolatem. Zakochałem się w Apostolacie Maryjnym, a szczególnie, jeśli mogę tak powiedzieć, zakochałem się w Najświętszej Maryi Pannie, którą Pan Jezus z wysokości krzyża uczynił moją Mamą. Co szczególnego jest w Apostolacie? To, że próbujemy, wpatrując się w Najświętszą Maryję Pannę, od Niej uczyć się swojej wiary, znajomości Boga Trójjedynego. Uczymy się odpowiadać Panu Bogu na wzór Maryi – oto ja Twoja służebnica, Twój sługa. Szczególnym znakiem nas – apostołów maryjnych właśnie jest ten znak, który Matka Boża objawiła Katarzynie Laboure, a dziś nazywany jest cudownym medalikiem.

– To spotkanie w Kielcach – mówi ks. Basaj – jest kontynuacją naszych corocznych spotkań moderatorów diecezjalnych, ponieważ nasze stowarzyszenie jest hierarchiczne. W poszczególnych diecezjach stowarzyszeniem opiekuje się moderator. Jest to osoba świecka i jest również ze strony duchownej ksiądz, który ma pieczę nad całą diecezją. W poszczególnych parafiach danej diecezji są przewodniczące parafialne i jest kapłan, który w tej parafii opiekuje się daną wspólnotą. Podczas naszych corocznych spotkań formacyjnych dzielimy się tym, co nam się udało osiągnąć, przez ostatni rok od naszego spotkania, dzielimy się sukcesami i porażkami. Wiemy, że jeśli my jesteśmy tu na ziemi zjednoczeni przy Maryi, to razem z Nią, dzięki Jej wstawiennictwu możemy coś zmienić w sobie i w tym świecie, czy ludziach, których Opatrzność stawia na drodze naszego codziennego wędrowania do domu Ojca.

Dlaczego jesteśmy w Kielcach? Ponieważ Kielce – wyjaśnia ks. Basaj – wybijają się na pierwsze miejsce jeżeli chodzi o ilość wspólnot w poszczególnych parafiach. W diecezji kieleckiej jest tych wspólnot ponad sto. To nasze spotkanie tutaj jest wyróżnieniem dla diecezji. Współczesny świat wręcz narzuca nam fałszywy obraz rzeczywistości i mówi, że nie ma Pana Boga, ale mimo to wiele osób poszukuje tej rzeczywistości związanej z Jezusem. Często człowiek boi się powiedzieć, dać świadectwo, że Bóg zadziałał w jego życiu. – Mam wiele takich świadectw, które ewidentnie pokazują, że to, co robimy, ma sens. Wiemy, że nie pokażą nas w liberalnych mediach, ale nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby pokazać człowiekowi w tym czasami zwariowanym świecie, że jest rzeczywistość, dzięki której można siebie odnaleźć, i realizować pragnienie swego serca. A jeśli człowiek nawet odrobinkę otworzy swoje serce dla Pana Boga, to i trud staje się inny, i cierpienie staje się znośne, i sąsiad, który uprzykrza się codziennie staje się inny.

Stowarzyszenie każdego roku w ostatnią sobotę lipca ma na Jasnej Górze swoje coroczne spotkanie czcicieli Matki Bożej. W tym roku na Jasną Górę przyjechało trzy tysiące sto osób. Miałem zaszczyt prowadzić rozważania Apelu Jasnogórskiego, po którym wręczaliśmy ten znak opieki Matki Bożej – Cudowny Medalik i tak około półtora tysiąca osób przyjęło ten medalik – mówi ks. Basaj.

Pan Bóg wybiera

– Nic nie dzieje się bez Bożej woli – mówi Halina Pilewska, diecezjalny moderator Apostolatu Maryjnego. Moje dojrzewanie do bycia uczniem Maryi rozpoczęło się w Domu Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo w Kielcach, gdzie pracowałam jako wychowawca. Tam właśnie odnalazł mnie Dyrektor Krajowy Apostolatu Maryjnego i powierzył mi wielkie zadanie – prowadzenie tego dzieła w diecezji kieleckiej. 14 marca 1997 r. założony został Apostolat Maryjny przy bazylice katedralnej w Kielcach, aby ze wzgórza katedralnego Matka Boża Łaskawa posyłała nas do różnych parafii. Owocem naszej 22-letniej pracy apostolskiej jest już 105 grup maryjnych. Czy to dużo? Chciałoby się, aby w każdej parafii Maryja miała swoich uczniów. Trzeba się cieszyć, bo jest nas ponad 1000 osób – gorliwych czcicieli Niepokalanej. Niestety, wśród założonych grup ok. 20 to grupy słabe, które nie przejawiają żadnej działalności. Czy uda się je ożywić? Nie jest to łatwe, ale właśnie takie zadanie otrzymały powstałe nowe okręgi Apostolatu Maryjnego. Muszę podkreślić, że wszędzie tam, gdzie kapłani są zatroskani o powstałe wspólnoty modlitewne, tam są widoczne dobre owoce. Niezwykle ważną funkcję w rozwoju grup modlitewnych mają comiesięczne spotkania formacyjne, na których obecny jest kapłan – opiekun. Ważne są spotkania, zjazdy, dni skupienia, rekolekcje, pielgrzymki, one jednoczą i ubogacają, zbliżają nas do siebie i do Boga.

Modlą się za kapłanów, rodziny i ojczyznę

– W roku bieżącym w sposób szczególny modlimy się o pokój na świecie, za prześladowanych za wiarę, za nasze rodziny, o nowe święte powołania kapłańskie, misyjne i zakonne. W sposób szczególny modlimy się za naszą umiłowaną Ojczyznę, dziękując za jubileusz 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Każdego dnia staramy się wypełnić choć jedną z 10 rad dla Apostolatu. Modlitewną pamięcią obejmujemy zmarłych bliskich z naszego Stowarzyszenia, a jest ich dużo, bo ponad 200 osób – podkreśla Halina Pilewska.

Korzystając z okazji chciałabym zachęcić innych do włączenia się w działalność Apostolatu Maryjnego. Przyjdź, zobacz, dołącz do nas, nasz cel; bliżej poznawać i pokochać i naśladować Maryję i Jezusa. Słowa podziękowania kieruję pod adresem naszego biskupa Mariana Florczyka, ks. Jana Jagiełki, ks. Jerzego Korony, diecezjalnego opiekuna Apostolatu, dziękuję wszystkim opiekunom moderatorom, za troskę, by rosły szeregi gorliwych czcicieli Maryi.

2018-10-24 10:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Apostolat „Dwunastka” – 3265 osób na modlitwie

To jest wielka, modlitewna akcja w naszych parafiach – za powołanych i o powołania. To odpowiedź wrocławskiego Kościoła na Rok Eucharystii.

Wszystko, co dobre jest zazwyczaj bardzo proste i tak właśnie jest w wypadku akcji pod hasłem Apostolat Modlitwy „Dwunastka”. Chrystus mówił, że „gdzie dwaj, albo trzej zebrani w Imię moje…”, a tu wchodzących w nurt modlitwy jest aż dwanaście osób, czyli dokładnie tyle, ilu Apostołów potrzebował Jezus, aby zanieść Ewangelię światu.

Ks. Arkadiusz Krziżok dyrektor Wydziału Duszpasterskiego we wrocławskiej kurii i koordynator Apostolatu mówi krótko: Trwa rok Eucharystii, ale nie ma Eucharystii bez kapłanów.

Powołań jest mniej, niż kiedyś, wystarczy śledzić informacje na temat liczby wyświęconych każdego roku księży. W tym roku w naszej archidiecezji mamy 10 neoprezbiterów, ale już w Legnicy zaledwie 6, a w Świdnicy 5.

1 grudnia 2019 r., czyli w pierwszą niedzielę Adwentu, w Kościele w Polsce wystartował nowy, trzyletni program duszpasterski pod hasłem „Eucharystia daje życie”. Kościół wrocławski odpowiedział mocny głosem: Modlimy się, nie ma Eucharystii bez kapłanów.

– Jeszcze nam księży nie brakuje, ale jeśli tendencja będzie spadkowa, może się zdarzyć, że za jakiś czas odczujemy ich brak. Niestety, nie wszyscy kapłani idą drogą świętości – mniejsze i większe skandale z udziałem kapłanów szkodzą Kościołowi, nie przysparzają wiernych, gorszą. Każda rana zadana Kościołowi, przez ludzi Kościoła zwłaszcza, jest i bolesna, i niszcząca, dlatego musimy budzić świadomość konieczności modlitwy za powołanych. Uważamy, że intensywna modlitwa o powołanych i za powołanych powinna być podjęta w sposób aktywny, zorganizowany – mówi ks. Krziżok i dodaje, że w wielu parafiach naszej archidiecezji nie ma nawet Mszy w pierwsze czwartki miesiąca w intencji powołań, nie ma adoracji, pewne rzeczy zanikły, a to niedobrze i dlatego trzeba działać.

Kościół zawsze modlił się i modli za duchowieństwo i kandydatów, ale ważne jest, aby ludzie świeccy też mogli podjąć odpowiedzialność, mieli w tym swój realny udział. – Policzmy się, zobaczmy potrzebę, kłujmy świadomość, bo w tej sprawie trzeba działać. W związku z tym pomyślałem, że na wzór Dwunastu Apostołów podejmiemy szturm modlitewny o powołania kapłańskie, zakonne i misyjne oraz za powołanych – wyjaśnia kapłan.

Jak to działa?

Akcja jest prosta. Jeszcze pod koniec ubiegłego roku do wszystkich parafii dotarły informacje na temat Apostolatu „Dwunastka”. Księża proboszczowie zostali poproszeni o to, aby zaprosić wiernych do podjęcia modlitwy. Ważne, aby znaleźć przynajmniej dwunastu chętnych, którzy przez okres jednego roku będą się modlić w intencji powołań i za powołanych. W każdej parafii może powstać wiele „Dwunastek”, ale ważne, by była przynajmniej jedna.

– Wydawało się, że znalezienie takich osób w parafii nie powinno być trudne – są rady parafialne, środowiska liturgicznej służby ołtarza, starsi lektorzy, osoby zaangażowane w Żywy Różaniec. Propozycja jest skierowana absolutnie do wszystkich. Do tych, którzy przychodzą do kościoła, ale nie chcą angażować się w żadne grupy i wspólnoty, także. To nie jest modlitwa na całe życie, to zobowiązanie na rok – choć mam nadzieję, że ci, którzy podejmą wyzwanie już z nawykiem tej modlitwy zostaną – mówi ks. Krziżok.

Chodzi o to, by modlić się jedną krótką modlitwą każdego dnia. Podjęcie tej modlitwy zobowiązuje nas do modlitwy, nie udziału w spotkaniach.

Dobry przykład idzie z góry

– Prosiłem też, aby księża sami zaangażowali się w Apostolat, aby zostali częścią „Dwunastki” i naprawdę wielu za tą radą poszło pociągając w ten sposób swoich parafian – wyjaśnia ks. Arkadiusz.

Formalnie wygląda to tak: osoba, która chce dołączyć zgłasza się do swojego proboszcza, podpisuje deklarację – ten podpis jest ważny, bo pozwala wziąć odpowiedzialność za podjętą decyzję – i dostaje obrazek, na którym są dwie modlitwy do wyboru, każdego dnia odmawiamy tylko jedną. Z drugiej strony jest miejsce na podpis i zaznaczenie okresu modlitwy.

Ważne, aby znaleźć przynajmniej dwunastu chętnych, którzy przez okres jednego roku będą się modlić w intencji powołań i za powołanych. W każdej parafii może powstać wiele „Dwunastek”, ale ważne, by była przynajmniej jedna.

– Deklaracja jest imienna, księża złożyli do naszego Wydziału listy osób modlących się w swoich parafiach, ponieważ mamy zamiar stworzyć z nich księgę modlących się za powołania i powołanych, tzw. Eucharystyczną Księgę Modlitwy – wyjaśnia.

Kto odpowiedział?

– W archidiecezji mamy 298 parafii, odpowiedziało 167, 131 nie odezwało się w ogóle. Razem, każdego dnia modli się dziś 3265 osób. Powstało 212 „Dwunastek” w dekanatach spoza Wrocławia i 60 Dwunastek z dekanatów wrocławskich. Zależało nam, aby była jedna „Dwunastka” w każdej parafii, dlatego liczyłem na ponad 3,5 tys. osób – mówi ks. dyrektor.

Rekordzistą jest parafia pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Lubszy, tam ks. Józef Meler tak zmobilizował wiernych, że powstały 32 „Dwunastki”, choć parafia liczy zaledwie 2376 osób, a w tym są również dzieci, czyli społeczność jest niewielka.

384 osoby modlą się w Lubszy

Ks. Józef Meler, proboszcz parafii mówi, że większość osób zwerbował do modlitwy w czasie kolędy. – Pytałem zwyczajnie: Jesteś chrześcijaninem, czy mógłbyś podjąć? Sprawa jest bardzo ważna, my, księża potrzebujemy modlitwy, bez niej trudno nam pracować i służyć. Zresztą, w parafii mamy dwóch kleryków, którzy w tej chwili są we wrocławskim seminarium, to też uczy nas odpowiedzialności za nich. W naszych modlitwach są więc szczególnie obecni nasi klerycy, ale wiadomo, że „Dwunastki” ogarniają modlitwą wszystkich już powołanych i tych, których Pan Bóg wybiera. Do modlitwy trzeba ludzi zapraszać, zachęcać, przypominać im, że to ważna sprawa – mówi ks. Józef i dodaje, że jeśli w przyszłym roku akcja zostanie podtrzymana, to ma nadzieję w czasie kolędy zaprosić kolejne osoby. – Modlitwa musi trwać, ale planować zbyt dużo i daleko nie należy, kto wie co będzie w przyszłym roku, czy z wizytą duszpasterską w ogóle pójdziemy? Bóg sam wie najlepiej, co jest nam potrzebne – dodaje.

Do Apostolatu „Dwunastka” można dołączyć w każdej chwili. Wystarczy przyjść do księdza proboszcza i spytać o taką możliwość, a potem wpisać swoje imię i nazwisko oraz datę, w której zaczniemy się modlić. No i wytrwać w codziennym powierzaniu Panu Bogu kapłanów, przygotowujących się do kapłaństwa i tych, których On wybiera i chce powołać, ale muszą usłyszeć Jego głos i dać odpowiedź.

CZYTAJ DALEJ

Jest akt oskarżenia ws. profanacji wizerunku Matki Bożej

2020-07-01 12:49

[ TEMATY ]

Matka Boża

profanacja

youtube.com

Akt oskarżenia wobec trzech osób, skierowała do sądu prokuratura w Płocku (Mazowieckie). Sprawa dotyczy rozlepiania w 2019 r. wokół kościoła nalepek z wizerunkiem Matki Bożej w tęczowej aureoli.

Aktem oskarżenia objęto trzy osoby: Elżbietę P., Annę P. oraz Joannę G. Wszystkim przedstawiono zarzuty z art. 196. Kodeksu karnego, czyli obrazy uczuć religijnych poprzez znieważenie przedmiotu czci religijnej – poinformowała w środę PAP prokurator rejonowa w Płocku Małgorzata Orkwiszewska.

Postępowanie w sprawie obrazy uczuć religijnych zostało wszczęte po tym, gdy w nocy z 26 na 27 kwietnia 2019 r. wokół kościoła św. Dominika w Płocku rozlepiono nalepki z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, na których postaci Maryi i Dzieciątka otoczone były aureolami w barwach tęczy. Nalepki te pojawiły się wówczas m.in. na koszu na śmieci i na przenośnej toalecie.

Z ustaleń postępowania wynika, że wszystkie osoby objęte aktem oskarżenia działały wspólnie i w porozumieniu

powiedziała PAP prokurator Orkwiszewska.

Jak wyjaśniła, akt oskarżenia wobec Elżbiety P., Anny P. i Joanny G. został skierowany do płockiego Sądu Rejonowego. Dodała, iż zarzuty aktu oskarżenia dotyczą „rozklejenia na toalecie, koszu na śmieci, transformatorze, znakach drogowych i ścianach budynków wydruków przedstawiających przerobiony obraz Matki Bożej Częstochowskiej z widoczną aureolą w kolorach tęczy, będącej symbolem społeczność LGBT„.

Według art. 196 kodeksu karnego, kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

aw/PAP

CZYTAJ DALEJ

Prezydent przedstawił Eko-Kartę, czyli deklarację wsparcia inicjatyw ekologicznych

2020-07-03 20:05

[ TEMATY ]

ekologia

kampania

Andrzej Duda

PAP

Szklarska Poręba wizyta prezydenta Dudy

Prezydent Andrzej Duda przedstawiał w piątek Eko-Kartę będącą - jak mówił - deklaracją jego zdecydowanego wsparcia dla inicjatyw na rzecz czystego powietrza, energii odnawialnej, efektywnego wykorzystywania zasobów wody, właściwej gospodarki odpadami i zwiększenia nakładów na edukację ekologiczną.

Prezydent odwiedził w piątek popołudniu Dolnośląskie Centrum Sportu, gdzie przedstawił "Eko-Kartę" zawierającą propozycje dla Polaków dotyczące ochrony środowiska naturalnego.

"To jest deklaracja mojego zdecydowanego wsparcia dla inicjatyw już rozpoczętych i tych przyszłych na rzecz czystego powietrza, rozwoju źródeł energii odnawialnej, efektywnego wykorzystywania zasobów wody, ochrony przyrody i właściwej gospodarki odpadami, a także obietnica podejmowania kolejnych działań na rzecz zwiększenia nakładów na edukację ekologiczną i promocję tych wartości wśród dzieci i młodzieży" - powiedział Duda.

Wskazywał, że już dziś wdrażany jest "cały szereg programów o charakterze ekologicznym, mających chronić powietrze i klimat". "Mamy nadzieję, że co najwyżej do 2035 roku połowa produkowanej energii elektrycznej to będzie energia produkowana ze źródeł odnawialnych, tzw. zielona energia. To będzie energia pochodząca z fotowoltaiki, z ferm wiatrowych, a także ze wszystkich innych zielonych źródeł, jakie tylko będziemy mogli wykorzystać" - powiedział prezydent.

Jak zaznaczył, chodzi też o realizację przyjętych dwa lata temu założeń nowego miksu energetycznego dla Polski. Wskazał też na programy: "Czyste powietrze" - zakładający termomodernizację budynków i wymianę palenisk; "Twój Prąd", czyli dofinasowanie instalacji paneli fotowoltaicznych; "Miasto z klimatem" i "Dom z klimatem", czyli tworzenie przyjaznej przestrzeni miejskiej, gdzie jest więcej zieleni i zbiorników wodnych.(PAP)

autor: Marzena Kozłowska, Piotr Doczekalski

mzk/ pdo/ mok/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję